szkło pod śniegiem - zagrożenie

12.02.03, 09:41
Śnieg przykrył trawniki, chodniki i wszystko to co na nich leży. A leży sporo
rzeczy, w tym potrzaskane butelki.

Wczoraj na chodniku koło skansenu na Rakowie mój pies rozciął sobie łapę do
kości - nadepnął na sterczące spod śniegu szkło.

Tych szkieł jest tam więcej - okoliczni pijaczkowie rzucają butelki tam gdzie
stoją, potem młodzież zabawia się ich tłuczeniem, a potem....

Tuż obok jest górka, z której zjeżdżają na sankach chmary dzieci. Tylko
patrzeć, jak któreś spadnie z sanek prosto na szkło.

Kilka pytań:
1. dlaczego w promieniu 200-u metrów od skansenu nie ma ani jednego kosza na
śmieci?

2. do kogo nalezy teren wokół skansenu?

3. dlaczego ten ktoś nie dba o porządek - stary sweter leży przy muzeum (za
ogrodzeniem) już czwarty miesiąc! Wokół pełno śmieci, w tym masa szkła!

4. dlaczego ścieżka rowerowa nie jest odsnieżana, a jesienią nie zmiata się z
niej liści?

I w ogóle - co dalej ze skansenem???
    • Gość: Henryk Re: szkło pod śniegiem - zagrożenie IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 22:48
      Po to zebys sie pytal
    • Gość: Discus Re: szkło pod śniegiem - zagrożenie IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 22:12
      Piasiu, obawiam się że chodzi o kulturę ludzi którzy te butelki na trawniczek
      sprowadzili. To nie wina służb miejskich (choć z tymi koszami, to owszem,
      miejscami mogłoby ich być więcej), ale tego że nie nauczyli się że warto się
      pofatygować do kosza z flaszką wmiast rzucić ją gdzieś na uboczu.
      Z tego co jednak widzę, szanse na poprawę są niewielkie juniorzy nie są lepsi,
      a czym skorupka za młodu... resztę znasz. :(

      Discus
Pełna wersja