Kierowca przyznał się do winy

IP: *.tvksmp.pl / 212.160.108.* 13.05.06, 00:01
Sprawiedliwości stanie się zadość!!!!
Kierowca zawinił!!!!
Swoją głupotą i brakiem odpowiedzialności zabił jednego chłopaka i trzech
okaleczył! Dla takiego niema usprawiedliwienia!!!Ciekawe jakie miny mają ci co
bronili tego rajdowca po nowym artykule?!
    • Gość: aga+2 to nie brawura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 00:02
      Nie brawura tylko zwykła gó..arska jazda,jaką często się ogląda na naszych
      drogach,postarajmy się aby śmierć tego dzicka była dla Nas przestrogą i może
      uratowała czyjeś inne życie.
      • Gość: gtu Re: to nie brawura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 20:46
        Gość portalu: aga+2 napisał(a):

        > Nie brawura tylko zwykła gó..arska jazda,jaką często się ogląda na naszych
        > drogach,postarajmy się aby śmierć tego dzicka była dla Nas przestrogą i może
        > uratowała czyjeś inne życie.

        Ta gó..karska jazda to jest własnie brawura.

        • Gość: Paweł Policjanci sprzedawali kobiety do agencji towarzys IP: *.kompania.net 13.05.06, 22:02
          [[] Policjanci sprzedawali kobiety do agencji towarzyskich
          Karolina Łagowska 12-05-2006, ostatnia aktualizacja 11-05-2006 20:34


          Bogdan S. i Dariusz J. - dwaj policjanci z wydziału dochodzeniowego komisariatu
          Wrocław Krzyki - na początku 2004 roku wymyślili wspólny interes. Wyszukiwali
          dziewczyny na internetowych czatach i w agencjach towarzyskich. Wywozili je do
          Wiednia. Pracowały tam jako prostytutki, płacąc im 5 proc. od swoich
          dochodów .....

          Policyjny serwis informacyjny ...

          www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl/index.php
    • Gość: Nowijka do krzykacza nr 1 w czę100chowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 00:04
      Nadal mu współczuję.
      • Gość: kierowfca Re: do krzykacza nr 1 w czę100chowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 02:14
        Nieszczęście dla obu stron :(
        • Gość: sprawied... Re: do krzykacza nr 1 w czę100chowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 03:28
          Temu obesrancowi powinno byc odebrane sadownie swiadectwo dojrzalosci, bo udowodnil dobrowolnie, ze egzamin dojrzalosci zaliczyl li tylko dzieki zbiegowi przypadkowo, szczesliwych okolicznosci.
          • Gość: eska Re: do krzykacza nr 1 w czę100chowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 04:41
            Czyli mam rozumieć, że za każdy popełniony błąd powinno się zabierać świadectwo
            zdania egzaminów? A jaki związek ma jedno z drugim? Jesli o dojrzałości
            świadczy świadectwo maturalne, to znaczy, ze osoby z wykształceniem zawodowym
            są wiecznie niedojrzałe?
            A ukarany zostanie, o to już się nie bójcie.
            Współczuję, bo nie wszyscy za głupotę w młodości, brawurę za kierownicą będą
            cierpiec przez całe życie. A jemu niestety tak się przytrafiło. Oczywiście
            najgorsze jest to, że ucierpiał też młodziutki chłopiec. Dlatego współczuję obu
            stronom: kierowcy, jego rodzinie i rodzinie chłopca oraz samemu chłopcu, który
            tak szybko stracił najcenniejszy dar, jakim jest życie.
            A z innej strony patrząc: wszyscy widzimy brawurę kierowców: starszych i
            młodszych. To, że w przypadku tego kierowcy zdarzyło się takie nieszczęście, to
            po prostu pech. Kierowcom radziłabym pamiętać o tym, że przepisy drogowe nie są
            ustalane, żeby policja mogła się nad nimi pastwić i na nich zarabiać: one są
            dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego. Należy pamiętać,że
            przy szaleństwach narażamy na niebezpieczeństwo nie tylko siebie. A ile osób
            szaleje z prędkością, kiedy w zasięgu wzroku nie ma policji? Powtarzam: te
            ograniczenia są nie tylko po to, żeby policjant mógł Wam wcisnąć mandat. Poza
            tym: ile raz stoję prawie na środku pasów np. w alejach i samochody, które
            nadjeżdżają z daleka, zamiast ustąpić pierwszeństwa pieszemu na pasach,
            dociskają pedał gazu. Albo też ilu kierowców szaleje na mniej uczęszczanych
            przez samochody drogach? A jak często bywa, że drogi te nie mają chodnika i
            osoby zamieszkujące w okolicy spacerują tymi ulicami? Dzieci, starsi ludzie,
            którzy nie mają szans na szybką ucieczkę przed rozpędzonym autem.
            Czy sądzicie, że tacy kierowcy postępują lepiej niż sprawca opisanego wypadku?
            Moim zdaniem ich zachowanie jest równie niebezpieczne, a że mają szczęście i
            nie spowodowali jeszcze tak poważnego wypadku to już inna kwestia.
            I po raz kolejny powiem, że taka brawura występuje w takim samym stopniu u
            wszystkich - nie tylko młodych kierowców.
            • Gość: Ela Re: do krzykacza nr 1 w czę100chowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 07:27
              Dramat!
              Współczuję obu matkom, rodzinom.Jedno młode życie stracone,drugie młode zycie
              tak obciążone Dramat!
    • Gość: bermud Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.du.simnet.is 13.05.06, 07:28
      tak jest dramat ale z winny glupoty bezmysnosci braku wyobrazni - ja bym mu
      ku.. wybil z lba rajdowe zawracanie
      • Gość: bingo Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 07:45
        A szanowny brat Sprawcy w wywiadach radiowych twierdzil ,ze Sprawca jezdzi jak
        anemik, "kierownica mu sie z rak wyslizgnela bo auto bylo czarne i gorace od
        slonca a on (prowadzacy) sie spocil".
        Brata powinni ukarac za skladanie falszywych zeznan skoro sprawca przyznal sie
        do winy!.
        Sam fakt zaciagniecia hamulca recznego aby samochod skrecil 'rajdowo' byl
        dzialaniem z premedytacja!
        • Gość: jmk Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 07:52
          I co ze "słupem który zabił" - dlaczego nie siedzi? a zamkneli jakiegoś
          anemika, brata, którego wypowiedz przytaczał debilny redaktorek z GW.
          Głupota tego pismaka z wyborczej nie ma granic!!
        • Gość: sh Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 07:54
          od kiedy zeznania w wywiadach sie sklada??? pomysl troche.
          • Gość: bingo Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 07:58
            Nie mysle tu o wywidach dla medii ale gosc z pewnoscia ta wersje sprzedal
            prokuraturze i to mam na uwadze.
            pozdrawiam
            • Gość: ryba Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.masterkom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 09:15
              Jako brat nie musi zeznawać.............
        • Gość: gtu Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 20:56
          Gość portalu: bingo napisał(a):

          > A szanowny brat Sprawcy w wywiadach radiowych twierdzil ,ze Sprawca jezdzi
          jak
          > anemik, "kierownica mu sie z rak wyslizgnela bo auto bylo czarne i gorace od
          > slonca a on (prowadzacy) sie spocil".
          > Brata powinni ukarac za skladanie falszywych zeznan skoro sprawca przyznal
          sie
          > do winy!.
          > Sam fakt zaciagniecia hamulca recznego aby samochod skrecil 'rajdowo' byl
          > dzialaniem z premedytacja!

