Czego zabrakło siatkarzom?

IP: 213.92.80.* 04.04.06, 09:35
Trzeba wiedzieć że pan Phil grał na własną odpowiedzialność do chciał pomóc
drużynie, bo gdyby podobną kontuzję miał pan Bruk, to nie wyszedł by na
parkiet. Phill Eatherton to najlepszy środkowy obecnie grający w PLS.
Co do pozostałych amerykańskich graczy, trzeba powiedzieć że kibice będą ich
pamiętać nie tylko z hal sportowych, ale także z klubów nocnych w których
byli stałymi bywalcami. I nie można o nich napisać profesjonaliści, gdyż
picie wódki przed meczami to amatorka. Czasami zastanawiam się dlaczego
władze AZS Czwa tolerują takie zachowanie, przecież za tych zawodników
zapłacono duże pieniądze, a nic nie wnieśli do zespołu.

    • Gość: wizytownik.info Zabrakło wielu rzeczy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 10:30
      Co do przyczyn, co do tego czego zabrakło. Możnaby wiele pisać
      ale uważam, patrząc z perspektywy kilku lat, iż jeśli pozwoli się temu zespołowi
      zagrać w praktycznie nie zmienionym składzie w przyszłym sezonie to napewno
      wyniki będą lepsze. Od kilku lat co sezon to inni gracze. Czas to zmienic...


      ------------------------
      SZUKASZ?????
      www.wizytownik.info
      • Gość: gość Re: Zabrakło wielu rzeczy.... IP: *.grosz.prenet.pl 04.04.06, 11:02
        jak zwykle spieprzony artykuł i w dużej części mijający
        się z faktami . a może efekt niedoinformowania ?
        • Gość: thx Re: Zabrakło wielu rzeczy.... IP: *.org 04.04.06, 12:04
          brakło ZMINNIKÓW ,oprócz pozycji rozgrywajacego, nie da się wygrać mistrzostwa
          Polski jedną w miarę dobrą szóstką
          • Gość: rubadub Zabrakło zmienników IP: *.pl / 212.244.24.* 04.04.06, 12:24
            tutaj trzeba poprzeć tezę o zmiennikach
            poza Kocikiem to sorry ale pusto
            gra oparta na szóstce się skończyła przy kontuzjach.... i po medalach
            amerykańskie wzmocnienie to raczej szukanie na ostatnią chwilę, ale pamiętajmy
            o budżecie klubu...Eatherton ok pozostali traktowali grę jak Billings Puerto
            Rico (letnia liga)
            pozdrawiam kibiców...i tak będziemy z Klubem
    • Gość: tomasz Re: Czego zabrakło siatkarzom? IP: *.inds.pl / 87.239.176.* 04.04.06, 12:02
      A może czegoś zabrakło trenerom ? Od 3 lat o tytuł walczą już nie 2 ale 4
      druzyny i szczyt formy trzeba przygotować na playoff-y, a nie na rozgrywki.
      Wszyscy inni zminiają trenerów i chyba czas najwyższy zmienic tych naszych 2
      "memłoków", którzy nie potrafią pobudzić chłopaków do walki. Ich "gadki", które
      prezentują w telewizji podczas przerw technicznych niczego nowego nie wnoszą, a
      zamiast mobilizacji wywołują chyba tylko mdłości. Gdzie jest
      serwis,blok,taktyka na mecz ? Czy nie zakurzyły się ze starości stosowane w
      klubie metody treningowe ?

      • leandrao Re: Czego zabrakło siatkarzom? 04.04.06, 12:23
        Brzydko mówiąc zabrakło jaj. A na poważnie chyba wszystkiego po trochu -
        trenerzy zdaje się też nieco sie przyzwyczaili do pewnych schemtaów. Ja np. nie
        rozumiem po co, kiedy drużynie idzie nieźle przy stanie po 21 Skorek robi
        podwójną zmianę? Poza tym irytuje mnie ten ich spokój. Kiedy trzeba huknąć,
        wrzasnąć oni siedzą jak posągi, jeden gapi się przed siebie dziwnym wzrokiem,
        drugi żre gumę i guzik z tego wynika. Czy nas leją 12:20 czy prowadzimy 20:12
        reakcja taka sama. Tak nie może być!
        Kontuzje na pewno miały wpływ, ale czy tylko? Czy to nie przypadek, że po raz
        drugi powtarza się schemat, że znakomicie (no, powiedzmy) gramy w pierwszej
        części sezonu, by potem dostać w tyłek w trzech meczach w półfinale? Zespół
        wygląda na zupełnie nieprzygotowany do wali w półfinałach i tyle. A to już
        zdaje się błędy trenerów.
        Poza tym mamy zwyczajnie najsłabszy zespół od kilku ładnych sezonów. Ta drużyna
        nic nie osiągnie i dobrze, że działacze AZS-u rozumieją problem, chcą sięgnąć
        po znacznie lepszych zawodników w kolejnym sezonie. Czas pewnych osób w AZS-ie
        po prostu minął, potrzeba nowych siatkarzy, bo niektórzy za bardzo się do
        swoich ról przyzwyczaili.
        Mimo wszystko trenerów bym zostawił (zresztą i tak zostaną, bo Skorek ma wciąż
        ważny kontrakt), ale jeśli w kolejnym sezonie scenariusz się powtórzy i mając
        dobrą drużynę znowu polegniemy w półfinale, przegrywając dwa mecze u siebie to
        chyba trzeba się bedzie również z panami szkoleniowcami pożegnać.
        • Gość: eeeh :/ Re: Czego zabrakło siatkarzom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 13:21
          boshe ludzie :/ zero wdziecznosci dla pracy trenerow. krzykie mna meczach nic
          nie zdzialaja. skoro tacy madrzy jestescie to czemu Wy na tej lawce nie
          siedzicie ? poza tym prypomnijcie sobie ze z kazdego gowna robia klasowego
          zawodnika ! oj niewdziecznicy :/
          w tym roku rowniez braklo graczy.a nocne hulanki co poniektorych panow
          faktycznie sa problemem.ale tutaj wychodzi brak profesjonalizmu... siatkowka
          jest gra zespolową a oni najwyraznie jnie potrtafia tej odpowiedzialnosci
          zbiorowej przyjac.
    • Gość: ja Re: Czego zabrakło siatkarzom? IP: *.ids.czest.pl 04.04.06, 14:59
      Zupełny brak przygotowania zespołu do decydujących batalii tego sezonu. Proszę
      wreszcie przestać tłumaczyć trenerów bo scenariusz powtarza się co roku. Oni
      poprostu są już wypaleni. A przecież to jest ich praca, za którą godnie
      zarabiają ( nie mało). Personalnie to był zespół na finał MP. Amerykanie to nie
      tuzinkowi gracze, trenerzy w żadnym stopniu nie wykorzystali pełni ich
      możliwości. Oglądałem ich mecze w reprezentacji np. Mc Kienzie w meczu z
      Brazylią robił po 25 pkt, przyjmował, atakował, doskonale zagrywał, świetnie
      bronił a tu co? Tu poprostu nie umieli wykorzystać jego dużych możliwości.
      Pozatym w tym zespole nie widać atmosfery ( grupki, grupeczki), kapitanowi też
      już trochę sie po...
    • Gość: falco Re: Czego zabrakło siatkarzom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 18:15
      Faktycznie, należy się cieszyć, iż część siatkarskiego środowiska w Częstochowie
      (również związanego z kibicami) zaczyna rozumieć, iż czas pewnych ludzi w AZS
      dobiega końca. Trener Skorek nie tylko po raz kolejny nie przygotował zespołu do
      walki w półfinale od strony fizycznej (jedynie po części tłumaczą ten stan
      choroby i kontuzje), ale również od strony wolincjonalnej. Wiadomo nie od dziś,
      iż runda zasadnicza jest tylko przystawką, daniem głównym play- off, gdzie
      rozstrzygają się losy medali na etapie półfinału. Nie może być tak, że
      wypracowywany sporym wysiłkiem dorobek marnotrawi się w przeciągu trzech
      spotkań, z których ledwie jedno jest zacięte. Pozostałe odpuszczone niemal bez
      walki. Jeżeli Edward Skorek nie potrafi przygotować drużyny do rywalizacji ze
      znacznym obciążeniem psychicznym, pod presją wyniku, oznacza, że po prostu nie
      daje sobie rady z robotą szkoleniowca w ekipie z aspiracjami medalowymi. I tyle.
      Nie wiem, czy AZS było stać na awans do finału czy też nie. I można byłoby
      przełknąć porażkę z Jastrzębiem, gdyby doszło do niej po morderczej bitwie o
      każdą piłkę, w nieustępliwej, twardej batalii. Tymczasem AZS dał się zbić niczym
      początkujący uczeń odbierający lekcję opod doświadczonego profesora.

      Żeby nie poruszać zbyt wielu wątków naraz: za absurdalną trzeba uznać
      argumentację trenera, mówiącego z przekonaniem, że chociaż od dwóch lat Śląski
      zespół był zawsze i regularnie pokonywany przez AZS, jawił się jako faworyt
      konfrontacji półfinałowej. AZS miał przecież za sobą ogromną przewagę
      psychiczną, wynikajacą z długiej serii zwycięstw pod rząd i ją zaprzepaścił. Po
      drugie, głoszenie, iż w Jastrzębskim gra więcej kadrowiczów, co działa na
      korzyść przeciwnika. Czy jednak gracze Jastrzębskiego pełnią- jak chciałby
      Skorek- czołowe role w reprezentacji Lozano? Wątpliwe a nawet jeśli, u nas
      występowało trzech zawodników reprezentacji USA, porównywalnej potencjałem do
      kadry Polski. I niech nikt nie mówi, że McKienzie czy Billings są przypadkowymi
      ludźmi. Ten pierwszy nie pokazał w Częstochowie nawet 30% własnego potencjału,
      sprzedawanego w reprezentacji kraju, w której występuje nie tylko od święta.
      Podobnie Billings, kóry imponował formą w Turcji i lidze letniej, nieraz ratując
      tyłek drużynie USA, w AZS dopadł go totalny regres formy. Czyja to wina? Tylko
      siatkarzy, którzy zachorowali na lenia i mieli ciągoty do balowania...
      Największy zarzut wobec trenerów sprowadza się do tego, iż w niewielkim stopniu
      wykorzystali potencjał siatkarzy, którzy posiadają papiery na granie na wysokim
      poziomie. Nie potrafili ich zachęcić do ciężkiej pracy, podnoszenia umiejętności
      lub też stosowali metody treningowe, sprawiające, że część graczy pod ich okiem
      niemal zapomniała na czym polega siatkówka.
    • Gość: Tomasz Re: Czego zabrakło siatkarzom? IP: *.inds.pl / 87.239.176.* 04.04.06, 19:08
      Cieszę się, że nie jestem odosobniony w swojej opinii o trenerach.Chciałbym
      jeszcze dla potwierdzenia tej opini przypomnieć wszystkim bardzo ciwkawą
      prawidłowość - wszyscy siatkarze, którzy odchodzą z AZS grają lepiej, ich poziom
      zaangażowania jest nieporównywalny, a poziom sportowy wzrasta.
      • Gość: ZawodzieCKM Re: Czego zabrakło siatkarzom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 20:34
        ponad pół roku w polskiej rzeczywistości,do tego zima stulecia - nie dziwię
        się,że naszych marines dopadł kryzys.Pan Skorek bardzo obscesowo traktował
        Indiańca-jeden błąd od razu ława.Ciekawe czy nim się ktoś zainteresował,czy
        były jakieś indywidualne rozmowy wyjaśniające dlaczego reprezentant USA nie
        może się tutaj zaaklimatyzować.Poza tym zabrakło sportowej
        złości,determinacji.Na koniec;uważam,że potrzebny jest nowy szkoleniowiec,bo
        pan Skorek uważa,że jest nieomylny.No i serwis Jurkiewicza!! to dramat
    • Gość: Nie tylko obserwat Re: Czego zabrakło siatkarzom? IP: 82.160.21.* 05.04.06, 14:37
      Drogie dzieci zajmijcie się lepiej książkami bo zbliża się koniec roku
      szkolenego a nie ocenianiem czegoś o czym nie macie zielonego pojęcia. Czy ktoś
      z Was był kiedykolwiek na boisku, czy ktoś z Was dotknął kiedyś piłki do
      siatkówki, więc nie oceniajcie czegoś i kogoś na czym się nie znacie. Jeżeli
      chodzi o trenerów to nikt z Was nie zdobędzie nigdy w życieu nawet 1/100 tego
      co zdobyli oni-to po piwersze. Oprócz tego nie trzeba być specjalnie
      inteligentną osobą żeby wiedzieć o tym że z uwagi chociażby na zasługi nie
      obraża się kogoś. Po drugie dlaczego do tej pory wszyscy zachwycali się naszymi
      szkoleniowcami a teraz co nagła zmiana frontu. Co do Amerykanów. Phil gra z
      kontuzją na własne życzenie. McKenzie na Pucharze Świata nawet nie powąchał
      boiska (a podobno tak światnie gra ) Billings nie jest już w kadrze, a z
      Pucharu Świata odesłano go do domu. Co do graczy którzy od nas odeszli, to
      odeszli dlatego że Świetnie grali. Szymański dopiero w CZęstochowie grał
      świetnie , bo z Bełchatowa go wyrzucieli, Kociek za czasów Częstochowy dosstał
      powołanie do kadry , bo w Bełchatowie nawet nie dotknął piłki i dwa lata grzał
      ławę, Winiarski poszedł do Bełchatowa bo w Częstochowie się rozwinął i tu miał
      najwyższą formę bo gdyby grał kiepsko to raczej Bełchatów by się nim nie
      zainteresował a tym bardziej właskie kluby. Więc Kochani odwalcie się od
      trenerów i od tej drużyny i dalej oglądajcie mecze na trybunach lub w fotelu
      przed telewizorem i nie wypowiadajcie się na tematy Wam obce. Aha i jeszcze
      jedno zawodnicy nie wyobrażają sobie współpracy z innymi trenerami , a co do
      atmosfery i procesu treningowego to niech ktoś z Was ma odwagę przyjść na
      trening i porozmawiać z samymi zawodnikami i trenerami ale na to pewnie Was nie
      stać.
      • Gość: aż obserwator Re: Czego zabrakło siatkarzom? IP: 80.54.168.* 05.04.06, 16:14
        Zawodnicy mają guzik do powiedzenia kto będzie trenerem zwłaszcza, że po
        sezonie połowy z nich już w Częstochowie nie będzie. Zdaje się, że w Olsztynie
        siatkarze chcieli posterować szkoleniowcem i dzięki temu dzisiaj Olsztyn zagra
        aż o brąz a nie o złoto. Siatkarze niech sie lepiej zajmą graniem, a nie
        wybieraniem sobie trenera!
        Co to za sformułowanie, że za zasługi nie wolno nikogo krytykować? Wręcz
        przeciwnie, jak ktoś się zatrzymał dwa sezony temu i stoi w miejscu to co,
        jeszcze mu medal trzeba za to wręczyć, że drugi raz zespół w półfinale odpada w
        identycznych okolicznościach? W tym roku wytłumaczono to kontuzjami, czym
        wtakim razie wytłumaczyć ubiegłoroczną porażkę półfinałową z Olsztynem? Zupa
        była za słona czy może coś innego?
        Nikt nie podważa zasług trenerów dla polskiej siatkówki, ale to nie oznacza, że
        są "świętymi krowami" i nie wolno na ich temat powiedzieć złego słowa.
        Co do Kocika, akurat to, że znalazł się w reprezentacji jest nie tyle zasługą
        Skorka, co...Mc Kienzie'go. Gdyby Amerykanin grał na wysokim poziomie, Kocik w
        sezonie zagrałby góra w trzech setach, więc bez przesady może.
        Przykłady z Winiarskim i Szymańskim też są raczej mało trafne. Tego kalibru
        zawodnicy prędzej czy później trafiliby do kadry i bez złotej eki trenera
        Skorka. Oczywiście niepodważalną zasługą Skorka jest fakt, że udało mu się
        odbudować Szymańskiego. Pytanie jednak czy Skorek jest trenerem, który jest w
        stanie zapewnić nam kiedykolwiek awans do finału, bo coraz częściej zaczynam
        się przekonywać, że niestety nie.
        Obym sie mylił, ale obawiam się, że w przyszłym sezonie znowu będziemy
        biadolić, że nie udało się awansować do finału. Mam tylko cichą nadzieję, że
        uda się wygrac w półfinale choć jeden mecz.
    • Gość: Nie tylko obserwat Re: Czego zabrakło siatkarzom? IP: 82.160.21.* 05.04.06, 18:26
      Mogę zrozumieć , że zarzuca SIĘ trenerom uwstecznianie jeżeli pracują od
      jakiegoś czasu z tym samym zespołem i nie potrafią już nic z nim zrobić , ale w
      przypadku Częstochowy jest zdaje się inna sytuacja. W każdym roku a dokładnie
      od trzech lat czyli tyle ile jest obecny trener odchodzą zawodnicy w pierwszym
      roku odeszło trzech , a wzmocnień nie było w drugim roku odszedł jeden a
      wzmocnień nadal nie było w trzecim roku kolejni a wzmocnienie były w postaci
      Amerykanów, których nikt wcześniej nie widział na boisku bo transferów dokonał
      poprzedni zarząd a nie trenerzy. Oni dostali taki zespół i przykaz że mają z
      nimi coś zrobić. Ja uważam , że to właśnie są umiejętności trenerskie mieć co
      roku nowy zespół (raczej słabszy ) i mimo wszystko być cały czas w czołówce.
      Gdyby AZS miał taki budżet jak inne zespoły wtedy Skorek mówi tak jak Mazur
      potrzebuję takiego zawodnika z GÓRNEJ półki i wtedy mamy Mistrza w każdym roku
      a tu co najlepsi co roku idą za kasą a tu zostają juniorzy albo ludzie którzy
      siedzieli na ławie i trzeba coś z nimi zrobić i to się udaje (bo jak widać
      Mostostal z którego odeszli zawodnicy nie podniósł się ) a u nas się to udaje
      mimo ciągłych osłabień. Więc uważam że nie słusznie tak "jedziecie" na trenerów
      bo nie wiem czy któryś inny trener potrafiłby z resztkami drużyny i to co roku
      innymi zdobywać medale. A co do następnego sezonu podstawowa szóstka zostaje
      będą wzmocnienia na środku i wracają ludzie którzy kiedyś grali w Częstochowie
      teraz to oni dzwonią i chcą tu grać. Życzę trochę więcej zdrowego rozsądku w
      tych złośliwych komentarzach
      • Gość: Zawodzie Re: Czego zabrakło siatkarzom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 19:16
        'obserwat'piszesz,że podstawowa 6 zostaje,czyli z trójki juesej Indiana Dejw
        out.Wrócić chcą Bąkiewicz i Nowak ? proszę o odp.
    • Gość: nie tylko obserwat Re: Czego zabrakło siatkarzom? IP: 82.160.21.* 05.04.06, 20:23
      Wrócić chce pięciu byłych siatkarzy AZS - przykro mi nie mogę podać nazwisk. Są
      transfery w fazie rozmów, a niektóre już podpisane i nie są to transfery tak
      przypadkowe jak w tym roku. Niestety więcej informacji po zakończeniu sezonu.
      • Gość: tt Re: Czego zabrakło siatkarzom? IP: 82.160.21.* 05.04.06, 23:32
        ciekawe
        • Gość: katon2 A skąd wiesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 23:38
          Pięciu to prawie mamy nowy skład, ale za darmo raczej tu nie wrucą, czy ma przyjść jakiś nowy sponsor z prawdziwego znaczenia bo i takie pogłoski słyszałem
      • Gość: ww Re: Czego zabrakło siatkarzom? IP: 82.160.21.* 05.04.06, 23:36
        te nazwiska to bakiewicz nowak gruszka zostaja bruk i phill i przyjdzie
        podobno jeszcze jeden jankes aha i jeszcze grzyb to sa te nowe nazwiska
    • Gość: falco Re: Czego zabrakło siatkarzom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 11:00
      Tylko co da sprowadzanie zawodników, którzy wypalili się w Olsztynie, bo de
      facto jeżeli PZU zostanie z olsztyńską siatkówką, pod topór idą wspomniani
      gracze. Mam nadzieję,ża zarząd wie co robi, jeżeli sięga po sugerowane nazwiska.
      Co pokazał Bąkiewicz w półfinałach ze Skrą. Ataku zero, zagrywkę odjęło, tylko w
      miarę solidne przyjęcie go ratuje. Nowak? Żaden klub z aspiracjami medalowymi
      nie może opierać swego potencjału na siatkarzach tego pokroju: o marnych
      umiejętnościach, dodatkowo próbujących narzucać innym swą wolę i
      konfliktogennych. Chce się spieprzyć atmosferę w ekipie- proszę bardzo,
      wystarczy sprowadzić Nowaka. Gdyby jeszcze jego wkład w wyniki zespołu przy tych
      mankamentach był odpowiedni. A nie jest. Zastanawiać się można poważnie nad
      Gruszką tylko, ale pod warunkiem, iż zaproponuje mu się pozycję atakującego.
      Myślę, że rozważyłby tą ofertę, ze względu na fakt, iż nawet w kadrze jego
      szanse na przyjęciu są obecnie znikome. Jako egekutor mógłby się sprawdzić i
      odrodzić.

      Poza tym, najważniejszym jest by zespół bez względu na skład personalny nie
      pękał w ważnych meczach o stawkę, jak do tej pory. Nie załamywał się
      niepowodzeniami, potrafił pokonywać kryzysy, nie odpuszczał do końca. Nawet
      jeżeli uda się zbudować mocny team, który jednak znowu "siądzie" na d... w
      decydującej rozgrywce, niewiele pomogą zapowiedzi i przeprowadzone z rozmysłem
      inwestycje. Dlatego potrzeba nam zmiany jakościowej, przede wszystkim na stołku
      trenerskim, którego obecna obsada nie tylko nie gwarantuje, ale nie daje nawet
      nadziei na poprawę w rozumieniu wykonania kroku naprzód. Czyli nie tylko
      sporadycznych zwycięstw ze ścisłą czołówką "z zaskoczenia", ale rywalizacji z
      nią w twardych bojach o medale.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja