Gość: anna
IP: *.21.pl / *.21.pl
05.06.06, 10:13
Chciałam przestrzec wszystkie przyszłe mamusie mające zamiar rodzić na
Mickiewicza. Rodziła tam ostatnio moja koleżanka i na myśl o tym jak ją
potraktowano, włos się jeży na głowie! Na początek wspomnę, że przed porodem
wykupiła sobie za 500zł znieczulenie zewnątrzoponowe, które jak się później
okazało, było chyba głównym powodem zwierzęcego potraktowania jej przez
dyżurujący personel szpitala. Dziewczyna była ponad tydzień po terminie,
miała bóle i skurcze przez ponad dobę, znieczulenie nie zadziałało, a lekarze
stwierdzili, że skoro zapłaciła anastezjologowi, a im nie, to mają ją
gdzieś... Stali i śmiali jej się w twarz, rzucając przy tym hamskie teksty,
np. "że dostanie w d...". Podczas całej akcji porodwej która trwała bardzo
długo, urodziły przy niej 3 kobiety, wokół których chodzono na paluszkach
(czopki, zastrzyki i te sprawy)a do koleżanki o której mowa nawet nie
podeszli, sprawdzali tylko od czasu do czasu czy dziecko jeszcze żyje... w
końcu zrobili jej cesarkę na pełnym rozwarciu, bo była już prawie
nieprzytomna... Tak wygląda opieka w naszej służbie zdrowia, kiedy nie
posmaruje się wszystkim po kolei, do roboty nie ma się kto wziąć, a
strajkować i domagać się podwyżek to wszyscy!A przysięgę to
chyba "hipokrytesa" a nie Hipokratesa składali!