nieetyczna Wyborcza

IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.02.03, 16:42
Dziękuje tym, którzy zechcieli wystąpić w obronie dziennikarzy Życia
Częstochowy. Jako stała czytelniczka obu gazet zdaje sobie sprawę, że Ż. CZ.
jest nudne, a czasami żenujące, jak chociażby dzisiaj. Tekas o malowidełkach
i kwiatkach na pierwszej stronie rzucił mnie na łopatki. Ale chciałam dać do
zrozumienia G.W., że to my czytelnicy mamy prawo oceniać gazetę czy piszących
w niej dziennikarzy chociażby poprzez kupowanie gazet, a nie G. W., której
chyba brakuje pokory, a szkoda bo robicie tyle "byków", - np. ostatnio byłam
na wernisażu Beksińskiego, a potem wybrałam się do galerii raz jeszcze w
sobotę. Na drugi dzień czytam tekst p. T. Piersiaka, który pisze, że galaria
jest tłumnie odwiedzana. Pisze pan bzdury. W pierwszym dniu ,może tak, ale
trzeba było panie Tadeuszu być w sobotę. Nie było nikogo. Byłam sama przez
pół godziny. Tłumów nie widziałam albo nagle oślepłam. Mam wrazenie, że pan
nie sparwdził osobiście tego faktu, a notatkę oparł na relacji pracownika
galerii, który ośmiesza pana wciskając takie banialuki. Nadal powtórze, że
praktyki wasze czyli teksty wyśmiewające inne gazety czyli waszych kolegów po
piórze, to skurwysyństwo. Przepraszam za wulgaryzm, ale jak to inaczej
nazwać. A swoja drogą jestem ciekawa jak dziennikarz G.W. po tym wszystkim
patrzy w oczy dziennikarza np. Ż.CZ.
PS. Zachęcam innych do zajmowania stanowisk czy takie praktyki powinny
stosowac dziennikarze. Gdzie wasza etyka panowie z G.W. Może bisz Wyborczy
coś powie.
    • Gość: ogrodniczka Re: nieetyczna Wyborcza IP: 217.97.140.* 19.02.03, 17:46
      Gość portalu: xyz napisał(a):

      > Dziękuje tym, którzy zechcieli wystąpić w obronie dziennikarzy Życia
      > Częstochowy. Jako stała czytelniczka obu gazet zdaje sobie sprawę, że Ż. CZ.
      > jest nudne, a czasami żenujące, jak chociażby dzisiaj. Tekas o malowidełkach
      > i kwiatkach na pierwszej stronie rzucił mnie na łopatki. Ale chciałam dać do
      > zrozumienia G.W., że to my czytelnicy mamy prawo oceniać gazetę czy piszących
      > w niej dziennikarzy chociażby poprzez kupowanie gazet, a nie G. W., której
      > chyba brakuje pokory, a szkoda bo robicie tyle "byków", - np. ostatnio byłam
      > na wernisażu Beksińskiego, a potem wybrałam się do galerii raz jeszcze w
      > sobotę. Na drugi dzień czytam tekst p. T. Piersiaka, który pisze, że galaria
      > jest tłumnie odwiedzana. Pisze pan bzdury. W pierwszym dniu ,może tak, ale
      > trzeba było panie Tadeuszu być w sobotę. Nie było nikogo. Byłam sama przez
      > pół godziny. Tłumów nie widziałam albo nagle oślepłam. Mam wrazenie, że pan
      > nie sparwdził osobiście tego faktu, a notatkę oparł na relacji pracownika
      > galerii, który ośmiesza pana wciskając takie banialuki. Nadal powtórze, że
      > praktyki wasze czyli teksty wyśmiewające inne gazety czyli waszych kolegów po
      > piórze, to skurwysyństwo. Przepraszam za wulgaryzm, ale jak to inaczej
      > nazwać. A swoja drogą jestem ciekawa jak dziennikarz G.W. po tym wszystkim
      > patrzy w oczy dziennikarza np. Ż.CZ.
      > PS. Zachęcam innych do zajmowania stanowisk czy takie praktyki powinny
      > stosowac dziennikarze. Gdzie wasza etyka panowie z G.W. Może bisz Wyborczy
      > coś powie.
      Jeśli chodzi o red.GW czasami sa nie w porządku ale ogółem GW Częstochowa jest
      niezła. Taka rola redaktora jak tego drzewa na które skaczą kozy.Gdybym mogła
      kupować tylko nasz regionalny dodatek to bym wolała zewzgl.fin. a tak to
      niestety.Red. Piersiak prowadził kiedyś Turniej Jednego Wiersza na Ogińskiego.
      ByLa cała procedura aby autorzy pozostali anonimowi. Cóżz tego. Gdy przyszło do
      czytania naszych utworów mało, że czytaliśmy je sami /kto nie chciał - była
      cudowna recytatorka/ to jeszcze wyczytywał nas z imienia i nazwiska. I po co to
      P. Redaktorze taka konspiracja? Wiersze które wybraliście mało komu się
      podobały ale tuteż niestety panuje klika.
      • Gość: xyz Re: nieetyczna Wyborcza IP: *.net.pl / 10.0.1.* 19.02.03, 22:33
        Kliki panują wszędzie. A największa w plebiscycie na wydarzenie kulturalne.
        Właśnie pracownicy na polecenie ścisłego kierownictwa placówek kulturalnych
        wypisują niezliczone kupony - głosy na swoje imprezy ! Pic na wodę takie
        plebiscyty. A na wernisażach zawsze są tłumy, toż to towarzystwo wzajemnej
        adoracji. Potem miesiącami jest pusto i głucho. Reasumując : nie narzekam na
        Gazetę i tylko ją kupuję, ale trzeba się liczyć z tym, że też ma kliki,
        znajomych, których nie chce urazić i wrogów, którym warto dołożyć. A więc nie
        liczcie na żaden obiektywizm. Na układy nie ma rady.



        > Gość portalu: xyz napisał(a):
        >
        > > Dziękuje tym, którzy zechcieli wystąpić w obronie dziennikarzy Życia
        > > Częstochowy. Jako stała czytelniczka obu gazet zdaje sobie sprawę, że Ż. C
        > Z.
        > > jest nudne, a czasami żenujące, jak chociażby dzisiaj. Tekas o malowidełka
        > ch
        > > i kwiatkach na pierwszej stronie rzucił mnie na łopatki. Ale chciałam dać
        > do
        > > zrozumienia G.W., że to my czytelnicy mamy prawo oceniać gazetę czy pisząc
        > ych
        > > w niej dziennikarzy chociażby poprzez kupowanie gazet, a nie G. W., której
        >
        > > chyba brakuje pokory, a szkoda bo robicie tyle "byków", - np. ostatnio był
        > am
        > > na wernisażu Beksińskiego, a potem wybrałam się do galerii raz jeszcze w
        > > sobotę. Na drugi dzień czytam tekst p. T. Piersiaka, który pisze, że galar
        > ia
        > > jest tłumnie odwiedzana. Pisze pan bzdury. W pierwszym dniu ,może tak, ale
        >
        > > trzeba było panie Tadeuszu być w sobotę. Nie było nikogo. Byłam sama przez
        >
        > > pół godziny. Tłumów nie widziałam albo nagle oślepłam. Mam wrazenie, że pa
        > n
        > > nie sparwdził osobiście tego faktu, a notatkę oparł na relacji pracownika
        > > galerii, który ośmiesza pana wciskając takie banialuki. Nadal powtórze, że
        >
        > > praktyki wasze czyli teksty wyśmiewające inne gazety czyli waszych kolegów
        > po
        > > piórze, to skurwysyństwo. Przepraszam za wulgaryzm, ale jak to inaczej
        > > nazwać. A swoja drogą jestem ciekawa jak dziennikarz G.W. po tym wszystkim
        >
        > > patrzy w oczy dziennikarza np. Ż.CZ.
        > > PS. Zachęcam innych do zajmowania stanowisk czy takie praktyki powinny
        > > stosowac dziennikarze. Gdzie wasza etyka panowie z G.W. Może bisz Wyborcz
        > y
        > > coś powie.
        > Jeśli chodzi o red.GW czasami sa nie w porządku ale ogółem GW Częstochowa
        jest
        > niezła. Taka rola redaktora jak tego drzewa na które skaczą kozy.Gdybym
        mogła
        > kupować tylko nasz regionalny dodatek to bym wolała zewzgl.fin. a tak to
        > niestety.Red. Piersiak prowadził kiedyś Turniej Jednego Wiersza na
        Ogińskiego.
        > ByLa cała procedura aby autorzy pozostali anonimowi. Cóżz tego. Gdy przyszło
        do
        >
        > czytania naszych utworów mało, że czytaliśmy je sami /kto nie chciał - była
        > cudowna recytatorka/ to jeszcze wyczytywał nas z imienia i nazwiska. I po co
        to
        >
        > P. Redaktorze taka konspiracja? Wiersze które wybraliście mało komu się
        > podobały ale tuteż niestety panuje klika.
        • Gość: bo Re: nieetyczna Wyborcza IP: 62.89.79.* 22.02.03, 01:15
          Jak paatrzy w oczy? Zezem, misiu, zezem.
          Trudno patrzeć wprost w oczy oszustom, bo się samemu splugawi
    • Gość: magik777@interia.p artykuly na zamowienie - Zycie Czestochowy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.03, 23:55
      witam
      mialem mozliwosc kontaktu z dziennikarzami Zycia czestochowy.
      widzialem jak pisza artykuly na zamowienie. jak klamia...
      gdzie ich etyka dziennikarska???
      to wszystko prawda - pamietacie afere z WOSP???
      jesli chcecie wiedziec wiecej prosze o kontakt na priv.
Pełna wersja