Gość: vatel student WSP Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.03, 17:42 W Wsp jest bardzo popularne wręczanie prezencików, widać na Polibudzie równierz. Sam często robiłem bojkoty takich składek przed egzaminami, bo często wystarczy się pojawić coś tam beknąc i idziemy dalej. tylko ze są ludzie którzy wręcz wciskają wykładowcom prezenty. To ich powinno się postraszyć więzieniem, czy karą. Najczęsciej to stare prukwy(na zaocznych) ale nie tylko. No i kim jest wykładowca który wyprawia o moralności i humanizmie, a później coś tam weźmie i będzie łagodniejszy. To już ja mam więcej wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Diwo Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 18:00 Ciekawe, jak się "mierzy", że gość jest "łagodniejszy" gdy dostanie flakon wódy. Idzie się najpierw na egzamin "bez" flakonu a potem "z"? :) A z wciskaniem czekoladek, kawuś i innych przez osoby "przedsiębiorcze" robiące zrzutę w grupie po 1 złoty to święta prawda. Jak przyłazi taka z tekstem: "A my chcemy serdecznie podziękować panu mgr, dr, prof. za bardzo ciekawe zajęcia" i wręcza kawę - konia z rzędem temu, który potraktuje to jako łapówkę za wstawienie całej grupie ocen pozytywnych :) Za kawę?! Jeśli jednak by tak było - tzn. daje się flachę, bombonierę, kawę czy kwiaty i wszyscy mają zaliczenie - to nie problemem na PCz jest korupcja (moim zdaniem). Problemem jest wtedy głupota ;)))) Ale to u nas powszechny problem. Ile flaszek za licencjat wychodzi? :)))) 7 semestrów chyba, średnio liczmy 5 zaliczeń, 5 egzaminów - wychodzi 70 flaszek... Taniocha... Teraz jest tylko dylemat - studiować czy wypić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Filip Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: *.look.ca 18.02.03, 18:08 Kraj toczy korupcja ! TV publiczna prasa i radio kreuja bandyckie postawy i zachowania milionow ludzi. Kto podsyca ta spoleczna demoralizacje ? Odpowiedzcie sobie sami. Ale gdy Filip napisze cos obrazliwego na temat presydenta, GW uwuwa jego listy. Bo kochani przyklad zawsze szedl i idzie z gory. Ale jak mi sie wydaje koniec tego bliski. Sami w koncu dojdziecie do wniosku ze ktos podsyca ta pseldo wolnosc byscie sie wlasnorecznie wydusili. Bo nie o taka Polske nam chodzilo. Nie o taka Polske zarzynalem nocki pracujac dla NSZZ Solidarnosci by dzis ci przestepcy ktorzy zamordowali S-80 powolujac masonska S-81 mogli uczynic sobie z Polski Eldorado i kraj bezprawia. Pozdrawiam pelen ubolewania Filip Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: *.bloklan.org.pl / 10.0.1.* 19.02.03, 10:36 Polske od zawsze toczyła korupcja układy itd i to sie ciagnie od czasów zaborów az po dzien dzisiejszy a co do władzy to niestety czy to jest Lewica (z nazwy) czy to jest prawica (z nazwy) to niestety postępuje podobnie. Wszyscy i to zego by sie nie dotkąć którego szczebla władzy swoje rządy rozpoczyna od usuniecia 3/4 podwładnych bez względu na ich kompetencje i zamienia ich na tzw, swoich ludzi a za 4 - lata albo nawet kocej kolejna zmiana bo nawy Pan Premier, Minister. Prezydent czy burmistrz miata Wojewoda itf itp postąpi podobnie. Czyli generalne podejscie ludzi na astanowiskach nachapac sie jak najszybciej i a pomnie chocby potop i tyle. Tak samo jest ze studiami poniewarz niema pracy a zreszta zlikwidowanao ZSZ to całe towarzystwo w zasadie idzie do Liceum a potem co zawodu w zasadzie niem to na studia jak sie nieda na dzienne to na zaoczne zreszta uczelnie popiera takie postepowanie (jak najwiecej wieczorowych i zaocznychbo placa). Wykładowcy tez zagonieni z jednych zajec na 2 itd. Wiec co sie dziwic ze jezeli upowszechnilismy sytuacje ze nas tudia coraz czesciej ida osoby co w latach 80 czy na poczatku 90 w ogóle tam by sie nie znalazły - pojawiea sie problem jak zaliczyc zdac egzamin zwłaszcza ze teoretycznie przynajmniej a studiach zaocznych nalezałoy przynejmiej czesc materiału opanowac samodzielnie. Co prawda wymagania nieco mniejsze ale czasem nawet to minimum jest dla pewnych osób nie do przebrniecia (jak ktos nie powinien tak własciwie skonczyc liceum bo jest na poziomie ZSZ to co robi na studiach?)wiec powstaje pomysł załatwic sprawe inaczej i czasami niestety prowadzacy zajecia dochodza do wniosku ze dla nich tez tak lepiej bo w własciwie to w Polsce tylo ryba nie bierze. Bo po co sie meczyc robic "ciche" terminy szarpac sie jak dochdzi np do tego ze niezalicza 4/5 roku czy grupy Oblac wszystkich tak by własciwie wypadalo ale w takim przypadku "góra" tez nie bedzie zachwycona bo kazdy jeden student to iles tam tysiecy na semestr x X studentów to daje całkim ladna kwote. Gorzej ze po jakim czasie takie podejscie skutuje tym iz takowa osoba sama zaczyna "ułatwiac" sprawe a jak sie to konczy to mozna bylo przeczytac. I tu obawiam sie ze nasza władza niema nic do rzeczy bo czy prezydent RP bedzie Z SLD czy z Solidarnosci czy z innej opcji np. LPR to ja nie widze mozliwsci zlikwidowac cos co własciwie jest w naszej naturze. DO tego trzeba wysilku całych pokolen aby doprowadzic do tego cojest na swiecie to znaczy: Sciąganie to oszustwo, propozycja łapówki z jednej czy z frugirej strony w 90 przypadkach na 100 konczy sie sankcajmi karnymi dla proponujacego, na studia ida ci co sa wstanie podolac stawianym wymaganiom itd ale na to trzeba lat bo dopuki beda chetni do dawania zawsze znajda sie ci ktorzy beda chcieli brac zawsze znajda sie ci ktorzy dadza. Wiem od rodziny z i od znajomych ze w USA i Kandzie problem łapowek tez istnieje ale jest w stopniu marginalnym niestety anglosasi zawsze reprezentowali inna mentalnisc niz sowianie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byfalec Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: *.kalinski.com.pl / 192.168.1.* 21.02.03, 09:47 Wypowiedź kompletnie oderwana od rzeczywistości :) Koleś po prostu do wszystkiego przylepiłby politykę Nie będę go krytykował bo pewnie jego prawicowy rozumek tego nie pojmie. zamiast jakoś składnie podyskutować na ten temat to ten cymbał mysli że zrobi na tym karierę polityczną... biedny porzykrus :) Odpowiedz Link Zgłoś
boom74 Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk 21.02.03, 09:48 Wypowiedź kompletnie oderwana od rzeczywistości :) Koleś po prostu do wszystkiego przylepiłby politykę Nie będę go krytykował bo pewnie jego prawicowy rozumek tego nie pojmie. zamiast jakoś składnie podyskutować na ten temat to ten cymbał mysli że zrobi na tym karierę polityczną... biedny porzykrus :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student 1996-2002 Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: *.sin.pl 18.02.03, 21:13 Potwierdzam, że koniak i kwiaty to "norma" ,z większymi prezentami się nie zetknołem .NA ŁAPÓWKARSTWO JEST TYLKO JEDNO LEKARSTWO , KARAĆ KARAĆ TYLKO