Gość: Klimalka
IP: *.orange.pl
30.10.05, 15:22
Podziwiam i chylę czoła przed Ewa!
Świetna triatlonistka! A to , że nie udało się na IronManie dokończyć
startu... coz, zdarza sie i tym najlepszym.
Sam zapał, decyzja o "chwyceniu byka za rogi"... To jest ogromne osiagniecie!
Sama kręce na rowerze, "bawię sie" w triatlon, amatorsko. I wiem ile wysilku
kosztuje dystans olimpijski. A co dopiero Iron Man!!!
Trzymam kciuki!! Wierze Ewa w Ciebie!!
Wierny kibic pozdrawia:))