Gość: ja IP: 80.55.228.* 28.02.06, 07:07 a skąd ludzie mają miec piniędze na zabawę, bale. Bawi się elita..........a jej chyba coraz mniej........... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: koles nie macie pieniedzy zeby sie zabawic ??????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 12:03 bezrobocie spada a ludzie wciaz coraz biedniejsi coż wkońcu milion polaków mieszka już w anglii i chyba stad ten spadek bezrobocia niedlugo na wyspach bedzie wiecej polakow niz anglikow co za kraj ajajajajjjjj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasiu... Ludziom zmieniają się gusta IP: 82.160.8.* 28.02.06, 16:12 Czasy, kiedy karnawał kojarzył się z pachnącym naftaliną smokingiem, frakiem, czy suknią szytą ze starych zasłon, odeszły i nie wrócą. Podobnie jak nie będziemy już mieć grających na żywo zespołów, wodzireja (takiego jak Sztur na filmie), czy wreszcie charakterystycznej alkoholowo-nikotynowej atmosfery tamtych imprez. Ludziom zmienił się gust i teraz niewielu potrafi i chce się bawić w taki sposób. Co w zamian - proste imprezy mniejsze, rodzinno-towarzyskie, niekoniecznie z całonocnymi tańcami i najczęściej przy płycie, a nie żywej muzyce. A zresztą, co to za "żywa muzyka"? Yamaha TyrosII, do tego midy od Pana Leszka (wtajemniczeni wiedzą o co chodzi) i całą imprezę można przeudawać w dwie osoby (ten od puszczania mida na klawiszach i ta od wyśpiewywania w pseudochórkach wspomaganych wokalizerem yamahy). Stąd taka popularność w niektórych kręgach karaoke - ludzie wiedzą, że muzyka i tak z pliku, to przynajmniej sobie sami pośpiewają. Ma to o tyle zaletę, że kondycja nie taka, a więc o ile wydzieranie się do "dwóch bajek" każdemu wychodzi, to ukształtowane hamburgerową dietą ciała, w walcach i fokstrotach niekoniecznie potrafią wytrzymywać. Może trochę szkoda, że tamten świat również staje się "światem w zupełnie starym stylu". Może, bo przecież życie nie znosi pustki i ludzie zawsze potrafią znaleźć sobie metodę na wspólną rozrywkę i zabawę. A że przy okazji nie dają zarobić kilku biesiadnym grajkom. No cóż - za to istnieje popyt na prezenterów karaoke i na troszkę inną, czasem zdecydowanie ambitniejszą muzykę. Czy żałować tamtych bali? Mnie jakoś nie żal. One wrócą. Tak, jak kilkanaście lat temu była eksplozja discopolo, jak był czas fascynacji folkiem i biesiadą, tak przyjdzie jeszcze czas na utwory w rodzaju: "...Był raz bal, na sto par, pan wodzirej wprost szalał po sali..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx-oryginalny Re: Czy przestaliśmy lubić huczne zabawy? IP: *.icis.pcz.pl 28.02.06, 13:38 Ludzie bawia sie inaczej po prostu niz kiedys - nie na balach. Np. na koncertach - w ten weekend byla masa koncertow. Na OSTRym bylo kolo 500 osob. Byl wspanialy koncert Voo Voo w Utopii z pelna sala. Do tego Noc Bluesowa w Oslo. Bardzo dobry koncert w Paradoksie. Plus swietowanie II Urodzin Klubu. Bylo tez cos w Fanaberii. Cos jeszcze w Piwnicach Margaux - hiszpanskiego. Rowniez kolo mnie w Temidzie byla jakas potancowka. Fajne rzeczy dzialy sie w Teatzre from Poland. Karnawalowo bylo w Filharmonii. Aha jeszcze ASK. W Genesis nie tylko byla zabawa, ale rowniez koncert Stachurskiego. Ten weekend w ogole byl wyjatkowo bogaty w oakzje do dobrej zabawy. Bawi sie wcale nie tylko elita - zeby sie o tym przekonac wystarczy sie przejsc po miescie w weekend wieczorami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx-oryginalny Re: Czy przestaliśmy lubić huczne zabawy? IP: *.icis.pcz.pl 28.02.06, 13:39 P.S. Jestem pewien ze tych imprez i okazji do zabawy bylo wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś