Gość: Ani
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.10.05, 00:01
Protestuję przeciwko tak jednostronnej interpretacji powieści. Rzeczywiście -
pobieżne przejrzenie tekstu i wyłapanie co "pieprzniejszych" fragmentów może
nasuwać takie wnioski. Ale... Popatrzmy na narratora - to pan w sile wieku,
który dokonuje pewnego podsumowania własnego życia. To człowiek, którego
dorastanie i dojrzewanie przypada na - powiedzmy oględnie - ciekawy okres w
naszej historii. Na jego drodze stają kobiety spragnione seksu, z różnymi -
bardziej lub mniej akceptowalnymi pomysłami na chwile uniesień. Powrót do
wspomnień to zagłębienie się w różne zakola losu z przerwami na miłość.Wojna,
czasy komuny, poszukiwania swojego miejsca za granicą. Mieszanka okraszona
elementami fantazji (nie tylko erotycznej), siła wiary w moc i nieuchronność
losu...Chce się rzec: samo życie. No cóż...Recenzje "okładkowe" również
spłycają temat...A szkoda. Osobiście zachęcam.