Gdzie był wtedy Bóg... dlaczego na to pozwolił ?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.06, 11:34
Czy ktos zauwazyl podobne zjawisko - obarczanie odpowiedzialnoscia Boga za
trudnosci ktore nas spotykaja?

Na pytanie - Czy wierszysz w Boga odpowiadaja - Tak wierze!! Chodze nawet do
kościoła.

Jednak gdy tylko pojawia sie przykra sytuacja -od razu traca wiare.

Przyklad: Ludzie przyjezdzaja do Czestochowy modlic sie - gdy wracaja do
samochodu w ktorym przyjechali - okazuje sie ze szyba jest wybita - albo gdy
ktos klekali okradziono ich z portfela...

i zaczyna sie... prawdziwe swiadectwo wiary w Boga - "To ja przyjezdzam tutaj
sie modlic a Bog pozwala na takie rzeczy?? Teraz to juz sie nie bede modlic
i foch"

Śmieszni sa dla mnie ludzie ktorzy mysla ze sama obecnoscia w kosciele
(klasztorze) i zwyklymi slowami unikna nieszczesc :)
    • Gość: 12.12m Re: Gdzie był wtedy Bóg... dlaczego na to pozwoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 12:17
      chodzic do koscioła i modlic sie a wierzyc to dwie rozne rzeczy.
    • Gość: zzz Re: Gdzie był wtedy Bóg... dlaczego na to pozwoli IP: *.gre.pl / 212.160.86.* 15.07.06, 13:14
      w XXI wieku wierzyc w takie bajdy i modlic sie do obrazkow To mnie dopiero
      smieszy !!!
    • Gość: TTT Re: Gdzie był wtedy Bóg... dlaczego na to pozwoli IP: *.trustnet.pl 15.07.06, 15:52
      wszyscy wyzywaja na koscioly, ksiezy, wiare, szpanuja niechodzniem do kosciola, tylko ciekawi mnie dlaczego wiekszosc bierze slub koscielny i modli sie w ciezkich sytuacjach ...
    • Gość: zawa115 Re: Gdzie był wtedy Bóg... dlaczego na to pozwoli IP: 212.160.86.* 15.07.06, 16:01
      A dlaczego Boga obciążać az głupotę człowieka. Ma kazdy rozum i wolną wolę a
      nie każdy potrafi z tego korzystać. A tak wogóle każde nieszczęscie jest
      początkiem czegoś nowego w naszym życiu. poczytaj troche Paulo Coelho tam
      znajdziesz to czego szukasz.
      • Gość: esteban Re: Gdzie był wtedy Bóg... dlaczego na to pozwoli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.06, 16:14
        podaj konkretne tytuły
      • Gość: diversity Re: Gdzie był wtedy Bóg... dlaczego na to pozwoli IP: *.prenet.pl 15.07.06, 23:06
        Nie czytaj Paula Coelho, to sekciarz! :P
        • Gość: 12.12m Re: Gdzie był wtedy Bóg... dlaczego na to pozwoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 00:25
          ktos moze byc wierzacy ale nie praktykujacy ityle.wcale nie musze lezec krzyzem
          w kosciele i patrzec na te fałszywe geby,mam ochote sie pomodlic to moge to
          zrobic w kazdej chwili i w kazdym miejscu.
        • Gość: zawa115 Re: Gdzie był wtedy Bóg... dlaczego na to pozwoli IP: 212.160.86.* 16.07.06, 18:37
          A diversity z racji wykonywanego zawodu dysponuję dużą i aktualną wiedzą
          dotycząca sekt jak chcesz sie douczyć to służę pomocą.
    • Gość: Ludwik Re: Naiwnych trzeba golić IP: *.chello.pl 16.07.06, 10:59
      tylko tak mogą dojść do rozumu.
      • Gość: carmen Re: Naiwnych trzeba golić IP: 87.239.176.* 16.07.06, 14:45
        mnei tez smieszy ze chodza do kosciola na pokaz..zeby samego siebie usprawiedliwic ze sa dobrzy,a po wyjsciu z kosciola sa koszmarnymi ludzmi,okrutnymi i zawistnymi,tylko mysla zeby komus zyczyc zle i zeby komus sie stala krzywda,znam bardzo bardzow iele takich przypadkow
        • Gość: kkap Re: Naiwnych trzeba golić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 15:19
          A mnie śmieszy to że kiedy jest jakiś wypadek i ktoś sie cudownie uratuje to
          zaraz jest gwar jak to bóg go uratował a jak się stanie jakaś tragedia to to
          nie boga wina...
          Żałosne to moim zdaniem. Ateism rules ;)
    • Gość: zawa115 Re: Gdzie był wtedy Bóg... dlaczego na to pozwoli IP: 212.160.86.* 16.07.06, 17:29
      Ten temat jest poruszony w Piatej Górze, ale zacznij od Alchemika. Coelho nie
      nalezy do sekty, tylko ktoś kto nie czytał ani jednej jego książki pisze takie
      bzdury. W tamtym roku był w Częstochowie zatrzymał sie u Paulinów a może oni
      też do sekty należą.:)))Chyba ktos tu wiedzą nie grzeszy. Byłam na spotkaniu
      rozmawiałam z nim to wspaniała osobowość. Nikt kto należy do sekty nie ma
      takiej wiedzy na temat naszej religi jak on i nikt nie udaje sie co roku do
      Lurd ( sorry nie znam orginalnej pisowni)na pielgrzymkę.
      • Gość: diversity Re: Gdzie był wtedy Bóg... dlaczego na to pozwoli IP: *.prenet.pl 16.07.06, 17:54
        Czytałam "Alchemika" i na tym zaprzestałam, a wiedzę dotyczącą naszej religii
        wolę czerpać z pierwszorzędnych źródeł vide: Katechizm Kościoła Katolickiego.
        Co z tego, że był na Jasnej Górze, co z tego, że był w Lourdes? Jak mniemam
        jesteś Częstochowianką, więc możesz zauważyć ile ludzi odwiedza JG, czy wszyscy
        z nich to przykładni katolicy? Pobożne życzenie. A! i jeszcze jedna rzecz,
        żebyś się czasem nie zdziwiła, członkowie sekty mają rozległą wiedzę na temat
        naszej wiary, czasem nawet większa niż nasza. W końcu, wroga najlepiej pokonać
        jego własną bronią.
      • Gość: diversity Re: Gdzie był wtedy Bóg... dlaczego na to pozwoli IP: *.prenet.pl 16.07.06, 18:01
        "...to wspaniała osobowość."