BIORĄCYCH . WTEDY SAMI DAJĄCY BĘDĄ ZGŁASZAĆ NA POLICJĘ KTO BIEŻE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: *.icis.pcz.pl 18.02.03, 21:51 Zeby studenci nie mieli "zlych" skojarzen po studiach: kwiaty od nich beda odtad ladowaly w koszach na smieci. Co powinno grozic za propozycje wreczenia tzw. koniaku, jeszcze nie wiadomo. Troche zartuje, ale pewnie nie ma innej rady, zeby potem nikt nami sobie "nie wycieral geby" /mowie to jako wykladowca PCz./ Widze jak niektorzy studenci placza wrecz nie mogac zdac lub zaliczyc, jakich srodkow sie w tym celu imaja, probujac czasem wrecz zastraszyc wykladowcow czy doktorantow (Ci ostatni sa czesto najtwardsi). Niekiedy czlowiek sie ulituje, a potem ma za swoje - dobrzy studenci potafia szanowac i siebie i wykladowcow, czesc slabych - nie szanuje ani siebie, ani wykladowcow. Gość portalu: student 1996-2002 napisał(a): > Potwierdzam, że koniak i kwiaty to "norma" ,z większymi > prezentami się nie zetknołem .NA ŁAPÓWKARSTWO JEST TYLKO JEDNO > LEKARSTWO , KARAĆ KARAĆ TYLKO BIORĄCYCH . WTEDY SAMI DAJĄCY BĘDĄ > ZGŁASZAĆ NA POLICJĘ KTO BIEŻE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarode Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: *.com.pl 19.02.03, 00:11 Przekonałeś mnie tym "bieże", szanowny dyskutancie. Już widzę te tabuny studentów "Jeśli Pani nie da zaliczenia, to ja powiem na policji,że Pani wzięła (dała) i się nie wywiązała (lub rozwiązała)". Gwoli ścisłości: tak wstrętnego przypadku łapówkarstwa (prawdopodobnie udowodnionego) dawno nie widziałem (czytałem, słyszałem), jak ten ostatnio ujawniony. Dyskusje na temat uwarunkowań mnie zniewalają. Przestępstwo jest przestępstwem, prawo niech sie prawem stanie, a nie prawa interpretowaniem. Od oceny winy i kary są sądy. Miałem nadzieję, że czasy stosów są poza nami. Wiary (wiem, że zwątlonej) w wymiar sprawiedliwości życzę. Dlaczego? Bo do tej pory Urzędy Skarbowe mają kłopoty, albo nie mają: jak to możliwe by lekarz pracujący oficjalnie na dwóch biednych etatach (po studiach) wybudował willę i kupił Toyote i Hondę. Ścigać ich wszystkich. Lekarzy, nauczycieli akakdemickich i innych, urzędników magistrackich, policjantów, polityków. Po zeznaniach podatkowych. Tak funkcjonuje system kontroli skarbowej w cywilizowanych krajach Europy. A nie na podstawie informacji: A słyszała Pani, że Kowalska, żona tego co ma kiosk za rogiem... Pozdrowienia dla TOM-a, bo podobno podobają się jemu (niektóre) moje wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LUCKY Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: 217.96.21.* 19.02.03, 09:27 Ja u tego pana pisałem pracę inż. i bardzo go miło wspominam. Jest to jeden z porządniejszych wykładowców na uczelni. Ps. Jeśli już mają kokoś wsadzić za łapówkę to powinni się wziąć za zupełnie inną osobę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentka WZ -V ro Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.02.03, 11:10 Gość portalu: LUCKY napisał(a): > Ja u tego pana pisałem pracę inż. i bardzo go miło wspominam. > Jest to jeden z porządniejszych wykładowców na uczelni. > Ps. Jeśli już mają kokoś wsadzić za łapówkę to powinni się wziąć > za zupełnie inną osobę. Zgadzam sie z Toba LUCKY - chociaz jedna osoba jest tego samego zdania co ja.Mialam z dr D. wyklady i egzamin i jakos go zdalam bez problemu tak jak wiekszosc mojego roku-i nadmienie ze nie dawalam dupy zamiast lapowki po to aby zdac egzamin. ps.