          Kierownica może się wyslizgnąć z rąk tylko temu co jej nie trzyma. To
          tłumaczenie dla każdego kto przejechał w życiu chociaż 100 metrów jako kierowca
          to jest normalna ściema. Dlatego bingo ma racje. A ja przejechałem chyba ponad
          dwa miliony km w tym napewno ponad 150 tys. jako zawodnik rajdowy.
          • Gość: gtu Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 20:59
            nie poinno być 150 tys tylko 15 tys . O jedno zero za dużo
          • Gość: Mir Ponoć w samochodzi uszkodzone było wspomaganie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.06, 08:24
            A on takim nie jeździł i jak poluzował uścisk kierownicy to mu ją wyrwało. A co do zawracania na ręcznym to chyba każdy tego próbował. Nich sprawdzą czemu słup nie był zabetonowany tylko wkopany w piasek.
            • Gość: axc Re: Ponoć w samochodzi uszkodzone było wspomagani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 11:09
              >... A co do zawracania na ręcznym to chyba każdy tego próbował
              jak bylem młody i głupi też zawracałem - ustawialiśmy z kolegami puste butelki
              i omijaliśmy je jeżdżąc "rajdowo". Ale robiliśmy to na pustym parkingu... do
              głowy by nam nie przyszło robić coś takiego na ulicy w normalnym ruchu.

              >Nich sprawdzą czemu słup nie był zabetonowany tylko wkopany w piasek.
              Co tak czepiacie sie tego słupka to czysty przypadek że trafił akurat w słupek,
              a zresztą gdyby nie słupek to skutki wypadku byłyby pewnie większe (słupek
              odkształcając się przejął część energii)
              • Gość: ja Re: Ponoć w samochodzi uszkodzone było wspomagani IP: 80.48.243.* 14.05.06, 19:41
                ale jak sam widzisz KRETYNÓW i bezmózgów na ulicach nie brak - Policja w
                białych czapeczkach powinna stanąć sobie cichaczem w alejach NMP i zobaczyć
                jak "rajdowcy" centralnie ze wsi (czarne stare BMW i czerwony Opel Tigra na nr
                SCZ-...) robią sobie rajdy omijając ludzi na środku pasów tak jak ty omijałeś
                butelki na parkingu. Takich kretynów co rozwijają prędkość na odcinku 100
                metrów blisko do "setki" powinno się od razu odstrzeliwać na miejscu albo
                zabierać im te ich auteczka na jakie tatuś musiał zapier... na swojej roli.
                Zresztą nie trzeba zbytnio się przyglądać bo tym cwaniaczkom wystaje nawet
                słoma przytrzaśnięta elektrycznymi szybkami.
                Myślę, żę akurat Ci DEBILE z tego podupadłego BMW i czerwonej TIGRY będą mieli
                więcej szczęścia i sami rozpier.... się na słupie nie robią innej osobie
                najmniejszej krzywdy.
    • Gość: Ania Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 09:18
      Ja to bym postawiła tego piep** rajdowca pod słupem co zabił chłopca i
      rozstrzelała.
      Przyznał się... no a co miał zrobić skoro wszyscy go widzieli, innej możliwości
      chyba nie miał. Sąd nei powinien brać to jako wyrok łągodzący bo co to za
      przyznanie się skoro wszyscy wiedzieli o kogo chodzi.
      A ten brat jego co zabił to jakiś musi być p***. jak może wiedzieć jak jeździł
      jego brat (mówił że jak anemik) skoro nie było go na miejscu zdarzenia. To jest
      ironiczne bronienie braciszka a lepiej będzie jak już napiszę mordercy.
      Niech jeszcze napisze że brat jego miał iśc do seminarium po maturze, nigdy nie
      karany, i zawsze jeździł mniej jak 30km/h, może też mu uwierzą
    • Gość: Piotr W Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 09:26
      Przez swoja głupote zabił dziecko oraz zniszczył zycie jego rodzinie. Pewnie
      dostanie 2 lata w zawieszeniu albo co najwyzej 6 miesiecy, zobaczycie. A tak na
      marginesie to watpie zeby sam kupil sobie samochod, kiedy wkoncu niektórzy
      rodzice zrozumieją ze samochodem też mozna zabic i to nie tylko siebie. Sam
      mialem 20 lat i wiem jak zachowuja sie mlodzi faceci. Niestety jak sie nia ma w
      głowie to często nadrabia sie samochodem. Dotyczy to głownie mlodych kierwoców.
    • Gość: SsMyK Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 09:27
      No i Wyszło Szydło z Worka !!!
      Wyslizgnęła mu sie kierownica ,tak wolno jechał...

      Niech Oszołom Zyje do końca swoich dni z przeswiadczeniem ze Dzieki Debilizmowi
      Zabił i Okaleczył Niewinne Dzieci...

