Afera z biletami na mundial

IP: *.pl / *.sfc.pl 24.07.06, 20:20
JUNIOR SZARLEJKA RULEZZZ nas nie ma afer!!! Pzdr
    • Gość: greedy boy O! Święta naiwności! IP: *.man.czest.pl 24.07.06, 22:33
      Cytat: "Powiem tylko, że nie ma takiej możliwości usunięcia danych, żeby nie
      dało się na nowo ich przywrócić - uspokajał na konferencji Bogdan Święczkowski,
      dyrektor biura do walki z przestępczością zorganizowaną w Prokuraturze
      Krajowej, która bezpośrednio nadzoruje częstochowskie śledztwo."

      Z racji wieku pamiętam, że: "nie ma takiej rury, której nie można odetkać" ;-)
      Chociaż obecnie Japończycy robią takie rury, że ... ;-) Pewność imć
      Święczkowskiego co do możliwości odzysku KAŻDYCH skasowanych danych wzbudza we
      nie jedynie politowanie...
      • Gość: xx Re: O! Święta naiwności! IP: *.icis.pcz.pl 24.07.06, 22:48
        Z tymi danymi to prawda. Jest tylko kwestia kosztu.
        • Gość: greedy boy Szanowny (szanowna) "xx"! IP: *.man.czest.pl 25.07.06, 00:24
          W odpowiedzi na Twój wpis mógłbym użyć mało skromnego, acz wielce tajemniczego
          zwrotu typu: "jak sie nie znasz, to nie wypisuj głupot", lub też czegoś równie
          mało inteligentnego... Nie zrobię tego dlatego, bo wpisanie tego typu
          odpowiedzi określiłoby mnie jednoznacznie jako gbura, a w najlepszym przypadku
          jako gó..arza i bufona. Nie jestem żadną z powyższych postaci, dlatego też
          pozwolę sobie na taką oto odpowiedź: jeżeli postępujesz ze swoimi poufnymi
          danymi standardowo, to rzecz jasna, że przestaną one być poufne prędzej, niż
          się spodziewasz. Można z góry założyć, że PZPN nie stosował wszelkich możliwych
          zabezpieczeń (od programów szyfrujących począwszy, na SKUTECZNYM usunięciu
          danych z dysków skończywszy). Mój wpis dotyczy tej jakże nieuzasadnionej
          wypowiedzi pana z komendy, który z rozśmieszającą mnie pewnością wypowiada
          autorytatywne sądy o nieuchronności odzyskania wszelkich danych. Oczywiście -
          można powiedzieć, że nie ma danych nie do odzyskania - są tylko niewłaściwie
          zastosowane metody odzysku. Z doświadczenia wiem jednak, że zasada owa działa
          całkowicie odwrotnie - nie ma danych możliwych do odzysku w 100% - są tylko
          dane NIEWŁAŚCIWIE zabezpieczone i usunięte!!! Przyznaję Ci rację - WSZYSTKO
          jest sprawą kosztów. Tyle tylko, że odpowiednio zabezpieczone i usunięte dane
          wymagają tak wielkich nakładów na obliczenia potrzebne do ich odzyskania, że
          owo odzyskanie staje się RZECZYWIŚCIE niemożliwe!!! Po prostu - wszelkiego
          rodzaju agencje rządowe w zaawansowanych technologicznie krajach dysponują, lub
          też mogą dysponować kwotami potrzebnymi do zastosowania niezbędnych środków
          technicznych, które to środki doprowadzą do rozwiązania problemu. W przypadku
          polskiego piekiełka nie ma takiej możliwości, by ktokolwiek wyasygnował kwoty
          niezbędne do zaprzęgnięcia do pracy wysoko wydajnych maszyn obliczeniowych -
          tym bardziej w przypadku szwindla w PZPN... Moja wiedza i doświadczenie
          zawodowe w omawianej przez nas kwestii pozwalają mi na wyrażenie takiej oto
          opinii - stosując standardowe, powszechnie dostępne procedury jesteś w stanie
          BEZPOWROTNIE usunąć dane z Twojego dysku - wystarczą Ci 24 godziny i nie musisz
          wcale fizycznie likwidować swojego HDD... Pozdrawiam...
          • Gość: Zet Re: Szanowny (szanowna) "xx"! IP: *.prenet.pl 25.07.06, 08:54
            Tos chlopie dowalil :) z tym "jak sie nie znasz to sie nie wypowiadaj" :)(wiem
            wiem mogles tak powiedziec a nie powiedziales) :))))))) internet to jednak
            piekne miejsce :)
        • Gość: Bonus nie prawda... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 10:13
          jezeli usuwasz dane przez zwykly format dane da sie odzyskac, ale jezli
          zapelnisz caly dysk nowymi danymi, nie ma moziwosci aby takie dane odzyskac,
          poniewaz stare dane zapisywane sa nowymi...

          ale przewaznie 99,5% osob ktore pozbywaj sie danych to tylko przez format :]
          • Gość: xx Re: nie prawda... IP: *.icis.pcz.pl 25.07.06, 10:26
            To tez nieprawda - nadpisywanie nowych danych na stare nie pomaga.
            • Gość: Krakoo Re: nie prawda... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 12:57
              A algorytmy zaakceptowane przez UD Department of Defense:
              5220.22M (8-306. / E) - 3-krotne nadpisanie danych,
              5220.22M (8-306. / E, C and E) - 7-krotne,
              czy algorytmy Gutmanna* (35-krotne) nic nie pomoga?

              Wszysko sie da ;) Zalezy to tylko od tego czy ktos zrobil zwykly 'dilejt', czy
              mial choc odrobine wiedzy i sie postaral...

              *) Peter Gutmann - nowozelandzki naukowiec mieszkający w Auckland. Wynalazł
              metodę wykorzystywaną do całkowitego usuwania plików z komputera.
              • Gość: xx Re: nie prawda... IP: *.icis.pcz.pl 26.07.06, 14:10
                To jest tak samo jak z szyfrowaniem - KAZDY szyfr mozna zdekodowac - jest to
                tylko kwestia czasu i kosztow.

                To wlasnie zdanie specjalistow amerykanskich z tego czy podobnego departamentu
                cytowalem mowiac ze zadne nadpisanie danych nie jest 100 % skuteczne.
                • Gość: Krakoo Re: nie prawda... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 23:41
                  Nie wiem czy moge sie z tym zgodzic... Nie jestem expertem w tej dziedzinie,
                  wiec nie bede sie upieral. Aczkolwiek... ;)

                  A co z systemem plikow (ext2 czy ext3 - nie pamietam), ktory to podobno nie
                  umozliwia odzyskania skasowanych danych?
            • Gość: Krakoo Re: nie prawda... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 12:58
              Oczywiscie mialo byc: US Department of Defense ;)
    • Gość: abor Aferalna prokuratura CzewaCity! IP: *.prenet.pl 25.07.06, 05:20
      Prokutratura CzewaCity, jak zwykle gdy chodzi o ogniwa publicznej władzy
      wszelakiej, działa kunktatorsko i zachowawczo-opieszale. Zamiast w parę
      radiowozów wjechać na sygnale do PZPN bezpośrednio po doniesieniu o
      przestępstwie, tajemniczy prokurator okręgowy P. Skrzynecki /zna ktoś nazwisko
      PO w Częstochowie?/ z rozkoszną lokalną ferajną stróżów prawa i prawka, przez
      długie tygodnie zastanawiali się, co z tym zgniłym jajcem …zrobić! A teraz, gdy
      o Mundialu większość z kibiców już zapomina, oni z rękami w nocnikach
      podejrzewają wszystkich świętych i cyklistów ...o wyciek danych? Gdyby nie
      fakt, że doniesienie złożyli telewizyjni dziennikarze Uwagi, a ministrem nie
      był Ziobro, nigdy żadnego śledztwa w tym przedmiocie by nie było! W kwestii
      bezśladowego usuwania danych z komputerowych dysków, choć ze mnie totallaik i
      ignorant, z tego, co powszechnie wiadomo wynika wprost, iż główna tajemnica
      powodzenia w odzysku danych tkwi w braku bezpośrednich zapisów nowych danych w
      miejsce usuniętych. Gdy bowiem infofachman dokona nowych zapisów w
      wyczyszczonych sektorach, możliwy jest tylko bardzo szczątkowy odzysk uprzednio
      zapisanych danych! I tyle, prokuratorze Skrzynecki!
      • Gość: abor Re: Aferalna prokuratura CzewaCity! IP: *.prenet.pl 25.07.06, 07:18
        Dla pełnej jasności sprawy można jedynie dodać, że częstochowska prokuratura ma
        długoletnie doświadczenie w zakresie technologii i technik teleinformatycznych.
        Bowiem przez ponad 10 lat prowadziła śledztwo w sprawie przekrętu a 600 tys.
        PLN przy komputeryzacji częstochowskiego magistratu i …I nic?! Nawet nie
        zdołano magistrackim urzędnikom udowodnić winy nieumyślnej?! Bowiem przez 10
        lat nieudolnie prowadzonego śledztwa ci ostatni zdążyli usunąć dane o dokonanym
        przekręcie nie tylko z komputerowych dysków! Ale również te znacznie trwalsze,
        bo w wydaniu papierowym i z kartonowych teczek!
        • Gość: Deep Re: Aferalna prokuratura CzewaCity! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 18:43
          Odnośnie usuwania danych to mamy podobno jednego specjalistę w Częstochowie od
          tego (pewien prof. na PCz) z tego co mi wiadomo mikroskopem elektronowym jest On
          w stanie do 14 nadpisań odzyskać dane.. a po zwykłym formacie i skasowaniu całej
          tabicy alokacji (czy też innego ustrojstwa w zależności od systemu) da się
          odzyskać około 50% danych (Wiem z własnego doświadczenia).. Chyba że nigdy nie
          defragmentujesz dysku to takie składanie plików może być zabawą w puzzle z 1000k
          części :)
    • Gość: bilder Re: Afera z biletami na mundial IP: *.dclient.hispeed.ch 25.07.06, 07:46
      Pewnie to wszystko zaczelo sie w Szwajcarii? Sprawa bedzie zatuszowana a bla
      bla to dla polskich kibicow.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja