Gość: singiel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.06, 20:53 JAk w temacie. Czy jak ktos jest sam to oznacza, ze jest samotny? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: również singiel Re: Bycie samym = samotność?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 20:55 Samotność to brak pieniędzy. Jeśli dobrze zarabiasz, to jesteś wolny, szczęśliwy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pozytywa Re: Bycie samym = samotność?? IP: *.net / *.flatpla.net 24.06.06, 21:19 Nawet bedąc na bezludnej wyspie możesz nie być samotny, jeśli tylko masz o kim myśleć :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Bycie samym = samotność?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.06, 21:44 Bycie samym nie oznacza samotności, bynajmniej dla mnie, jestem sama, ale wewnętrznie nie odczuwam samotności; można też zadać pytanie czy bycie we dwoje =brak samotności????na to pytanie też nie ma jednej odpowiedzi. znam wiele przypadków samotnych we dwoje, samotnych w tłumie, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
selphie_6 Re: Bycie samym = samotność?? 24.06.06, 21:47 a ja jestem sama, i niestety ostatnio odczuwam samotność... ale mam nadzieje że to tylko chwilowe... Odpowiedz Link Zgłoś
pa_ra Re: Bycie samym = samotność?? 25.06.06, 12:24 Najgorszy rodzaj samotności - samotność we dwoje. Gdy dwojga ludzi, którzy powinni się kochać, szanować, wspierać, nie ma sobie nic do powiedzenia... Jestem teraz sama, co nie znaczy, że jestem samotna. Nie szukam kogoś za wszelką cenę. I Tobie też nie radzę tego robić, tylko dlatego, że nie chcesz być sama. Jest tylu wartościowych ludzi dookoła. Trzeba się tylko uważnie, spokojnie rozejrzeć, a nie wybierać tego, który jest bardziej widoczny, wręcz narzuca się. Wybieraj, a nie dawaj się wybrać. To szalona różnica. Pozdrawiam. Jeszcze-sama :D Odpowiedz Link Zgłoś
siwy19_82 Re: Bycie samym = samotność?? 24.06.06, 22:37 Też jestem sam, samotny nie jestem bo mam wielu znajomych, ale czasami przychodza chwile kiedy się czuję samotny :/. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olka Re: Bycie samym = samotność?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.06, 22:47 Ja też sama a nie samotna :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samotna Re: Bycie samym = samotność?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.06, 22:58 Nie trzeba być samą, żeby być samotną. Ja mam rodzinę, a jestem sama i bardzo często samotna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greenelf77 Re: Bycie samym = samotność?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.06, 23:07 Najbardziej samotnym można być właśnie w tłumie, choć... Jestem samotna, ale nigdy nie jestem sama. Samotność jest moim wyborem, zerwaniem z kompromisami - albo wszystko, albo nic. Tak więc najpierw ją oswoiłam, później polubiłam, a teraz mogę powiedzieć, że jesteśmy na etapie przyjaźni... Jeśli postrzegasz swoją samotność jako coś złego, unieszczęśliwiasz samego siebie i osoby, którym na Tobie zależy. Jeśli zaczniesz postrzegać ją jako dar, i Ty, i wszyscy wokół Ciebie na tym zyskają. Masz szansę na coś nowego, rozwijasz się... Nie zmarnuj jej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emeryt Re: Bycie samym = samotność?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 23:34 Samotność to nie tylko problem ludzi młodych.Samotnośc to raczej problem ludzi starszych.Niestety oni internetem i forum się raczej nie posługują,więc i brak ich wypowiedzi na temat samotności,którego problemu młodzi wogóle nie rozumieją.Samotność człowieka 30 i 75 letniego to dwa inne światy.Ciekawe czy ktoś wypowie się na temat samotnośći osoby w wieku 77 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet Re: Bycie samym = samotność?? IP: 212.160.86.* 24.06.06, 23:54 A co jest fajnego w samotności? Sam człowiek jest nic nie wart, nie ma po co i dla kogo żyć. Życie samemu dla siebie to czysty egoizm, ignoranctwo wszystkiego co się dokoła nas znajduje. Jesteśmy stworzeni by żyć z kimś i dla kogoś, by łączyć się w pary, cieszyć się tą drugą osobą, by robić wszystko nie dla siebie ale własnie dla tej kochanej, naszej połówki. Samotność nie jest darem, jest raczej ucieczką od podejmowania decyzji, od dbania o drugą osobę, od wypracowywania kompromisów. Jest prostym wyborem, bo nie musimy się o nic starać, o nic walczyć. Najtrudniej właśnie być z kimś, nie żyć tylko dla siebie, nie być egoistą. Jakże wspaniale jest miec kogoś i cieszyć się z tego, świętowac każdą chwilę spędzoną przy boku tej jednej jedynej i wyjątkowej osoby. Ps. Co to za przyjemność jechać na wycieczke np. gdzieś na daleką Ukrainę i nie móc się podzielić wrażeniami z innymi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Też facet Re: Bycie samym = samotność?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 07:57 Oj facet, jak Ty to trafnie ująłeś! Ile to ja razy złapalem się na podobnych rozważaniach. Tylko jak to szybko zmienić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greenelf77 Re: Bycie samym = samotność?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.06, 09:17 Chyba troszeczkę za szybko oceniasz ludzi i ferujesz wyroki. Nie jestem ani egoistką, ani ignorantką. Żyję z ludźmi i dla ludzi. Dla moich przyjaciół bez słowa jestem w stanie zrobić wszystko. Nie mam nic przeciwko życiu w parach, pod warunkiem, że ma to jakiś sens a nie jest wspólną męczarnią, że mógłbyś jedynie powiedzieć do swojego partnera: "Ślubuję ci, że będę cię traktować dalej jak swoje największe udręczenie, narzekać na ciebie i nie odpuszczając ni na krok od siebie, nie móc znieść twojej obecności. Ślubuję, że póki sił, nie będę szczędzić ci utyskiwań i krytyki, byś zawsze żył w poczuciu winy." A co do Ukrainy, to w tym roku sama się tam wybieram - i będzie to cudowne doświadczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet Re: Bycie samym = samotność?? IP: 212.160.86.* 25.06.06, 12:14 Nie pisałem tego, by Cie oceniać, nie znam Cię więc nie mam takiego prawa. Są to jedynie moje przemyślenia nie związane z Twoją osobą lecz z ogólnym stwierdzeniem, że samotność jest darem, przemyślenia na temat tego czy lepiej żyć z kimś pomimo jego wad i humorów czy może zaszyć się we własnej samotności. Ps. Uważaj na Kozaków;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greenelf77 Re: Bycie samym = samotność?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.06, 20:46 Wiesz, piszę o samotności, żeby nie traktować jej jak kuli u nogi, której należy się jak najszybciej pozbyć. Taka postawa może poprowadzić jedynie do ponownych nietrafionych wyborów. Byle kto, byle jak, byle tylko nie być samemu. Ogólna bylejakość, na którą wyrażasz akceptację. Jeśli potraktujesz jednak swą samotność jako dar (choć przecież nie każdy prezent jest udany i sprawia obdarowanemu radość), w kwestii doboru partnera będziesz bardziej uważny. Ja cenię swoją niezależność i jeśli zdecyduję się kiedyś z kimś związać swoje dalsze życie, to świadomie i rozważnie. Nic na siłę!!! Na wszystko jest w życiu czas - i na siewy, i na plony, i na odpoczynek... PS. Kozaków się nie boję ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: F Re: Bycie samym = samotność?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.06, 22:16 Według mnie samotność to jeden ze stanów obok takich jak bycie w parach, które też różnie wygląda. Jestem sama i obserwuję pod kątem egoizmu otoczenie. Naprawdę, nie mogę zaobserwować, że samotni to egoiści. Wszędzie są ludzie tacy i inni.Ja akurat i moi znajomi - sami (samotni)myślimy o innych, pomagamy im i nie poczuwamy się do tej przywary. Za to ludzie w związkach też odznaczają się tą nieprzyjemną cechą. Dlatego nie należy generalizować. Najważniejsze umieć przyjąć to co los da. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emeryt Re: Bycie samym = samotność?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.06, 18:33 Problem ludzi samotnych to bardzo poważny temat.Dotyczy to wszczególności ludzi powyżej 70 lat.Piszcie ppoważnie na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gugu Re: Bycie samym = samotność?? IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 26.06.06, 23:11 Witaj - moim zdaniem być samym nie oznacza byc samotnym, najważniejsze żeby nie dać sie "skapcanieć" tzn. wyjść do ludzi, tzn.spróbować odświeżyć pamięć i np.realizować swoje hobby na które wczesniej nie było czasu, jeżeli masz trochę gotówki i jako takie zdrowie jedż na wczasy (Grecja, Tunezja, Chorwacja itp.- takie wczasy są tańsze niż krajowe)a zaręczam Ci że zapomnisz tam o samotności i o różnych dolegliwościach.Wiesz, ja nie fantazjuję bo było mi dane widzieć emerytów na jednym z wyjazdów do "ciepłych krajów",niektórzy z nich byli niesprawni fizycznie, niektórzy ooooo starsi niż 70-letni i co z tego.Oni nie wyobrazali sobie (wynika z rozmów) nie zobaczyć jak wyglądają inne kraje, jak żyją inni ludzie.Uwierz w to o czym piszę i zrób coś j/w dla sprawdzenia i choć się nie znamy wiem, że podziękujesz mi w duchu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gugu Re: Bycie samym = samotność?? IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 26.06.06, 23:24 i nie próbój myśleć o szukaniu drugiej osoby na stałe i nie daj się wrobić, bo z tego mogą być tylko przeróznego typu kłopoty wcześniej czy póżniej - rozejrzyj się dookoła posłuchaj ludzi, a przyznasz mi rację - po co tracić dodatkowo zdrowie i nerwy. Twierdzę, że emeryt nie jest z racji wieku w stanie się dostosować np. do nawyków i wymagań innej osoby. Po co komplikować sobie życie.Teraz jesteś wolny -masz odpoczywać-możesz robić co chcesz i kiedy chcesz oczywiście w miarę swoich możliwosci.Sam decydujesz o sobie, prawda? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samotny Re: Bycie samym = samotność?? IP: *.pcz.pl / *.pcz.pl 26.06.06, 23:32 najgorsze jest nie byc samemu... ale byc w glebi duszy samotnym :((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
cosmo79 Re: Bycie samym = samotność?? 27.06.06, 08:25 Bycie singlem nie oznacza samotności...ale nie bedę się powtarzac,bo każdy o tym wie.Są takie momenty,że chciałabym by był przy mnie ktoś bliski...może własnie wtedy samotnosc do mnie zagląda../ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zahir Re: Bycie samym = samotność?? IP: 212.87.229.* 28.06.06, 12:03 Nigdy nie uwierzę kobiecie która mówi, iż wybrała świadomie samotność. Dla mnie taka kobieta okłamuje - albo otoczenie, albo (co gorsza) otoczenie i samą siebie. W ten sposób próbuje ona wytłumaczyć fakt, iż nie ma przy niej męskiego ramienia. Tłumaczenia w stylu: "kariera jest dla mnie ważniejsza", czy "nie nadaje się do związku" są tylko kamuflażem. Bycie z kimś jest nie tylko dużo przyjemniejsze, ale i łatwiejsze. Dla mnie godne szacunku są osoby, które przyznają, że nie są zadowolone z tego, iż nie są w związku, ale mimo wszystko dają sobie radę. Dlatego podziwiam Greenelfa, że decyduje się jechać sama na Ukrainę. Ja bym chyba tak nie umiała... Odpowiedz Link Zgłoś