      20 lat na karku i Więzienie !!! Niech to bedzie przestroga dla innych Wariatów.!!
      • Gość: Kuba Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 10:21
        Nie wiem co myśleć, czytając Tych, którzy współczują matce zabitego chłopca i
        matce Jego mordercy. Jedna straciła syna w wyniku tragicznego wypadku, w którym
        winę ponosi nieodpowiedzialny młody kierowca, chcący popisać się ułańską
        fantazją. Natomiast nie można stawiać w tej samej linii drugiej matki. Ona nie
        straciła syna, który z własnej głupoty spowodował śmiertelny wypadek i za tą
        głupotę musi teraz zapłacić , a gdzie była wcześniej? Dłaczego nie przestrzegała
        dziecka przed brawurą za kierownicą, nie wiedziała co się dzieje na ulicach , że
        młodego człowieka może ponieść? Jest wiele pytań na które nie znajdziemy
        odpowiedzi, tak jak nie będziemy wiedzieć, czy kolega sprawcy podpuszczał do
        szybszej jazdy, czy starał się tonować jego zapędy. Możemy oceniać zachowanie
        kierowcy, ale nie wydawajmy na niego wyroku, od tego jest sąd. Zapowiada się
        ciepły weekend, życzę każdemu słońca i rozwagi na drodze. A także szczęśliwych
        powrotów z każdej wycieczki
        • Gość: c12 Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 13.05.06, 10:34
          ..eska/elka/kuba/...-pewnie są z/pis-u/...bo wspólczują ..mordercy i jego
          matce... debilowate opinie !!!! ja nie wspólczuje mordercy ani jego matce!!
          wspólczuje natomisat rodzinie zabitego....-bo go znam!! i niewazne ...-ale
          gdybym mógl to bym sam wymierzyl karę ..temu...wielce-anemicznemu kierowcy !!
          • Gość: kk Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 10:44
            A co z nasza gwiazda Otylia ?? Rowniez zabila czlowieka przez wlasna glupote, i
            ona pewnie zostanie na wolnosci, a ten chlopak zostanie skazany. Jest
            sprawiedliwosc w tej durnej kaczolandii.
            • Gość: C12 Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 13.05.06, 10:47
              TU akurat /kk/ masz CAŁKOWITA RACJĘ !!!!
        • Gość: Virago Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 11:02
          A ja sie zastanawiam ilu z nas wyciagnie jakiekolwiek wnioski z tej tragedii.
          Za chwile wyjezdzam motocyklem, stane sie jak wielu innyc uczestnikiem ruchu ...
          Ilu gosci spotkam jezdzacych slalomem z pasa na pas bez kierunkowskazu ??? Ilu
          wymusi pierwszenstwo, ilu nie spojrzy we wsteczne lusterko zmieniajac pas
          ruchu, wiele by jeszcze mozna wymieniac.
          Obawiam sie niestety, ze za jakis czas emocje przycichna i wszystko wroci "do
          normy". I zycze wszystkim zeby o ostroznej jezdzie nie musiala nam przypominac
          kolejna tragedia.
          Pozdrowienia dla wszystkich na 2 i 4 kolkach.
          • Gość: fajny dosc Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 13:59
            Obawiam sie niestety, ze za jakis czas emocje przycichna i wszystko wroci "do
            > normy". I zycze wszystkim zeby o ostroznej jezdzie nie musiala nam przypominac
            > kolejna tragedia.

            czesc Virago.odpozdrawiam z 2 kolek i powiem Ci,ze tak naprawde wszystko jest w
            normie.....a dwa watki ociekajace nienawiscia i checia zjedzenia tego kolesia,to
            zwykly upust frustracji,dnia codziennego,w kanale sciekowym,zwanym
            internetem.(niestety przy swej calej wspanialosci,net sluzy tez jako rynsztok)

            wspolczuje obu rodzinom.

    • Gość: Venom Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 10:50
      Koleś po prostu PRZEGRAŁ ŻYCIE z kretesem przez 1 głupi popisik. A to ci pech!
      Szkoda tylko małego Radzia...
      • Gość: black Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 13:14
        Otylia nie pojdzie do wiezienia. wiele spraw tak sie konczy. sad bierze pod
        uwage nie to jedno jedyne zdarzenie, ale i wiele innych z zycia. to sie nazywa
        okolicznosci lagodzace i obciazajace. bardzo wspolczuje rodzinie chlopca. nikt
        z nas nie moze sobie wyobrazic tego co oni czuja. natomiast jesli chodzi o
        kierowce, to coz mozna powiedziec? gowniarskie zachowanie za kierownica to nic
        dziwnego i nowego. niedawno podobna sytuacja na Niepodleglosci. mozna wspolczuc
        kierwocy bo bedzie miec wyrzuty sumienia do konca zycia? niestety nie kazdy ma
        w ogole SUMIENIE. nie oceniam tego gowniarza. nie znam go. niemniej jednak
        gdyby mi ktos zabil dziecko, to dazylbym do tego zeby mimo wyrzutow "sumienia"
        zostal ukarany. nie wyobrazam sobie sytuacji utraty dziecka. i nie umiem sobie
        wytlumaczyc okolicznosci, ze "zolw" podczas zawracania wciska reczny!!!
    • Gość: teral Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 13.05.06, 13:54
      Wywiad z tm młodym idiotą bez wyobraźni wraz z filmem pokazującym skutki
      wypadku powinni obowiązkowo oglądać wszyscy adepci chodzący na kurs nauki
      jazdy. Może choć kilku osobom uświadomi to czego nie jest w stanie wyobrazić
      sobie ich mały móżdżek kiedy siadają za kółko i uratuje taki rodzaj prewencji
      komuś życie.
    • Gość: o.m. Re: Kierowca przyznał się do winy IP: 82.160.8.* 13.05.06, 14:25
      jezeli rzeczywiscie potwierdza sie zarzuty,ze koles mial zamiar zrobic
      maly"pokaz",to poprostu gowniarza niech wpakuja na 10 lat do pierdla pod cele z
      grypsera!!!ale znajac zycie i czestochowski uklady i realia koles po 2 latach
      bedzie na wolnosci a po 5 znowy bedzie szalal po ulicach nowa fura,bede sie
      temu napewno przygladał i mam nadzieje,ze gazeta tez
    • Gość: jasiu... A co dalej z słupem? IP: *.gre.pl / 212.160.86.* 13.05.06, 14:28
      Bo oczywiście wina kierowcy jest bezsporna, ale bardzo istotne jest też, czy
      skutek wypadku nie wiązał się z nieprawidłowym zamocowaniem sygnalizatora na słupie.

      NIE MOŻE BYĆ TAK, ŻE POTRĄCENIE SYGNALIZATORA POWODUJE, ZE SPADA Z NIEGO CZĘŚĆ I
      ZABIJA CZŁOWIEKA.

      Czy ktokolwiek sprawdził, czy pozostałe sygnalizatory w naszym mieście są
      bezpieczne, czy przypadkowe czasem (np. TIR zawadzi przy skręcie) zderzenie z
      słupkiem nie spowoduje upadku części sygnalizującej na ludzi. Wreszcie, czy to
      się nie urwie, np. pod wpływem wiatru.

      Tamtemu dziecku nikt życia nie wróci, ale zbrodnią będzie pozostawienie takich
      urywających się konstrukcji, o ile rzeczywiście konstrukcja sygnalizatora, czy
      jego umiejscowienie miała wpływ na skutek wypadku.

