jak ja nie lubie poniedziałków

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.06, 08:43
:/
    • Gość: iona Re: jak ja nie lubie poniedziałków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.06, 12:48
      Mało kto lubi:)Pocieszajace
      • Gość: kola Re: jak ja nie lubie poniedziałków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.06, 12:58
        a ja lubie bio ide do pracy
        • Gość: ojoj Re: jak ja nie lubie poniedziałków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 13:03
          ja lubilem do tej pory! ale juz nie lubie!!! :(
    • Gość: Lisu Re: jak ja nie lubie poniedziałków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 13:06
      wrrr....Urzekła mnie twoja historia :]
      • Gość: iona Re: jak ja nie lubie poniedziałków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.06, 13:14
        > wrrr....Urzekła mnie twoja historia :]


        Każdy ma jakas!!!
      • Gość: wrrrr.... Re: jak ja nie lubie poniedziałków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.06, 14:03
        bardzo się cieszę, ale wiesz co-już mi lepiej :P
        • Gość: :( Re: jak ja nie lubie poniedziałków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.06, 15:26
          Ja go nienawidzę zginął mi w ten dzień mój mąż. Po co jest w ogóle taki dzień:(
          • Gość: Asd Crew Re: jak ja nie lubie poniedziałków IP: *.prenet.pl 19.06.06, 17:39
            Wstaję 8:15 od razu kaszlę.
            Póki ćmika nie zaćmię, ch.., że mam astmę.
            Dnia nie zacznę, podchodzę do lustra.
            Szczotka w usta, znów poniedziałek jak mnie to wku..a.
            Dresy na siebie, śpieszy mi się, więc gnę przez podwórka.
            Spieprzyła mi dwójka, za 8 minut powtórka.
            8 znaczy zostań w domu do jutra, bo po co komu dzień ten.
            Znów ta myśl o relaksie, olewać chcę.
            Ty pojadę autem, odpalam aleksandrowską śmiga chwila prawdy.
            Wiesz czemu ziom? Bo nie mam prawo jazdy.
            I pieprzę MO, ręka, klakson, miasto nie pęka.
            Czas depcze mi po piętach, fureksa rozpędzam.
            Przez pieszych przejścia, do celu dojeżdżam.
            Ryzyko wersja, tylko dla dorosłych.
            Z podporządkowanej wyjechałem (???)
            Przyjebałby bok i całe szczęście.
            Anioł Stróż swój popis dał tu.
            Teraz już wiesz, czemu ziom nie lubię poniedziałków.

            (A gdyby ominąć ten dzień)
            Nie lubię poniedziałków.
            (I wstać we wtorek)
            Nie lubię poniedziałków.
            (O 12:00)
            Nie lubię poniedziałków.
            (I relaks)
            Nie lubię poniedziałków.

            Dziś popołudnie wnet, nie pójdę be.
            To nie trudne weź głęboki wdech, bo się wku..ę.
            Jest koło 6 już puste półki na wystawach.
            Co sklep to alarm, security awans.
            W nie publicznych sprawach nagłych jak spawacz.
            Tego nie zmieni szaman, ani zasrana ustawa.
            He pewnie siedzę, na pękniętej dermie.
            Naprzeciw babka, alergię kieruje we mnie.
            Z oddechem jak wejder, co nie przestaje śmierdzieć.
            U 19:00 patrzę jak korek się zrasta.
            Oczy na zapałkach, wzrok szuka oparcia.
            Jak astronauta, eh ku.. olej.
            Polec dziś to porażka, dom tu dochodzi już północ.
            Dwunasta ziomków osłania noc znów.
            Wolna złodziejka radia i lusterka plus dobra felga.
            Ej cwaniak sierżant. Nie jest tak?
            Jabadaba nie ma, co udawać, świat w czerni tonie.
            Nie wiesz, co to? To zasrany wtorek.
            I koszmar powraca.

            Wstaję 8:15 od razu kaszlę.
            Póki ćmika nie zaćmię, ch.., że mam astmę.
            Dnia nie zacznę, podchodzę do lustra.
            Szczotka w usta, znów panie wtorek jak mnie to wku..a.
            Dresy na siebie, śpieszy mi się, więc gnę przez podwórka.
            Tu niedaleko skrót znam, (???)
            Skurczybyk nie chciał się ubić, to żem go zgubił.
            Znów się spóźniam w discmanie dred skład, text (???)
            Jamajka international lalalalala (???)
            I jak tu się nie wku..ć, pobluźnię to mi ulży.
            Idę prosto przed siebie, tak mijają tygodnie.
            Mogę być wredny, byle bym tylko luz miał koło mnie.
            Poznaj historię, którą zrozumieć nie łatwo.
            Ku.. gdzie wczoraj zostawiłem auto?
            • Gość: Asd Crew Re: jak ja nie lubie poniedziałków IP: *.prenet.pl 19.06.06, 17:43

              To jest historia dla wszystkich tych, co przesadzają ze swoim marihuaną, co
              znają powiedzenie
              "wiesz, robię czegoś za dużo". Pamiętaj że hańbą jest być biednym, ale,
              ku.., ale leniwym?
              Nie ważne, język się plącze, a więc to jest taka historia z rozkminką.
              Pozdrowienia dla
              wszystkich tych prawdziwych, ej.

              Wstaję - 8:15, od razu kaszlę
              Póki ćmika nie zaćmie
              Ch.. że mam astmę
              Dnia nie zacznę, podchodzę do lustra
              Szczotka w usta
              Znów poniedziałek - jak mnie to wku..a!
              Dresy na siebie, spieszy mi się więc
              Tne przez podwórka, spieprzyła mi dwójka
              Za osiem minut powtórka
              Osiem, znaczy zostań w domu do jutra
              Bo po co komu dzień ten?
              Znów ta myśl o relaksie, olewać chcę
              Ty - pojadę autem
              Odpalam Aleksandrowską, śmiga, chwila prawdy
              Wiesz czemu ziom? - bo nie mam prawo jazdy
              Pieprzę eMO, ręka klakson, miasto nie pęka
              Czas depcze mi po piętach, fureksa rozpędzam
              Przez pieszych przejścia do celu dojeżdżam
              Ryzyko - wersja tylko dla dorosłych
              Z podporządkowanej wyjechał mi Moskwicz
              Przyjebał by bok i ... - całe szczęście
              Anioł Stróż swój popis dał tu
              Teraz wiesz już, czemu ziom, nie lubię poniedziałków.

              Ref.
              A gdyby tak ominąć ten dzień?
              Nie lubię poniedziałków
              Lecz we wtorek...
              Nie lubię poniedziałków
              O dwunastej, człowieku
              Nie lubię poniedziałków
              I relaks cały tydzień
              Nie lubię poniedziałków.

              Dziś popołudnię tnę, co nie pójdę pech
              To nie takie trudne
              Weź głęboki wdech bo się wku..ę
              Jest koło szóstej
              Już puste półki na wystawach
              Co skłep to alarm, security avans
              W niepublicznych sprawach, nagłych jak spawacz
              Tego nie zmieni, szaman ani zasrana ustawa
              E, pewnie - siedzę na pękniętej dermie
              Naprzeciw babka alergię kieruje we mnie
              Z oddechem jak weider co nie przestaje śmierdzieć
              Uuu - dzięwiętnasta, patrzę jak korek się zrasta
              Oczy na zapałkach, wzrok szuka oparcia jak astronauta
              Ej ku.., olej, polec dziś to porażka
              Dom tu - dochodzi już północ
              Dwunasta - ziomków osłania noc znów
              Wolna złodziejka radia i lusterka
              Plus dobra felga - e, cwaniak sierżant
              Nie jest tak? - yabadaba
              Nie ma co udawać, świat w czerni tonie
              Nie wiesz co to? - to zasrany wtorek.

              I koszmar powraca.

              Wstaję - 8:15, od razu kaszlę
              Póki ćmika nie zaćmie
              Ch.. że mam astmę
              Dnia nie zacznę, podchodzę do lustra
              Szczotka w usta
              Znów panie wtorek - jak mnie to wku..a!
              Dresy na siebie, spieszy mi się więc
              tne przez podwórka, tu niedaleko skrót znam
              Skumam do Tuby, skurczybyk nie chciał się ubić
              To żem go zgubił, znów się spóźniam
              W discmanie Dred Squad, tekst ład, stres padł
              Dla micka international - lalala
              Ragga od dwóch dni - i jak tu się nie wku..ć?!
              Pobluźnię to mi ulży
              Idę prosto przed siebie - tak mijają tygodnie
              Mogę być biedny byle bym tylko luz miał koło mnie
              Poznaj historię którą zrozumieć nie łatwo
              Ku.., gdzie wczoraj zostawiłem auto?!
Pełna wersja