Kontrowersyjna książka dla dzieci

IP: *.man.czest.pl 22.12.05, 22:05
Jako komentarz proponuję wysłuchać kawałka grupy The Bill - "Kibel". Coś w
tym jest ;-)
    • Gość: axl Niech dzieci znaja nie tylko to co przyjemne IP: *.prenet.pl 23.12.05, 10:47
      Dzisiaj każdy dąży do piękności, chce być wspaniały i tak być postrzegany.
      Ludzie chełpią sie swoją urodą, osiągnięciami itp. ale tak naporawdę sa tylko
      nic nie znaczącym pyłkiem, ktory wielce się rzuca i wynosi nad innych. W tle
      sił jakie Bóg stworzył w kosmosie i nie tylko, wcale nas nie widać nawet. a
      kupa? Tą brzydką i cuchnącą kupe robi każdy z nas, piękny i brzydki,
      wykształcony i bez wykształcenia - dobrze więc widzieć, ze tak naprawde osoby
      te niewile sie od siebie różnią. :-)
    • Gość: kollo Re: Kontrowersyjna książka dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 13:36
      Proponuje do kazdej ksiązki dac w postaci gratisu, kawalek gówna...Niech dziecko wie o co chodzi.. Poje......b...........ało kogos...
    • Gość: Zniesmaczona Re: Kontrowersyjna książka dla dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 11:54
      Rodzice zamiast kupować dzieciom tę książkę powinni zabierać je na wieś. Tam
      można wszystko zobaczyć "na żywo".
    • bumm Re: Kontrowersyjna książka dla dzieci 12.01.06, 15:40
      Powyższy artykuł to klasyczny przykład panikowania bez powodu. Znam tę
      książeczkę, kupilismy ją z żoną dla 3-letniego dziecka i dość często mu
      czytamy. Wiem więc, o czym piszę. Rzecz jest zabawna: zabawnie napisana,
      dowcipnie narysowana i ma w sobie niegłupi morał. Nie, nie o zemstę chodzi:
      kret robi malutką kupkę na głowę psa, ale psu krzywda się nie stała. To raczej
      lekcja asertywności, że nie można pozwolić, by ktoś nam wszedł na głowę (nawet
      dosłownie...). A że kupa? Po pierwsze: sprawy skatologiczne dla dzieci to temat
      ważny i wcale nie gorszący, kto ma dziecko - wie: samodzielność, panowanie nad
      reakcjami to bardzo ważny etap rozwoju. A po drugie: skatologia jest obecna w
      wielkiej literaturze i nie ma co udawać, ze jest inaczej. Pamiętacie, jak
      Guliwer zgasił pożar pałacu Liliputów? Sikaniem. A Gargantua? A stajnie
      Augiasza? Ja wiem, że są ludzie, którzy na słowo "kupa" mdleją, ale w XIX-
      wiecznej Anglii zasłaniano nogi fortepianów, bo się kojarzyły z łydkami, a to
      przecież zbereźne, więc może nie przesadzamy z tą delikatnością i pruderią,
      proszę Państwa!
      • abosa Re: Kontrowersyjna książka dla dzieci 13.01.06, 12:16
        Zabawne, że zawsze najwięcej krytyki pada ze strony osób, które książki nie
        miały w rękach :)
        Ja tej książki nie widziałam, więc jej nie oceniam. Wiem jedno: sam fakt, że w
        książce "występuje" kupa, nie jest niczym złym. Przykład: inna książka "z kupą"
        (Nocnik nad nocnikami) doskonale przysłużyła się w nauce "nocnikowania" mojego
        dziecka.
        A zbulwersowanych "kupą" zapytam: jak sobie radzicie z wszechobecnymi psimi (i
        innymi (mam na myśli trawniki, parki, skwerki ...). To dopiero ochyda ..., i, w
        przeciwieństwie do książki, nie można tego ominąć :( (no, chyba, że zamiast
        spacerów, "wietrzyć" dzieciaka na balkonie, chociaż i tam jakiś gołąb może
        przysiąść ...)
        :))
Pełna wersja