(ktos na forum tak stwierdzil ze jesli nie dalam lapowki to musialam dac dupy zeby miec zaliczony egzamin-kretynizm) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wierzba Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.02.03, 13:44 > > Ja u tego pana pisałem pracę inż. i bardzo go miło wspominam. > > Jest to jeden z porządniejszych wykładowców na uczelni. > > Ps. Jeśli już mają kokoś wsadzić za łapówkę to powinni się wziąć > > za zupełnie inną osobę. Ale chyba jednak nie jest taki porzadny skoro bierze lapowki??? A to ze jest mily i sympatyczny to zupelnie inna sprawa. Nie powinien brac i koniec. A skoro inni tez biora a tylko on sie "dal zlapac" to po prostu mial pecha albo byl wyjatkowo nieuwazny. Ale nie zmiania to faktu o jego nieuczciwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Filip Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: *.look.ca 19.02.03, 15:55 Ale chyba jednak nie jest taki porzadny skoro bierze lapowki??? A to ze jest mily i sympatyczny to zupelnie inna sprawa. Nie powinien brac i koniec. A skoro inni tez biora a tylko on sie "dal zlapac" to po prostu mial pecha albo byl wyjatkowo nieuwazny. Ale nie zmiania to faktu o jego nieuczciwosci. ....................... Zgadzam sie z toba Wierzba na 100% Fakt jest faktem. Takiej "akcji" potrzeba na wszystkich uczelniach w Polsce. Edukacja nie moze byc przywilejem dla dzieci bylych towarzyszy, ktorzy oblowiwszy sie suto kosztem narodu, maja przebicie na uczelniach poprzez kupowania ocen za prezenty i lapowki. Uczelnie nalezy oczyscic z tego rodzaju destrukcyjnych elementow. W U.K. natychmiast, cala sprawe usilowania wreczenia prezentu przez studenta, na policje doniusl by sam wykladowca. Rozumiejac ze chodzi o przekupienie. Kwiaty i prezenty mozna dawac. Moga byc wyrazem wdziecznosci. Nie moga jednak jak w powyzszym przypadku miec mocy wiazacej, czy wywierac bezposredni wplyw na biezcy tok wydazen. To jest chyba dla kazdego liogiczne, ze nie moga byc elementem wplywajacym na jakosc czy na ostateczny efekt relacji WYKLADOWCA- STUDENT, urzednik - petent. Polak w Kanadzie czy USA usilujacy dac komus prezent czy lapowke osmiesza sie tylko przynoszac hanbe calej polonijnej spolecznosci. Poniewaz ow gest w kulturze anglo-saskiej jest gestem w ponizenia. W takiej sytuacji czlowiek urodzony tutaj , (powiedzmy ze jest nim wykladowca jednego z tutejszych uniwersytetow)o takim Polaku usilujacym wreczyc mu prezent mysli bardzo pogardliwie -("co za tepy narod") To oczywiste ze jest ow element odpowiedzialnosci zbiorowej ;" jeden za wszystkich wszyscy za jednego" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wykładowca Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: 212.87.230.* 19.02.03, 12:56 jestem pracownikiem PCz od 20-tu lat żadna studentka nie dała mi dupy ani nie otrzymałem od studentów nawet kwiatka ani koniaku DLACZEGO ???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Student Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: *.p / 192.168.2.* 19.02.03, 17:05 Gość portalu: wykładowca napisał(a): > jestem pracownikiem PCz od 20-tu lat > żadna studentka nie dała mi dupy ani nie otrzymałem > od studentów nawet kwiatka ani koniaku > DLACZEGO ???!!! A może napisz "książkę" ok 80 stron, wydrukuj, ustal cenę na ....(tu wstawić ile chcesz) i każ kupować to, na egzaminie każdemu wstaw przecinek którego brakuje np na 17 stronie i już wiesz czy jest to ksiązka jednorazowego zdawania (albo każ podpisać podręcznik), a jak nie będą kupować to będziesz robił strasznie trudne, niezdawalne egzaminy - tak robi kilku uczących w częstochowskich uczelniach profesorów nadzwyczjnych. Obecnie nie uczęszczam na częstochowskie uczelnie przeniosłem się do Łodzi . Tu nie mam takich praktyk! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: *.hsj.com.pl 19.02.03, 16:58 Studentko V roku WZ. To że ktoś jest przemiły , usmiechnięty , szarmancki i całuje kobiety po rękach nie znaczy automatycznie że jest wzorem uczciwości i przykładem do naśladowania dla młodzieży. Może byc nawet doktorem habilitowanym inżynierem profesorem nadzwyczajnym PCz . (uff...). Pozory mylą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tylkotechnik Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: 217.97.140.* 19.02.03, 17:09 Gość portalu: as napisał(a): > Ten Wydział Zarządzania jest cały jakiś podejrzany. > Czym oni będą zarządzać w przyszłości ? Studenci jacy są wiadomo. Gorzej z ich przyszłą pracą. Bo przecież dużo jest taKICH CO TO "KUPUJĄ" dyplomy a potem udają,że leczą, udają że się znaja na budowie, na instalacjach gazowych wodnych itp. Potem ofiary, wypadki straty materialne, sprawy sądowe i oczywiście SOLIDARNOŚĆ zawodowa i nie ma winnych. Jak to mówią obyś cudze dzieci uczył, Miły wykładowco to że nikt ci nie dał d... to bardzo dobrze świadczy o Tobie i Twojej połowicy, która tak ci daje że przy innej Ci nie staje ale poważnie masz u mnie duży szacunek bo gdyby Ci dała to rozumiem że bys nie wziął.Mam w rodzinie dr. który nie bierze a pracuje naprawdę uczciwie i z pasją bo taki był od małego. Czy ten co wpadł to może tylko pożyczył komuś samochód aby sobie zawiózł to kino do domu swojego? Kto się uczy to nie musi sie bać bo przecież wwykładowcy to nie osły i umieja odróżnić tego co się uczy od lesera Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Diwo Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.02.03, 17:20 Przypomniał mi się w związku z Twoją wypowiedzią taki dowcip (tylko niech mi się nikt od razu nie obraża!): "Student - świeżo po dyplomie - mówi do swojego kolegi: - Wiesz co, jak pomyślę jaki ze mnie inżynier, to boję się iść do lekarza..." :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 20.02.03, 09:14 Na uczelniach bierze prawie każdy, tylko w różnej formie. Na WSP łapówkarstwo szerzy się od lat, na Matematyczno-Przyrodniczym nie wypada nie dać koniaka albo czegoś innego przed egzaminem. Na historii normalne są wyjścia z wykładowcami tudzież aystentami na piwo do baru. Inni robią inaczej: trzeba się umówić na płatne konsultacje przed zaliczeniem u osoby, u której się zdaje. Czasami przez studentów fakt nie przyjęcia "prezentu" jest odbierany jako coś nienormalnego. Tak było jak ja studiowałem, jak ja tam uczyłem i tak jest teraz jak studiują moi znajomy. Nie róbmy sensacji. O kluczykach do samochodu też mi się obiło, studenci mówią o tym: "normalka, trzeba zdać" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Absolwent_WSP Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: 195.117.109.* 20.02.03, 09:30 Studiowałem na Mat-Przyrd. i nigdy nie widzialem i nie slyszalem o "dawaniu" ... Chyba ze to nie byl odpowiedni instytut ... Ta samam sytuacja byla na P.Cz. nie spotkalem sie z tym mimo iz bylem na zaocznych ... Dodam iz to byla informatyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: 80.51.254.