JAK ZWALCZYC SAMOTNOSC

IP: *.zim.pcz.czest.pl 09.02.06, 17:43
Mam takie pytanie moze mi cos doradzicie, otoz od kilku miesiacy jestem
bardzo smutny, poprostu zalamuje sie tym ze nie moge poznac dziewczyny,
strasznie mnie to zalamuje, czy mozecie mo jakos pomoc mnie sie wydaje ze
juz zadna dizewczyna mnie nie chce i ze juz do konca zycie czeka mnie
samotnosc, moj adres mejlowy to wojtekm@zim.pcz.czest.pl jesli mozecie to
odpiszcie bo nie wiem jak sobie z tym poradzic
    • Gość: LopezMiki Re: JAK ZWALCZYC SAMOTNOSC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 17:59
      Zaloz sobie profil na jakims portalu randkowym i poszukaj kogos kto ci odpowiada
      przy odrobinie szczescia mozesz kogos poznac.
      • Gość: ona Re: JAK ZWALCZYC SAMOTNOSC IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.06, 18:31
        sprytny chwyt Wojtusiu:)
    • Gość: tess Re: JAK ZWALCZYC SAMOTNOSC IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.06, 18:21
      Może powinieneś zmienić tryb życia, wyjść z domu, między ludzi?
      • Gość: WIELKI WÓDZ Re: JAK ZWALCZYC SAMOTNOSC IP: *.inds.pl / *.inds.pl 09.02.06, 19:01
        Polecam piosenke ww10s pt "Najlepsza baba" :D
    • Gość: maksymilianer Re: JAK ZWALCZYC SAMOTNOSC IP: *.trustnet.pl 09.02.06, 20:58
      Drogi Wojtku

      tak sobie czytam i wywnioskowalem, ze masz powazny dylemat - nie da sie ukryc.
      Moge ci powiedziec, ze masz 2 wyjscia - albo szukac dziewczyny, albo (co wynika
      z prostej tautologii) jej nie szukac. Jesli zdecydujesz nie szukac, to mozesz
      skonczyc jako nieudolny gwalciciel, szaletowy podgladacz lub ewentulanie
      nalogowy erotoman-marzyciel. W gre wchodza jeszcze wszelkiego rodzaju kombinacje
      i mutacje powyzszych przykladow. W kazdym badz razie - moja rada - nie rezygnuj.
      Zatem, zakladajac, ze decydujesz sie jednak szukac tej jedynej, zaczynamy od
      stanu obecnego - twojego smutku, rezygancji, samotnosci i zalamania.
      Zastanow sie najsampierw, dlaczego nie mozesz poznac zadnej dziewczyny? Czy wina
      lezy po twojej stronie (moze jestes odpychajacy, niedomyty, niekulturalny,
      nierozgarniety, ...)? Czy moze to dziewczyny sa winne (bez cnoty, bez
      inteligencji, bez usmiechu, bez zrozumienia, bez kobiecosci, bez zeba,...)?
      Odpowiedziales sobie na to pytanie?
      A priori czy a posteriori?
      Ok, idziemy dalej.
      Jakkolwiek bys sobie nie odpowiedzial, mniemam, ze wina lezy po twojej stronie -
      ty jestes jeden, a ich jest wiecej niz ciebie. (to tak jak elvisem, ktory zyje -
      wszak 10 mln fanow nie moze sie mylic!!!)
      Zatem musisz albo zmienic cos w swoim zachowaniu lub wygladzie (inteligencji
      zmienic poki co sie nie da). Zacznij od nauki sztuki szarmancji, potem poczytaj
      o savoir-vivre, naucz sie na pamiec kilku fraszek, kilkunastu aforyzmow,
      kilkudziesieciu tytulow poczytnych ksiazek, obejrz 'miasto aniolow', zaurocz sie
      bezemocjonalnie w pawle malaszynskim (najpiekniejszy 2005) i obejrz kilka razy
      wystpe czipendejlsow. Jednoczesnie dopierz swoje ubrania, odprasuj dokladnie
      koszule, kup antyperspirant, zmien okulary na szkla kontaktowe (kolor cos a'la
      paul newman), wyczysc paznokcie, przytnij wlosy w nosie i zmien zel na rzecz
      pasty modelujacej. W tym momencie nie pozstaje ci nic innego jak tylko wypad na
      miasto. Wybierz lokale stonowane, ze delikatnym klimatem kawiarnianym - np.
      skrzynka czy myntos. Gdy juz upatrzysz sobie dziewczyne - zacznij niby
      przypadkiem rozmowe i wykorzystaj rady z punktu, w ktorym mowa o zachowaniu (nie
      wspominam o twoim wygladzie, bo naturalnym jest, ze stosujac sie do wskazowek na
      temat zmiany wygladu - bedzie on oczywiscie nienaganny)...
      Jednakowoz nie da sie ukryc, ze kobiety bywaja czasem skrajne. Sa i takie, ktore
      wola facetow macho, z przypalonym kwarcem czolem zachodzacym na plecy, w zamalej
      o 4 rozmiary koszulce, z zimnym spojrzeniem i z zalosnym dowcipem. Takie oto
      damesy mozes spotkac w innych lokalach, ktore bardziej pachna plastikiem i
      tandeta (rzecz gusty oczywiscie). Wowczas wazne jest, abys mial w portfelu kilka
      piecdziesiatek, wystajacy spod rekawa tatuaz (najlepiej jakis tribal) i wyuczony
      nonszalancki usmiech. W tej sytuacji wszystko potoczy sie szybko i ani sie
      obejrzysz, a bedziecie sie meczyc w krzakach lub - w przypadku niesprzyjajajcej
      aury - w samochodzie, ktory jest jednym z najwazniejszych atrybutow
      dyskotekowego podrywacza...

      Nadmieniam, ze nie biore odpowiedzialnosci za skutki skorzystania z powyzszych
      sugestii i rad. Ndamieniam jednoczesnie, ze skorzystanie z powyzszych rad nie
      wyklucza w prerspektywie mozliwosci przedstawionych w punkcie dotyczacym nie
      szukania....

      - nie taki diabel ogoniasty, jak by tego chcialy niewiasty -

      • Gość: lilu Re: JAK ZWALCZYC SAMOTNOSC IP: *.com.pl 09.02.06, 21:39
        fajne. również to zastosowałes? domyślam się, że tak? a z jakim skutkiem?
        ach co za banalne pytanie z mojej strony. już znam odpowiedź.
        a ty drogi Wojtku przeczytaj to jeszcze raz zapamiętaj (albo jeszcze lepiej
        wyklep jak paciorek) i do dzieła

        ps. [nie taki diabel ogoniasty, jak by tego chcialy niewiasty] a czasem jednak
        szkoda ,)
        • Gość: noel Re: JAK ZWALCZYC SAMOTNOSC IP: *.trustnet.pl 09.02.06, 23:16
          oj lilu, lilu, lilu, lilu..........;)
          i have my own unrepeatable style
          • ja_corka Re: JAK ZWALCZYC SAMOTNOSC 09.02.06, 23:56
            eeeeeeeee tam.....
            przyjdzie czas i na Ciebie
            Glowa do gory
            • Gość: radovan Re: JAK ZWALCZYC SAMOTNOSC IP: 80.53.75.* 10.02.06, 00:44
              wojtek moja rada:
              bmw M5 rocznik conajmniej 2000
              podjazd w saturday night pod don kichota tudzież depo
              ty w butach ze szpicem
              dzinach z przeszyciami
              obcislej czarnej koszulce
              niewazne jakie masz ubytki w zebach
              jak dlugie wlosy masz w nosie i pod pachami
              niewazne jakiego antyperspiranta nie uzyles
              niewazne jak bardzo masz drewniana gadke
              to wszystko nie bedzie ci potrzebne aby tym razem wygrac
              i wyrwac milosc swojego zycia
              M5 otwiera drzwi
              otwiera drzwi wolnosci otwiera drzwi don kichota ,kojota ,
              depo
              pamietaj
              M5
              i audio JBL
              ........
              nie dołuj sie kup M5

          • Gość: max Re: JAK ZWALCZYC SAMOTNOSC IP: *.pl / *.sfc.pl 10.02.06, 07:21
            Co to znaczy own style ???
            Czyżby to co napisałeś wyżej, to tylko sciema i lipa ?
            A ja głupi już zacząłęm notatki robić :(
            Ehhhh....
            • Gość: Liga Re: JAK ZWALCZYC SAMOTNOSC IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.06, 07:32
              nie tylko ty czujesz się samotny...pomyśl,jesteś zdtowy masz sprawne nogi,
              widzisz na oczy, ciesz się tym, to już połowa sukcesu.Wybierz się na zakupy,
              zainwestuj w siebie,kup nowe ubranko i ruszaj na podbój świata.a ja się nie uda
              to poznam Cię z Magdą, blondynka itd.Miła
          • Gość: lilu Re: JAK ZWALCZYC SAMOTNOSC IP: 212.87.229.* 10.02.06, 10:55
            zaczerwieniłam sie
    • yo_soy_rubia Re: JAK ZWALCZYC SAMOTNOSC 10.02.06, 11:13
      Ojej1 Wojtuś, błagam! Tylko nie stosuj sie do rad udzielonych Ci w tymże wątku.
      Owszem- czysty, szchludny i miły - bądź jak najbardziej, ale reszta... ech,
      szkoda słów. No chyba, że zależy Ci na tzw. "panience". Jesli zaś szukasz
      swojej jedynej i prawdziwego uczucia, to poza tą schludnością (a zakładam, że
      ta cecha już u Ciebie występuje) pozostań soba. Wtedy masz ogromne szanse
      spotkać nie tylko "jakąś" dziewczynę, ale nawet taka dziewczyne z Twoich
      marzeń. Serio! I jeszcze jedno - Cierpiliwości!!! Ponoć Pan Bóg nie nosi
      zegarka- dostaniesz swoje szczęście, z całą pewnością, tylko jeszcze nie wiem
      kiedy.

      pozdrawiam Cię serdecznie

      słonecznie natchniona Rubia
    • yo_soy_rubia Re: JAK ZWALCZYC SAMOTNOSC 10.02.06, 11:21
      O przepraszam, zapomniałam o czymś ważnym

      PRZYJACIELE

      koniecznie rozejrzyj sie dookoła- oni może są o krok
      A może jest tak, że ktos obok potrzbuje Twojej pomocy- zobaczysz, ze bawanie
      innym to najdoskonalsza forma przyjmowania podarunków- zobaczysz, jaki
      poczujesz sie potrzebny.
      Powodzenia Wojtku

      Rubia przyjazna
Inne wątki na temat:
Pełna wersja