BŁĄD W SZTUCE LEKARSKIEJ- co robić ?!

21.01.06, 22:37
...czy znajdzie się na tym forum ktoś, kto podpowie mi po jakim czasie
następuje przedawnienie roszczeń w przypadku błędu w sztuce lekarskiej?

Chodzi o 10 letnią dziewczynkę znajdującą się w poważnym stanie - marskość
wątroby, na skutek zaniedbania lekarzy po porodzie.
Dziecko ma usunięty woreczek żółciowy. Dziewczynka jest obecnie
hospitalizowana w klinice warszawskiej i jest wpisana na tzw."aktywną listę
oczekujących na przeszczep".
Jestem znajomą jej mamy, która nie chce słyszeć o wniesieniu pozwu, a ja(sama
jestem mamą) na samą myśl o czymśtakim, dostaję gęsiej skórki. Tym bardziej
po tym, czego się dzisiaj dowiedziałam. Ludzie po przeszczepie do końca życia
są zmuszeni do przyjmowania kosztownych leków
(póki co - refundowanych) przeciw odrzutowi przeszczepu, ponieważ w każdej
chwili istnieje groźba odrzutu przeszczepu i ....zgonu.

Czy ktoś może mi podpowiedzieć jak "zabrać się" do sprawy i czy jest jeszcze
w ogóle sens?

...jeśli tak - z góry dziękuję!
    • Gość: no nie Może coś źle zrozumiałaś ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.06, 22:45
      Ciekawe jakim cudem czyjeś rzekome zaniedbanie przy porodzie spowodowało
      konieczność usunięcia pęcherzyka żółciowego i marskość wątroby u 10 letniego
      dziecka ???
      • aha123 Re: Może coś źle zrozumiałaś ? 21.01.06, 23:07
        ...wiesz nie jestem lekarzem, ale matka tych dzieci chyba wie co mówi...?
        Dziecko zostało wypisane ze szpitala pporodzie z poważną,
        niedoleczonążółtaczką.Matka zgłaszała swoje obawy pediatrze i położnej która
        przychodziła na wizyty domowe, ale ta zaleciła jej tylko "wystawianie dziecka
        do słońca". Po miesiącu - poszła na prywatną wizytę - okazało się, że wątroba i
        drogi żółciowe są jużdo niczego.... Tak mi to (w wielkim skrócie)opowiedziano.
        faktem jest, że dziewczynka ma 10 lat, a wygląda jak kobieta w 9 m-cu ciąży, od
        3 tygodni ciągle na kroplówce - nie działają żadne leki doustne...
        W dodatku jest w warszawie, a mama z dwojgiem rodzeństwa w Częstochowie....
      • aha123 Re: Może coś źle zrozumiałaś ? 21.01.06, 23:08
        Acha!
        Te drogi żółciowe i woreczek miała usunięte jako niemowlak.
        • Gość: no nie Re: Może coś źle zrozumiałaś ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 00:17
          To wskazuje na wrodzoną, genetycznie uwarunkowaną chorobę wątroby powodującą
          zastój żółci w wątrobie nieuchronnie prowadząc do marskości i najlepsi nawet
          lekarze nie są w stanie temu zapobiec. Pewnie matka dziecka nie wszystko ci
          mówi.
          Dlaczego próbujecie kogoś za to winić ?
          • aha123 Re: Może coś źle zrozumiałaś ? 22.01.06, 11:57
            ...nie nie, Ona o tym poście nie ma pojęcia. Po tym jak opowiedziała mi tą
            historię, poczułam,że muszękogoś zapytać o radę... Jeszcze nikogo nie
            obwiniam...
            Zastanawiałam się tylko, czy to mógł być "błąd w sztuce"??? Z Twojej wypowiedzi
            wynika, że nie, ale jak jest naprawdę pewnie wie tylko Bóg, Matka dziewczynki i
            lekarz....
Pełna wersja