Wpadka "bombowego" dowcipnisia

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 22:40
Pani Moniko z tego co wiem to dowcipasa zatrzymała dzielna Straż Miejska i
dowiozła do III Komisariatu Policji.Pozdrawiam
    • Gość: re Re: Wpadka "bombowego" dowcipnisia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 23:40
      Tomaszu nie podniecaj się...
      - to tylko dowcipniś !
      • Gość: re [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 23:45
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: rafidel Wpadka "bombowego" dowcipnisia IP: *.21.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.05, 07:26
      Szanowna pani redaktor nie ma niestety dokładnych informacji.Dowcipnisia,
      niedoszłego terrorystę faktycznnie ujęła i dowiozła do Komisariatu III Policji
      Straż Miejska.Informacje mam z naprawdę wiarygodnego źródła.Mogę nawet podać
      nazwiska tych funkcjonariuszy.Proszę dokładniej pozyskiwać swoje informacje
      pani Moniko.Dziękuję
    • Gość: 123 Re: Wpadka "bombowego" dowcipnisia IP: *.man.czest.pl 13.10.05, 11:18
      Czy to ważne kto zatrzymał, ważne jest to że debil teraz 10 razy się zastanowi
      zanim coś głupiego wymyśli i zrobi.
      • Gość: strażnik Re: Wpadka "bombowego" dowcipnisia IP: 82.160.8.* 13.10.05, 13:17
        Gość portalu: 123 napisał(a):

        > Czy to ważne kto zatrzymał, ważne jest to że debil teraz 10 razy się zastanowi
        > zanim coś głupiego wymyśli i zrobi.

        Słuszne stanowisko. I takie też powinno być przesłanie tego njusa.
        Wszyscy jednak jesteśmy zakładnikami swoich zachowań, dlatego tez trudno się
        dziwić podniesionemu sprzeciwowi. Zwłaszcza w sytuacji, gdy na forum panuje
        "przychylna aura" względem pracy straży miejskiej. Trudno winić strażników, że
        upominają się o rzetelność informacji, w sytuacji gdy większość doniesień i
        wypowiedzi ma miejsce w nieprzychylnym duchu. Trudno oczekiwać, aby ktoś kto w
        tym przypadku wykonał rzetelnie swoją pracę, dowiedział się z prasy o zupełnie
        innym obrazie sytuacji w której brał udział. W tym i podobnych wypadkach
        strażnicy mieli swoje "5 minut" i dobrze.
        Kreowany przez media vox populi domaga się tego, a kiedy już dochodzi do
        spełnienia wymogu - doniesienie rozmija się z rzeczywistością.
        Faktycznie było tak, jak opisują strażnicy, choć trudno dopatrywac się "złej
        woli" autorki. Po prostu -napisała to do czego miała dostęp, stąd może wrażenie
        "pisania na kolanie".
        Tak jak ja to widzę - media mają swoje prawa - w szczególności do njusów,
        wyścigu przed konkurencją itd. Dobrze, jeśli podnoszą pewne drażliwe kwestie,
        chociażby z tego względu, że to zmusza do rozpatrywania sprawy w wielu możliwych
        kontekstach zarówno przez czytelników jak i stosujących prawo.
        Natomiast nie jest dobrym rozwiązaniem publikowanie "pod presją czasu".
        Mam tu na myśli sprawy przykładowych "fałszywych alarmów".
        Siłą rzeczy doniesienie takie musi zawierać niedokładności, wynikające chociażby
        z dostepu do źródła informacji w sytuacji, gdy tak na dobrą sprawę sytuacja
        rozwija się dynamicznie i jest zmienna.
        Nietrudno sobie wyobrazić sytuację, kiedy dochodzi do publikacji njusa, podczas
        gdy w trakcie czynności dochodzeniowych zaczyna się rysować obraz tzw.sprawy
        rozwojowej. Np.sprawca "pęka" sypiąc informacją o wspólnikach planujacych
        podobne "głupie żarty" w najbliższych godzinach.
        Ostrzeżenie poprzez podobną publikację staje się wtedy faktem niezaprzeczalnym i
        mało pożądanym z punktu widzenia ścigania sprawców.

        Niewątpliwie prasa cieszy się i powinna cieszyć swobodą, niewątpliwie prasie
        przypisano prawo do naświetlania działań podejmowanych przez różne instytucje, w
        imię swobody dostępu do rzetelnej informacji przez ogół społeczeństwa.
        Nie jest to jednak swoboda nieograniczona i o tym media winny pamiętać chcąc
        mieć legitymacje społeczną do pełnienia funkcji informacyjnej.
        Czasem opóźnienie publikacji w imię zaprezentowania rzetelnej, kompleksowej
        informacji powinno być rekompensowane przez walor chociażby edukacyjny.
        Znacznie bardziej cieszyłbym się z artykułu opisującego wzrost skuteczności w
        reagowaniu na takie zgłoszenia w przykładowej jednostce czasu, koszty poniesione
        na działania, skutki i uciążliwości jakie wiążą się z takimi wybrykami itd.
        W moim przekonaniu byłby bardziej dopracowany i spełniłby znacznie ważniejszą
        funkcję niż njus o którym się za parę dni nie pamięta.
        To jednak tylko postulat tego o czym bym chciał przeczytać w prasie. A to czy
        faceta złapała Straż Miejska czy Policja, powinno byc rozpatrywane nie w
        kontekście, która służba była skuteczniejsza, ale jak skuteczna była współpraca.
        A współpraca, mimo zastrzeżeń co do doniesienia, która instytucja dokonała
        ujęcia - była w mojej jednostronnej ocenie - na bardzo dobrym poziomie.
        I o to w gruncie rzeczy chodzi - choc wielu czytelnikom taka argumentacja wyda
        się z gatunku "grają na jedno kopyto".

        pozdrawiam
        • Gość: Miecio Re: Wpadka "bombowego" dowcipnisia IP: 80.51.236.* 14.10.05, 08:37
    • Gość: I.LEŚNIKOWSKI WYJAŚNIENIE W TEJ SPRAWIE WYSŁANE IP: *.czestochowa.um.gov.pl / *.um.gov.pl 14.10.05, 08:50
      Wyjaśnienie w tej sprawie zostało wysłane do Redaktora Naczelnego Redakcji.
      Czekamy na publikację.

      Pozdrawiam

      IL
Pełna wersja