Czemu kobieta po rozstaniu... ?

IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 02:03
Jestem dosc wrazliwym facetem ale nie moge pojac jak to mozliwe, ze po znajomosci okolo roku i bycia ze soba dodatkowo poltora roku... kobieta po rozstaniu ze mna, przychodzi jej to tak latwo... tak nie czule, tak bez zadnej tesknoty czy emocji. Juz nie mowiac o łzach.. (powod rozstania ciezko okreslic prawdopodobnie cos wygaslo no ale zeby tak to przyjac..., staralem sie jak moglem, nie popelnilem zadnego bledu, ufalem i tak dalej... ufalismy sobie, moglismy na siebie liczyc. W skrocie to bylo jak w bajce. Czy ktos z was mial podoba sytulacje ? Moze to jakos wyjasnic ? Czemu tak kobieta reaguje ? Czemu kobieta nagle staje sie taka nie czula i po tym co przesliszmy udaje, ze nic miedzy nami nie bylo?! przeciez to jest nie wykonalne, ja nie moge z nia inaczej rozmawiac..
    • Gość: bs Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 09:10
      Drogi Nieznajomy ;)
      Widocznie "Bajka się skonczyla..."
      Mało kiedy spotyka się az tak wrażliwego faceta, ale wierze Ci.
      Sadze, że Twoja dziewczyna znalazła kogoś, kto jej zaimponował i wniósł w jej
      zycie jakieś urozmaicenie, a nawet spotkała innego męzczyzne, ktory nie jest tak
      slodki jak Ty...
      • Gość: nemo Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 10:10
        zostaw ją i znajdz sobie taką ,która bedzie wara Ciebie bo jak takiej pokazesz
        ze Ci zalezy,ze jestes wrazliwy itp to wezmie cie za ćwoka,niestety ale tak
        jest!Czasem sie zastanawiam czy warto pokazac kobiecie ze bardzo Ci na niej
        zalezy,bo często to wykorzystują
    • Gość: nieznajoma Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 09:15
      A czy nie lepiej z nią o tym porozmawiać? :|
    • Gość: Chłop Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.ids.czest.pl / *.czest.pl 19.07.06, 09:52
      Gościu daj sobie spokój !
      Tez myślałem że jestem wrażliwy. Oddajesz komuś wszystko, strasz się tak bardzo
      jak tylko potrafisz i co Ci pozostaje ? Głupie słodkie kartki, zdjęcia i wspólne
      wspomnienia. Trzeba mnieć troche honoru ! Sam cierpiałem ponad dwa lata i
      pozostaje tylko jeden wniosek albo właściwie dwa:

      1. Wszystkie (większość) baby to ..uje tylko z cyca.i
      2. Kobiety służą tylko do jednego ...

      Oczywiście są wyjątki ale niestety bardzo BARDZO cięzko taką osobe poznać.
      Niestety w dzisiejszych czasach kobieta bez kalkulatora w głowie to SKARB.

      Ale nic pozostaje tylko szukać ...

      Powodzenia
      • Gość: Remeak'e Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: 217.97.0.* 19.07.06, 09:59
        Bo to TYLKO kobieta była, nizsza forma życia niezdolna do wyzszych uczuć.
    • Gość: mimi Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 10:11
      wiesz czasami jest tak, że prawdziwa miłość trwa całe wieki, a czasami tylko
      chwile
      • Gość: Chłop Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.ids.czest.pl / *.czest.pl 19.07.06, 10:16
        ale wymyśliłaś !
        • Gość: mimi Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 10:17
          sama coś podobnego przeszłam jak ty, więc wiem o czym mówie
          • Gość: nieznajomy Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 10:51
            Dodam ze minal prawie rok od rozstania bez kilku miesiecy, a ja wciaz nie potrafie tego wszystkiego pojac.
            Ale jest lepiej niz na poczatku rozstania, praktycznie nie bylem obecny na tym swiecie ale nie wazne...
            Wrazliwy chyba jestem juz nie mowie, ze mi tego nie oceniac bo juz sam sie przekonalem i to az zabardzo.
            Po rozstaniu powiedziala, ze dlugo nie bedzie z kims. I prawdopodobnie jest nadal sama. Mowila tez ze nie ma
            dla mnie tyle czasu ile ja bym chcial, bo praca, nauka, rodzina.. ale bez przesady zeby rezygnowac z "milosci" ?!
            Przeciez takie sprawy to ja rozumiem, ze rodzica na pierwszym miejscu... A czy z nia rozmawialem ?
            Oczywiscie bo to raz. W sumie mnie chciala miec jako kolege albo przyjaciela, ja probowalem, zeby byc
            tylko blisko niej bo juz tyle mi pozostawalo ale troche wytrzymalem i przestalem ja calkowicie widywac, bo ja
            tak nie potrafie to jest jak wiezienie. Tak jak Chlop powiedzial, czlowiek sie stara albo nawet nie stara
            bo wszystko jest wporzadku, a na drugi dzien wszystko sie wali tak, ze nie wiadomo co ze soba zrobic. I nic
            z tego nie masz. Powiedzialem jej, ze jak ja dalem jej spokuj, to zeby ona dala mi i juz nigdy sie do mnie
            nie odezwala, zapomniala o mnie. Ale w glowie nadal jest i chyba pozostanie do konca. Nawet nie zasluzylem
            na druga szanse. Dodatkowo powiem, ze to byl moj pierwszy zwiazek i spelnilem go idealnie, az sam jestem
            z siebie dumny i nie bede tego ukrywac :P Wiec nie bede wyciagac wniosku "jeszcze" ze wszystkie takie sa.
            Chcial bym sie cofnac w te czasy gdzie tylko spogladanie w oczy powalalo i milosc byla, teraz to wszyscy
            tak przebieraja bo zaduzo w d...
            • Gość: mimi Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 10:58
              od mojego rozstania minęło ponad pół roku, i nadal wydajemi się, że nigdy nie
              zrozumiem tego jak "on" mnie potraktował.
              • Gość: nieznajomy Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:06
                mimi moze to ma zwiazek ze mna poniwaz czasmi wydaje mi sie ze lepiej na tym wyjde jak bede zachowywac sie jak "facet to swinia" i to moze przez was tak sie stac chodz nie wiem czy bym potrafil nawet tak zaczac, z drugiej strony dobrze by chyba miec kogos na boku, w razie czego nie prawdaz ? w takiej sytulacji jak moja odrazu ta druga osoba moze pocieszyc... ? :P
                • Gość: mimi Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:08
                  niektóre kobiety lubią kiedy traktuje się je jak "śmieci". Jednak kobieta,
                  która nie potrafi docenić tego co dostaje od swojeg omężczyzny, po prostu na
                  niego nie zasługuje
                  • Gość: nieznajomy Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:10
                    Mam nadzieje, ze jedna.
                    • Gość: mimi Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:12
                      ta jedna i jedyna nie zawsze okazuje warta poświęcenia
            • Gość: nieznajomy Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:03
              Przynajmniej wiem, ze zrobilem chyba wszystko, zeby jakos zrozumiala co traci.. kwiaty, listy, łzy... nic niestety nie pomoglo oczywiscie rozmowy na pierwszym miejscu. Nie to ze chcialem ja przekupic ale poprostu juz sam nie wiedzialem co zrobic... mimo to juz powiedziala, ze nastepna jestli bedzie taka dziewczyna nie bedzie dostawac odemnie prezentowc, nic takiego tylko kwiaty co jakis czas.
              • Gość: Chłop Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.ids.czest.pl / *.czest.pl 19.07.06, 11:08
                Naprawdę byś z nią był jeśli by do Ciebie wróciła ? Z litości by przecież
                wróciła ! Nie należy się komuś narzucać! Kwiaty rozumię listy też ale prośby i
                łzy ... nic nie dają uwierz. HONOR CHŁOPIE HONOR ponad wszystko bo takiego
                kwiatu to pół światu !

                • Gość: nieznajomy Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:14
                  Nie, z litosci nie byl bym z nia napewno, ja bym wiedzial kiedy chciala by z litosci czy poprostu zrozumiala. Moze kiedys z kims bedzie, moze wtedy zrozumie... moze wtedy bedzie chciala wrocic ? ja juz nie wiem czy bym chcial, tzn. musiala by wiele zrozumiec, musialo by sie wiele zmienic... juz kilka razy slyszalem od innych o honorze ale ciezko w takiej sytulacji, naprawde ciezko ale masz racje 100%. Mimo to taki jestem i byc moze bede i tak walczyc kiedys, znow...
                • Gość: wredotka Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:15
                  Nieznajomy, piszesz, że minął prawie rok od rozstania. Nie myślisz, że
                  wypadałoby już sobie odpuścić? :]
                  • Gość: nieznajomy Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:19
                    a myslisz, ze to tak latwo jak sie tak mocno kocha ? zreszta odposcilem po czesci i to juz jest sukces z ktorego sie ciesze, reszta mysle, ze przyjdzie z czasem i co najwazniejsze zaczynam byc gotowy na nowy zwiazek, choc jeszcze takiej nie spotkalem.
                    • notrendy Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? 31.07.06, 21:08
                      Jak sam powiedziałeś, to był Twój pierwszy związek.
                      Nie załamuj się. Każdy następny może okazać się tym najwspanialszym.
                      Dojrzewamy, zmieniamy się, a wraz z nami nasze związki.
                      Myślę, że skoro do tej pory wytrzymała i nie chce do Ciebie wrócić, to nie licz
                      na to, że wróci kiedykolwiek. Najgorsze są pierwsze tygodnie, miesiące, potem
                      człowiek układa sobie życie po nowemu, w nowej rzeczywistości...
                      Nie płacz, nie warto...
                      Nie kocha, nie wróci. Zapomnij. Żyj pełnią życia, a następna szansa sama Cię
                      odnajdzie...
                      Powodzenia. :D
                  • Gość: she Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:19
                    do nieznajomego: " ZE WSZYSTKICH RZECZY WIECZNYCH MIłOść TRWA NAJKRóCEJ..." J.
                    Wiśniewski
                    • Gość: nieznajomy Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:32
                      ja musze z kims byc i kochac bo inaczej nie potrafie normalnie funkcjonowac, troche to glupie :)
                      • Gość: mimi Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:34
                        ale czy musisz szukać na siłę towarzyszki życia?
                        • Gość: nieznajomy Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:37
                          nie powiedzialem, ze na sile, wiem, ze sama sie znajdzie.
                          • Gość: she Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:39
                            do nieznajomego_ każdy chce kochać i być kochanym ( nawet ja hihi), ale
                            pamiętaj, że nic na siłę:)
                            • Gość: nieznajomy Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:40
                              powalczylem o nia ? powalczylem. Nie jedna by tak chciala i dalem spokuj.
                              • Gość: she Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:42
                                romantyczny i waleczny... rycerz:D
                                • Gość: nieznajomy Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:45
                                  ta i z koniem :P ehhee
                                  • Gość: she Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:49
                                    konika nawet ma:)świetnie.... to teraz tylko księżniczka potrzebna:) nie ma co
                                    sie załamywać- świat jest piekny:D
                                    • Gość: nieznajomy Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:51
                                      mam nadzieje, ze Ty konia nie masz heh oczywiśnie zart :)
                                      • Gość: she Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:53
                                        nie mam, ale mam zamiar takiego sobie sprezentować;) kocham konie:) a tak swoją
                                        drogą, to dobrze jeśli przeanalizujesz sobie swoją sytuację i wyciągniesz
                                        prawidłowe wnioski na przyszłość:) życzę powodzenia:D
                              • Gość: wredotka Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:43
                                Nieznajomy, to nie był zarzut. Sama zakończyłam całkiem niedawno długi,
                                wspaniały związek. Świat kręci się dalej :)
                                • Gość: nieznajomy Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:44
                                  tyle, ze to krecenie dalej mi nie przychodzi tak latwo jak juz pisalem wiem ze jestem wrazliwy ;p az zabardzo
                      • notrendy Do nieznajomego 03.08.06, 08:17
                        Z tego wniosek, że nie czujesz się pewnie jako człowiek i jako mężczyzna. Być
                        może chciałeś dziewczynę zbyt od siebie uzależnić, dlatego odeszła. Być może
                        nie dałeś jej swobodnie oddychać...
                        Nie można żyć światłem odbitym od czyjegoś życia. Musisz żyć swoim życiem.
                        Poznaj siebie, swoje złe i dobre strony. Jeśli jesteś w stanie, staraj się
                        zmieniać niekorzystne cechy.
                        Szukasz pewnie drugiej połówki jabłka. Ale my nie tworzymy połówek. Jesteśmy
                        całościami. Szukaj drugiej całości, ale najpierw odkryj w sobie swoją całość.
                        Inaczej zawsze będziesz tym, od którego każda dziewczyna będzie chciała się
                        uwolnić.
                        Powodzenia.
                        • Gość: nieznajomy Re: IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 09:42
                          hm... ładnie godosz :) musze to wszystko przemyslec głęboko i napewno cos zmienic to nie jest pstrykniecie palcami..
            • Gość: znajomy Re: do nieznajomego IP: 80.54.169.* 19.07.06, 16:19
              Facet ty to chyba spadłeś z księzyca,oczywiscie nie wszystkie sa jednakowe ale
              traktuuj je z przymrużeniem oka i patrz jak na towar.Nie rozczulaj sie bo jak
              kobieta zauważy ze masz miękkie serce to musisz miec odrazu twardy zad.
              • Gość: nieznajomy Re: do nieznajomego IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 16:47
                no chyba masz racje.
    • Gość: nexgen Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.prio139.trustnet.pl 19.07.06, 11:38
      A ja tu smiało dodam jak jakis jasnowidz ze pewnie trakcie tego półtora roku to
      ona chetniej mówiła ci jak Cie bardzo kocha i jak wazny jestes dla niej... (to
      jej tez łatwo wychodziło).... na ta chwile masz pewnie sytuację rozstania z jej
      strony "jakby nożem uciąć" -----> No ale to pzreciez ta jej m i ł o ś ć wielka
      za tym stoi--hahhahahahahaaaa
      • Gość: nieznajomy Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 11:43
        ona sie jednak juz powoli oddala... czekam jak przyjdzie nowe, nie znane i powiem Witaj. A chcialem sie z tego wszystkie odwiedziec od innych, zeby nastepnym razem zapobiedz takiej sytulacji ale czy to sie da wogule...
        • Gość: realmen Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 12:04
          nieznajomy albo to jest twoj pierwszy raz albo jestes jakas meska cip..a

          naucz sie wrescie ze kobiet musisz zawsze podchodzic ze sporym dystansem.

          kiedy ci powie "misiu tak bardzo cie kocham ale nie moge z toba byc" to od razu
          wal w morde. ostra zagrywka ale zupelnie na miejscu. dlaczego? kobiety sa
          czesto pragmatyczkami i mysla na wyrost. po takich slowach zawsze moze do
          ciebie pozniej wrocic. oczywiscie wtedy kiedy po okresie "wolnosci" nie
          znajdzie sobie lepszego byczka. ty ja powitasz z otwarymi rekoma bo przeciez
          cie "kocha". ale juz bedziesz tylko tymczasowym zaskorniakiem, kolesiem na czas
          posuchy, awaryjnym peniskiem. badz pewny ze szybko zacznie ci przyprawiac rogi.


          i teraz wiesz za co masz walic w pysk. wyprzedzic czas. a uwierz mi, jeszcze ci
          kiedys pierwsza powie "czesc"
          • Gość: nieznajomy Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 12:19
            raczej nie jestem zwolennikiem bicia kobiet ;p moze to i jest skuteczne ale nie w moim stylu.
            • Gość: she Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 12:27
              realman to takich jak Ty sie bije:P
              • Gość: she Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 12:29
                Rzecziwiście prwadziwy godny uwagi facet to wymarły juz gatunek... patrząc na
                wypowiedzi co niektórych:(
                • Gość: nieznajomy Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 12:41
                  I tutaj jest przyklad jakie ona miala szczescie majac mnie.. .bo na pewno by nie chciala miec takiego ktorego by ja bil, mam nadzieje, ze nie trafi na takiego.
                • Gość: Chłop Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.ids.czest.pl / *.czest.pl 19.07.06, 12:41
                  A co to znaczy dla kobiety "prwadziwy godny uwagi facet" ?
                  Dla każdej do czasu kiedy nie znajdzie innego ... lepszego, bardziej zasobnego w
                  ... cokolwiek

                  Kobiety wziąć się do ROBOTY a nie szukać okazji na dobrą partię !!!
                  • Gość: she Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 12:46
                    Kobiety już dawno wzięły sie do roboty:) to Wy sie obijacie:P
                    • Gość: nieznajomy Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 12:48
                      nic mi nie mow o obijaniu sie bo mnie cos trafi.
                      • Gość: she Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 12:50
                        To było ogólnie< niznajomy nie gniewaj się, proszę:)
                    • Gość: Chłop Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.ids.czest.pl / *.czest.pl 19.07.06, 12:51
                      Jesteś świetnym przykładem dlaczego kobiety są jakie są ...

                      "Wy się obijacie..." Nie no tragedia bez komentarza !
                      • Gość: she Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 12:56
                        kotkun zajmij sie swoimi sprawami:)
                        • Gość: nieznajomy Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 13:00
                          Jak by ktos chcial pogadac to na gg-1524749 zapraszam, szkoda zasmiecac forum takimi moimi gupotami :p
                          • Gość: she Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 13:02
                            Nieznajomy ma rację. Miała tutaj byc dyskusja odnośnie jego tematu a nie jakieś
                            żalu i obrażanie jeden drugiego;)
                            • Gość: she Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 13:07
                              Upsss tzn. my nie będziemy zaśmiecac swoimi głupotami Twojego posta:0.
                              przejezyczyłam się:)
            • Gość: realmen Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 13:19
              • Gość: she Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 13:25
                realmen nie wygłupiaj się ;)
    • Gość: realmen Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 12:06
      nieznajomy albo to jest twoj pierwszy raz albo jestes jakas meska cip..a

      naucz sie wrescie ze kobiet musisz zawsze podchodzic ze sporym dystansem.

      kiedy ci powie "misiu tak bardzo cie kocham ale nie moge z toba byc" to od razu
      wal w morde. ostra zagrywka ale zupelnie na miejscu. dlaczego? kobiety sa
      czesto pragmatyczkami i mysla na wyrost. po takich slowach zawsze moze do
      ciebie pozniej wrocic. oczywiscie wtedy kiedy po okresie "wolnosci" nie
      znajdzie sobie lepszego byczka. ty ja powitasz z otwarymi rekoma bo przeciez
      cie "kocha". ale juz bedziesz tylko tymczasowym zaskorniakiem, kolesiem na czas
      posuchy, awaryjnym peniskiem. badz pewny ze szybko zacznie ci przyprawiac rogi.


      i teraz wiesz za co masz walic w pysk. wyprzedzic czas. a uwierz mi, jeszcze ci
      kiedys pierwsza powie "czesc"
    • Gość: Chłop Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.ids.czest.pl / *.czest.pl 19.07.06, 13:32
      - Panowie to jest jakaś pomyłka!
      - Pomyłka...moja żona miała na drugie pomyłka...

      :)
      • Gość: ed Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: 195.189.52.* 19.07.06, 13:35
        ja tez mam problem.Bardzo podoba mi sie pewna dziewczyna ( ona jest sama)ale
        ona niechce sie ze mna spotkac ,co zrobic zeby chociasz sprubowała
      • Gość: nieznajomy Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 13:36
        heh zamien zona na kobieta albo dziewczyna ;p
    • Gość: realistkaaaaa Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 13:42
      i dlatego do konca zycia bedziesz placzaca po kontach cipcia:))))

      facet to ma byc facet a nie jakas kwiekliwa lazja ktora publicznie uzala sie
      nad tym jak mu jest zle.
      ten z gory dobrze Ci napisal. nic bardziej nie dziala na kobiety jak facet z
      dystansem. placzliwe, zniewiesciale lajzy od razu sie przemiele i zostawia.
      • Gość: kaka Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: 195.189.52.* 19.07.06, 13:47
        co zrobic zeby przekonac kobiete (do siebie) która niechce sie spotkac . czy
        jest jakis sposób
      • Gość: she Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 13:49
        No comments:)
    • Gość: anka Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 14:23
      nieznajomy - doskonale cie rozumiem, wiem jak boli rozstanie,boli szczególnie
      gdy osoba która odchodzi robi to nie z własnego wyboru np. nagle po długich
      latach wspólnego "Bycia razem" umiera...szczególnie gdy jest to twoja pierwsza
      miłość...
      jestes bardzo wartościowym facetem, a tacy nie pozostaja sami - na pewno
      znajdziesz ta swoja upragnioną połówkę!
      ja tez o tym marze, choć boje sie że ON - ta upragniona połowa -odszedł juz na
      zawsze....
    • Gość: noel Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.trustnet.pl 19.07.06, 14:35
      pisalem wczesniej, ale jakos post nie dotarl, wiec odtworze skrotowo:


      ze autor niedoswiadczony i mlody to wynika z tersci postow, np.:

      - autor zauwaza, ze to byl jego pierwszy zwiazek i ze spelnil sie w im idealnie.
      na czym opiera swoj wniosek? czy pierwsze wypowiedziane slowo, pierwszy
      postawiony krok, pierwsza jazda samochodem, pierwszy stosunek seksulany, czy
      pierwszy dzien w pracy sa idealne?
      - autor podkresla, ze zrobil wszystko by odchodzaca dziewczyna zrozumiala, co
      traci i podaje przykad lez. lzy w tym przypadku sa oznaka niedojrzalosci i
      dzialaja odwrotnie proporcjonlanie do zamierzenia autora,
      - autor pisze, ze odpuszcza po czesci - albo sie odpuszcza, albo sie nie
      odpuszcza (przepraszam za przyklad, ale nie mozna (od)puscic baka po czesci). to
      akurat nie logika rozmyta. decydujac sie na stworzenie niniejszego tematu na
      forum, autor jednoznacznie pokazuje ze nie odpuscil.
      - autor wspomina, ze byl dla kobiety dobry, czuly tudziez wrazliwy. czytajac
      jego posty wydedukowac mozna, iz cechy te byly przesiakniete nuda. kobiety nie
      lubia nudnych facetow,
      - autor nadmienia, ze wspomniana kobieta, powiedziala, ze dlugo nie bedzie z
      kims. a co miala powiedziec? ze za 3 dni zacznie szukac faceta w necie? a moze,
      cytujac sinead o'connor, ze nothing compares 2 u?
      - autor zaznacza, w kontekscie odebranym przez niego jako pochwala stosowania
      przemocy wobec kobiet, ze "...i tutaj jest szczescie jakie ona miala majac
      mnie...". coz, byc moze zdaniem autora zyjemy w rzeczywistosci, gdzie normalnosc
      w odniesieniu do patologii jest szczesciem...

      dlatego tez, proponuje autorowi poszukac przyczyn w swoim zachowaniu

      jednoczesnie nie dziwie sie zachowaniu tytulowej kobiety, gdyz autor traci
      infantylna megalomania. niekoniecynie wsyzstkie kobiety wola byc naiwne niz samotne

      p.s.
      przepraszam za forme krytyki, ale takaz nawarstwila mi w kontekscie wielu
      tematow i postow tego forum, a ze trafilo na niniejszego autora - coz...

      • Gość: nieznajomy Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 14:56
        napewno sie nie zmienie ;p jestem jaki jestem :) ale dzieki bolec.
        • Gość: znajomy Re: do nieznajomego IP: 80.54.169.* 19.07.06, 16:22

          Odpowiadasz na :

          Gość portalu: nieznajomy napisał(a):

          > napewno sie nie zmienie ;p jestem jaki jestem :) ale dzieki bolec.


          Jak sie nie zmienisz to kazda ci nakopie az zrozumiesz ze kobieta to nie człowiek
          • Gość: nieznajomy Re: do nieznajomego IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 16:48
            hehee
      • Gość: b Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 15:04
        Musze sie zgodzic z Noelem... nie trzeba miec wielu partnerow/partnerek w zyciu
        zeby moc stwierdzic ze jest sie w stanie dac drugiej osobie wszystko co
        najlepsze. Z drugiej strony nie mozna rowniez twierdzic ze w swoim pierwszym
        zwiazku bylo sie idealem a glupia kobieta pewnie ktoregos dnia zrozumie co
        stracila i bedzie Cie szukac po calym swiecie abys laskawie jeszcze na nia
        spojrzal. Inni ja bili, a Ty byles taki dobry i tego nie robiles...Troche
        samokrytyki nieznajomy nie zaszkodzi. Czasami nawet jesli tego nie widac na
        zewnatrz ktos, kto podjal decyzje o rozstaniu bardzo cierpi. Zwykle jest jednak
        jakas przyczyna, ktora nie pozwala na dalsze trwanie w zwiazku. Z twojego
        punktu widzenia bylo bajkowo, ale pomysl ze nie jestes wyznacznikiem. Dobrze ze
        sie pozytywnie oceniasz i dowartosciowujesz ale moze lzy i kwiaty po rozstaniu
        to nie wszystko. Nigdy nie jest tak dobrze zeby nie trzeba bylo sie starac.
        Pamietaj o tym!:)
    • Gość: kola Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 16:34
      bo to zla kobieta byla
      • Gość: ewka Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 16:46
        bardzo mnie smieszy jak piszecie tutaj że dziewczyny mają w głowie kalkulator,
        myslą o pieniadzach itp- owszem, wierzę, że wiele dziewczyn/kobiet tak widzi
        świat-zeby złapać bogatego męża i być ustawioną do końca życie żeby koleżanki
        zazdrościły, ale na Boga- przy odrobinie inteligencji to się widzi od razu! i
        do razu od takiej ucieka. sami sobie jesteście winni i dobrze wam tak jak nie
        umiecie zaangazować szarych komórek
        • Gość: znajomy Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: 80.54.169.* 19.07.06, 20:05
          Gość portalu: ewka napisał(a):

          Ewuniu taka materialistka jak juz dorwie to odrazu planuje kontrolowana wpadke i
          juz po imprezie facet jest w sidłach.Nastepna impreza to wesele bo brzuch pod nosem.
          • Gość: Ewka Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 21:22
            tak, niestety jest to bezczelny sposób na ułozenie sobie życia, sczególnie
            popularny wsród panien z prowincji ( jak to, musisz sie ze mna teraz ożenić bo
            jak ja będę we wsi wygladała) albo tych z dyskotek. Powtarzam: mnie nie żal
            takich gości- maja na co zasłuzyli
            • Gość: znajomy Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: 80.54.169.* 19.07.06, 23:04
              Ewuniu! niestety nie tych panienek z prowincji ale czesciej tych ktorym czas
              uciekł i wypada wyjsc za maz bo bycie stara panna jakos dziwnie wyglada wsrod
              rodziny,znajomych totez wtedy biora na lep faceta i jazda, takie cwaniary sa w
              miescie to nie oznacza ze pochodzenie nie jest ze wsi ale to ma najmniejsze
              znaczenie poprostu facetow łapia.Lapia na ciąże i to najlepiej zeby miał
              lokal,fure,dużo kasy i tesciowa ktora zostanie nianka .

              maja na co zasłuzyli>

              To twoje zdanie,ja mam inne poprostu frajerzy bo ja dałbym dziecku alimenty a
              babsko skoro w taki sposob łapało niech sobie radzi.
    • Gość: rafi Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 18:21
      kiedyś pewną dziewczyne poważnie potraktowałem a ona mnie skrzywdziła. Odchodzac
      powiedziała "przecież nic nas nie łączy", teraz sie z tego smieje ale wtedy nie
      było mi tak do śmiechu, od tego czasu traktuje wszystkie z dystansem!!! a Ty
      nieznajomy zapomnij o niej, idz na disco, wypij klka browarków, wyluzuj się i
      poznaj jakąś kobietkę, bo tylko tak zapomnisz o tamtej.Pozdro
      • Gość: nieznajomy Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 22:03
        spoko lozik ja przeciez nie jestem jakis sztywniak heh :) lubie walnac kilka bronxow jak normalny facet :)
        • Gość: Ela Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 23:07
          Myślisz, ze kobiety tylko są takie mylisz się ja trwałam dwa lata były ciepłe
          sms-y na dzień doby, czułe na dobranoc, piękne kartki, kilka spotkań – po
          prostu cudowny świat. Zapewnienia, że sms-y będą zawsze…. A tu nagle zapanowała
          cisza a później mail /nie możemy żyć złudzeniami/ wiesz ile bólu i cierpienia
          mi zostało – na samo wspomnienie płyną łzy a minęło już pół roku…. Także wiedz,
          że nie zawsze kobieta jest tą gorszą… Pozdrawiam
          • Gość: nieznajomy Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 23:21
            masz szczescie, ze jestem wyrozumialy :) zreszta tego tez nie wiadomo moze pozniej calkiem odwrotnie by wyszlo.
            • Gość: Ela Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 23:42
              dlaczego piszesz "masz szczęście, że jestem wyrozumiały" - nie rozumię, czy ja
              coś złego napiałam taka jest prawda...
            • Gość: Ela Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 23:45
              Dobranoc...
              • Gość: edd Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.prio138.trustnet.pl 20.07.06, 13:29
                wszystkie kobiety to k...wy oprócz mojej matki i twojej...
                o ku....ach mówił znaczy o kobietach

                film Kroll cytaty zapożyczone od Edka Wiadernego
                • Gość: nieznajomy Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 20:33
                  oj edd edd... brak slow na Ciebie.
                  • Gość: ble Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 10:02
                    kobietom niewolna ufac i zaufac,na nas wyzywacie ze jestasmy tacy i o wacy , ze
                    nie ma prawdziwych mezczyzn,a popatrzcie na siebie.czlowiek sie meczy stara, i
                    zaprasza.jest mily oddaje wszystko tej drugiej. a ona i tak cie ma w
                    dupie.sadze ze trzeba byc poprostu sku..synem dla niej,widocznie one tak lubia
                    jak sie je nie szanuje,,klnie na nie i przynich,i wogole lekcewazy ,i trakuje
                    jak zabawke, to wszystko jest suma ostatnich spotkan z kobietami,a
                    sadze ze nie z kobietami a dziewzynami pomimmo swojego doroslego wieku
          • Gość: Famke Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.06, 10:09
            Ela, zupelnie jakbym czytala o swojej historii :)), najgorsze jest to,ze wciąż
            widzę go wszędzie, czuję jego obecność przy sobie, co jest nieco chore :) Nie
            rozumiem tylko jednego. Napisałaś: kilka spotkań... Nie byliście parą w
            regularnym związku? Jak zatem możesz tęsknić tak za kimś, kogo widziałaś kilka
            razy i tak naprawdę nie znalaś dobrze?
            • Gość: Ela Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 20:43
              można - wierz mi można..., trwaliśmy 2 lata dużo wniósł w moje życie przy nim
              zaczęłam czuć sie potrzebna, inaczej postrzegać świat... Pozdrawiam
              • Gość: Famke Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.06, 21:16
                Trzymaj sie, wiem co przeżywasz, nie jesteś sama :)
                • Gość: Ela Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 21:32
                  Dzięki - Ty również. Pozdrawiam
    • Gość: marakuja do nieznajomego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 22:06
      Przeczytałam wszystkie posty i wydaje mi si,zę słusznie skłoniono cię do refleksji nad sobą. Nie pomyślałęs o tym, że po rozstaniu obdarowywując ją kwiatami itd. powodowałes,że czuła sie osaczona. (broń boże jej nie bronię bo rozstawanie sie z kims bez wyjaśnienia przyczyny to draństwo - w końcu na czym człowiek ma sie uczyć jak nie na błedach) Może twoja dobroć i opieka spowodowały,że dziewczyna zaczęła się dusić jak w klatce?
      Myslę,że ta rozmowa na forum to w znacznej mierze dla ciebie katharsis, które było ci potrzebne by się od tego uwolnić i iść na przód
      powodzenia
      • Gość: nieznajomy Re: IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 01:32
        Uwazalem to za sluszne, wiec tak postapilem, jeszcze bardziej zapewne bym cierpial jak bym nic nie zrobil... w sumie nie mogl bym nie zrobic. Duzo kobiet chce sprawdzic czy aktualnie facetowi na nim zalezy, moze akorat nie u tej kobiety, wiec ja taki jestem i bede walczyc jak tylko mi bedzie zalezalo na kobiecie, akorat teraz juz jestem tego pewien i oczywiscie nie traktuje tego jak wojny tylko poprostu o male starania sie, zeby jakos wiedziala ze mi zalezy... nie mowie juz o kwiatach bo to jest tylko dodatek do tego co czulem i co moze... mam juz taka nadziej... jeszcze raz poczuje i przezyje piekne chwile:)
    • Gość: SsMyK Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 10:25
      Chłopie Ogarnij sie !! Nie tylko Ty jestes uczuciowym stworzeniem z Siusiakiem

      Czytając to jakim byłes ,zachowanie ,podejscie i w ogóle ,stwierdzam ze byłeś za
      Dobry...!!!

      Tez popełniłem w swoim zyciu pare błędów przez co skończyło sie na wolnosci
      ,lecz starałem sie dac Gwiazdkę z nieba a droge wykładać czerwonym dywanem...


      Nie warto dla niektórych osób być za dobrym ,kończysz w rowie uczuciowo -
      moralnym...

      Miłosc zaslepia i nie widzisz drobnych ale jak waznych detali...
      ktoś powiedział "Z Kobietą miej sie na Dystans"
      Dokładnie miał rację ,nie pokazywać całej Dupy....

      tylko ze czasami nudzi sie postawa macho i wraca sie do swoich przekonań i
      laduje z Goła dupą na Mrozie ...
      • Gość: xxx Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 14:34
        nie płacz
    • Gość: nina Re: Czemu kobieta po rozstaniu... ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.06, 20:05
      ile smutnych postów na tym forum..tyle samotnych ludzi,którzy nie mogą się
      spotkac .Kobiety skarżą sie na nieczułych męzczyzn,mężczyzni na zimne
      wyrachowane kobiety.Jak to z nami naprawde jest?...Myślę,że zadna płec nie jest
      zła sama z siebie ,po prostu zdarzaja sie rozne jednostki..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja