Drogowcy o bezpieczeństwie na ulicach

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 22:58
Te wysepki tylko pogarszaja bezpieczenstwo, ile razy byla zniesiona wysepka na
ulicy glownej pomiedzy tapetownia a wigolenem ?? Trzeba byc kretynem zeby ja
posstawic na gorce w takim miejscu, gdzie przy deszczu i czesto wystepujacych
mglach wcale jej nie widac, do tego nie ma nawet ciaglej lini i zkazu
wyprzedzania. Lepiej prostowac drogi i je budowac a nie zwezac i robic garby.
    • Gość: Ktos Re: Drogowcy o bezpieczeństwie na ulicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 22:37
      Mozecie robic sobie garby ale kto mi zaplaci za moje zawieszenie? A moze
      jeszcze wiecej swiatel na skrzyzowaniach? I mamy gigantyczne korki - szkoda ze
      w czestochowie w zarzadzie drog pracuja ciekawe osobowosci jak weterynarz itp -
      napewno sie znaja na rysowaniu zebry :d Zakazy, wysepki i inne wasze wymysly
      tylko pogorszaja sprawe.
      • Gość: jasiu Re: Drogowcy o bezpieczeństwie na ulicach IP: 82.160.8.* 17.12.05, 15:38
        I to cała mądrość życiowa dziadziusia Augustyna.

        Jeśli w jakimś miejsciu zmniejsza się przekrój przewodu, to wzrasta ciśnienie (i
        prędkość na ściśniętym odcinku). To tak jak w wężu do podlewania ogródka. Jeśli
        dziadziuś Augustyn zatwierdza kolejne zwężenia, to stwarza właśnie podobny efekt.

        Przed zwężeniem robi się korek, a po zwężeniu ludzie chcąc nadrobić stracony w
        korku czas odruchowo zwiększają prędkość. Wszędzie na świecie działania idą na
        wyprowadzenie ruchu na obwodnice, tylko w Częstochowie światła i zwężenia. No
        cóż - może dziadziuś niedługo przejdzie na emeryturę (albo gdzie indziej +) i
        ktoś kompetentny poprawi w ciągu kilku lat to, co on zepsuł.
    • Gość: Absolwent Re: Drogowcy o bezpieczeństwie na ulicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 15:10
      W Częstochowie brakuje tzw. lewoskrętów, które budują nawet na wsi.

      Światła są potrzebne, ale brak u nas tzw. zielonej fali. Np. jadąc sobie
      spokojnie 50km/h z Parkitki cały czas trafialibyśmy na światło zielone.

      Niestety to przekracza możliwości (finansowe lub intelektualne) obecnych władz
      Częstochowy.
    • Gość: Berger Re: Drogowcy o bezpieczeństwie na ulicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 11:15
      Czy drogowcy chcą zwiększyć bezpieczeństwo na drogach w Częstochowie także
      unikając odsnieżania? W sylwestra DK-1 była cała czarna, przepraszam, prawie
      cała czarna - tylko odcinek biegnący przez Częstochowę był zaśnieżony (ok.5cm
      śniegu). Osoby przejezne mówią już na Cz-wę "największa wiocha w Polsce". Czyżby
      zima tak zaskoczyła drogowców, że wystarczyło im funduszy tylko na jeden dzień
      odśnieżania (piątek przed sylwestrem)? Najwyraźniej nikt odpowiedzialny za drogi
      w tym mieście nie wie, że zima trwa do marca.
    • Gość: dn Re: Drogowcy o bezpieczeństwie na ulicach IP: *.brama.prenet.pl 02.01.06, 21:22
      > Trzeba byc kretynem zeby ja
      > posstawic na gorce w takim miejscu, gdzie przy deszczu i czesto wystepujacych
      > mglach wcale jej nie widac, do tego nie ma nawet ciaglej lini i zkazu
      > wyprzedzania.

      zapomniałeś dodać, że nie ma tam także ani jednej lampy - horror
    • Gość: baba 55 Re: Drogowcy o bezpieczeństwie na ulicach IP: *.masterkom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.06, 13:21
      Szczególnie podnoszą bezpieczeństwo wysepki na ul.Przejazdowej na wys. Tapet i
      na wys. PKP Gnaszyn. Nie ma tygodnia ,żeby słupki ze znakami nie
      były "koszone"przez kierowców pędzących duuuużo więcej niż na znaku 50km/h.
      Zamiast w tych dwu miejscach delikatnie poszerzyć drogę, wywala się bez sensu
      co tydzień lub kilka razy w tgodniu ,naszą wspólną kasę na nowe słupki i
      znaki.Przy Tapetach nie dośc że wzniesienie to na samym szczycie wzniesienia
      skrzyżowanie i jeszcze wysepki ze znakami, którye właściwie jadąc nocą sam.
      osobowym zauważa się w ostatniej chwili. No i bum gotowe.
      • Gość: jasiu... Re: Drogowcy o bezpieczeństwie na ulicach IP: 82.160.8.* 06.01.06, 14:41
        Wszyscy na świecie (oprócz jednego siwego człowieka w UM w Cz-wie) wiedzą, że
        jedyną metodą na udrożnienie i uporządkowanie ruchu jest próba takiej jego
        organizacji, żeby uniknąć przecinania się kierunków przy jednoczesnym
        zapewnieniu jego płynności. To dlatego na świecie wymyślono RONDO!

        Wiedzą o tym w Kłobucku, bo odkąd takie wybudowali wreszcie w miarę bezpiecznie
        zrobiło się na najgroźniejszym (kiedyś) skrzyżowaniu w tym mieście. Wiedzą o tym
        w wielu innych miejscowościach (nawet w senatorskim Żurawiu) i w celu
        spowolnienia (przy jednoczesnym niewyhamowaniu ruchu do zera) stosuje się
        minironda. Tylko w Częstochowie jakoś się o tym nie pamięta.

        Idealnym miejscem na urządzenie ronda (dużego!) jest skrzyżowanie Okulickiego z
        Szajnowicza. Kolejne na Nowobialskiej i wolniej, ale bez głupich swiateł
        zatrzymujących (czasem, na śliskiej nawierzchni, na bardzo długo) TIR-y, da się
        względnie płynnie tamtędy jeździć. Niestety - u nas drogi muszą się krzyżować
        pod kątem prostym, a nieliczne ronda (np. na Warszawskiej - Jana Pawła) są za
        małe i blokowane sygnalizacją świetlną. Jeśli zamiast udrażniać dalej będzie się
        blokować ruch poprzez niezsynchronizowane sygnalizatory, to będzie coraz gorzej.
        Jedynym pozytywnym przykładem jest rondo przy cmentarzu (Wały Dwernickiego) - i
        co - pewnie że pomogło!

        No ale to miasto cudów - Częstochowa. Stąd cudowanie, zamiast rzeczowego,
        opartego na współczesnej wiedzy urbanistycznej działania.
        • Gość: gargamel Re: Drogowcy o bezpieczeństwie na ulicach IP: *.21.pl / *.21.pl 06.01.06, 14:58
          Jak to nie ma rond? a Mickiewicza z jedynym sposobem ruchu nie tylko w Polsce
          ale chyba w całej Europie no i jeden normalny reprezentant "Dąbie", słyszałem
          kiedyś opinie w Cz-wie, że: ronda to przeżytek, zacofenie i psucie organizacji
          ruchu. Dlatego na żadnym nowym skrzyżowaniu ich nie ma.
          • Gość: jasiu... Re: Drogowcy o bezpieczeństwie na ulicach IP: 82.160.8.* 06.01.06, 15:26
            Oczywiście że przeżytek, bo nowoczesne to są skrzyżowania bezkolizyjne czyli
            wielopoziomowe, ze "ślimakami".

            A dlaczego Unia dopłaca za budowanie takich przeżytków (zobacz ile jest tych
            małych, ale płynnie zwalniających ruch rond na polskich drogach, choćby właśnie
            w Kłobucku) i sama takie przeżytki zamiast skrzyżowań pod kątem prostym stosuje
            - nie wiem. Trochę pojeździłem po Europie, czasem zjeżdżałem z autostrad na
            mniej prestiżowe drogi lokalne, a tam właśnie te przeżytki - ronda. Tam nawet
            jak się zderzysz to jest kolizja, a nie wypadek. Może dlatego?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja