sajm
18.10.05, 09:07
Miałem przyjemnośc byc przez dwa lata uczniem Pana Profesora, ale w
Traugutcie, nie w Słowackim.
W pierwszej klasie liceum uczył nas szczególnej Teorii Względności,
zadania "z gwiazdką" w zbiorze zadań były "na rozgrzewkę". Niestety, cięcia w
oświacie i w trzeciej klasie "zwykła nauczycielka". I skończyły się lekcje w
laboratoriach, eksperymenty i nauka myslenia, zamiast wkuwania...