* 20.02.03, 10:03 ???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: 80.51.254.* 20.02.03, 10:07 ss Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BerNo Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: *.imipkm.pcz.czest.pl 20.02.03, 10:22 "J" chyba cię porąbało. Co to znaczy, na uczelniach biorą wszyscy? Mogę się zgodzić, że na wszystkich uczelniach, nie tylko w Częstochowie, są tacy, którzy biorą. Przynajmnie o tym mówią niektórzy studenci i pracownicy. Ale jeżeli tacy istnieją, to są to nieliczne wyjątki. Ja i moi współpracownicy nie bierzemy nic, mimo zdarząjących się od czasu do czasu propozycji (dla ścisłości chodzi o drobne prezenty, przecież widzimy, co studenci przynoszą). Nie bierzemy, bo takie mamy zasady. I wierzę, że zdecydowana większość pracowników ma takie same zasady. Na uczelniach brak jest natomiast systemowego podejścia do problemu łapówkarstwa. Ale dlaczego, bo do tej pory zakładano, że wszyscy pracownicy są świadami. Jak widać zdarzają się jednak świadami inaczej. Inne pytanie. Czy student ściągający na kolokwium, bądź egzaminie jest uczciwy? Uczelnie mają wiele problemów, które muszą rozwiązać. Najlepiej same. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MiK Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: *.wsp.czest.pl 20.02.03, 11:54 Gość portalu: BerNo napisał(a): > "J" chyba cię porąbało. Co to znaczy, na uczelniach biorą wszyscy? Faktycznie go porąbało. Jestem z Wydziałem Mat.-Przyr. na WSP związany od kilkunastu lat i nic nie wiem o "zwyczaju dawania koniaku przed egzaminem". A przewinęło się już przez moje ręcę kilka tysięcy studentów. Pozdrawiam wszystkich zdrowo myślących. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zWSP Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: *.wsp.czest.pl 20.02.03, 11:42 Gość portalu: J napisał(a): > Na uczelniach bierze prawie każdy, tylko w różnej formie. Na WSP > łapówkarstwo szerzy się od lat, na Matematyczno-Przyrodniczym > nie wypada nie dać koniaka albo czegoś innego przed egzaminem. > Na historii normalne są wyjścia z wykładowcami tudzież > aystentami na piwo do baru. Inni robią inaczej: trzeba się > umówić na płatne konsultacje przed zaliczeniem u osoby, u której > się zdaje. Czasami przez studentów fakt nie przyjęcia "prezentu" > jest odbierany jako coś nienormalnego. Tak było jak ja > studiowałem, jak ja tam uczyłem i tak jest teraz jak studiują > moi znajomy. Nie róbmy sensacji. O kluczykach do samochodu też > mi się obiło, studenci mówią o tym: "normalka, trzeba zdać" Drogi J-cie, piszesz, że uczyłeś na WSP. Dlaczego piszesz w czasie przeszłym. Czyżby wywalili Cię z WSP za łapownictwo (przepraszam, za "normalne podejście do studiowania")?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: osa Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: s1.l:* / localhost 20.02.03, 21:21 Dużo tu moralistów którzy twierdzą jak to „brzydko brać”. Ciekaw jestem jak ci ludzie się zachowają kiedy złapie ich policja za przekroczenie dozwolonej prędkości, zapłacą legalnie 500zł + punkty czy 100zł bez punktów? Co do tych 15 pseudo studentów to bardzo dziwne tacy „inteligentni” i nie zaliczyli w pierwszym terminie, facet im szedł na rękę a oni tak go wkopali. Przecież można zobaczyć prace i ewentualne błędy, można również interweniować jeżeli ma się wątpliwości co do sprawiedliwego oceniania u dziekana wydziału. Pojawiła się tu opinia, że studenta trzeba męczyć. Sam byłem absolwentem PCz (studia ukończone) i darze szacunkiem tych pedagogów którzy szli na rękę studentowi. Fakt, że wiedza jest potrzebna ale bądźby realistami mało który student pamięta po sesji dany materiał egzaminacyjny. Teraz są takie czasy i nawet w szpitalu żeby nie leżeć na korytarzu trzeba dać łapówkę lekarzowi. Prawo silniejszego. Teraz liczy się ten kto radzi sobie w danej sytuacji, potrafi rozwiązać problem a nie ten kto jest typem mola książkowego który posiada wiedzę ale nie może jej zastosować. Zastanów się, pomyśl, krytykuj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Filip Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: *.look.ca 21.02.03, 07:49 Gość portalu: osa napisał(a): > Teraz są takie czasy i nawet > w szpitalu żeby nie leżeć na korytarzu trzeba dać łapówkę > lekarzowi. Prawo silniejszego. Teraz liczy się ten kto radzi > sobie w danej sytuacji, potrafi rozwiązać problem a nie ten kto > jest typem mola książkowego który posiada wiedzę ale nie może > jej zastosować. > Zastanów się, pomyśl, krytykuj. ........................... Ty wsiaku ! Ty handlarzu za komumy plastikowych kurtek w NRD-oweie, i kozuszkow na Wegrzech a dzis gipsowych krasnali w strefie przygranicznej. Kto ci tak w glowe spapral ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byfalec Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: *.kalinski.com.pl / 192.168.1.* 21.02.03, 10:16 A ten znowu miesza do tego swoją chorą ideologie.. to dopiero burak :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówk IP: *.icis.pcz.pl 21.02.03, 12:05 1. Minimum moralnosci to podstawa rozwoju spoleczenstwa. Spoleczenstwo oparte na korupcji nie bedzie sie rozwijac. 2. Nie mozna dawac dyplomow ludziom, ktorzy na to nie zasluguja. Inaczej Uczelnia wykopie sobie grob. 3. Mnie zlapala policja za przechodzenie ulicy w niedozwolonym miejscu i zaplacilem mandat oficjalny :)))) 4. Myslec rzeczywiscie trzeba, byc uczciwym tez. Gość portalu: osa napisał(a): > Dużo tu moralistów którzy twierdzą jak to „brzydko brać”. Ciekaw > jestem jak ci ludzie się zachowają kiedy złapie ich policja za > przekroczenie dozwolonej prędkości, zapłacą legalnie 500zł + > punkty czy 100zł bez punktów? Co do tych 15 pseudo studentów to > bardzo dziwne tacy „inteligentni” i nie zaliczyli w pierwszym > terminie, facet im szedł na rękę a oni tak go wkopali. Przecież > można zobaczyć prace i ewentualne błędy, można również > interweniować jeżeli ma się wątpliwości co do sprawiedliwego > oceniania u dziekana wydziału. > Pojawiła się tu opinia, że studenta trzeba męczyć. Sam byłem > absolwentem PCz (studia ukończone) i darze szacunkiem tych > pedagogów którzy szli na rękę studentowi. Fakt, że wiedza jest > potrzebna ale bądźby realistami mało który student pamięta po > sesji dany materiał egzaminacyjny. Teraz są takie czasy i nawet > w szpitalu żeby nie leżeć na korytarzu trzeba dać łapówkę > lekarzowi. Prawo silniejszego. Teraz liczy się ten kto radzi > sobie w danej sytuacji, potrafi rozwiązać problem a nie ten kto > jest typem mola książkowego który posiada wiedzę ale nie może > jej zastosować. > Zastanów się, pomyśl, krytykuj. Odpowiedz Link Zgłoś