      To nie jest wybielanie sprawcy, Otylia też powinna odpowiedzieć! To jest tylko
      wyciąganie (może i niesłusznych) wniosków! A rzecz należy sprawdzić koniecznie,
      bo może obok sprawcy bezpośredniego i wykonawca sygnalizacji powinien znaleźć
      się na ławie oskarżonych. Ale nie chodzi nawet o karanie. Ważne, jeśli to jest
      grożący śmiercią bubel, żeby jak najszybciej został poprawiony. Żeby uniknąć
      następnych tragedii.
      • polskie-drogi Re: A co dalej z słupem? 14.05.06, 10:59
        No właśnie, a gdyby sygnalizator zabił kogoś, bo spadł z innego powodu, np. od
        podmuchu wiatru - to czy ludzie chcieliby linczować producenta tego sygnalizatora?

        www.forum.polskie-drogi.cba.pl
    • Gość: xx Re: Kierowca przyznał się do winy IP: 80.54.171.* 13.05.06, 14:39
      Jasiu jaki ty jesteś dzieciuch.Myśle,że jeszcze nie masz świadectwa dojrzałości.
      • Gość: jasiu... Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.gre.pl / 212.160.86.* 13.05.06, 16:34
        znaczy, że wszystko w porządku? twoim zdaniem tylko gó..arz powinien odpowiadać
        za brawurę? Myślę, że to ty pewnie podszywając się pod osobę z PCz próbujesz
        zbagatelizować naprawdę poważny problem atestów dla urządzeń, które mają wpływ
        na nasze bezpieczeństwo. Czyżbyś miał cos wspolnego z firmą, która to montuje?
        • Gość: dupek Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 21:10

          > znaczy, że wszystko w porządku? twoim zdaniem tylko gó..arz powinien
          odpowiadać
          > za brawurę? Myślę, że to ty pewnie podszywając się pod osobę z PCz próbujesz
          > zbagatelizować naprawdę poważny problem atestów dla urządzeń, które mają wpływ
          > na nasze bezpieczeństwo. Czyżbyś miał cos wspolnego z firmą, która to montuje

          Jasiu a nie przyszło ci do tego głupiego łba w który niechcący cię rodzice
          wyposażyli(to znaczy że dzięki nim go masz)że słupki świateł na skrzyżowaniach
          NIE SĄ PO TO ABY NA NIE WIEŻDZAĆ?
          • Gość: birnbaum Nikt sprawcy nie pyta o winę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 21:38
            Autorzy artykułów o tragicznym wypadku na Zawodziu
            sprawiają wrażenie całkowitych ignorantów.
            Najpierw tytuł o "słupie, co dziecko zabił".
            Teraz o tym, jakoby kierowca
            miał się do winy przyznawać.
            Drogi redaktorze.
            Prokurator, po przesłuchaniu
            i postawieniu zarzutu, zadaje podejrzanemu (oskarżonemu)
            pytanie, czy ten przyznaje się
            DO POPEŁNIENIA ZARZUCANEGO CZYNU.
            Natomiast o winie decyduje sąd i tylko sąd.
            Możemy sobie wyobrazić sytuację,
            że kierowca przyznaje się
            do popełnienia zarzucanego przestępstwa,
            ale sąd uznaje go za niewinnego!
            To są elementarne pojęcia prawne
            i proszę odstawić na bok dziennikarza,
            który usiłuje nieudolnie pisać o prawie.
        • Gość: gtx Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 10:46
          jasiu atesty certyfikaty dopuszczenia do stosowania i lub też do obrotu są
          b.ważna sprawą. Lecz certyfikacja i świadectwa... traktują o przydatności lub
          możliwości wykorzystania elementu w celu do którego są przewidziane. Owszem
          taki słup poza funkcją świetlną musi mieć parametry odpowiadające przeniesieniu
          obciążeń np. wiatrem, oparcia zmęczonej babci czekającej na zielone światło lub
          nawet ma obowiązek posiadać pewna wandaloodporność. Natomiast konstrukcje które
          powinny być wytrzymałe na przypadkowe otarcia samochodem są wykonywane w
          konkretnie zagrożonych miejscach. Tu natomiast mamy do czynienia z z tragicznym
          zdarzeniem zakończonym na elemencie sygnalizacji. Być może śledztwo wykaże
          zastosowanie jakiejś wersji oszczędnościowej lub przykładowo użycie przez
          montujących 4 z 8 możliwych śrub mocujących, ale to są spekulacje o których nie
          powinni się wypowiadać bez uprawnień rzeczoznawcy.
          jasiu sprawdź czy w aucie ojca, które jest na pewno dopuszczone do ruchu jest
          zagwarantowany brak uszkodzeń przy upadku w przepaść, a to też się może
          wydarzyć może więc od razu wystąpić do koncernu z pretensja o fuszerkę.
          • Gość: kierowfca Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 10:52
            Widzę, że prowadzicie burzliwą dyskusję na temat montażu słupków sygnalizacji
            itp.
            Otóż widzę że nie wiecie ale w krajach cywilizowanych a od kilku lat nawet w
            Polsce wszelkie słupy/lampy itp montuje się w taki sposób, że nawet od
            zderzenia z mała prędkością owa przeszkoda po prostu zostaje oderwana od
            podłoża i "jedzie dalej z autem.
            Zadacie sobie pytanie zapewne dlaczego? dlatego, że kiedy taki słupek jest
            zrobiony tak aby nikt go nie ruszył to w razie wypadku zachowuje się jak drzewo
            czyli totalna masakra dla osób w samochodzie.
            Takie są fakty, możecie wierzyć lub nie, w każdym razie statystycznie
            bezpieczniej zrobić takie słupy i lampy niż takie jak drzewa mające chronić
            pieszych.
            • Gość: pp Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 15:41
              To teraz w pierdlu poćwiczy na sucho nawroty na ręcznym hamulcu, a będzie mieć
              dużo czsu, bo szacuję go na 10 lat. Czytajcie to MŁODZI RAJDOWCY jak kończy się
              głupota za kierownicą. Bo wy młodzi jesteście GŁUPI.
              • Gość: kierowfca Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 17:38
                Dobrze, że Ty jako starszy jesteś mądry.
              • Gość: Rocco^^ Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 20:27
                nie przesadzaj, nie wszyscy młodzi kierowcy są "głupi"! wielu z nich jest
                bardziej kulturalnych i odpowiedzialnych na drodze zapewne nawet od Ciebie!! A
                "młody kierowca" to ten co ma około 20 lat? Czy może ten który zdał niedawno
                egzamin na PJ? Widzisz... sam jesteś głupi bo nie dostrzegasz niektórych
                okoliczności zachodzących na drodze.
    • Gość: kwadrat Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 19:06
      Kierowca powinien ponieść karę za swoją głupotę, ale pamiętajmy że dla niego
      jest to też spore przeżycie i napewno zawsze będzie o tym pamiętał. A dla Radka
      zapalmy świecę (*)
      • Gość: c12 Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 13.05.06, 19:36
        ../jasiu/...co chlales..? denaturat..?bzdety mówisz...ok...rozpedz sie do
        100 i jepnijw sygnlaizator...zobzczymy czy ejst ..DOBRZE umocowany...
        palancie ty !!!
        • Gość: jasiu... Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.gre.pl / 212.160.86.* 13.05.06, 22:45
          ja mam prawo jazdy dwadzieścia parę lat i raczej potrafię takiej sytuacji
          uniknąć, gdybyś jednak wyjechał mi kiedyś i nie miałbym innego wyboru, to nawet
          w sygnalizator przyłożę, żeby nie iść z tobą na czołówkę. I liczę na to, że
          sygnalizator może uszkodzi mój samochód, ale nie oderwie się i nikomu krzywdy
          nie zrobi. Poza tym, weź pod uwagę, że ktoś inny może w taki sygnalizator
          wjechać, kiedy ty będziesz stał obok niego. I co - ma ci na łeb spaść?

