Tańsze bilety w autobusach?

IP: *.juranet.czest.pl 19.01.06, 21:10
to jest bezczel!
może tak zamiast kupować u kierowcy, zrobili by automaty z biletami w
autobusach, rozwiązanie droższe, no ale jak im tak na tym czasie zależy to
nie będą się pluć!
    • Gość: gapowicz Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 21:29
      ten kierowca co mówi o 20 czy 30 zł na miesiąc z prowizji to powinien być
      zwolniony z pracy dyscyplinarnie za kłamstwo w żywe oczy.Umiemy liczyć i mamy oczy.
      • Gość: jasiu... Jakie charytatywnie? IP: 82.160.8.* 19.01.06, 22:05
        Przecież kioskarz, sprzedając bilety pobiera sobie jakąś marżę. czy kierowca nie
        mógłby właśnie tej marży otrzymywać.

        W mazanach kierowca bierze opłaty od wszystkich (nie ma przedsprzedaży biletów)
        i co - jakoś potrafią to zrobić. I jeżdżą bardzo sprawnie.

        Duża część osób ma bilety miesięczne. Wcale (no może poza niedzielami) zjawisko
        sprzedawania biletów przez kierowców nie jest takie powszechne. W końcu mogą się
        przenieść na TIR-y. Na ich miejsce znajdą się chętni, którzy potrafią też czasem
        sprzedać bilet.

        usłyszane wczoraj na jednym z przystanków: "ja to mam taki dyżurny bilet w
        kieszeni i wcale nie wyciągam miesięcznego, żeby pokazać kierowcy tylko ten
        świstek pokazuję. No chyba że jest kontrola, to wtedy wyjmuję z portfela
        miesięczny". Rzeczywiście - dobry pomysł na wsiadanie przednimi drzwiami :D

        I takie mamy MPK
    • Gość: c Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 21:35
      "Ma też inny argument: - Charytatywnie to my biletów sprzedawać nie będziemy"
      co ty k***a koles laski nie robisz ze sprzedasz bilet.
      • Gość: olo Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.com / *.strefa.com 20.01.06, 18:04
        DO c
        Pojeba_y to jestes ty koles , a kierowca jak sama nazwa wskazuje jest do
        kierowania pojazdem jakim w tym wypadku jest autobus a nie do sprzedazy biletow.
        • Gość: Ewa Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 19:50
          Ale jak sama nazwa wskazuje do kontroli i wpuszczania przodem i chamskich
          odzywek to jest Chociaz to z kierowaniem nie ma nic wspólnego
    • ulisses_czwa Re: Tańsze bilety w autobusach? 19.01.06, 21:36
      Sytuacja wydaje się patowa, ponieważ każdy ma trochę racji... Sprzedaż biletów zwiększy się w autobusach przez tzw. wygodnych pasażerów, którym nie chce się pofatygować do kiosku przez co opóźnienia w komunikacji wzrosną... To znów spowoduje skargi i bałagan komunkacyjny... Z drugiej strony brak mozliwości zakupu biletu np. w niedzielę lub w nocy (ktoś nie planował jazdy, a musi) przy zamknietych kioskach pozbawia dostępu do środka transportu... Uwazam, że najlepszym wyjściem jest montaż automatów do sprzedaży biletów - takich jak stoją we Wrocławiu... Przynajmniej w najwazniejszych punktach miasta, najczęściej uczęszczanych trasach + długośc lini tramwajowej... Sprzedaż z autobusu prowadzić tylko na liniach mniej uczęszczanych, co nie będzie powodować opóźnień i nie wysili zbytnio kierowców... To mogłoby sporo rozwiązać...
      • Gość: gość Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.grosz.prenet.pl 19.01.06, 22:08
        i uważasz , że jak ktoś jest leniem i nie pójdzie
        do kiosku , to pójdzie do automatu stojącego
        jak pewnie się okaże w promieniu tylu metrów
        co najbliższy kiosk z biletami ?
        • ulisses_czwa Re: Tańsze bilety w autobusach? 19.01.06, 22:23
          Jesli kierowca nie bedzie sprzedawał na tej trasie biletów, co sa automaty to pasażer będzie musiał sie pofatygować.. W przeciwnym razie będzie jechał na gapę, a konsekwencje znamy... Poza tym automaty to stojące niewielkich wymiarów szafki przy przystankach... Zatem miałby bliżej niż do kiosku... A kierowcom za sprzedaż biletów mozna wprowadzić niewielka marżę (i tak by nie sprzedawali na wszystkich liniach)...
          • Gość: schu Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 19:42
            Żadnych marży dla kierowców i żadnych automatów z biletami. We wszystkich
            miastach w których korzystałem z komunikacji miejskiej kierowca sprzedaje bilety
            na całęj długości trasy bez żadnych dodatkowych opłata!!!!
      • pierwszy Re: Tańsze bilety w autobusach? 20.01.06, 15:19
        ja uważam, że żadnego pata tutaj nie ma. Pochodzę ze Szczecina, skąd
        przeprowadziłem się jakiś czas temu do Częstochowy. W Szczecinie obok
        automatów, bilety sprzedają również w swoich punktach ZDITM (Zakład Dróg i
        Transportu Miejskiego), kioski umownie nazwijmy je Ruchu oraz kierowcy i
        motorniczy. Zasada jest prosta. U motorniczego i kierowcy bilet możesz kupić,
        spełniając dwa warunki:
        - kupujesz go w godzinach 18-6 w dni powszednie lub całą dobę w dni wolne od
        pracy
        - kupujesz go za ODLICZONĄ kwotę, oczywiście w tej samej wysokości co
        kupowałbyś w kiosku...
        Warto też dodać, że za ewentualny brak w sprzedaży biletów w dwóch opisanych
        wyżej przypadkach odpowiada MOTORNICZY LUB KIEROWCA i to oni sie muszą
        wyspowiadać przed kontrolerem, że nie sprzedali Ci biletu. Inaczej mówiąc,
        chcesz kupić bilet (warunki jak wyżej) kierowca lub motorniczy mówi, że nie ma,
        więc to ONI mają problem nie TY...
        Jeżeli nie wierzysz, to jechałem w zeszłym roku tramwajem, była sobota. Weszli
        ludzie chcieli kupić bilety. Motorniczy powiedział, że nie ma. Ludzie jadą.
        Wchodzi kontrola, a motorniczy od drzwi: "panowie nie sprawdzajcie, bo nie
        miałem biletów..."
        Jakoś mozna normalnie funkcjonować.
        Inna sprawa. Ktoś z MPK mówi o spóźnieniach. Może dzięki sprzedaży autobusy
        zaczęłyby punktualnie jeździć. Ile razy chcę jechać autobusem nr 23 tyle razy
        muszę być 5 minut wcześniej na przystanku. Autobus odjeżdża bowiem 5 minut
        przed czasem. Tego pojąć nie mogę...
        A po kolejne, kierowcy łaski nie robią. To jest ich praca i jeżeli zarząd
        ustali pewne rozwiązania, to oni są jak przysłowiowa d... od s... do tej pracy.
        Za pracę dostaja przecież płacę. Nikt nie powiedział, że będą mili płacone
        tylko za kręcenie kółkiem. Gdyby mieli płacone za uprzejmość, to jeszcze
        musieliby się dorzucić do interesu...

        pierwszy
      • Gość: dina 86 Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: 80.51.222.* 20.01.06, 15:21
        Wyobraż sobie, że są jeszcze w naszym mieście ulice (i to wcale nie takie
        krótkie), na których nie ma kiosków, więc nie zawsze chodzi o "pofatygowanie
        się"
    • kszyszek Re: Tańsze bilety w autobusach? 19.01.06, 21:38
      Według mnie powinni utrzymać wyższą opłatę za bilet kupiony u kierowcy. Mogliby
      tylko obniżyć opłatę za bilet ulgowy ze 1,50 zł na 1,40 zł. Ci co się rzucają
      teraz, że są dopłaty, będą się później rzucać, że autobusy nie jeżdżą wg
      rozkładu, ale sami będą kupować bilety w autobusie. Za wygodnictwo powinno się
      płacić. Zimą będzie najgorzej. Autobus zatrzyma się na przystanku, wsiadanie
      pierwszymi drzwiami, 20 osób na przystanku, wszyscy chcą jechać tą samą linią.
      Nikt nie ma biletu (wszyscy wygodni), mróz -20, wsiada pierwsza osoba...
      oczywiście kupuje bilet, płaci banknotem 20 zł, kierowca wydaje resztę... Inni
      podobnie. Autobus stoi na przystanku kilkanaście minut, zamiast pół minuty. A
      ktoś na końcu kolejki stoi i marznie. Przy takim obrocie sprawy jechalibyśmy od
      I do III Aleji ok. godziny. "Zabijemy się własną bronią".
    • Gość: malina Tańsze bilety w autobusach? IP: *.cbio.psu.edu 19.01.06, 21:39
      witam, nie rozumiem po co ta cała gadka o biletach... czy nie prościej zrobić
      coś na podobieństwo zagranicznych autobusów, gdzie zamiast kasować bilet
      deponujemy te (powiedzmy) 2PLN do kasy przy kierowcy. Kierowca NIE POSIADA
      pieniedzy - nie masz odpowiedniej sumy - nie jedziesz, jest to bardzo proste
      rozwiazanie i co najwazniejsze skuteczne. Bilety miesieczne? przy kasie
      rowniez znajduje sie czytnik biletow - bilet nie jest wazny? - czytnik da Ci
      znac i nigdzie nie pojedziesz :) Duzym plusem sa oszczednoosci na drukowaniu
      biletow, zatrudnianiu "kanarów", no bo jak czytnik "zapiszczy" to kierowca
      wyprosi Cię z autobusu... to byłoby na tyle... wiem, że wiele osob skrytykuje
      takie podejscie ale nie mozna wszystkim dogodzic i podobna sytuacja byla przy
      wprowadzeniu obowiazku wsiadania pierwszymi drzwiami (najwiecej problemow
      zauwazylem z "moherami" - "bo ja 30 lat wsiadam srodkowymi drzwiami i nadal
      bede smarkaczu wsiadac" :D
      pozdrowienia
    • Gość: hoh Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 22:34
      ...wzorem może być Londyn...pomarzyć:)
      • Gość: 20-30 zł ??!! Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 22:53
        ... śmiechu warte.

        Jeżeli kierowca podczas swojej zmiany sprzeda np :

        20 biletów x 0,30 (prowizja) = 6 zł - 19% = 4,86

        to co on jeździ tylko 5 - 8 dni w miesiącu ?!

        Nie podoba się praca to zrób miejsce komuś innemu i poszukaj lepiej płatnej ...
        • Gość: bilet Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 23:15
          po co robić problem z instalowaniem automatów na bilety, ich utrzymywaniem,
          naprawami jak zniszczą wandale można zatrudnić osoby które jeżdziły by
          autobusami i tramwajami sprzedawały w nich bilety i kontrolowały tych co maja
          miesięczne zmniejszyło by sie bezrobocie i nie potrzba by było kanarów :) a tak
          na serio to wyjściem były by tylko automaty na każdym przystanku chyba że tak
          jak w alejach na co drugim po przeciwnych stronach ulicy :)
          • kszyszek Re: Tańsze bilety w autobusach? 19.01.06, 23:46
            A może cofnąć się nieco w rozwoju i postawić przy każdym przystanku małą budkę,
            w której siedziałby ktoś i sprzedawał bilety od odjazdu pierwszego, do odjazdu
            ostatniego autobusu z owego przystanku. Tańsze by to było niż automaty. Wtedy
            kierowcy nie sprzedawaliby biletów w ogóle, ale ogólnie byłoby to bezsensowne :P
        • Gość: xxx Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 08:34
          A to ty ich tak wyliczasz? Skoro mowią ze tyle mają to tyle mają. Kazesz im
          zmieniac prace.. czekasz az sie zwolni miejsce? Kierowca jest od tego zeby
          prowadzic autobus i skupiac sie na jezdzie a nie na handlu. Dawniej nie było
          biletow u kierowcy i ludzie sobie radzili.
    • Gość: czytelnik Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 23:50
      kierowcy w naszym MPK w więkrzości są to ludzie bezczelni i hamscy, czego
      wszyscy korzystający z usług MPK możemy nacodzień doświadczyć.
      • ulisses_czwa Re: Tańsze bilety w autobusach? 20.01.06, 00:01
        @ kszyszek:

        Czy zmierzasz do stwierdzenia, że automaty w których mozna kupić bilety to pewien sposób cofnięcia się w rozwoju? Ja uważam ,ze to postep... Krok milowy stosunkowo niewielkim kosztem (a ile moze zaoszczędzić z czasem MPK na marży przy tradycyjnej sprzedaży)... Takie automaty stoją we Wrocławiu i korzystałem wielokrotnie :) super sprawa... Kupuje kiedy chce i jaki chce... Nie martwie sie o żadne kioski... Komunikacja nie ma zadnych opóźnień... Uważam ,że takie automaty powinny stanąć wzdłuż Alei (centrum miasta, spory przepływ ludzi), wzdłuż trasy DK-1 (wiele linii autobusów tam kursuje) + wzdłuż całej lini tramwajowej (tłumaczyc nie trzeba)... Rozwiazałoby to sprawę i pozwoliło zrobić krok do przodu w jakości komunikacji... Oczywiscie to się wiąże z kosztami, ale jesli chce sie efekty, to trzeba inwestować...
        • kszyszek Re: Tańsze bilety w autobusach? 20.01.06, 00:48
          @ ulisses

          Oczywiście, że nie uważam, że automaty biletowe są krokiem wstecz. To byłby
          ogromny krok w przód. Chodziło mi o małe kioski przy każdym przystanku, w
          których ktoś by siedział i sprzedawał bilety w godzinach, w których odbywają
          się odjazdy z tego przystanku. Oczywiście był to mały żarcik. Automaty biletowe
          są fajną sprawą. Sam korzystałem z takiego, gdy byłem kiedyś w Katowicach. Ale
          obawiam się, że częstochowianie nie dorośli do takich "wynalazków". Po pierwsze
          zanim nauczyliby się obsługi minęłoby kilka lat, a po drugie... wandali nie
          brakuje. Uważam, że powinno zostać tak jak jest, bo na automaty nie mamy co
          liczyć, sprzedawanie biletów w autobusach po normalnej cenie rozleniwiłoby
          częstochowian i ograniczyliby się do kupowania w pojazdach, co spowodowałoby
          opóźnienia, itp. Gdyby z kolei nie sprzedawano biletów w pojazdach KM byłaby
          wielka afera. Już to pisałem: za wygodnictwo się płaci. Z resztą nawet w
          niedzielę wieczorem da się kupić bilet w normalnej cenie i w normalnym sklepie.
          Kioski są zazwyczaj zamknięte, ale jest otwartych bardzo dużo sklepów które
          sprzedają bilety MPK. W Warszawie też się więcej płaci za bilety kupione u
          kierowcy, czy motorniczego i 2 miliony ludzi nie robią problemu. Możemy sami
          sobie narobić kłopotu...
