Gość: Papim
IP: *.trustnet.pl
16.12.05, 22:08
To co dzisiaj zobaczyłem w Klubie Paradoks, którego opiekunem jest
Stowarzyszenie Jazzowe naszego "wysoce kulturalnego miasta" to nie tylko
hańba dla tego miejsca ale świadectwo końca!!!. Miejsce kojarzone z jazzem
oaza muzyki i kultury naszego miasta zamieniła się w popularną przed laty
placówkę pub Krzyk. Szkoda że z za baru nie serwowano tanich win w
plastikowych kubeczkach, choć było blisko piwko własnie w nich podawano:(
(jak na festynie gratuluję pomysłu). Przy okazji koncertu charytatywnego
zgromadzono tam całą "śmietankę" częstochowskich bram i garaży, aż strach
było się tam poruszać nie mówiąć o słuchaniu muzyki zespołó które zagrały i
miały zagrać bo na wieść o tym że jeden z zespołów ma odebrać pieniądze za
dojazd z sala zaryczała staro[polskim wypier... gratuluję pokazaliśy ze
Częstochowa jest miastem gdzie warto przyjechać. Odniosłem wrażenie że
najgłośniej krzyczęli ci którzy owe 5 pln zapłacone za wejscie skroili
jakiemuś studentowi tuż przed wejsciem. Żenujące wydarzenie nie polecam już
tego miejsca nie ma po co tam chodzić i tym bardziej czego słuchać no i
jeszcze całym i zdrowym można nie dotrzeć do domu
Pozdrawiam wszystkich którzy kiedyś tam chodzili na sławy polskiego i nie
tylko Jazzu