Koszykarze Tytana nie dali rady faworytom

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 06:53
Ury, moze by tak wstawic mlodych na koncowjke, jak juz wszystko wiadomo,
jesli idzie o wynik, w 5 minut nie odrobisz 20 pkt,nie z Kwidzyniem :/ kiedy
oni maja grac, jak nie w takim momencie? To jest wlasnie polskie szkolenie
mlodziezy :/
    • Gość: Sturm Re: Koszykarze Tytana nie dali rady faworytom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.05, 15:42
      masz racje Dymczasem, Ury jest debilem i nie widzi tego, ze warto chlopakow
      wpuszczac zeby sie uczyli gry na poziomie, jak nie w meczu z Kwidzyniem to
      kiedy ich wpusci ? ;/
    • Gość: rusiu Re: Koszykarze Tytana nie dali rady faworytom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 17:17
      Mamy bardzo dzielnych zawodników. Ale tylko siedmiu!!! Ury!!!! Nie widzisz, że
      najwyższa pora wprowadzać młodych? Chcesz ich wpuscić dopiero jak zniosą z
      wyczerpania doświadczonych?

      • Gość: Ury Cicho sza! Ja się znam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 20:28
        Najlepszym trenerem jestem. Strateg ze mnie wyśmienity. Więc mi tu nie
        podskakiwać. Na WFie w gimnazium takie doświadczenie zdobyłem, że wiem co robię.
        • Gość: rusiu Re: Cicho sza! Ja się znam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 22:00
          Czy mam rozumieć, że Twoja edukacja zakończyła się aż na poziomie gimnazjum?
          (ho, ho jest się czym pochwalić!) Któż to Cię tak wyszkolił, jeśli to nie
          tajemnica?
        • Gość: leszcz Re: Cicho sza! Ja się znam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 10:28
          widać że w czewie modne stało się podszywanie pod kogoś ale to normalne w tej
          słynacej z wielu znawców i wielki ch trenerów mieścinie, z tego co się
          orientuje to kazdy z trenerów częstochowskich to w-ista jedni uczą na wioskach
          dzieci bykom jaja bujać inni maja doktoraty i przerosty ambicji, jedni uczą w
          gimazjach ( nieszczesny trener tytana) inni cicho siedzą a głos zabieraja
          anonimowo, ciekawe czy kiedykolwiek był u was dobry trener, zastanówcie się na
          spokojno, bo najłatwiej krytykować kiedy się nie ma o tym zielonego pojęcia, co
          do młodych to trzeba przyjść na treningi, co ja czasami czynię i zobaczyć co
          robią ci wielcy młodzi, oni nie sa wstanie zapamiętać i podać swoich imion
          kiedy ćwiczą bo ich kilka szarych komórek tego nie obekmuje, współczucie dla
          trenera za wiele nerwów ,używanie w wypowiedziach sformułowań typu debil
          swiadczy o podobnum poziomie wypowiadajacego się albo jeszcze niższym
    • Gość: niezorientowany Re: Koszykarze Tytana nie dali rady faworytom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 22:29
      mam wrażenie że nie są to tylko głosy konstruktywnej krytyki,ale przede
      wszystkim "wycieczki" personalne tzw. "środowiska" które może mieć rację ,ale
      nie koniecznie.

      Mamy poważny problem w Rakowie i Tytanie - środowisko domaga się
      sukcesów,podobno nie ma kasy i dlatego zatrudniamy na stanowiskach trenerskich
      tych co birą najmniej albo potrafią się podlizać zarządowi czy też (ładne ale
      puste słowo) kochają klub , i to jest największy problem zmienić myślenie .
      albo rób coś dobrze i bierz za to kasę , albo bawmy się na własnym
      częstochowskim podwórku i nie podniecajmy się.będziemy wszyscy zdrowsi. czego
      wam wszystkim życzę!!!
      • Gość: niestety Re: Koszykarze Tytana nie dali rady faworytom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.05, 23:03
        w tych glosach nie ma za grosz kostruktywnej krytyki
        • Gość: H-34 Re: Koszykarze Tytana nie dali rady faworytom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 23:20
          Krytyka konstruktywna: Mecz z bardzo dobrą drużyną, przygotowaną do sezonu i
          wiedzącą o co gra. W obecnej sytuacji tak to się musiało skończyć. Mamy niezłą
          drużynę, 2 dobrych wysokich, ogranych zawodników na innych pozycjach. Nie są
          przygotowani do sezonu - ani taktycznie, ani wydolnościowo, ani nawet rzutowo (
          zresztą jedno pociąga za sobą drugie). Trzeba po prostu poprawiać wszystko po
          kolei. Trener ma tu łatwą robotę - muszą trenować, ćwiczyć zgranie i wyniki
          przyjdą. Największa jednak różnica w grze obu drużyn dotyczyła obrony- nasi nic
          nie bronią ! Postawiłbym na obronę i poprawę skuteczności rzutowej w pierwszej
          kolejności - chociaż, jak już pisałem poprawić trzeba wszystko, tylko że to nie
          takie proste... W sumie - zobaczycie, że będzie dobrze, liczy się koniec
          sezonu. Trzeba oczywiście wzmocnień, ale na to się raczej nie zanosi.Musi być
          jednak duch rywalizacji w drużynie a tego nie widać - to uwaga do trenera. To
          tyle, graliśmy chyba z liderem, więc bez paniki !
          • Gość: Dymczasem Re: Koszykarze Tytana nie dali rady faworytom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 21:03
            masz pelna racje, ale mnie chodzi tylko o to, ze mlodzi gdzies musza sie uczyc,
            nieprawdaz? tylko to, wpuscic ich, jak jest juz wynik jasny, tol chyba nie
            wymaga wieljkiej wiedzy ani wyczucia :/
    • Gość: Rafek Re: Koszykarze Tytana nie dali rady faworytom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.05, 11:28
      Widac braki w przygotowaniach. Skoro Trepiego ktory byl zazwyczaj strasznie szybki obiejeżdżali jak krzesełko to o innych nie ma co mówić. Jesli się nie nadąża w obronie to nie ma mowy io tym elemencie wykonywanym poprawnie. Chłopaki są usprawiedliwieni, bo Basket to wykorzystał bezbłędnie. Myślę że może byc tylko lepiej. Nie zmienia to faktu że zawodnicy którzy grają ze sobą nie pierwszy sezon mają klopoty z komunikacją, prostego przekazania nie potrfili ze sobąb zrobić, a jak coś próbowali to poruszali sie po boisku jak juniorzy nie wiedząc gdzie mają pobiec. Od myslenia was nie zwalnia brak przygotowań. A w ataku niestety nie było lepiej. Próba 2 sekundowa zagrania jakiejś zagrywki nakreślonej zapewne przez trenera nie dość, że nieskutecznej to wykonania nawet koncepcja nie za bardzo sie nakreślała. Ale bedzie lepiej kiedy wróci skuteczność bez niej nawet najlepsze rozwiazania nie dzialają. Koncepcja taka -"teraz ja rzucę" nieważne czy z czystej czy nie pozycji, czy czterech przedemną czy z przed ręki czy nie czy z przygotowanej pozycji czy nie sie nie sprawdza z dobrymi drużynami(jak wam siedzi tak jak w sezonie ubieglym sprawdzała sie czasem ale ze slbymi ekipami). Koszykówka to prosta gra nie wymaga jakiś niestworzonych rozwiązań. Czasem najlepsze są proste rozwiązania ale skuteczne i jak najlepiej wykonane i tego wam życzę i zwycięstw. Teraz jednak powinniście wyciągnąć wnioski i bedzie dobrze choc bedzie trudniej chocby dlatego że lawka to niedoświadczeni juniorzy i pole manewru staje sie ograniczone(może i maja talen ale póki nie zdobędą doświadczenia praktycznie ława jest przez to zbyt krótka) a przeciwnicy nie śpią... Zwycięstw życze i bedę za nie trzymal kciuki. Pozdrawiam.
      • Gość: pkowalik Re: Koszykarze Tytana nie dali rady faworytom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 20:30
        Wypowiedź trenera o meczu z Basketem i o naszych juniorach:

        sport.czest.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=1331&mode=thread&order=0&thold=0

        Zapraszam!
      • Gość: Dymczasem Re: Koszykarze Tytana nie dali rady faworytom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 21:05
        a ja znow to samo, ze Ci "niedoswiadczeni juniorzy" gdzies sie musza
        doswiadczac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja