Gość: pasazer
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
21.10.05, 20:56
Chyba nie do końca było tak jak przedstawia to autor... Byłam na dworcu o
13.45, policja już nikogo nie wpuszczała ale ludzie jeszcze kręcili się po
placu dworcowym przeganiani przez policję - więc ewakuacja trwała znacznie
dłużej niż kwadrans- zero organizacji, nikt nic niewie, policjanci zapewniają
że żaden autobus nie odjedzie bo ruch jest wstrzymany a to guzik prawda
autobusy odjeżdzały z placu pksu przy wolności, tramwaje zatrzymano dopiero
pare minut po 14, a gdy o 15.55 zrezygnowana poszłam na pkp to jeszcze nic
nie wskazywało że zaraz się ta "szopka" zakończy. Kiepsko to wszystko
wyglądało a będzie jeszcze większy wstyd jak nie złapią dowcipnisia.