        Ciekawi mnie, jak można być wspaniałą osobowością? Można być wspaniałą osobą
        albo mieć wspaniałą osobowość.

        Wybacz, że się czepiam, ale jestem purystką.
        • Gość: zawa115 Re: Gdzie był wtedy Bóg... dlaczego na to pozwoli IP: 212.160.86.* 16.07.06, 18:34
          Tak to wspaniała osobowość w świecie literatury ale ty chyba tego określenia
          też nie rozumiesz podobnie jak jego twórczości. Na jakiej podstawie oceniasz
          człowieka pczytając tylko jedna książkę i nie wiedząc nic o jego życiu? Chcesz
          czerpać wiarę z naszego kościoła to czerp a nie czepiaj się ludzi o których nic
          nie wiesz. Jest Charyzmatykiem jak nie wiesz kim są charyzmatycy to zapytaj
          księdza może cię oświeci.A Tobie życzę choć połowe tej wiary jaka on posiada.
          Poczytaj trochę o nim o jego życiu, o pielgrzymce do Santiago, przeczytaj
          troche więcej o jego działalności np. o opiece nad porzuconymi dziećmi w
          Brazyli o finansowaniu misji księży katolickich w Peru a potem zabieraj głos w
          jego sprawie. To wspaniały człowiek szkoda że nie raczyłaś go poznac. Rozumiem
          że ty jesteś bez winy bo pierwsza rzucasz kamień w człowieka którego nawet nie
          poznałaś.PS. purystką powiadasz- to nie zmienia faktu że trochę ograniczoną.
Pełna wersja