Gość: zła klientka
IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl
25.10.05, 14:15
Chciałam przestrzec potencjalnych klientów firmy Drewno. Myślę, że nie jestem
zbyt wymagająca. Uważam tylko że jeśli uczciwie za coś płacę powinnam dostać
towar w miarę dobrej jakości. Jeśli chodzi o deskę barlinecką, którą tam
zakupiłam wszystko było OK do póki nie pojawiła się wada fabryczna. Pomijam
fakt, że kilka desek było uszkodzonych, ale zamówiłam kilka metrów więcej i
mogłam je wykorzystać w docinkach. Złożyłam reklamację w piątek a do firmy
Barlinek dotarła faksem dopiero w środę. Nie byłoby problemu ale wada
fabryczna powstała po kilku dniach od położenia podłogi i w dodatku
centralnie na środku pomieszczenia. Po kilku interwencjach w firmie Drewno
zadzwoniłam osobiście do Barlinka co przyspieszyło sprawę (firma ta bardzo
profesjonalnie podeszła do sprawy i rozpatrzyła reklamację). W międzyczasie
zamówiłam drzwi wewnętrzne. Czekałam 4 tygodnie. OK na tyle się umawiałam. Po
dostawie okazało się, że do drzwi rozmiar 80 wydano mi ościeżnicę rozmiar 70.
Kazali złożyć reklamację i następne 2 tygodnie czekania. Gdyby nie dział
reklamacji w firmie producenta do tej pory nie otrzymałabym ościeżnicy. Wiem
że drzwi do łazienki to nie przymus, ale czasami się przydają. Niestety żaden
z pracowników firmy Drewno (oddz. na Rownoległej) nie stanął na wysokości
zadania, bo jeśli coś kupuję w danej firmie to jej pracownicy powinni zadbać
o dopilnowanie spraw choćby reklamacji towaru. Uwielbiam teksty przy zakrytej
słuchawce typu: "...ona wie że dostaliśmy pismo o rozpatrzeniu reklamacji ..i
co mam powiedzieć babce..." po czym odsyłają mnie do kolejnego fachowca.
Uważam, że mimo konkurencyjnych cen zakup w Drewnie to strata czasu, nerwów i
pieniędzy na telefon.
Zła i wymagająca klientka.