lekarz62
29.03.06, 00:40
Przed wojną to by nazwano i oskarżono z surowością razy 2.
Syn prezesa firmy złodziejem? To nie możliwe. On musiał się czuć jak u
siebie, a tata dobrze wiedział co się dzieje. 8 mln złotych - co to jest ,
toć to tylko kilkadziesiąt samochodów. A może to tylko wierzchołek...
W Częstochowie łeb da się ukręcić sprawie i nie przejmujcie się.