Gość: nieznajomy
IP: *.my.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
19.07.06, 02:03
Jestem dosc wrazliwym facetem ale nie moge pojac jak to mozliwe, ze po znajomosci okolo roku i bycia ze soba dodatkowo poltora roku... kobieta po rozstaniu ze mna, przychodzi jej to tak latwo... tak nie czule, tak bez zadnej tesknoty czy emocji. Juz nie mowiac o łzach.. (powod rozstania ciezko okreslic prawdopodobnie cos wygaslo no ale zeby tak to przyjac..., staralem sie jak moglem, nie popelnilem zadnego bledu, ufalem i tak dalej... ufalismy sobie, moglismy na siebie liczyc. W skrocie to bylo jak w bajce. Czy ktos z was mial podoba sytulacje ? Moze to jakos wyjasnic ? Czemu tak kobieta reaguje ? Czemu kobieta nagle staje sie taka nie czula i po tym co przesliszmy udaje, ze nic miedzy nami nie bylo?! przeciez to jest nie wykonalne, ja nie moge z nia inaczej rozmawiac..