Walasek opuści Włókniarz ? :-(

03.11.05, 19:11
Z roku na rok coraz mniej czasu mają działacze klubowi na rozmowy z
zawodnikami dotyczące kolejnego sezonu.

Tak naprawdę zaczynają się one już po zakończeniu rozgrywek ligowych, a
wszystkiemu winien ubogi rynek zawodniczy. Co niektórzy prezesi chcąc
wzmocnić swoje drużyny rozpoczynają negocjacje, zanim danemu żużlowcomi
wygaśnie kontrakt z poprzednim klubem.
Można mówić, że to postępowanie nie fair, ale cóż robić? Dopóki w polskim
speedwayu będą istnieć absurdalne przepisy, powodujące, że rynek zawodniczy
jest tak ubogi, dopóty co lepsi żużlowcy będą kuszeni coraz to większymi
pieniędzmi Ń i to nie po zakończeniu sezonu, ale jeszcze w trakcie jego
trwania. Wyjściem z sytuacji wydaje się otwarcie się na zawodników
zagranicznych. Taki przepis uchwalono na ostatnim posiedzeniu GKSŻ, ale
niewiele wskazuje na to, że będzie on obowiązywał w przyszłym sezonie.
Ostatnie słowo będzie bowiem należeć do przewodniczącego PZM, Andrzeja
Witkowskiego, a ten jest ponoć przeciwny zwiększeniu liczby obcokrajowców w
drużynach.
Na razie pozostaje nam przyglądać się, jak rozwija się sytuacja kadrowa w
poszczególnych klubach. Działacze Złomreksu Włókniarza zapowiadają, że jak co
roku najpierw rozmawić będą z zawodnikami, którzy reprezentowali biało-
zielone barwy w minionym sezonie.
Na pierwszy rzut poszedł Rune Holta. Z nim to w ubiegłym tygodniu
częstochowscy włodarze odbyli pierwszą turę rozmów i wiele wskazuje, że
negocjacje zakończą się sukcesem, bo sam zawodnik nieraz zapewniał, że
pozostanie pod Jasną Górą.
Nieco inaczej sprawa wygląda w przypadku Grzegorza Walaska. Choć ostateczne
decyzje nie zapadły, powinniśmy raczej spodziewać się, że Walasek po sześciu
latach startów we Włókniarzu zdecyduje się opuścić częstochowski klub. Mocno
kuszony jest przez swój macierzysty klub i różne źródła donoszą, że jest już
bardzo bliski przejścia do Zielonej Góry. Ponoć obie strony uzgodniły wstępne
warunki kontraktu. Na przeszkodzie mogą stanąć jednak finanse.
- Oficjalnie nic na ten temat nam nie wiadomo - mówi dyrektor Złomreksu
Włókniarza Lech Małagowski. - Będziemy rozmawiać z każdym naszym zawodnikiem,
czy jest zainteresowany dalszymi startami w naszym klubie, czy odpowiadają mu
warunki finansowe przedstawione przez klub itd. Jedno jest pewne: nie
będziemy windować cen, musimy zracjonalizować wydatki, dostosować je do
możliwości klubu. Co do Grześka, to być może jest on bliski porozumienia z
Zieloną Górą. Tam mieszka i nie ma się co mu dziwić. Jeżeli ZKŻ przedstawi mu
taką samą lub lepszą propozycję finansową co my, to wiadomo, że będzie wolał
być blisko domu. Mam jednak nadzieję, że nie podejmie ostatecznych decyzji
przed rozmową z nami.

(tekst za "Życiem Częstochowskim")

Monika Bednarczyk, Życie Częstochowskie

    • Gość: Lee Walasek opuści Włókniarz ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.05, 20:21

      no dobra grzechu ... zróbmy jeszcze jedem dobry sezon a potem sie zobaczy ..
      opusc nas po 7 a nie po 6 latach .. jak teraz opuscisz to bedziesz mial 3 lata
      pecha ...

      ciekawe jak "seba 3 okrazenia" ....

      i ryana czasem nie zostawic na lodzie ... on liczy na nas panie prezesie ...
Pełna wersja