          Słyszałeś o prawach Murphy'ego? Jeśli coś złego może się stać, to napewno w
          końcu kiedyś się to stanie. To mwłaśnie jedno z nich, które dośc często się
          sprawdza!

          Problem w tym, że to nie pierwszy raz sygnalizator spada z słupka. No chyba, że
          ty go tam zakładałeś. A to rozumiem czemu ta sytuacja cię tak wk...
    • rafik1001 Re: Kierowca przyznał się do winy 13.05.06, 19:59
      No i co z tego że się przyznał .A co czują rodzice Radka.Wychowywali dziecko
      najlepiej jak mogli a tu jakiś gó..arz co się dorwał do bryki zabija im
      syna.Ja mam synów w wieku RADKA i gdyby moim chłopakom coś się stało to tego
      gnoja co to zrobił to bym zabił własnymi rękami.Wyrazy współczucia dla Rodziny
      RADKA.
      • Gość: c12 Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 13.05.06, 20:01
        rafik1001____________________/graba/...dokladnie!!!! tak!!!
      • Gość: kierowfca Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 14:12
        A gdyby Twoja pociecha, czego oczywiście nei życzę przebiegała sobie przez
        ulice i wpadła prosto pod auto? pewnie też byś zaj.. kierowce bo wkońcu Twoje
        dziecko nie mogło być winne... aczkolwiek w tym przypadku to wina kierowcy.
        • Gość: mała ZSE Do Kierofcy IP: *.profiline.pl / *.profiline.pl 14.05.06, 19:02
          Ja nie bronie tego chłopaka poprostu czytając wypowiedzi niektorych ludzi na
          forum traci sie wszelką nadzieje. przecież ten chłopak nie chciał tego zrobić,
          nmie chciał nikogo skrzywdzić. To bło bardzo przykre zdarzenie, oboje zrówno
          chłopiec jak i kierowca znaleźli sie o złej porze w złym miejscu. oczywiście
          bardzo żal dziecka, miał tylko 11-ście lat ... [*]
          • Gość: kierowfca Re: Do Kierofcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 23:13
            Właśnie to chciałem osiągnąć, żeby ludzie zrozumieli, ok to wina tego chłopaka
            ale pamiętajmy że każdy z nas popłenia błędy w swoim życiu :( i nie wierzę, że
            ktoś kiedyś nie zrobił nic głupiego w swoim życiu co w konsekwencji mogło
            skończyć się tragicznie.
            • Gość: m$m Re: Do Kierofcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.06, 19:21
              Są w życiu rzeczy, których się, POPROSTU NIE ROBI !!! (i to przedewszystkim dla
              swojego dobra,dlatego nie lituj się nad zwykłym mordercą, bo kiedyś go spotkasz
              na swojej drodze i co wtedy zrobisz ??? nad kim się będziesz użalał....????
              • Gość: kierowfca Re: Do Kierofcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 22:50
                Potrafię zachować spokój w każdej sytuacji o czym już się przekonałem, nie
                chcesz to nie wierz, a to zbyt młody chłopak by się wcześniej zastanowił i
                potrafię to zrozumieć.
    • Gość: gatta dlaczego wiezienie ?? IP: *.inds.pl / 87.239.176.* 13.05.06, 20:36
      Po co ma żyć na nasz koszt? Zabił ? Zabić ! Jakie więzienie, za dużo kasy macie
      czy co?
      Pozdrawiam
    • Gość: xyx Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 22:03
      Ale bohater potrafił się przyznać i co z tego???
      A pogrzeb będzie 14.05, w Zrębicach czy bohater na nim będzie???
      • Gość: c12 Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 13.05.06, 22:19
        ./xyx/...graba...yes ..nie bedzie ..go i jego matki tez nie..:[[ tego
        mordercy !!
        • Gość: ... Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 22:34
          A dzisiaj po wjeżdzie z Fieldorfa w stronę na parking przy Promenadzie
          następny "MŁODY RAJDOWIEC" dał popis swoich umiejętności. Na szczęście
          zahamował tuż za nami.I jeszcze dyskutował, że nie wolno panikować. ZABRAĆ
          GNOJKOM PRAWA JAZDY i wlepiać mandaty głupim starym, że dają gó..arzom
          samochody.
          • Gość: tafner Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 23:48
            W dzień matury z polskiego stałem w Kłobucku koło domu kultury. OD 12.55 do
            13.05 zajechało do ogródka za D.H. 15 autek , co prawda nie były to jakieś
            mocne bryki jakies una,escorty, vectry leciwe. Natomiast kierowcy chłopaszki w
            garniakach maturalnych , a sposób jazdy predysponuje ich do panowania nad
            światem. Doskonały materiał na spowodowanie wypadku. Adrenalina spowodowana
            skończonym pisemnym i obecnością kolesi. Taki "kierowca" jeszcze przez kilka
            lat nie będzie kierowcą. Jednak są to tylko głupcy a nie mordercy. Przy czym
            wsiadając co dzień rano do auta trzeba mieć respekt przed własnym głupim
            zachowaniem , bo "źle" to sie robi bardzo szybko i niestety każdemu może sie
            przydażyć.
    • Gość: andd Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.06, 10:34
      Wina leży po stronie parlamentarzystów. To w końcu oni tworzą ustawy. A jakie
      kary są to wszyscy wiemy. Gdyby tak zaostrzyli te kary, żadnych nie stosować
      zawieszeń......
      A ogólne przekonanie jest takie: zabił a i tak dostanie w zawieszeniu. I tu też
      jest błąd. Przestraszy się kolejny przestępca....? I tak w kółko.
      Smutne i prawdziwe.
    • polskie-drogi Re: Kierowca przyznał się do winy 14.05.06, 11:07
      Ja absolutnie nie chcę bronić tematu "rajdowania" przez młodych kierowców.
      Chciałbym tylko zwrócić uwagę na to, że młodzi kierowcy poprostu nie zdają sobie
      sprawy z tego, jak może skończyć się rajdowanie i jakie są potem skutki. Kiedy
      byłem na kursie to nigdy nie były poruszane sprawy bezpieczeństwa na drogach,
      skótków wypadków, nigdy nie pokazywano zdjęć z wypadków, nie mówiono o tym jakie
      są ewentualne skutki niewielkich błędów kierującego które potem przeradzają się
      w tragiczne. W końcu nikt nigdy nie uczył jak nie dopuścić do zaistnienia
      sytuacji utraty kontroli nad pojazdem - czyli jak nie dopuścić do wyrwania
      kierownicy z rąk lub poślizgu itd. Myślę że kierowcy są bardzo słabo szkoleni,
      za to bardzo skrupulatnie się ich szkoli co do manewrów na parkingu itd.

      ps. skoro wszyscy zaliczali te zatoczki i parkowanie równoległe na egzaminie to
      czemu ktoś mi ciągle obija auto pod supermarketem :) bo nie umie parkować, a
      poszło na to tyle cennego czasu?!
      • Gość: Ela Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.06, 11:22
        Ja też nie bronię "szalonych kierowców" ale ci co trzeżwego kierowcę nazywaja
        mordercą na pewno nie mają prawa jazdy, nie jeżdzą ani oni ich dzieci.Dramatu
        nikt nie odwróci,nikt nie umniejszy starty ani dla rodziców ani dla kolegów Ale
        wypowiedzi typu: zabić, dożywocie , więzienie ,udusić, rozerwać nie mają nic
        wspólnego z prawem i rozumem.Ten młody człowiek ponisie kare wskazną przez sąd
        Prócz tego do końca życia bedzie żył z tym co sie stało Będzie żył ze
        świadomością że młody chłpoiec stracił życie przez jego.I nikt rodzicom syna
        nie zwróci.
        • Gość: mała ZSE Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.profiline.pl / *.profiline.pl 14.05.06, 13:28
          Nie osądzajcie kierowcy - od tego jest sąd!!! Wszpółóczuje zarówno jednej jak i
          drugiej matce. W tym wypadku zostały starcone dwa życia: Radka [*] i Michała .
    • Gość: kierowca Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 14:13
      Tez mialem wypadek 4 lata temu! Jako mlody niedoswiadczony kierowca rowniez
      poprzez brawure spowodowalem wypadek na krakowskiej. Na pewno pamietacie czarne
      rozbite punto. Wtedy tez tam szly male dzieci. Mialem jednak szczescie bo
      uderzylem w samochod stojacy na chodniku! Gdyby nie to z pewnoscia odebral bym
      im zycie! Kazdy popelnia blede za ktore placi. Jeden mniej drugi wiecej.
      Niestety pech chcial ze w tym wypadku zginal maly chlopczyk, ale napweno
      sprawca nie czuje sie bezkarny i wyciaganie z tego odpowiednie wnioski, a i
      uraz zostanie mu do konca zycia!
    • amor1 Re: Kierowca przyznał się do winy 14.05.06, 15:56
      niech zgnije wpierdlu Palant
      • Gość: adek Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.06, 15:58
        bardzo inteligetna wypowiedz amor.zal mi takich jak ty a nie takich jak ten
        kierowca!!!
        • Gość: Piotrek21 Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.06, 18:10
          co do brawury i tego recznego macie nirktórzy racię zachował się jak gó..arz
          niepotrzebnie w takim miejscu chciał sprawdzać swoje umiejętności troszeczke mu
          to nie wyszło na takim ruchliwym skrzyzowaniu co za koleś ale to nie warzne
          pewnie dostanie mandat w wysokości 800zł i to wszystko nawet jak dostanie jakaś
          odsiadke to życia 11-latkowi nie wskrzesi
    • kamil-lap Do CzE100ChOwSkI 14.05.06, 17:06
      Ty masz problemy z czytaniem tekstu ze zrozumieniem bo z tego co napisano w
      artykule i tego co nizej jest zacytowane:
      "Prokurator dodaje, że peugeot był jeszcze na numerach tymczasowych,
      sprowadzony z zagranicy. Kierowcy towarzyszył jako pasażer jego rówieśnik. O
      tymczasowe aresztowanie prokuratura wystąpiła z uwagi na okoliczności sprawy"
      z tego co zostalo napisane jako ostatnie zdanie jasno wynika ze prokuratura
      wystapila o tymczasowe aresztowanie z uwagi na okolicznosci sprawy a nie za to
      wykroczenie poprostu prokuratura chce mniec na niego oko lub ktos wiedzial
      gdzie on mieszka i caly czas ktos nachodzi go lub cos podobnego.
      Zapraszam na nowa mature tam sprawdzaja umiejetnosc czytania tekstu ze
      zrozumieniem
    • Gość: nikto Re: Kierowca przyznał się do winy IP: 80.54.173.* 14.05.06, 21:55
      Tyle oburzających postów wtedy kiedy zdarzy się wypadek i zginie człowiek. A
      to chyba za późno.
      Pierwsze nauki o poruszaniu się na jezdni każdy otrzymuje w domu i przyznajmy
      się sami przed sobą,
      czy to my nie jesteśmy winni temu wszystkiemu ?
      Bo przecież dziecko słyszy i widzi jak tato czy mama (dla równości płci)
      komentują jazdę innych kierowców

      - Jak ten bałwan się wlecze! – Tato , ale tu można jechać tylko 70km/godz.
      - To synu dla cieniasów co nie umieją jeździć.

      Przykładowy dialog, ale czy nie prawdziwy? (może trochę za łagodny, bo bywa
      gorzej).
      Jeżdżę naszymi ulicami i sama się trochę denerwuję jak ktoś jedzie
      50km/godz., gdy można 70km/godz., i hamuje płynność jazdy.
      Ale gdy wyprzedzam z prędkością 80km/godz (dozwolona 70km/godz.) pana
      jadącego 50km/godz. , i widzę w lusterku nadjeżdżającego „super kierowcę”
      który nerwowo już „siedzi mi na..” (dla wyjaśnienia nie zajechała mu drogi ).
      Zjeżdżam mu najszybciej jak mogę i „podziwiam” jego slalomową jazdę, jak
      wciska się, zajeżdża,
      a wszystko to z prędkością ……. Sami wiecie jaką.
      Przerażające jest to, że razem z nim jechał uśmiechnięty chłopiec około
      dwunastu lat.
      Skąd wiem? Bo to, że wyprzedził mnie w rajdowym stylu nie oznacza, że
      szybciej przejechał odcinek od OBI do ul. Kordeckiego - ŚWIATŁA
      zatrzymywały go (5 skrzyżowań ).
      W ten sposób mogłam zobaczyć uśmiechniętego kierowcę i pasażera.
      Czy ci kierowcy co jechali zgodnie z przepisami to frajerzy i „baby za
      kierownicą”?
      A tamci to super faceci ? Dlatego mogą zajeżdżać, wymuszać pierwszeństwo i
      stwarzać zagrożenie.
      Czy taką lekcję dostał ten młody chłopiec ?
      Czy „baba za kierownicą” i frajer, to ci co:
      - zostawiają bezpieczna odległość, w którą mogą wciskać się „super kierowcy”
      - używają migaczy tak, żeby wcześniej uprzedzić o zamierzonym manewrze
      - i ogólnie jeżdżą zgodnie z przepisami czasem tylko przekraczają prędkość

