To wina PO

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 20:27
Słuchając wypowiedzi polityków PiS , słuchacz dochodzi wreszcie do wniosku,że
wszystkiemu winna jest PO. Zamiast odpowiedzi na konkretne pytania słyszymy
nieustanne pomówienia wobec przeciwnika politycznego. Tymczasem tylko
wyłącznie partia rządząca ponosi odpowiedzialnośc za swoje słowa,a przede
wszystkim czyny.Na co wskazują czyny.Ano na brak spójnej koncepcji sprawowania
władzy.Rządzenie PiS-u zaczyna przypominać ruchy epileptyka ,który właśnie
przechodzi ciężki atak.Napad padaczki spowodowany jest niczym innym tylko
kompleksem niższości przywódców ugrupowania, który to kompleks każe stawiać
interes własny ( własne Ja) nad dobro publiczne. W całym tym słowotoku,
płynącym ze szczytów ugrupowania rządzącego krajem nad Wisłą ,zniknęły piękne
hasła ,którymi raczono wyborców przed pójściem do urn wyborczych, umknęły
gdzieś w ciemny kąt obiecanki typu 3mln mieszkań ,walka z bezrobociem.Wniosek
można wyciągnąć jeden,wszystko to były puste frazesy,liczyła się władza.Jednak
objawy epileptyczne wskazują na to,że władza przerosła rządzących.
    • Gość: pis gorsze Re: To wina PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 20:38
      PiS jest w 100% gorsze od komuny. Ta ich pycha, durnota i bufonada doprowadza
      do upadku Państwa Polskiego. Czy naród tego jeszcze nie widzi?
      • wolverinek Re: To wina PO 23.03.06, 19:08
        No, a ty pewnie żyłeś za czasów komuny i wiesz jak wtedy było. Pozatym to w
        sporym stopniu JEST wina po bo ciężko jest rządzić jeśli jedna z największych
        partii rzuca ci - celowo - kłody pod nogi. Kto przegłosował projekt becikowego
        dla WSZYSTKICH? PO! Rzecz jasna wiedzieli, że polski na to NIE STAĆ, ale
        zyskali w ten sposób w oczach.. No właśnie, kogo? Ten co zarabia 50.000zł
        miesięcznie i tak dostanie becikowe, tak samo jak ten co zarabia 700zł więc
        super sprawa nie? Nie wiem dlaczego nie widzicie, że po od samego początku jak
        tylko skończyły się przegrane przez nich wybory (i to przegrane NA CAŁEJ LINII)
        robi WSZYSTKO bo "udowodnić", że pis nie da sobie rady z rządzeniem. Moim
        zdaniem jedna partia jest warta drugiej. Natomiast bardzo dziwi mnie, że dają
        się ładować w 4 litery przez to gadanie posłów po ludzie, którzy twierdzą, że
        są wykształceni.... Może i są wykształceni, ale ślepo podąrzają za obietnicami,
        których nie da się spełnić bo nie ważne czy będzie rządził pis czy po, jak nie
        ma na kasy to żadna partia tu nie pomoże. Śmieszy mnie też co to swego czasu
        powiedział pan Rokita czyli "co zrobił pis przez te 120 dni rządzenia?", mówi
        tak jak by sam nie wiedział, że prace nad projektem mogą trwać miesiąc, a
        równie dobrze mogą trwać i pół roku czy rok. Nie ma co, doskonała polityka
        omamiania ludzi, szczególnie tych którzy - jak widać - nie wiedzą jak działa
        rząd, a uważają się za wielce wykształconych...
        • Gość: mateusz Re: To wina PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 21:19
          wolverinek napisał:

          Kto przegłosował projekt becikowego
          > dla WSZYSTKICH? PO! Rzecz jasna wiedzieli, że polski na to NIE STAĆ, ale
          > zyskali w ten sposób w oczach..

