Gość: Barbara
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.10.05, 22:22
Świetnie, że został przypomniany wysoki poziom kształcenia muzycznego w
szkołach średnich przed wojną i zasługi obu profesorów: zarówno uwielbianego
profesora Mąkoszy, jak sędziwego prof. Wopaleńskiego, który we wrześniu 1939r.
uciekał z Częstochowy, pchając na taczce swój fortepian.Jak daleko dotarł, nie
wiem.
Wspomniany konkurs szkolnych orkiestr dętych w Krakowie zakończył się pełnym
sukcesem częstochowskich uczniów, bo pierwszą nagrodę zdobyło gimnazjum
Sienkiewicza.A krakusy powitały ich na dworcu drwiną:"Ale wielkie trąby
przyjechały z Częstochowy".
Z przyjemnością przeczytałam artykuł. Życzę powodzenia!!!