        • Gość: czewa Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 07:54
          były juz automaty do sprzedazy biletow i było spoko ale jakoś sie nie przyjeły
          Podobno dla tego ze mozna btlo latwo je podrobic ale technika poszła naprzód to
          może warto jeszcze raz spróbowac
    • Gość: ktość Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 00:19
      A może lepiej zamiast ty wszytkich automatów itp., poprostu nie korzystać z
      usług MPK. Na ich miejsce napewno ktoś się znajdzie. Przedsiębiorzy ludzie
      napewno coś wymyślą aby podebrać klientów MPK :]. Poprostu brak jest
      konkurencji w MPK i tyle. Niedługo i tak będziemy płacili z 3zł za ulgowy :]
      bo "nie sprzedają biletów charytatywnie".
    • Gość: Tolo Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.trustnet.pl 20.01.06, 02:07
      NIESTETY KIEROWCY NIE ROZUMIEJĄ,ŻE PASAŻER JEST ICH PRACODAWCĄ, A NIE JAKIŚ
      NABRDALIK CZY WRONA, KTÓRY TAK CHOJNIE WYDAJE MIEJSKIE PIENIĄDZE NA MPK-A,
      KTÓRE JEST ZARZĄDZANE JAK ZA KOMUNY.
      • Gość: mpk towarzyszu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 03:04
        jak za komuny to rzadzili sraczkiraczkinieboraczki i inne takie, przez co
        doprowadzili MPK do bankructwa i nikt z załogi ich juz nie chciał. dopiero
        Nabrdalik doprowadził MPK do porzadku za co go ceni załoga. to ze nie chce byc
        charytatywny to znaczy że jest prorynkowy a ty masz mentalnośc tepego komucha
        • Gość: ... Re: towarzyszu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 08:16
          zacznijmy od tego że już sami kierowcy na wstępie łamią ten ich pożal się Boże
          regulamin, który wyrażnie mówi ,że granicach miasta bilety sprzedawać mogą na
          POCZĄTKOWYCH i KOŃCOWYCH przystankach. Poza miastem na każdym. I co robią
          kierowcy? Jeszcze nie widziałam żeby trzymali się tego przepisu.
          Poza tym każdy pasażer może se nosić w kieszeni jakiś "rezerwowy" bilet.
          Ludzie jednak mają kase, bo biedny to pomyśli "od ziarnka do ziarnka..." i
          zawsze jakiś bilecik przy sobie ma.
    • Gość: Anna Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 09:29
      Czytam te wszystkie posty,i uważam, że kazy ma trochę racji- zarówno kierowcy,
      jak i pasażerowie. sama jeżdże autobusami i wiem jak to jest, gdy ktoś kupuje
      bilet, a już nabardziej denerwuje mnie, gdy ktoś wsiada na Focha i... chce
      kupić bilet u kierowcy, gdyż nie chce mu się przejść do kiosku. Fakt- kierowcy
      nie trzymają się regulaminu i sprzedają zawsze wtedy, gdy pasażer zażyczy
      sobie. To opóźnia kurs, a jeszcze to wsiadanie I drzwiami!!!!!
      jestem za wprowadzeniem automatów w autobusach (tak jak jest też np. w Łodzi,
      autoamt umieszczony jest przy I drzwiach - tak więc w zasięgu oka kierowcy (
      problem wandali byłby w jakimś sensie rozwiązany), ale... to wymaga z kolei
      wsiadania wwszystkim drzwiami, bo wyobraźmy sobie sytuację, gdy wsiada 10 osó,
      z czego 8 chce kupić bilet.
      wszystko jest do uzgodnienia i realizacji...
      i nie może być tak, jak obecnie, że MPK ma monopol u nas i robi co chce...
      • Gość: Zaneta Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 10:27
        Czytam te wszystkie komentaze i az mi sie niedobrze robi o co tyle szumu w
        innycjh miastach kierowcy sprzedaja bilety z marza i nikt z pasazeow nie robi
        takich afer jak w Czestochowie czy prawo w Polsce jest inne dla kazdego miasta
        a czy kolej ma prawo brac drozej jezeli kupuje sie u konduktora w pociagu mimo
        ze na kazdej stacji jest"automat"czy prowizja 0,30 lub 0.50 groszy to tak duzo
        zwłaszcza ze kara za gapowe jest owiele wyzsza.jezeli tak to niech zaopatrzy
        sie w bilety na zapas w kiosku,sama mam miesieczyny i dojezdzam do pracy widze
        jak niektozy pasazerowie traktuja"kulturalnie"kierowcow wyzwiskami oni tez sa
        ludzmi i nie musza wysłochiwac czyjs problemow bo jakac babcie lub dziadek nie
        ma sobie z kim pogadac wic najlepiej poyzywc do kierocy lub sklepowej Praca ich
        jest maprawde ciezka zwłaszcza teraz w zime moze ktoch chciałby ich zastapic
        madrale to niech sie przyjmie zobaczy co to za kokosy za kołkiem.łatwo jest na
        nich wyzywac ale jak stoi sie na przystanku i marznie.A co do automatow to u
        nas sie nie przyjma zaras je zniszcza wandale takie to juz miasto tak jak
        wsiadanie pierwszymi drzwiami jest nakaz to trzeba go łamac takie jest
        podejscie pasazerow.Gapowiczow jest bardzo duzo i wkurz mnie ze ktos jedzie na
        moj koszt.Niech MPK zatrodni wiecej kontrolerow bedzie mniejszy tłok a ludzie
        beda wiedzieli gdzie sie kupuje bilet!!!
    • Gość: rys Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 20.01.06, 10:01
      tak wogole to mpk to banda zlodziei i zawsze jak moga to kombinuja by moc biednych ludzi wyzyskac na kase...
    • Gość: Teraz_ja Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.chello.pl 20.01.06, 10:02
      Jeżeli kierowca nie chce sprzedawać biletów charytatywnie to dołożyć mu to do
      obowiązków. Panowie kierowcy zbyt obrośli w piórka. Wywalić kilku na pysk, to
      inni zmiękną. Podobno bezrobocie w Polsce jest? Kierowców to nie dotyczy?


      Tj
      • Gość: Kuba Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 10:39
        Latem w oczekiwaniu na załadunek naszej ciężarówy miałem ze zmiennikiem
        regulaminowe 8 godz. postoju. Postanowiliśmy iść w miasto, Barcelona to łakomy
        kąsek. Jest autobus, biegiem bo odjedzie! Wskakujemy w drugie drzwi, ostre słowa
        kierowcy przez nagłośnienie i wszyscy patrzą na nas. Wysiadamy! Już patrzymy jak
        się wsiada: tylko pierwsze drzwi i bilet w ręku. Mój sąsiad, kierowca w MPK na
        wiosnę wyjechał do Angli też do miejskiej komunikacji. Tam pasażer wsiada też
        pierwszymi drzwiami z biletem w ręku, gapowiczowi braknie miesięcznej pensji na
        zapłacenie kary. Można kupić bilet u kierowcy (ma kase fiskalną )ale za
        odliczone pieniądze, jeśli chce zapłacić, a kierowca nie ma wydać reszty, mówi
        sorry i wysiada z autobusu. MPK chce wprowadzić bilet elektroniczny, to powinno
        rozwiązać sprawę. Czytam, że powinno się kilku naszych kierowców wywalić no
        zbity pysk i przyjdą inni i będą lepsi! Nie przyjdą! Aby zdobyć prawo jazdy kat.
        "D" trzeba czasu i dużo pieniędzy, bo to kosztuje. Dużo kierowców wyjechało do
        Angli i tam jeżdżą i są chwaleni, nasze MPK ma braki kierowców, przyszło kilku ,
        pojeździli miesiąc i podziękowali za pracę, bo max. za 1200 nie będą jeżdzić.
        Wolą TIR-y bo tam nikt im nie ubliża i spokojna praca. Mnie też denerwuje, jak
        przedemną pasażer daje 20 zł.i życzy sobie jeden bilet, albo supła drobne. Do
        kiosku! Kierowca jest ostatecznością!
        • Gość: Elżbieta Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 11:23
          Dlaczego wybiórczo porównuje pan nasze miasto do Anglii.Czemu pan nie pisze jak
          ubrany był kierowca, kto podrózuje komunikacją miejską. Po co wogóle te
          absurdalne porównania Jesli juz to prosze w pełnym wymiarze: socjał,
          pensje,wymiar pracy, zakres obowiązków ,możliwości finansowe (porównanie w
          ramach zawodu) w przeciwnym razie porównania są manipulacją i służą wybranym
          celom
          • Gość: Kuba Re: do Elżbiety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 14:21
            Nie było moją intencją porównywać naszego miasta do miast w Anglii. Podałem
            tylko przykład. A zarobki? Sąsiad zabrał już żonę i dziecko i chyba nie wróci do
            kraju, bo jest w stanie utrzymać rodzinę i płacić za wynajęcie mieszkania.
            Wymiar pracy? Nie może przekroczyć limitu godzin, tak jak i u nas, zakres
            obowiązków jak u nas, ale nasz kierowca ma wkrętak i sam wymieni przepaloną
            żarówkę , tam tego robić nie wolno, od tego jest monter. Ja za pracę w naszym
            MPK podziękowałem kilkanaście lat temu po przepracowaniu trzech lat, mimo iż
            bezpieczne prowadzenie autobusu, ważącego kilkanaście ton dawało mi satysfakcję.
            Nie wytrzymałem presji pasażerów, którzy za wszystko winili kierowcę. Jeśli
            jechałem punktualnie, a wypadł autobus przedemną, to i tak mnie się obrywało.
            MPK jest chłopcem do bicia. Nie licząc wrześniowej podwyżki, to poprzednia była
            3 lub 4 lata temu, a to właśnie dzięki wsiadaniu przednimi drzwiami. A ile razy
            zdrożało paliwo w tym czasie? P Nabrdalik usiłuje uzdrowić MPK, wprowadzić
            zasady rynkowe. Ale Polak ma zawsze rogatą duszę i woli chwalić cudze, nie
            pamiętając o tym, że jazda bez biletu jest jak próba ominięcia kasy w supermarkecie.
      • Gość: jan Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 10:42
        dotyczy ale nie tych w MPK
    • Gość: deo Kierowcy autobusów to normalne buraki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 11:56
      Może nie generalizujmy ale nie sposób odnieść takiego wrażenia, a gdyby nie
      pasażerowie byli by bez pracy.
      • kszyszek Re: Kierowcy autobusów to normalne buraki! 20.01.06, 12:33
        Ludzie !! Odkąd pamiętam w Częstochowie dopłacało się do biletów kupionych w
        pojazdach. I tak powinno być, bo jeśli ktoś jest "wygodny" i nie może ruszyć
        dupy do kiosku, albo przychodzi na przystanek na ostatnią chwilę, to niech
        płaci więcej. Gdyby w autobusie można było kupować bez dopłaty, byłoby to
        rozleniwianie pasażerów. Większość z nich kupowałaby bilety u kierowcy. Zawsze
        były dopłaty, niech więc zostaną. Teraz wielcy krzykacze się sprzeciwiają, a
        10, czy 5 lat temu to jakoś im nie przeszkadzało. Myślcie co piszecie. A jak
        jesteście tacy "wygodni" to najlepiej na przystanek podjeżdżajcie rowerem i
        kupujcie bilety u kierowcy bez dopłaty. Tak by było najlepiej...
        • Gość: Ewa Re: Kierowcy autobusów to normalne buraki! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 13:15
          Czy rozumiesz że jest to werdykt sądu A z nim się nie dyskutuje Widocznie tak
          ma być I MPK musi sie dostosować
    • Gość: MichalF Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.zab.nat.hnet.pl 20.01.06, 13:08
      W Gdansku ceny biletow u kierowcow sa akie samue jak w Ruchu i jakos kierowcy
      nie protestuja, a czas przejazdow sie nie wydluzyl.
      • Gość: Zenek Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 14:04
        A najlepiej przywrócmy do pracy konduktorki, Będzie 2 w 1 ,kierowca obsłużony
        odpowiednio na końcowym , a i żonie da w domu spokój!!!!!!!!
      • Gość: Krzychu Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: 212.244.80.* 20.01.06, 17:46
        Ejże!?

        miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,3116283.html
    • Gość: mateuszek Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.juranet.czest.pl 20.01.06, 18:11
      słuchajcie, automaty na przystankach to głupi pomysł bo je zniszczą wandale,
      ale w każdym autobusie powinien byc automat to jest owiele lepsze rozwiazanie i
      nawet wydaje reszte :P
    • Gość: gosc ROBIĆ TO NIE MA KOMU IP: 82.160.8.* 20.01.06, 20:46
      :(
      • Gość: :) Re: ROBIĆ TO NIE MA KOMU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 06:41
        aha, to proponuje jeszcze dla ułatwienia zycia naszego wprowadzic sprzedaz
        pieczywa ( tez znajdą sie zwolennicy tego pomysłu:):):) )
        • Gość: ... Re: ROBIĆ TO NIE MA KOMU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 08:28
          I jeszcze gazetke....a może też paróweczkę do tego pieczywka??? Ludzie
          opamiętajcie się!!!!!!!!!!!!!!! Kierowca ma jeżdzić a nie handlować.
    • Gość: olo Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 06:28
      Przeciez to jest proste- jezeli kierowca np. pracuje ok. 9 godz i robi w tym
      czasie 8 kółek to jezeli wydłuzy sie czas przejazdu przez sprzedawanie biletów
      to godzin pracy nie zwiększa tylko zmniejszą ilosc kółek, wiec komu zaszkodzisz
      , sobie czy jemu ( pomysl troche b......e )
      • Gość: dawne lata co mi.. Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 10:47
        Choć to nie je bajka to Wam ją wyłożę.
        W 1969 r w dawnym Leningradzie spotkałem dwa rodzaje sprzedaży
        biletów w tamtejszych środkach komunikacji miejskiej:
        1-W tramwaju /autobusie/ przeźroczysta skrzyneczka nad nią rolka biletów
        nawiniętych na drążku. Wchodzący pasażer z biletem: miesięcznym - okazywał go
        współpasażerom, z biletem z kiosku - wrzucał go do skrzyneczki i z rolki
        odrywał sobie jeden odcinek biletu, bez biletu - wrzucał do skrzyneczki gotówkę
        i odrywał sobie bilet z rolki.
        Wszystko to działo się pod okiem społecznej kontroli współpasażerów.
        2- W pojazdach - były małe automaty z dźwigienką i tabliczką z napisem
        bilet kosztuje 5 kopiejek w dowolnej monecie. Wrzucało się odliczone 5
        kopiejek, pociągnęło za dzwignię i wyskakiwał bilet
        W tamtych czasach u nas w każdym wozie oprócz kierowcy czy motorniczego przy
        wejściu na wydzielonym miejscu siedział konduktor który kontrolował i
        sprzedawał bilety. Nie przypominam sobie aby było tylu wandali, nie było
        takiego bezrobocia ale też nikt nikomu nie musiał płacić zasiłków. Tych co mi
        wytkną że płaca była równa zasiłkowi odsyłam do lektury roczników
        statystycznych,/ rok 1970 przeciętna płaca brutto -2458 złotych bilet na
        tramwaj 1 zł, autobus 1,5 złotego/
        P.S.
        Forum to nie najlepsze miejsce do wulgaryzmów , obelgi to złe argumenty i
        świadczą tylko o intelekcie piszącego.
        • Gość: JJ Re: Tańsze bilety w autobusach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 14:38
          W całym ZSRR było podobie. Pozdrawiam. Zaraz zacznie się jazgot, żeśmy
          sobie "pokomuchowali" Za te 25$ żyło się lepiej niż dziś. I nie było też też
          takiej nienawiści "pionków" przy korytku do innych jak dzisiaj. Jeszcze raz
          pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja