Gość: Byly Klient TPSA
IP: *.prenet.pl
05.10.05, 20:25
Spotkalem sie z czyms takimpodalem nazwisko, adres, miasto i odpowiedz byla
jak w artykule, ale po podaniu panienskiego nazwiska zony kolegi numer
dostalem. Na pytanie dlaczego tak jest, przeciez nie musze znac nazwiska
panienskiego uslyszalem, ze pod tym adresem jest taki abonent i juz. (Jak z
gotowaniem rosolu przez kobiete w TYCH dmniach w 7 garnkach... BO TAK!!)
A co do wymyslow TPSA to naprawde juz mnie nic nie dziwi.
Ale na ich obrone podam przyklad z mojej spoldzielni: Na wykazie mieszkancow w
klatce nie ma nazwisk (Ustawa :/) a na domofonie przed drzwiami sa... na
drzwiach tez... to dlaczego nie ma na oficjalnym wykazie?