Gość: matka
IP: 213.199.204.*
29.03.06, 09:30
Rany, zamurowało mnie gdy ksiądź wyrażnie powiedział mi że NALEŻY się ofiara
za chrzest, a dają tak po 100 i 150 zł.Jak dałam 50zł bo na tyle byłam
przygotowana, to on skomentował to w ten sposób " to tacy biedni jesteście?
że was na więcej nie stać".Powiedziałam mu ,że przy małym dziecku jest sporo
wydatków i daję ile mogę, to z taką łaską wziął!! i powiedział że może
jeszcze coś doniosę.
Dawno z takim CHAMSTWEM się nie spotkałam.Ale to nic nowego,że oni tylko na
kasę czekają i wyszarpali by ostatni grosz od człowieka.A niby za co te
100zł, przecież łaski nie robią, powinni się cieszyć że nowy parafianin
będzie, nie?