      o 10 czy 20km/godz.
      - a hamując przed wciskającym się „super kierowcą” ratują im życie

      Dlatego pogardliwe określenie „baba za kierownicą” , czy „frajer” kierowców
      którzy w miarę przestrzegają przepisów ruchu drogowego bardzo mnie denerwuje.
      Nikt nie chce być frajerem.
      I dopóki „super kierowcy” nie będą postrzegani jako „PRZYSZLI ZABÓJCY” i
      surowo karani , każdy będzie chciał zostać „SUPER KIEROWCĄ”
      Bo przecież przekroczenie dozwolonej prędkości o 50km/godz to prawie
      świadome usiłowanie zabójstwa z premedytacją .

      Stała się tragedia, zginęło dziecko, a młody kierowca będzie musiał żyć ze
      świadomością, że został zabójcą.
      Jest to chyba najgorsza kara.
      Na forum jedni współczują obu rodzinom tragedii, inni oczekują wysokiej kary,
      a jeszcze inni najchętniej widzieliby młodego kierowcę na stryczku. Kto ma
      rację ?
      Na „święte” oburzenie już w tym przypadku za późno!
      Winą za te wszystkie tragedie obarczam:
      - kult SUPER KIEROWCY i dawany przez nich przykład swoim latoroślom,
      - zbyt niskie kary za przekroczenie dozwolonej prędkości powyżej 50km/godz

      Obowiązujący obecnie mandat za przekroczenie dozwolonej prędkości o 50km/godz
      w wysokości 500 zł jest moim zdaniem śmieszny i nieadekwatny. Dlatego
      proponuję następującą wysokość mandatów za przekroczenie dozwolonej prędkości
      powyżej:
      - 50 km/godz - 5.000 zł
      - za każde dodatkowe 10 km/godz - 5.000 zł
      Za dużo? Jeżeli stać cię na taka jazdę to stać cię na takie mandaty (możesz
      odrobić je odśnieżając, sprzątając lasy, przydrożne rowy, czy wykonując inne
      prace przydatne dla społeczeństwa).
      Bo jaka rolę kary pełni mandat w wysokości 500 zł, dla właściciela leksusa,
      maybaha czy mercedesa ? Jaki to jest procent jego dochodów?
      Dlatego jeździ z prędkością 130km/godz. po mieście i wnerwia się na frajerów
      „tarasujących” mu drogę.
      Mandat płaci - jak go policja złapie - i traktuje go , moim zdaniem, jak
      opłatę za udział w dobrej zabawie lub wjazd na autostradę.
      Bo karą dla niego nie jest, gdyż nie powoduje specjalnego uszczerbkiem w jego
      dochodach.
      Natomiast mandat 200 zł dla „Frajera” po przekroczeniu prędkości o 10 czy 20
      km/godz.. to juz pokaźny wydatek w dochodach jego rodziny i dlatego pozostaje
      nadal „frajerem” i „babą za kierownicą”
      Za utrzymywanie takiej sytuacji obarczam tych, którzy blokują wprowadzenie
      zaostrzających przepisów.
    • Gość: rest jakiś wyjątkowy debil... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 15.05.06, 08:36
      łepkom wydaje się, że z urodzenia są świetnymi kierowcami. Drodzy Panowie - w
      wieku 20 lat (czyli mając prawko od mniej więcej 3 lat - przy dobrych wiatrach)
      NIE MOŻNA BYĆ dobrym kierowcą, brak doświadczenia zbiera tragiczne żniwo.
      • Gość: C12 Re: jakiś wyjątkowy debil... IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 15.05.06, 08:57
        nik /kierofca/ i ty masz debilu nadal prawo jazdy???? ty chory
        jestes ..jak bredzisz ze miales wypadek i malo co nie zabiles
        dzieci !!! tylkos zczescie bo jeples w auto !!! idz sie lecz miernoto-
        intelektualna !!1 nieodrózniasz podstawowych znaków /zakaz zawracania/
        i/mozliwosc zawracania/..pacanie ty..jedz se zobacz miejsce wypadku cutasie
        netowy niewierzysz//??? rozpedz sie i walnij 100 na liczniku w slup
        zobaczymy !!! efekt/...a tak po prawdzie gdyby tego slupka
        sygnalizacyjnego nie bylo to bylo by weicej ofiar !!!
        NIECH ZDYCHA W KRYMINALE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 50 lat !!! wyrok !!!!
        • Gość: kierowfca Re: jakiś wyjątkowy debil... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 10:20
          Obserwuje Twoje wypowiedzi od kilku dni i widzę, że albo śmigasz do gimnazjum,
          albo jesteś ciągle na bani bo brak myślenia to się zdarza często wśród
          dorosłych i trzeźwych w tym kraju.
          • Gość: m$m Re: jakiś wyjątkowy debil... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.06, 19:32
            ...Kup sobie lusterko, A ZOBACZYSZ PRAWDZIWEGO DEBILA !!!! i nie życzę ci żebyś
            spotkał na drodze kiedyś takiego drugiego "kierofce" jak ty albo ten mordeca,
            którego tak bronisz, ale to jest możliwe pamiętaj o tym ! I poraz drugi zadam ci
            to pytanie:NAD KIM BęDZIESZ SIę WTEDY UżALAł NAD NIM CZY NAD SOBą ????????????
            Bardzo proszę o odpowiedź, O ILE POTRAFISZ........?
            • Gość: mała zse do m$m IP: *.profiline.pl / *.profiline.pl 15.05.06, 21:52
              Wiesz , myślisz tymi samymi kategoriami co C12. nie wiedzisz ze srawca wypadku
              jest też CZŁOWIEKIEM?????


              "Kto jest bez wieny niechaj pierwszy rzuci kamień..."
              • Gość: m$m Re: do m$m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.06, 15:41
                Mam prawo uważać inaczej niż Ty, mam też prawo wyjść na ulice i oczekiwać od
                innych ludzi przestrzegania zasad i praw regulujących nasze współżycie.KAżDY KTO
                NIE STOSUJE SIę DO TYCH PRAW JEST POTENCJALNYM ZAGROżENIEM DLA MNIE I MOICH
                BLISKICH,dlatego mam prawo domagać się eliminacji takich aspołecznych osobników
                z mojego/naszego otoczenia, I KROPKA !!!!! Ciekawe bardzo,czy bylibyście dalej
                tak wspaniałomyślni gdyby swoją głupotą zbił waszego syna lub córkę ??? I na
                koniec jeszcze jedno pytanie,mówicie ...trzeba dać mu szansę.... A CZY ON ,DAł
                SZANSE TEMU DZIECKU...?????
            • Gość: kierowfca Re: jakiś wyjątkowy debil... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 22:51
              Śmieszą mnie takie mądrale jak Ty...
          • Gość: mała zse Re: jakiś wyjątkowy debil... IP: *.profiline.pl / *.profiline.pl 15.05.06, 21:50
            jesli chodzi o wypowiedzi C12 to mam takie samo zdanie. Nie wiem czy
            byłeś /kierowfco/ na forum poprzedniego artykułu pt "tragedia na Zawodziu" tam
            jest dużo wiecej wypowiedzi C12 skierowanych do mojej osoby. Posty te sa
            poprostu beznadziejne a osoba ta ponoć skończyła 3 fakultety. nie potrafi ona
            jednak zrozumieć ża sprawca jest również CZŁOWIEKIEM.
            • Gość: kierowfca Re: jakiś wyjątkowy debil... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 22:54
              Osoba ta nie potrafi napisać zdania tak, żeby je zrozumieć i to wystarczy żeby
              się nie zastanawiać nad tymi hieroglifami :)
    • Gość: MATI Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 16:53
      POWINNI MU DAC NAJWYZSZA KARE CHOCIAZ KAZDY POPELNIA BEDY ALE TO GO NIE
      USPRAWIEDLIWIA BO SAM ZAWINIL POPISY MOZE SOBIE PO PODWORKU ROBIC IDIOTA
      • Gość: c12 Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 16.05.06, 08:32
        no nie !!! juz 3 dzien od rana -takcy netowi /sprawiedliwi i wspólczujący/
        piepsza o jednym i tym samym !!! jedna /malazse/ o stracie swojego kolesia
        co zabija ludzi na przejsciu bo jest głąbem bez wyobrazni-
        adrugi /kierowca/. bo juz raz mial wypadek i teraz ma żal ze nie zabil a
        tylko staranowal auto !!! tak/tak wasze poczucie rzeczywistosci
        przeslonilo wam podstawowe zasady i prawa....takie mianowicie - ze po 7 -
        nie zabijaj!!!! niechce mi sie z WAMI gadac.../malazse i
        kierowca/..jestescie przydennymi jednokomórkowcami !!! TEN CO ZABIL RADKA -
        NIECH ZDYCHA W KRYMINALE !!!!!!
        • Gość: mała zse do C12 IP: *.profiline.pl / *.profiline.pl 16.05.06, 16:54
          ja nie rozpaczam z powodu "straty mojego kolesia" mowie ci jeszcze raz nie znam
          tego chłopaka - nie widziałąm go na oczy. a bronie go jesli chodzi o wyzwiska
          bo uwazam i powtarzam jeszcze raz nie my ludzie na forum my nie jestesmy od
          wydawania wyroków! To jest poprostu lincz ze strony co poniektórych. Zrozum to
          wreszcie c12
    • trojan1970 Re: Kierowca przyznał się do winy 16.05.06, 14:33
      wina kierowcy jest niezaprzeczalna,a co ze słupem,co na to ekspertyzy,czy
      powinien się złamać?Czy ktoś to bierze pod uwagę?a może należałoby sprawdzić w
      dokumentację,czy został prawidłowo wykonany,z odpowiedniego materiału??????
      • trojan1970 Re: Kierowca przyznał się do winy 16.05.06, 14:37
        wina kierowcy jest niezaprzeczalna,a co ze słupem,co na to ekspertyzy,czy
        powinien się złamać?Czy ktoś to bierze pod uwagę?a może należałoby sprawdzić
        dokumentację,czy został prawidłowo wykonany,z odpowiedniego materiału??????
        dokumentacja wykonania zakłada jaką powinien mieć wytrzymałość,a jaką miał????
        • Gość: kierowfca Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 14:55
          poczytaj mój wczęsnijeszy post "Widzę, że prowadzicie burzliwą dyskusję na
          temat montażu słupków sygnalizacji
          itp.
          Otóż widzę że nie wiecie ale w krajach cywilizowanych a od kilku lat nawet w
          Polsce wszelkie słupy/lampy itp montuje się w taki sposób, że nawet od
          zderzenia z mała prędkością owa przeszkoda po prostu zostaje oderwana od
          podłoża i "jedzie dalej z autem.
          Zadacie sobie pytanie zapewne dlaczego? dlatego, że kiedy taki słupek jest
          zrobiony tak aby nikt go nie ruszył to w razie wypadku zachowuje się jak drzewo
          czyli totalna masakra dla osób w samochodzie.
          Takie są fakty, możecie wierzyć lub nie, w każdym razie statystycznie
          bezpieczniej zrobić takie słupy i lampy niż takie jak drzewa mające chronić
          pieszych." to powinno Ci troche wyjaśnić.
          • Gość: Jac Re: Kierowca przyznał się do winy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.06, 19:38
            Nie dziw się, tutaj na formum często pojawiają się "ubolewacze" (świeczki,
            żale,itp.), albo agitatorzy-nauczyciele ("zróbmy, sprawmy, niech ta śmierć
            będzie przestrogą", "kogoś to nauczy rozumu" itp bla bla bla),
            bywają "ekspresjoniści" ("to debil, idiota itp wykrzykniki), w tłumie niełatwo
            spotkać kogoś trzeźwo myślącego, bo niektórzy mają poglądy rodem z ankiet
            do "Familiady"- tyle, że klikać potrafią. Piszących po polsku jest bardzo mało
            (bo to nie to samo co znać alfabet).
            Pozdrawiam.
            • Gość: mała zse do Jac IP: *.profiline.pl / *.profiline.pl 16.05.06, 21:35
              Ciesze się że znalazła się kolejna osoba trzejźwo myśląca. Dzięki za poparcie
              bo np. osoba o nicku c12 uwaza ze nie wiem nic o życiu że jestes " niemotą"
              itp.

              pozdrwaiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja