Gość: Michu
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
17.10.05, 07:32
Wczoraj wróciłem z Paryża :), ale nie było tak wesoło na lotniskach. Latałem
WIZZAIR i do francji odleciałem z Katowic z 5,5 godzinnym opóźnieniem i
lądowalismy nie w Bouvais tylko w Lille na pólnocy francji. w Paryżu byłem o
4.30 dnia następnego a powinienem być ok. 19.15 to prawie 10 godzin
opóźnienia. w drodze powrotnej odlot miał być o 17.10 a wylecieliśmy o 19.45
znowu opóxnienie. ponoć zawsze tak jest......
CO myślićie na temat tanich linii lotniczych....
Ja już napewno nie polecę liniami WIZZ AIR
Stracili klienta a ja napewno nie jestem jedyny