Gość: obserwator
IP: 213.92.80.*
04.04.06, 09:35
Trzeba wiedzieć że pan Phil grał na własną odpowiedzialność do chciał pomóc
drużynie, bo gdyby podobną kontuzję miał pan Bruk, to nie wyszedł by na
parkiet. Phill Eatherton to najlepszy środkowy obecnie grający w PLS.
Co do pozostałych amerykańskich graczy, trzeba powiedzieć że kibice będą ich
pamiętać nie tylko z hal sportowych, ale także z klubów nocnych w których
byli stałymi bywalcami. I nie można o nich napisać profesjonaliści, gdyż
picie wódki przed meczami to amatorka. Czasami zastanawiam się dlaczego
władze AZS Czwa tolerują takie zachowanie, przecież za tych zawodników
zapłacono duże pieniądze, a nic nie wnieśli do zespołu.