          Wyniki głosowania:
          Za Przeciw Wstrzymało Nie
          się głosowało
          PiS 151 - - 4
          PO 76 32 12 12
          Samoobr. 42 - - 14
          SLD 6 31 3 15
          LPR 32 - - -
          PSL 16 - - 9
          niez. 1 - 1 3

          Jak z powyższego wynika głosowanie przeciw, przez PO, nic nie daje.
          • Gość: mateusz Re: To wina PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 21:27
            Z powyższego oczywiście nic nie wynika,gdyż zestawienie,które zrobilem, po
            wysłaniu odpowiedzi całkowicie straciło sens.Zajrzyj jednak na stronę Sejmową a
            przekonasz sie,że nawet gdyby całe PO głosowało przeciw becikowemu i tak
            przeszłoby głosami PiS ,Samoobrony,PSL i LPR.Z PO duża część posłów głosowała
            przeciw ,a wielu było nieobecnych.
            • wolverinek Re: To wina PO 23.03.06, 21:46
              No, ale zauważ, że tak czy inaczej więkość po głosowało za. Swoją drogą ten
              pomysł z becikowym sam w sobie jest zdeczka chory bo on nic nie zmieni, a
              polski i tak na taki wydatek nie stać.
              • Gość: mateusz Re: To wina PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 21:51
                Zgadza się.Zważ jednak ,że taka jest polityka.W Sejmie wiele znaczą rozmowy
                kuluarowe.Z tych rozmów musiało wynikać,że PO nie ma szans na zablokowanie
                ustawy.Po co więc działać na swoją niekorzyść?
              • misiak32 Re: To wina PO 23.03.06, 21:53
                Pewnie że chory , tylko weź pod uwagę że takich chorych pomysłów PIS miał więcej
                i "obiecywał" je wprowadzic....
                pomyśl co by się stało jeśli by je rzeczywiście wprowadzili??
                Kubeł zimnej wody na głowy PIS przydał się nieprawdaż??
                • wolverinek Re: To wina PO 23.03.06, 22:15
                  No pomysł z becikowym to akurat lpr rzucił, pis go chciał coprawda wprowadzić,
                  ale nie dla wszystkich, za sprawą lpr, samoobrony i po przeszedł w pierwotnej
                  formie czyli becikowe dla wszystkich, niezależnie od zarobków.
                  • misiak32 Re: To wina PO 23.03.06, 22:20
                    a na pomysł "kumania się" z LPR kto wpadł??? PO???
                    co do głosowania nawet jesli PO byłoby przeciw to i tsk by becikowe przeszło....
                    przejżyj listę głosów za , przeciw,wstrzymałosię..
                    • wolverinek Re: To wina PO 23.03.06, 22:25
                      No właśnie i powstaje pytanie, dlaczego pis skumał się z lpr i samoobroną? Bo
                      tylko w ten sposób mogli COKOLWIEK przegłosować. Choć dla mnie to
                      taka "koalicja" była trochę dziwna bo lpr i samoobrona przyłączyła się do
                      koalicji bo miała w tym swój interes.
                      • misiak32 Re: To wina PO 23.03.06, 22:27
                        No właśnie COKOLWIEK.......
                        • wolverinek Re: To wina PO 23.03.06, 22:33
                          No widzisz, o to chodzi, że gdyby nie ta koalicja to pis nie mógł by żadnych
                          projektów wprowadzić bo po by ich blokowało. Chyba oczywiste nie?
                          • misiak32 Re: To wina PO 23.03.06, 22:38
                            ale przecież oni nie mają zadnych sensownych projektów.....
                            • wolverinek Re: To wina PO 23.03.06, 22:40
                              No ten z policją jest dobry, przynajmniej teraz patrole na mieście u siebie
                              widzę, a nie to co kiedyś. Teraz pełno policji chodzi u mnie i już nie tylko
                              odświętnie i jak jakiś mecz ma być ;p
        • misiak32 Re: To wina PO 23.03.06, 21:41
          wolverinek napisał:


          bo ciężko jest rządzić jeśli jedna z największych
          > partii rzuca ci - celowo - kłody pod nogi. (i to przegrane NA CAŁEJ LINII)




          Jakbyś LOGICZNIE myślał to zrozumiałbyś że PO chciała udowodnić wyborcom PIS że
          PIS miał PROGRAM WYBORCZY pod "publikę" a nie do realizacji......
          Ale napisałem wyraźnie LOGICZNIE..........
          • wolverinek Re: To wina PO 23.03.06, 21:52
            Jezu człowieku, myślisz, ze cały plan polityczny da się wykonać w ciągu
            misiąca, pół roku czy roku? I kto tu mówi o logice?? Pozatym do licha jak oni
            mają wypełnić swój program skoro nie dość, że musieli zawszeć pakt z samoobroną
            i lpr (bo inaczej nie mogli by nic przegłosować) to jeszcze po robi co może
            żeby im to utrudnić? No sorry, żaden plan nie będzie dobry i stanie się nie do
            wykonania skoro reszta partii będzie robiła co sie da by pis go nie wykonał. I
            to ma być argument? Chciałbym tylko przypomnieć, że po przegranych wyborach po
            wręcz rządało by obsadzić pewne stanowiska ich ludźmi, owe stanowiska były w
            zasadzie najważniejszymi więc to troche duże warunki jak na partię, która
            przegrała całe wybory, nie sądzisz?
            • cyberrafi Władza w ręku obłąkanego kurdupla 24.03.06, 00:25
              Pisuary to kompletni idioci. Działali na zasadzie "byle zdobyć władzę, później
              jakoś to będzie". W czasie kampani obiecywali takie bzdury, jakich nie zdołałby
              wymyśleć nawet sam Lepper. W swoim zacietrzewieniu nie wzięli nawet pod uwagę,
              że być może będą potrzebowali koalicjanta, ściągnęli więc na siebie obrazę PO
              obrzydliwymi zarzutami pod adresem dziadka Tuska. Następnie zrazili sobie
              prawników, stwierdzeniem, że całe to środowisko jest przestępcami. Następni byli
              dziennikarze, lekarze, którym grożono wcieleniem do wojska. Wszystkiego dopełnił
              atak na niezależność RPP. Obecnie nie ma już chyba żadnej partii czy
              ugrupowania, z którym nie mieliby na pieńku. Obecnie nie mają przed sobą żadnych
              perspektyw. Jedyne co im pozostało to miotać bezsensowne oskarżenia pod adresem
              jakiegoś demonicznego "układu", który jakoby jest odpowiedzialny za ich
              katastrofę. Władza nie okazała się tak słodka, jak to się im na początku wydawało.
              • wolverinek Re: Władza w ręku obłąkanego kurdupla 24.03.06, 01:35
                Jest jeszcze jedna opcja- oni mogą mieć rację i mieli prosty wybór - albo iść
                na łatwiznę, zamknąć się i bratać ze złodziejami bo tak jest wygodniej albo sie
                odezwać i spróbować coś zmienić narażająć się zarazem tym wszystkim, którzy
                robią źle bo nikt nie odważył się im przeszkodzić. Powiedzmy sobie szczerze,
                polska jest krajem skorumpowanym do szpiku kości, sądy, prawnicy, policja,
                wszystko da się tu kupić. To kraj w którym przestępcy mają większe prawa niż
                poszkodowani i stróże prawa. Żeby wyjść w końcu na prostą trzeba zwalczyć tą
                całą patologię jaką teraz mamy w kraju, na to z kolei trzeba czasu, dużo czasu.
                Nie wierzę, że jakakolwiek partia i rząd nawet gdyby miały dobry program i
                odpowiednich ludzi zdołałaby stanowczo polepszyć sytuację w kraju w ciągu
                zaledwie 4 lat. To co mamy teraz to wynik rządów nie jednej kadencji,
                praktycznie 15 lat poprzednich rządów doprowadziło do tego co widzimy teraz.
                Chyba nigdy w historii naszego kraju nie było tyle afer co za rządów
                poprzedniego prezydenta i jego rządu, afery, które mamy teraz nie są nowe,
                poprostu teraz wychodzą najaw te, których do tej pory nie udało się udowodnić
                czy też nawet wykryć. Jak można zwalczać przestępczość skoro główni komendant
                policji (nie ważne czy to rejonowy czy w ogóle policji) ma ciemne powiązania?

                Mówicie, że PiS robi źle, macie rację. Tylko kto mi powie kto robił albo robi
                dobrze? Lech Wałęsa to bohater, pozwolił nam wyzwolić się z komunizmu (choć
                prawdę mówiąc niektórzy się z tego powodu wcale nie cieszą), ale co dalej? No
                właśnie, dalej już nic...
                PO dąży do władzy w sposób identyczny jak PiS, Samoobrona jako partia zaczyna
                się poprostu sypać, coraz więcej ludzi z niej odchodzi, Andzej Lepper ma coraz
                więcej przeciwników nawet we własnej partii, LPR to w ogóle nieporozumienie, a
                SLD? Rządzili przez 2 kadencje co zrobili w tym czasie?
                W tym czasie chyba najbardziej wzrosło bezrobocie, znacznie pogorszyła się
                służba zdrowia, policja, gospodarka, oświata i wiele, wiele innych. Jednych
                ludzi odwoływano, powoływano na ich miejsce innych, a zmian na lepsze jak nie
                było tak nie ma.

                Aleksander K. zanim został prezydentem obiecywał nowe mieszkania, jakiś czas
                potem sam zawetował ustawę, która miała zmniejszyć podatki dla budowlańców i
                tym samym mieszkań nowych nie było, a raczej były, ale nie tyle ile on
                obiecywał, że będzie.

                PO chciało wprowadzić podatek liniowy żeby każdy płacił "po równo", tylko nie
                wiem czy to by wyszło aby napewno po równo bo troszkę inaczej wygląda podatek
                18% dla kogoś kto zarabia 20,000zł miesięcznie i dla kogoś kto zarabia 700zł
                miesięcznie, nie uważacie?

                Z kolei PiS przeznacza z budżetu państwa 20 milionów zł na budowę "świątyni
                opatrzności", pytam - po co to komu? Żeby żebracy, samotne matki z dziećmi i
                emeryci mieli się gdzie modlić o szybką śmierć zamiast powolnego umierania z
                głodu? Czego jak czego, ale kościołów u nas nie brakuje...

                Na serio myślicie, że to ma znaczenie czy rządzić będzie taka czy inna partia?
                My się nie liczymy, jesteśmy tylko siłą roboczą, tymi, którzy zarabiają na
                polityków, nic pozatym.

                Ktoś powiedział, że teraz polacy wyjeżdżają masowo za granicę... Chwila,
                chwila, w ciągu ostatnich 5 lat do USA wyjechało 50.000 polaków, do Anglii,
                Irlandii i jeszcze jednego kraju, którego nazwy nie pamiętam w ciągu tego
                samego okresu czasu wyjechało 320.000 polaków. Nie mówcie więc, że to sie stało
                tak nagle. Dlaczego teraz wyjeżdża i będzie wyjeżdżać więcej polaków? Bo
                jesteśmy w UE, część krajów otwarła dla nas swoje granice i rynki pracy
                (Anglia, Hiszpania, Grecja, Portugalia) więc co w tym dziwnego? Skoro nasz kraj
                (jako całość, a nie rząd czy partia polityczna) nie może zapewnić im godnego
                życia to polacy szukają go gdzie indziej.

                Dlaczego wy myślicie, że to wszystko jest takie proste, że "wystarczy wybrać
                fajną partię i fajnego (no i najlepiej przystojnego, ładnego) prezydenta i
                będzie kul", cóż, możecie żyć dalej marzeniami, gratuluję wam optymizmu, mnie
                już dawno go zabrakło. Tak naprawdę kogo byśmy nie wybrali to nie wybieramy
                lepszego, co najwyżej wybieramy mniejsze zło.

                To tyle jeśli o mnie chodzi.
                • Gość: mateusz Re: Władza w ręku obłąkanego kurdupla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 15:40
                  wolverinek napisał:

                  > Na serio myślicie, że to ma znaczenie czy rządzić będzie taka czy inna partia?
                  > My się nie liczymy, jesteśmy tylko siłą roboczą, tymi, którzy zarabiają na
                  > polityków, nic pozatym.

