lewysierpowy
20.02.03, 10:23
Jeśli ktoś z was ma okazję, niech się przejdzie do Urzędu Miasta, gdzie
Tadeusz Wrona czeka na hutników, którzy mają tam dziś pikietować w obronie
swoich miejsc pracy. Wrona nie jest sam, doszedł widać do wniosku, że w takie
zimno lepiej mieć towarzystwo, bo cieplej. I zaprosił ponad stu strażników
miejskich i policjantów.
Panie prezydentcie!
Z moich informacji wynika, że takie środki bezpieczeństwa są nieco
przesadzone, bo hutnicy nie mają nic wspólnego z Osamą bin Ladenem.
Panie prezydencie!
Czy nie ma pan żadnych argumentów dla tych zdesperowanych ludzi, oprócz
policyjnych pałek?
Panie prezydencie!
Najwyraźniej zapomniał pan, że kiedy władza sięga po siłę zamiast
rozmawawiać, to w ostatecznym rozrachunku kończy się to źle dla władzy.
Zawsze.
Panie prezydencie!
Jeśli choć jednego hutnika dotknie dziś policyjna pałka, pan będzie za to
ponosił odpowiedzialność.
Panie prezydencie!
Czy pan do reszty oszalał? To już jest eskapizm czystej wody. Jest pan tylko
prowincjonalnym politykierem, nikt nie dybie na pana bezpieczeństwo, bo i po
co???
Howgh.