skugge
25.06.06, 13:25
jak w temacie!
Prosze piszcie tu Wasze przygody jakie mieliście w restauracjach/pubuch itp w
Częstochowie! Jakiś włosek,paznokieć,szynka w pizzy wegetariańskiej(to moja
kobieta miała ostatnino:D), piwo z brudnej szklanki itd itp.
Jeśli chodzi o mnie to jw.w Sfinksie na Dąbrowskiego kupiliśmy z moją kobietą
pizze a ze ona nie je mięsa to wzeilismy wege. no i mięsko i tak było :D hehehe
A w Bostonie raz miałem piwo nalane do jakiejś śmierdzącej szklanki. Ale OK bo
wymienili...a nie przelali :D