                  Jest wiele racji w tym co piszesz.Niejednokrotnie miałem podobne odczucia.Do tej
                  pory mam wątpliwości czy jakikolwiek układ jest w stanie pchnąć dużo szybciej
                  nasz kraj do przodu.Zająć się gospodarką.Skierować ją na tory szybkiego rozwoju
                  co oczywiście wiąże się z bolesnymi reformami. Bez zbędnego rozdawnictwa.Bo
                  przecież głównie chodzi o to aby przybywało miejsc pracy, aby ludzie zarabiali
                  godziwe pieniądze,aby nie byli zmuszeni szukać pracy za granicą.Mam na myśli
                  głównie takich emigrantów, którzy po ukończeniu studiów w Polsce zmywają gary w
                  angielskich i irlandzkich pubach. To jest przecież uwłaczające.Wydaje mi się,że
                  właśnie najbardziej sensowny program zaproponowała PO,program progospodarczy.Jak
                  wyglądałaby realizacja tego programu to już inna historia.
                  Jeżeli jest mało państwa w gospodarce (liberalizacja) to wtedy i układy
                  korupcyjne mają mniejsze pole do popisu,i takie kosztowne instytucje jak Urząd
                  Antykorupcyjny jest całkowicie zbędny.Po co nam taka instytucja? Nie chciałbym
                  być złym prorokiem,ale może ona zajmować się także „polowaniem na
                  czarownice”.Natomiast aferami powinny zajmować się prokuratury.Tutaj popieram
                  PiS ,aby wzmocnić prokuratury i sądy. Natomiast inne działania to po prostu
                  szkodliwe igrzyska pod publikę. Na razie tyle.
      • Gość: karo Re: To wina PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 19:18
        jestem tego samego zdania. sa bardzo rządni władzy.niedługo chyba trzeba będzie
        opuścić ten kraj...
    • Gość: Andy Re: To wina PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 20:39
      Czyli jest źle - Polska potrzebuje zmiany ! Tak krzyczy PO od paru miesięcy.
      OK - jak to zmienić ? Żeby było lepiej PO musi dojść do władzy. Do władzy
      dochodzi się przez wybory...
      I tu logika się kończy... PO nie chce wyborów ! Wykalkulowali ,że teraz to im
      się nie opłaca... No dobrze , ale co z Polską ? Eee , Polska może poczekać... W
      końcu najlepiej sobie z boku sobie szczekać...
      • Gość: Andy2 Re: To wina PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 20:41
        Andy! Zabierasz głos a pojęcia o polityce masz minus zero.
        • Gość: Andy Re: To wina PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 20:43
          Tak ty masz pojęcie o wszystkim - zapisałeś się już się do PO ? Tam sami tacy
          mądrzy siedzą...A może działasz na niejakiej kanapie nazywanej PeDe.. ?
    • Gość: mateusz Re: To wina PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 18:38
      Kontynuując wątek należy zaznaczyć,że obecny układ rządzący nie ma pomysłu na
      Polskę. Pozostaje więc tylko pustosłowie i stary sposób na publikę -nie ma
      chleba trzeba igrzysk.Igry rozpoczęto od podpalenia stosu pod człowiekiem
      uważanym za ojca polskich reform.Wyrok wydają ludzie nie mający pojęcia o
      ekonomii przez duże "E".Tu należałoby wstawić cytat z prasy
      ekonomicznej:"Towarzyszące tym bezsensownym zabiegom próby usunięcia Leszka
      Balcerowicza są nie tylko potwierdzeniem najgorszych obaw żywionych przez
      europejskie rynki i operujących na nich inwestorów, ale mogą się stać dla nich
      sygnałem do gwałtownych reakcji, włącznie z panicznym wycofywaniem kapitału z
      Polski. Nie tylko reputacja, ale realna sytuacja ekonomiczna kraju uległaby
      wówczas załamaniu. Takimi skutkami grożą poczynania gospodarczych nacjonalistów,
      szafujących hasłami służby narodowemu interesowi i troski o pomyślność polskiej
      gospodarki. Wszyscy ekonomiczni dyletanci tak robią. Gospodarczy nacjonalizm
      nazywają patriotyzmem." Dalej czytamy: "Tymczasem polskie władze domagają się
      otwarcia dla naszych obywateli całego europejskiego rynku, a równocześnie
      usiłują ograniczyć dostęp europejskiemu kapitałowi do naszego. To postawa
      wewnętrznie sprzeczna.

      Sprzeczna także z decyzjami władz europejskich, które nacjonalizmowi
      gospodarczemu się przeciwstawiają i już wydały zgodę na fuzję niemieckiego
      Hypovereinsbank z włoskim UniCredito. Ten pierwszy jest właścicielem BPH, do
      drugiego należy Pekao, zatem połączenie obu stanowi dopełnienie na polskim rynku
      procesu zatwierdzonego i przeprowadzanego już na rynku europejskim. Polska od
      dwóch lat jest jego integralną częścią, czego niektórzy nie zauważyli, a inni
      nie chcą przyjąć do wiadomości.

      Usiłując uniemożliwić UniCredito wykonywanie praw właścicielskich w Polsce, rząd
      narusza postanowienia władz europejskich. To oznacza narażanie się na poważne
      sankcje oraz utrwalanie wizerunku rządzącej w naszym kraju ekipy jako
      antyeuropejskiej. Rząd i jego koalicjanci bronią sprawy nie tylko wątpliwej, ale
      na pewno przegranej. Po co?"
      • Gość: UR Re:Jak ....tler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 19:46
        W sobotę braciszek brata gadał jak Hitler za czasów swojej świetności, propaganda, propaganda, propaganda po stokroć
    • mundek Re: To wina PO 23.03.06, 19:23
      ... ze wybory na Bialorusi wygral Lukaszenko ;)
    • Gość: mateusz Re: To wina PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 22:24
      Na scenie rozgrywa się ,któryś z rzędu akt sztuki pt."To nie my to oni".Wygląda
      na to,że będziemy mieli wicepremiera Leppera.
    • Gość: mateusz Re: To wina PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 16:29
      Cytat z warszawskiego forum:
      "Quo vadis Prezesie???
      Ktoś z członków Prawa i Sprawiedliwości musi w końcu zadać to pytanie. PiS
      został tak pomyślany, że nie postawi go nikt z władz partii (i żaden z
      parlamentarzystów). Na razie... Sukces Jarosława Kaczyńskiego jest faktem-wiara
      w jego „geniusz” powszechna wśród członków naszej partii i obecna również poza
      nią (np. część komentatorów politycznych; wielu
      polityków Platformy itd. itp.). Właściwie PiS to Jarosław Kaczyński-i to on
      jest odpowiedzialny za politykę partii. Rola trybika w pisowskiej maszynie
      niespecjalnie mi jednak odpowiada-tym bardziej, że jej działanie-moim zdaniem-
      szkodzi: raz Polsce, dwa polskiej centroprawicy. Mój głos jest słaby-cóż może
      szary członek-niemniej jednak, jako się rzekło: ktoś musi zacząć...
      Gwoli porządku-przypomnę wszystkim dzisiejszym krytykom PiS-u, dlaczego tacy
      ludzie jak ja (niekoniecznie kochający Ojca Dyrektora, całkiem nieźle
      wykształceni-czyli niestereotypowi „fani bliźniaków”) głosowali na PiS . Po
      pierwsze, Polacy łaknęli (i łakną!) uczciwości w życiu publicznym. Uczciwości
      rozumianej jako zaprzeczenie złodziejstwa (pamiętamy AWS-owski i SLD-owski TKM)
      i wyrzeczenia się korzyści, które są pochodną sprawowanej władzy (czyli
      bezinteresowności). Po drugie, Polacy chcieli być dumni z
      własnej tożsamości narodowej-z własnego dziedzictwa. Po trzecie, Polacy
      chcieli (i nadal chcą!) wzmocnienia instytucji państwa, które
      wielokrotnie w ciągu ostatnich szesnastu lat, okazywało się bezsilne wobec
      patologii (korupcji, ale też kolesiostwa, czy pospolitego
      bandytyzmu).
      Prawo i Sprawiedliwość wyszło naprzeciw tym oczekiwaniom. Kto był w Muzeum
      Powstania Warszawskiego, ten wie, że Lech Kaczyński spełnił oczekiwania Polaków
      czekających na upamiętnienie i rozpropagowanie tego, co w naszej-polskiej
      historii...(„brakuje”mi przymiotnika) wielkie. Kto czytał program PiS-u i
      śledził działania polityków naszej partii, ten wie, że jak mantra przejawiało
      się w nich żądanie wzmocnienia sądów i usprawnienie admninistracji
      publicznej. „Podkładkę” intelektualną do tego punktu programu dorobiła profesor
      Staniszkis, wołająca od lat o wzmocnienie państwa, bez
      którego i wolny rynek nie może sprawnie funkcjonować (ostatnio zresztą pisał o
      tym guru republikanów i liberałów-Milton Friedman). Dorzucić do tego trzeba
      (zapomnianą?) ideę zmian własnościowych w tzw. spółdzielniach mieszkaniowych, o
      co nie zadbał żaden (!) z rządów wolnej Polski, w tym żaden z tych,
      które szermowały ideologią liberalną (a własność jak
      wiadomo...). Jeżeli dodamy niewątpliwą uczciwość braci
      Kaczyńskich i ogromnej większości polityków PiS-u, mamy już
      gotową odpowiedź na pytanie o przyczyny sukcesu. I nawet hasło solidaryzmu,
      który nie jest tożsamy z socjalizmem (a przynajmniej nie miał być!), świetnie
      trafiało i do tych, którzy z sentymentem wspominali czas pierwszej
      Solidarności, i do tych, którzy na co dzień spotykają się z łamaniem swoich
      praw (np. pracowniczych) i takiego solidaryzmu oczekują (ze
      strony państwa i innych Polaków). Na koniec dodam jeszcze, że alternatywą dla
      PiS-u były zaklęcia w stylu 3 razy 15 (a dlaczego nie 3
      razy 12.5?) i kilkanaście (!) stroniczek „programu”, który wstyd było pokazać w
      wersji papierowej (później się okazało, że Jan Rokita pracował z grupą znanych
      ekonomistów nad programem gospodarczym-wyłącznie!, ale wyniki prac pokazał
      dopiero po wyborach!!!).
      Powie ktoś: a gdzie sojusz z Ojcem dyrektorem, wyraźnie zaznaczony w czasie
      kampanii? Jak mogłem go nie zauważać? Ależ zauważałem! Ale jestem
      czterdziestolatkiem, śledzę politykę nie od dziś i pamiętam, że to Jarosław
      Kaczyński określił działanie neoendeckiego ZChN-u mianem „prostej drogi do
      dechrystianizacji Polski”. Pamiętam, że bracia Kaczyńscy wyrośli
      w tradycji zupełnie odmiennej-piłsudczykowskiej i akowskiej, czyli obcej
      nacjonalizmowi. Pamiętam, że Jarosław Kaczyński wiele razy oskarżał (i
      słusznie) Ojca Rydzyka o otaczanie się byłymi działaczami PZPR-u i Grunwaldu.
      Pamiętam oskarżenia (słuszne!!!) o prorosyjskość (dostało się kiedyś nawet
      Giertychowi-do pewnego czasu pupilowi Radia Maryja). Mogłem więc mieć nadzieję,
      że wizyty w telewizji Trwam, to jedynie czasowy sojusz, obliczony
      na zwycięstwo wyborcze i „uwiedzenie” elektoratu „neoendeckiego”-jego
      ucywilizowanie. Pomyliłem się...
      Pomyliłem się albo zostałem zrobiony w bambuko. Tak, czy siak, zauważam, że
      kapitan wiedzie statek na mielizny, że nie zauważa skał i gór lodowych.... I
      chcę o tym napisać.
      Pierwsze moje zaskoczenie budzi język jakiego prezes, od pewnego czasu
      używa. I nie chodzi mi o to, że jest dosadny. Na to mógłbym
      się z oporami zgodzić. Język, którego używa Jarosław Kaczyński to... bełkot. To
      mowa, która niczego nie tłumaczy, nie nazywa. Gdybym chciał go sparafrazować-
      napisałbym, że to łże-język, ale nie muszę. Mogę się odnieść do konkretów. Cóż
      znaczy określenie: „lumpenliberalizm/lumpenliberałowie”? Konia z rzędem temu,
      kto znajdzie desygnat dla tej nazwy! Że niby liberałowie, ale
      niedouczeni? Że liberałowie werbalnie, ale w działaniu
      etatyści??? Ale lumpenliberałowie? Nie rozumiem.
      A cóż znaczy, że Gazeta Wyborcza jest „mutacją Komunistycznej Partii Polski”?
      Można nie zgadzać się z liberalna linią Gazety; można się z nią spierać (i
      trzeba!). Ale, że mutacja KPP? To co-przemycają myśli Marksa pod płaszczykiem
      liberalnej doktryny? Nie? Więc co? Że liberalizm szkodzi Polsce tak samo jak
      żądania rewolucji proletariackiej i wyrzeczenie się
      (programowe) niepodległości? Absurd!
      A łże-elity? Że niby zawsze kłamią? A kto konkretnie? I kiedy?
      A „Pan który prawie zawsze się mylił”? Że niby co: prezes Kaczyński wie lepiej,
      jak kontrolować podaż pieniądza, tak, żeby nie wywołać inflacji?
      I tu przechodzę do mojego drugiego zaskoczenia: jak można było dyskusję o
      polityce monetarnej (zna się na tym paru ludzi w Polsce!) sprowadzić do
      wrzasków człowieczka, którego zawsze się miało w pogardzie??? Jak można było,
      będąc wiernym przekonaniom i uczciwości (!), odwoływać się do
      najniższych instynktów prostych ludzi, którzy za
      wszystkie swoje niepowodzenia gotowi są winić profesora Balcerowicza??? Jak
      można było tak mocno dopieścić homo-sovieticusa??? Żeby nie powiedzieć po
      prostu:chama (albo Polactwo-jak napisał Rafał Ziemkiewicz). To,
      co dzieje się wokół osoby Leszka Balcerowicza i instytucji NBP, jest po prostu
      antypaństwową destrukcją Panie Prezesie! Jeżeli chce Pan budować partię chamsko-
      nacjonalistyczną (bo wszak nie ludowo-narodową), to trzeba
      było to powiedzieć przed wyborami!
      Czemu służy bowiem kluczenie w kwestii: będzie Lepper w rządzie, czy nie
      będzie? Wchodzenie w alians z Lepperem jest błędem-Pana błędem-za który zapłaci
      cały naród. Czym różni się dla Pana PZPRowski dyrektor PGR-u, od
      sekretarza Millera? Ten drugi przynajmniej udaje, że się czegoś nauczył! Ten
      pierwszy-nie nauczył się niczego (poza doskonaleniem postpańszczyźnianego
      cwaniactwa). Nie wolno igrać z ogniem! Szczególnie wtedy, gdy poparzyć się mają
      inni!
      A gdzie ustawy Panie Prezesie: wzmacniające polskie sądy, policję,
      administrację? Gdzie pomysł uwłaszczenia spółdzielców? Gdzie gospodarka-w tym
      dbałość o młode pokolenie, które musi wszak utrzymać nie tylko siebie!??

      Czas się obudzić-członkowie PiS-u! Kapitan (z wiadomych sobie powodów) chce
      rozbić łajbę, w której płyniemy! Zwinął już dumną banderę i wywiesił...kaftan!"
    • Gość: @ Re: To wina PO? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 16:46
      a ja uważam, że to winna przedłużająca się zima.
      • Gość: mundek Re: To wina PO? IP: *.prenet.pl 29.03.06, 17:54
        to z ta zima to tez wina PO wiec na jedno wychodzi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja