Portret ulicy Olsztyńskiej

IP: *.czestochowa.agora.pl 26.10.05, 20:55
W dziale „Portrety ulic” jest już portret ul. Olsztyńskiej. Zapraszamy do
lektury.
    • Gość: Wlodek Re: Portret ulicy Olsztyńskiej IP: *.vf.shawcable.net 27.10.05, 06:49
      Tym razem chwalic mi wypada, bo autor lekcje z Olsztynskiej odrobil sumiennie.
      Podoba mi sie ostatni akapit:

      Bezpowrotnie zniszczono osiedle Kucelin, śródleśny Prędziszów, zdegradowano
      przyrodę Mirowa, Zielonej Góry, Kusiąt, Olsztyna i innych. Połacie leśne pokrył
      żółty smog, niszcząc dziewicze środowisko i bogatą roślinność, szczególnie
      łochynię i poziomki".

      To powinno byc napisane gruba czcionka ku uwadze tych, ktorzy do dzis wielbia
      rozbudowe huty.
      Do dewastacji srodowiska, bo huta zdewastowala nie tylko roslinosc, ale i rzeki
      Kucelinke i Warte, a takze przez wiele lat zatruwala powietrze w promieniu
      wielu kilometrow wokol Cz-wy. Po rozbudowie huty w latach 70 -tych w lesie na
      Mirowie do dzis sa "wylewki" betonowe, bo cos trzeba bylo zrobic ze zbednym
      betonem, wiec kierowcy wylewali go do ..lasu.
      I jeszcze dodac nalezy skutki spoleczne tego eksperymentu...
      Przetrzebiona wojna strukture spoleczna uzupelnil "import" z Polski "C", czego
      skutki miasto odczuwa do dzisiaj.

      Na Zawodziu mowilo sie o "Motockich Domkach" ... tak spolczono nazwe od nazwiska
      wlascicieli fabryki.
      Linia mpk nr 7 jezdzila do Olsztynskiej z Rynku chyba przez Wolna{??}
      zanim przebito Faradaya do ...Nowoolsztynskiej, bo na zuzel chodzilismy z Rynku
      wzdluz pola na tym kawalku, a dopiero potem [60'?`] przebito ulice Faradaya.
      Baza PKS-u wybudowana na dawnym Lasku Wypchlaka {kiedys tam regularnie
      zatrzymywaly sie tabory cyganskie] byla przy Nowoolsztynskiej i za huta przez
      przejazd w Kusietach prowadzila do Olsztyna. Tak pewnie jest i do dzis.
      Wczesniej, bo na osonie byla "wyrzutnia " szybowcow, a przed nia kilka
      najbardziej niezdrowych w miescie blokow przy koksowni. Tam zdaje sie mieszkala
      Mgielka Psotnabardzo..
      To na zasadzie uzupelnienia "z pamieci" wlasnej.
      O stadionie, to moze przy innej okazji, bom w koncu kibic Wlokniarza "od zawsze"
      • Gość: Krzyś Re: Portret ulicy Olsztyńskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.05, 12:52
        A mnie zainteresowało to osiedle Piaski ... jak tam najłatwiej dojechać???
        • Gość: mimi Re: Portret ulicy Olsztyńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 08:17
          autonogi ,rowerkiem, zacznij od torów/nastawni kolejowej przy drodze(wiadukcie
          do Olsztyna),dalej wzdłuż i bokiem /teraz h.szkła/,to lotnisko,
          piaski,cmentarz /kie()rkut/.,i,...ul.złota,.......i .... jesteś na złotej
          górze., w dół siadasz na konika w stadninach okolicznych i już...............
      • Gość: Okija Re: Portret ulicy Olsztyńskiej IP: 217.97.165.* 27.10.05, 12:59
        Lasek Wypchlaka istnieje do dziś. Chociaż w bardzo złym stanie. PKS - towarowy
        był wybudowany na terenach obok lasku. Była to olbrzymia połać wolnej,
        niezalesionej przestrzeni. Nie wiem dokładnie ale chyba jeszcze przed I Wojną
        Światową był na tym terenie "cmentarz". Chowano tam ludzi zmarłych na cholerę.
        Nawet podczas prac przy budowie PKS-u wykopywano co jakiś czas szczątki
        ludzkich kości.
        A Kucelinka tak coś mi się słyszało, że była budowana jako kanał przed II wojną
        światową. Kanał miał na celu zmniejszenie poziomu wody w Warcie gdyby jej stan
        przekraczał jakąś tam normę i groziło by zalanie miasta. Dlatego to nie jest
        jakaś rzeka powstała ze źródeł. Jej bieg zaczyna się od Warty (Kucelin) i
        biegnie w stronę Mirowa. Uregulowana była początkowo tylko do ul. Srebrnej.
        Dlatego w samym Mirowie była bardzo nieregularna i powstawało dużo jej
        rozlewisk. Chyba w latach 70 dopiero zająto się dalszą regulacją.
        A odnośnie bloków przy koksowni to był to tylko jeden blok i był to blok tzw
        gazowniczy czyli mieszkali tam pracownicy gazowni. Później w latach koniec 70
        początek 80 był to blok tzw socjalny.
        • Gość: okija Re: Portret ulicy Olsztyńskiej IP: 217.97.165.* 27.10.05, 13:03
          Coś trochę pomieszałam. Oczywiście regulowana w Mirowie była już Warta. Ale już
          po połączeniu się z powrotem gdzieś w okolicach Srebrnej z Kucelinką.
        • Gość: Wlodek Re: Portret ulicy Olsztyńskiej IP: *.vf.shawcable.net 01.12.05, 05:03

          Gość portalu: Okija napisał(a):

          > Lasek Wypchlaka istnieje do dziś. Chociaż w bardzo złym stanie. PKS -
          towarowy był wybudowany na terenach obok lasku. Była to olbrzymia połać
          wolnej, niezalesionej przestrzeni.

          To troche nie tak.
          Wypchlak -wlasciciel terenu zalesil czesc swoich wlosci i stad lasek, bo na
          tych piachach stuletnie drzewo wygladalo jak grubszy patyk:))
          Kiedys na tych polaciach siano zyto, marne i niewiele wieksze od chwastow.
          Jedyne okazy wyzsze od krzakow znajdowaly sie w sadzie Waniela.
          To byla jedna ciekawszych postaci tej czesci Zawodzia.
          Jestem przekonany, ze Jego duch dalej krazy po tamtej okolicy.
          W regularnych zaswiatach nudziloby mu sie zupelnie.
          Dzieciarnia bala sie go panicznie, a starsze pladrowaly mu sad mimo bojowych
          psow.

          • Gość: Krzyś Re: Portret ulicy Olsztyńskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.05, 08:00
            A gdzie właściwie są te dawne Piaski??? To co opisuje autor artykułu ... że
            stoją jakieś dwie chałupy??? Jak się tam dostać???
          • Gość: okija Re: Portret ulicy Olsztyńskiej IP: 217.97.165.* 25.04.06, 09:01
            Włodku
            Tak jak pisałam wcześniej lasek Wypchlaka istnieje do dziś i zaręczam ci, że
            drzewka w nim rosnące nie wyglądają już (jak w latach 60) na patyczki. Są
            wysokie i nie "anemiczne". Odnośnie sadu Waniela, też jest ale w tzw. postaci
            dzikiej. Rozrosły się tu krzaki bo nie można tego nazwać drzewkami, śliwek
            Mirabelek, zwanymi od lat przez Zawodziaków Wanielówkami. Zresztą przyjeżdża tu
            do dziś bardzo dużo ludzi z innych części miasta na darmowy zbiór tych śliwek.
            Z okien budynku gdzie pracuję mam właśnie widok na ten lasek i były sad.
            Niestety tereny wyżej opisywane są coraz mniejsze ponieważ coraz więcej tych
            terenów zabieranych jest przez rozbudowujące się tu różne zakłady przemysłowe.
          • szymek63 Re: Portret ulicy Olsztyńskiej 14.05.06, 11:25
            W latach siedemdziesiatych bylem czestym (gosciem)sadu u Wniela,pomimo strachu
            przed psami ktore bylo slychac w okolicy jego domu.
            • Gość: Wlodek Re: Portret ulicy Olsztyńskiej IP: *.vf.shawcable.net 15.05.06, 06:40

              szymek63 napisał:

              > W latach siedemdziesiatych bylem czestym (gosciem)sadu u Wniela,pomimo
              strachu
              > przed psami ktore bylo slychac w okolicy jego domu.

              Ale to na Srebrnej, a nie na Olsztynskiej.
              Trzeba przyznac, ze odwazny byles i musiales miec niezly chatakter w nogach, bo
              to byly dosc ryzykowne wypady.
              Podobnie jak do Wawrowskiego, ktory mial sad - warownie miedzy Sporna, a walem
              Kucelinki.
    • Gość: Roman Re: Portret ulicy Olsztyńskiej IP: s2.l:* / *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.05, 09:24
      Gratuluję artykułu.Bardzo ładny choć sądze ze moznaby go rozszerzyc.Zawodzie
      kryje dużo urokliwych miejsc które moznaby opisywać,może nie w nieskończoność
      leczna pewno w kilku kolejnych artykułach z tejże,jakże udanej serii.
      Zauwzyłem jednak pewną niescisłośc dotyczaca Kucelinki i jej źródeł.O ile dobrze
      pamiętam-zawsze mi opowiadano jakoby owa "tajmnicza" z pochodzenia rzeka swoje
      pra'źródła miała nie na Zielonej Górze a na pobliskiej górze Ossona.
      Czy ktoś to może potwierdzić lub temu zaprzeczyć??
      Pozdr.
      • Gość: pow..... Re: Portret ulicy Olsztyńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 10:10
        - wątpie by ktoś zaprzeczył czy potwierdził-znawców zdania są rózne . Kucelinka
        powstaje z cieków wodnych w wymienionych okolicach okresowo zanikajacych w
        danym miejscu ,a pojawiajac się mocniej w innym. Tajemnicza Kucelinka.
        • Gość: tafner Re: Portret ulicy Olsztyńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 00:33
          Z opisu autora wychodzi że piaski sa tuz za cmentarzem żydowskim i rzeczywiście
          były tam dwa zamieszkale domy w latach 70, z jednym nawet chodziłem do klasy.
          Natomist dla nas piaski czyli piachy był teren zalewów na Odrzykoniu czyli z
          grubsza tu gdzie jest osiedle na Wilczej Górze. Ten odcinek faktycznie pokrywa
          się z drogą Olsztyńską przy cmentarzu żydowskim, kostką granitową do walcowni,
          dalej przecięcie z torem kileckim, sam więc chętnie bym ustalił co autor miał
          na myśli opisując dzielnicę piaski.
          Może i Wypchlak mial coś wspólnego z lasem, ale my nazywaliśmy ten lasek
          Wyplokiem co pewnie razem da sie wytłumaczyć. Bloki motta rzeczywiści nazywane
          były blokami motockimi takie uproszczenie i spolszczenie. Natomiast z opisu
          mojego dziadka sachalin był w okolicy dzisiejszej hurtowni elektrycznej, w
          okolicy giełdy samochodowej z początku lat 90 tych.Czyli po miejskiej stronie
          Kucelinki, za Sachalinem była jescze Złota i Wyplok. Kucelin czy Kucelin Łąki
          to jest dzielnica gdzie bociany zawracają. Natomiast nazwa z tego co wiem
          wzięła się od tzw Kuce koło lin, bo tam była kiedyś linia Wysokiego Napięcia,
          pewnie zasilała starą hutę na Rakowie. Sam srodeczek między Kucelinem a
          Kucelinem Łaki zajmują tzw baraki i to jet pewnie to miejsce gdzie pobudowane
          były kiedyś mieszkania dla budowniczych huty.
          Cokolwiek by nie powiedziec to autor artykułu odwalił kawał roboty i to chyba
          dobrej.
          • Gość: teresa Re: Portret ulicy Olsztyńskiej IP: *.interpc.pl 12.04.06, 09:11
            a ja pamiętam Olsztyńską przede wszystkim jako główną droge na stadion żużlowy
            umiejscowienie bloków motockich i stacjonujących w latach 50 taborach
            cygańskich /tuż przy obecnym stadionie żużlowym/
            • Gość: Wlodek Re: Portret ulicy Olsztyńskiej IP: *.vf.shawcable.net 15.05.06, 06:33

              Gość portalu: teresa napisał(a):

              > a ja pamiętam Olsztyńską przede wszystkim jako główną droge na stadion
              żużlowy
              > umiejscowienie bloków motockich i stacjonujących w latach 50 taborach
              > cygańskich /tuż przy obecnym stadionie żużlowym/

              Musze przyznac, ze o Cyganach w okolicach stadionu nie slyszalem, ale zapytam
              mieszkancow Olsztynskiej.
              Bez zadnych natomiast watpliwosci tabory cyganskie w latach 50 -tych i jeszcze
              60 -tych znajdowaly lokum w Lasku Wypchlaka.
              Panowie zajmowali sie sprzedarza patelni na rynku..."Paleta Pane! Patela!!!
              A panie wrozeniem z reki, lub kart najczesciej na lawkach w Parku Narutowicza.
              A te Domki Motockie, to raczej szeregowki typu angielskiegio bardziej sa, niz
              blokowego z wielkiej plyty.
              Parter i pieterko z ogrodkiem przed segmentem.
              Kudy im do wielkoplytowych blokow????
              • Gość: yves3 Re: Portret ulicy Olsztyńskiej IP: 81.15.202.* 11.03.08, 15:58
                Byli cyganie, byli. W barakach, które pozostały po jakiejś budowie
                czy z innej okazji przed główną bramą stdionu od strony Olsztyńskiej
                kwaterowali dość długo pd koniec lat 50-tych. Patelnie robili
                przednie - nie przypalały nawet bez tłuszczu, a teflonu nie znali.
                Cygańska młodzież licznie pojawiała sie na treningach, a także nad
                Kucelinką. Przyjaźniliśmy się z cygańskim chłopakiem o imieniu Baćko.
                Innym miejscem ich koczowania był minipark działkowców miedzy Bystrą
                i Papierową.
Pełna wersja