*********** Do ŻŁOBKA>>>>>>>>>>

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 05:37
Oddalismy dziecko do żłobka. Rodzina, znajomi potraktowali naszą decyzję z
wielką surowością. Nie mogą zrozumieć, że ja chcę mieć troszkę czasu dla
siebie. Teraz nie pracuję, cały czas muszę zajmować się dzieckiem. Mogę
podjąć studia, ale bez oddania dziecka na parę godzin to nie możliwe. Uważam,
że żłobek będzie lepsze od pomocy rodziny i "pani do dziecka".Uważam,że mam
rację.Mąż wpełni popiera takie rozwiązanie.Chętnie przeczytam opinie innych
na ten temat. A najbardziej zależy mi na wypowiedziach mam,które oddały swoje
dziecko do żłobka.
    • Gość: "X" Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 05:54
      Wyrażnie dziecko Ci przeszkadza.W tym wypadku, żadne tłumaczenie nie ma sensu.
    • taoo Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> 28.08.06, 08:14
      Jeżeli uważacie, że tak jest dla was dobrze, to postąpiliście dobrze. Nie
      rozumiem, dlaczego ktoś miałby was oceniać czy krytykować? Żłobki są po to,
      żeby maluszki znalazły tam profesjonalną opiekę. Ja też byłam w żłobku.
      Widocznie mi to odpowiadało, skoro chodziłam tam aż do czasu pójścia do
      przedszkola. Z moją siostrą było odwrotnie. Nie podobało jej się w żłobku, więc
      zajmowała się nią babcia lub dziadek albo inne osoby, co było kłopotliwe,
      ponieważ i moi rodzice, i dziadkowie byli wtedy czynni zawodowo.
      Żłobek to najlepsze rozwiązanie dla osób, które po urlopie macierzyńskim
      (ojcowskim) muszą wrócić do pracy. Nie każdego stać na opiekunkę. Zresztą można
      różnie trafić.
      Nie dajcie sobie wmówić, że jesteście przez to gorszymi rodzicami.
    • Gość: as Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.06, 12:04
      Gdybym nie musiała, nie oddawałabym... ale nie miałam innego wyjścia. Nie
      piszesz w jakim wieku jest twoja pociecha, ale gdybym była w twojej sytuacji
      nie oddawałabym. Moja Myszka zaczęła mi często chorować. Tydzień w żłobku, 2
      tyg. rekonwalescencji. Mam nadzieję że to za nami. Chodzi trzeci miesiąc. Jeśli
      chodzi o rozwój psychofizyczny-rewelacja, co dzień nabywa nowe umiejętności
      obserwując starsze dzieci. Nauczyła się sama bawić i radzić sobie coraz lepiej
      w różnych sytuacjach, próbuje sama jeść. Ale początki były straszne. Podobno
      bardzo rozpaczała jak mnie przy niej nie było. Z trudem to wytrzymaywałam, ale
      chyba się przyzwyczaiła. Już nie płacze jak Ją zostawiam. Powodzenia
      • Gość: ja Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 13:42
        Choroby to normalne Albo wychoruje się teraz albo jak pójdzie do przedszkola Z
        placzem jest tak samo
    • Gość: aaaaaaaa Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: 80.51.222.* 28.08.06, 14:03
      Ja dałam córkę w wieku rok i 3 m-ce była tam do 3 roku życia , pracujemy oboje
      z mężem, nie mamy Babć i Dziadków chętnych do pomocy naet na 1 -2 godz. a co
      dopiero na 8 godz., Chorować nie chorowała więcej niż inni, co włąsnie bardzo
      dziwiło tych co uważali że żłobek jest bee a siedzące w domu dzieci też
      chorują. Teraz córa chodzi do przedszkola, jest kochana dziewczyna i b. lubi
      dzieci. Pozdrawiam innych Rodziców i Kochane Panie ze żłobka :)Aga i Gabi:)
      • Gość: bebe Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: 80.54.171.* 28.08.06, 14:27
        Myślę, że żłobek to tzw. ostatnia deska ratunku, no cóż czasem nie ma innego
        rozwiązania. Jeśli jednak traktujesz żłobek jako wyrękę w wychowywaniu
        dziecka, to uważam to za błąd i egoizm. Jeśli nie pracujesz, a chcesz jedynie
        odpocząć od maluszka i dlatego go tam oddajesz, to sądzę, że robisz mu krzywdę.
        Jest taki czas, kiedy warto pomyśleć przede wszystkim o dziecku, a potem
        dopiero o sobie...
        • Gość: Zyta Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 15:09
          Niestety żadne tłumaczenia do mnie nie trafiały chciałam tak jak "zła matka"
          mieć czas dla siebie - nie pracowałam. Dzisiaj zrobiłabym wszystko, żeby nie
          nosić synka do żłobka. Napewno dzieci chorują, ale tyle razy zarażał się od
          innych dzieci w żłobku, że pobił wszystkie rekordy. A zabawa z dziećmi to
          wymysł nie douczonych pedagogów, ono chcą mamy i tylko mamy. Trafnie wybrałaś
          psełdo - tak jesteś złą matką, jeśli własne wygodnictwo cenisz bardziej niż
          własne dziecko. Z autopsji Zyta.
        • Gość: Jolka Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 16:45
          Uważam ,że żłobek to instytucja dla mam pracujących, jest on bardzo potrzebny
          jeśli matka pracuje, ale uważam że gdy nie pracuje to dziecko powinno byc
          wychowywane w domu.
          Ja znam taką dziewczyne, mężatka urodziła drugie dziecko i mimo że jest w domu
          oddała pierwsze dziecko do żłobka, a powinna zrobić mu przerwę i zająć się
          dwojgiem dzieci w domu.Po prostu wygodnictwo.
        • Gość: Jolka Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 16:45
          Uważam ,że żłobek to instytucja dla mam pracujących, jest on bardzo potrzebny
          jeśli matka pracuje, ale uważam że gdy nie pracuje to dziecko powinno byc
          wychowywane w domu.
          Ja znam taką dziewczyne, mężatka urodziła drugie dziecko i mimo że jest w domu
          oddała pierwsze dziecko do żłobka, a powinna zrobić mu przerwę i zająć się
          dwojgiem dzieci w domu.Po prostu wygodnictwo.
          • Gość: wygodna Do Jolki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.06, 01:49
            Jeżeli jesteś matką dwójki dzieci i różnica wieku między nimi nie przekracza
            dwóch lat, to chętnie posłucham jak Ty to robisz, że dajesz sobie radę z
            codziennymi sprawami takimi jak: wyjście na spacer (prowadzisz dwa wózki
            jednocześnie? głęboki i spacerowy? jak Ty to robisz? ja nie potrafię. A może
            starsze dziecko prowadzisz na smyczy przywiązane do wózka? Bo moje dziecko
            ucieka i nie chce chodzić za rękę), robienie codziennych zakupów, wysadzanie
            starszego dziecka na nocnik wołającego siusiu, podczas gdy młodsze dziecko
            karmisz piersią w tym momencie, a gdy młodsze dziecko zasypia zaklejasz buzię
            starszemu? żeby nie krzyczało, za głośno się nie bawiło i nie śpiewało bo
            obudzi młodsze? Jak to tłumaczysz starszemu 2-letniemu dziecku?
            I właśnie po to by uniknąć takich sytuacji i wielu innych matki podejmują
            bardzo trudne dla nich decyzje.
            Jeżeli masz jakiś pomysł jak rozwiązać ten problem w inny sposób to podziel się
            nim a chętnie skorzystam.
            A zaproponowałaś tej dziewczynie, którą znasz, jakąś pomoc? Np. że zrobisz jej
            zakupy, wyjdziesz z nią i z dziećmi na spacer, pomożesz znieść wózek lub wózki?
            Mam tylko nadzieję, że Ty nie jesteś moją znajomą bo takich nie potrzebuję !!!

    • Gość: Gosia Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 14:55
      A dlaczego nie chcesz skorzystać z pomocy rodziny lub niani? Przecież w
      warunkach domowych maluch powinien rozwijać się lepiej niż w żłobku, zdala od
      bliskich mu osów. Rozumiem, że chcesz mieć trochę czasu dla siebie, chyba każda
      z mam przechodzi taki okres, kiedy wszystkiego się odechciewa :), ale myślę, że
      oddanie dziecka do żłobka, jest dla niego trudne do zrozumienia. Mama była cały
      czas, a teraz mnie oddaje. Jak przedmiot... Zastanów się nad opiekunką. Wtedy
      też będziesz mogła studiować, trochę odpocząć, pojechać do koleżanki czy na
      zakupy. Małe dziecko potrzebuje bliskich mu osób, przez to się lepiej rozwija,
      czuje się bezpieczne. Napisałaś, że cały czas musisz zajmować się dzieckiem. To
      wspisane jest w macierzyństwo. Przecież chciałaś być mamą, bo urodziłaś
      maluszka. Teraz są tego konsekwencje. Proszę potraktuj ten post życzliwie.
      Zadowolona mama to zadowolone dziecko - prawda stara jak świat. Gdybyś chciała
      pogadać to GG1379557. Gosia - mama 2 dzieciaków
      • Gość: anka Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: 212.160.86.* 28.08.06, 18:09
        To sa wypowiedzi z jakiejś szkółki niedzielnej Po to są takie instytucje, aby
        rodzice pracuący mieli wyjkście z sytuacji. Moje dziecko poszło do żłobka bardzo
        wczesnie, później do przedszkola i też przeżywałam złe chwile. Pozornie złe i
        wtedy tak mi się wydawało. Dziś moje dziecko ma 16 lat, całe życie był
        samodzielny, nie mieliśmy czasu rozczulać się nad nim ani nad sobą. Musieliśmy
        pracować. Pracuję w szpitalu z dziećmi. Jak widzę dzisiejsz podejście matek do
        wychowywania dzieci, to kobiety zastanówcie się nad tym. Dzieci wami kręcą, jak
        tylko chcą, jesteści na każde zawołanie, a potem zapłaczeci jak moja
        przyjaciółka, która całe życie poświęciła swoim dzieciom, kosztem swojego
        małżeństwa, czsu wolnego, swojego rozwoju i dzici płacą jej pyskówkami i
        kłamstwami. Ona tylko chciała, aby dzieci wychowywały się w szczęśliwej
        rodzinie, wśród najbliższych, z dala od tych " niegrzecznych dzieci" i
        niedouczonych pań z przedszkola i żłobka. Oczywiście jestem za żłobkiem i
        przedszkolem, dziecko ma miec kontakt z dzićmi, z nowym środowisxkiem, jak i
        mieć styczność drogie panie z bakteriami. Nie wychowaci dziecka w sterylnych
        warunkach, bo kiedyś i tak ten czas rozłąki nadejść musi, a im później tym gorzej./
        • Gość: kasia Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 18:43
          I TU MASZ RACJE>>>>
        • Gość: bebe Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: 80.54.171.* 28.08.06, 19:01
          Jeśli ktoś nie ma nnego wyjścia, to oczywiście żłobek jest ostatecznym
          wyjściem.Przez poglądy anki przemawia stara komunistyczna doktryna - państwo
          wychowa, nie ma co się mazgaić, tylko trzeba jak najszybciej odciąć dziecko od
          matki , a rozpieszczanie domowym ciepłem to oczywiste krzywdzenie. Takie chore
          poglądy to, jak sama anko zauwazyłaś- przeszłość. Dzisiaj większoć matek
          pragnie być bliżej własnego dziecka, więcej czyta, są bardziej świadome. Ja
          sama przerobiłam jako dziecko żłobki,no i żyję, ale wiem na pewno - oddawanie
          tam dziecka bez konieczności- jest bezmyślnością. Wyobrażmy sobie teraz takie
          półroczne dziecko wśród gromadki innych dzieci. Do tego kilka pań, które na
          komendę karmią, kładą spać itd.Chyba nie wierzysz, że mają one czas dla kazdego
          dziecka. Moim zdaniem koszmar. Nie chodziłam do szkółki niedzielnej. Mam jednak
          trochę rozumu, serca i wyobrażni, tych wszystkich przymiotów Tobie brakuje. Aż
          żal ściska, że takie kobitki pracują w szpitalach. Pewnie wilkiem patrzysz na
          rodziców, którzy za wszelką cenę pragną być przy dziecku, kiedy musi być ono
          hospitalizowane.
          • Gość: de-mo-ne-czek Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 23:31
            Muszę trochę wrzucić opini ze strony męskiej. Mam córkę która ma 5 lat i chodzi
            do przedszkola a wcześniej do żłobka - gdy skończyła rok. I moje zdanie jest
            takie że obecnie żłobki są całkowitą abstrakcją w porównaniu z placówkami z lat
            70-80tych bo sam do nich uczęszczałem . Wszelkiego rodzaju teksty że
            wychowawczynie nie mają czasu dla wszystkich dzieci jest bzdurą ,jeszcze
            bardziej rozpieszczają dzieci i naprawde traktują swoje obowiązki uczciwie bo
            gdzie taka kobieta znajdze prace w razie zwolnienia. Średnio przypada na jedną
            wychowawczynie w grupie ok 3-4 dzieciaki a dawniej 15 i jeżeli dana osoba jest
            zorganizowana i zaan gażowana w pracy to bez problemu może wypełniać swoją
            pracę. Druga strona medalu , tak szczerze , której mamie chce sie uczyć dziecko
            piosenek , razem rysować , malować czy wycinać np.zabawki z kolorowego papieru i
            jeszcze kleić . Która matka pozwoli aby dzieciak zalał farbą stół bądź poplamił
            klejem bo zaraz by było " dość tego bałaganu"itp. Ciekawe która matka bawi się
            z dzieckiem w origami , opowiada bajki. Zazwyczaj włącza się maluchowi TV i
            niech ogląda beznadziejne bajki na Cartoon Netwoork itp a jak dziecko chce się
            bawić zrodziczami to "daj mi spokój " "teraz nie moge bo rozmawiam przez
            telefon" "gotuję właśnie obiad to odejdź bo się oparzysz". Takich przykładów
            można wiele przytoczyć , mnie chodziło o pokazanie drugiej strony tematu - jak
            my możemy dziecku zagwarantować właściwy rozwój edukacyjny bo zazwyczaj jest to
            tak zwana "spychologia" tzn idź do mamy , taty, babci ,dziadka. Moja córa bardzo
            chętnie chodziła do żłobka i jak wspomniałem teraz do przedszkola i jak na razie
            nie widzę ujemnych skutków tej strony wychowania a córka jest moim oczkiem w
            głowie.
        • taoo Do anki 28.08.06, 19:17
          Wiesz, rozumiem konieczność oddania dziecka do żłobka, jeśli rodzice nie widzą
          innego rozwiązania, ale ubodło mnie Twoje określenie "nie mieliśmy czasu
          rozczulać się nad nim ani nad sobą". Ja też pracuję, ale staram się dawać moim
          synkom tyle miłości, ile tylko jestem w stanie. I okazujemy to sobie!
          Co to za miłość, której nie widać?
          Przytulam, kiedy płaczą, kiedy są szczęśliwi i zadowoleni, a nawet kiedy się
          złoszczą, bo złość u dziecka to też objaw stresu i złego samopoczucia. Dziecko
          nie umie jeszcze inaczej okazywać uczuć: albo jest złe, płacze, albo się
          śmieje. I póki jest małe (tak do 5-6. roku życia) jest prawdziwe w okazywaniu
          uczuć. Chcę, żeby ta zdolność rosła wraz z moimi dziećmi, więc staram się ich
          uczyć, że złość i płacz to nic złego, że to wcale nie jest "niemęskie". I
          uważam, że ponieważ ja też nauczyłam się okazywać swoje emocje, to oni,
          obeserwując mnie, również się tego nauczą. Są w takim wieku (5,5 i prawie 2,5
          r.), że lubią naśladować otoczenie.
          Nie jestem zwolenniczką "zimnego chowu". To dobre u świń, a nie u ludzi.
          Jeśli pracujesz w szpitalu i podobnie "zimno" traktujesz małych pacjentów, tym
          gorzej dla Ciebie jako dla człowieka i kobiety, a także dla komfortu
          psychicznego maluchów i ich rodziców.
          Widziałam takie zimne pielęgniarki i zimnych pediatrów, którzy rodziców
          traktowali jako zło konieczne (na porodówce również!). Co z tego, że są
          świetnymi fachowcami, skoro tak mało w nich jest z człowieka?...
          • Gość: bebe Re: Do taoo IP: 80.54.171.* 28.08.06, 21:45
            Pięknie o tym napisałaś... Pozdrawiam serdecznie Ciebie i wszystkie wrażliwe,
            czułe matki.
      • Gość: Monia Do Gosi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 00:26
        Napisałaś że oddanie dziecka do żłobka jest trudne do zrozumienia dla dziecka,
        zupełnie tego nie rozumiem, przecież oddając dziecko pod opiekę niani
        zostawiasz je również z obcą osobą. A czym według Ciebie różni się niania od
        opiekunki w żłobku? Czy sądzisz że opiekunki ze żłobka nie mają uczuć? serca?
        Zapewniam Cię że mają.
        Napisałaś że w warunkach domowych maluch rozwija się lepiej niż w żłobku z dala
        od bliskich mu osób - to czyli jakie w/g Ciebie są warunki w żłobku? NIEDOMOWE?
        Wydaje mi się że maluchy lepiej rozwijają się jak mają kontakt z rówieśnikami i
        bawią się w grupie, a nie same. Czy niania jest bliską osobą? Chyba nie zawsze.
        Napisałaś : mama była cały czas a teraz mnie oddaje jak PRZEDMIOT - i to zdanie
        najbardziej mnie oburzyło...delikatnie mówiąc...Co za różnica czy zostawiasz
        dziecko z nianią czy zostawiasz w żłobku? Jak zostawiasz dziecko z nianią to
        jest ok? To wtedy nie jest PRZEDMIOT? A czy uważasz że dzieci prowadzane do
        żłobka są mniej kochane przez rodziców, przecież tęsknota jest taka sama bez
        względu na to z kim zostawiłaś dziecko.
        Mój synek chodzi do żłobka odkąd skończył 9 m-cy, początki były dla mnie bardzo
        trudne, ja płakałam on nie bo jeszcze nie rozumiał że się rozstajemy na parę
        godzin, ale przecież gdyby zostawał z nianią to wcale nie byłoby mi łatwiej a
        wręcz przeciwnie. Teraz wiem że to była bardzo mądra decyzja, opiekunki są
        super, mają doświadczenie i serce również. Najlepszym na to dowodem jest to że
        nie płacze tylko cieszy się na ich widok. Wiele go nauczyły i jestem im za to
        wdzięczna.
        Ty również potraktuj ten post życzliwie i zastanów się dwa razy zanim coś
        napiszesz, bo prowadzając dziecko do żłobka nie zostawiam go jak PRZEDMIOT bo
        moja miłość do niego jest nieskończona!!! Myślę że obraziłaś tą wypowiedzią
        wiele matek które kochają swoje dzieci i prowadzają je do żłobka.
        • Gość: do Moni :) Re: Do Gosi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 19:51
          Broń Boże nie miałam zamiaru nikogo urazić. to po pierwsze. po drugie sama
          zastanawiałam się długo kiedyś nad wyższością żłobka nad nianią i odwrotnie.
          Wygrała opcja niani i to przede wszytkim dlatego, że nie musiałam dzieci wieźć
          za sobą przez pól miasta do żłobka, mogłam im dać pospać trochę dłużej, w
          każdej chwili można je było przebrać, gdy się zmoczyły przy nauce sikania, a
          tych zmian było czasami dużo :)Oczywiście, że przedszkolanki mają duzo serca, w
          przeciwnym razie nie mogły by pracować tam, gdzie pracują, a Nianie? CZasmi
          mają większe lub mniejsze powołanie, takie lub inne względy kierują nimi przy
          wyborze takiego zajęcia. W tym konkretnym przypadku kobietki, która rozważa
          żłobek, aby mieć czas dla siebie lub swoje studia, a NIE kierują ją względy
          finansowe (tzn. nie musi pójść do pracy, bo ma taką lub inną sytuację
          ekonomiczną), poleciłabym opiekunkę, bo wiem na własnym przykładzie jak reagują
          maleńkie dzieci, które znajdą się w innym niż dom otoczeniu. napisałaś, że
          płakałaś zostawiając dziecko w żłobku. Rozumiem zatem, że nie robiłaś tego dla
          własnej wygody, tylko sytuacja cię do tego zmuszała. Ta konkretna mama ma wybór
          i dlatego uważa, że jesli tylko może to byłoby lepiej dla dzidzi, gdyby
          opiekowała się nią niania, a mama byłaby w pobliżu (czyt. również w domu), niż
          gdyby wożone było do żłobka (mimo wspaniałych niań, serdecznej atmosfery i
          innych rzeczy których nie neguję). Mój post donosił się tylko i wyłącznie do
          sytuacji "Złej matki", a nie do kobiet, które korzystają z pomocy żłobka lub
          przedszkola. Mam nadzieję, że udało mi się to wytłumaczyć. POzdrawiam serdecznie
          • Gość: Gosia Re: Do Gosi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 19:55
            Sorry, miało być do Moni w tytule, a nie w podpisie :)
    • Gość: Ania Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 23:06
      Ja tez mam malo czasu dla siebie, nie pracuje (na razie), ale szukam pracy. Moi
      rodzice pracuja, tesc tez, tesciowej nie mam, moja babcia to jeszcze zwawa
      kobitka, ale po operacji kregoslupa. Nie mam komu oddac pod opieke corki. Wiem
      ze niekorzy rodzice maja takie chraraktery ze nie warto z nimi zostawiac
      dziecka, ale ja wolalabym to od zlobka. Nieststy nie mam wyjscia :/

      Nie mam pojecia jak matka moze chciec "pozbyc" sie dziecka na kilka godzin
      dziennie... Moja corka teraz zabkuje i to chyba najgorszy etap jej rozwoju od
      urodzenia, ale nigdy w zyciu nie chcialabym oddac jej by miec czas dla siebie.

      Kiedy jestem zmeczona oddaje corke pod opieke meza, klade sie spac albo wychodze
      na zakupy badz do znajomych... Ale szybko zaczynam tesknic i wracam do domu
      chociazby po to by zobaczyc usmiech na twarzy corki gdy mnie zobaczy :)
      To najwspanialsze co mnie w zyciu spotkalo.

      Za jakis czas Twoje dziecko bedzie "siamo" wszystko robic, a Ty poczujesz ze juz
      cie nie potrzebuje, ze poradzi sobie bez ciebie i ze coraz zadziej jestes mu
      niezastapiona. Wtedy poczujesz co stracilas.
      • Gość: Babcia Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 09:18
        Czytam i zastanawiam się, czy żłobki to nie ostatnia "doskonałość poprzedniej
        epoki" działaczki z Ligi znajdowały argumentów za oddawaniem niemowlaków do
        tygodniowych żłobków, że aż dziw że ta pani która chce mieć pare godzin dla
        siebie (dziecko jej na to nie pozwala)nie rozważa i tej opcji.Wychowanie
        postkomunistyczne to nie przeszłość ono nas otacza. Ich argumentacja zmienia
        się, dostosowuje. Dziś nikt z tego grona nie mówi "ciemnogród" oni już wiedzą
        o "szkółkach niedzielnych", znają też adres jedynego żłobka w Częstochowie.Ps.
        Napewno są krańcowe przypadki konieczności oddania niemowlaka do żłobka, ale to
        nie dotyczy argumentów autorki pierwszego postu -dziękuję Jej za szczerą
        wypowiedż.
        • Gość: Ania Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 13:46
          Z towjego posta nie za bardzo wiem czy ja chwalisz czy potepiasz... Na pocztaku
          wydaje mi sie ze chwalisz a na koniec piszesz ze:

          Ps.
          > Napewno są krańcowe przypadki konieczności oddania niemowlaka do żłobka, ale to
          >
          > nie dotyczy argumentów autorki pierwszego postu -dziękuję Jej za szczerą
          > wypowiedż.

          Jesli matka chce miec troche czasu dla siebie moze dziecko "podrzucic" na kilka
          godz. babci, dziadkowi, mezowi, cioci, etc... Takie jest moje zdanie, ale znam
          osoby ktore zadko zajmuja sie swoimi dziecmi i wlasnie oddaja je do zlobkow, pod
          opieke nian, ale to wylacznie dla wlasnej wygody. Tak to jest gdy sie ma za duzo
          pieniedzy... Gdyby autorka nie miala ich za duzo to taki pomysl by jej do glowy
          nie wpadl...
    • Gość: magda Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.man.czest.pl 29.08.06, 15:07
      ja mam corke ktora ma 6 lat i nigdy w zyciu nigdzie bym jej nie oddała bo
      dziecko jest po to by je kochać by byc w każdej sekundzie życia ja nie pracuje
      i nie mam zamiaru bo chcę każdą sekunde poświęcić mojej córce teraz idzie do
      zerówki chodziła do przedszkola na kilka godzin ale to nie dla mojej wygody
      tylko by miała kontakt z dziećmi a ja każdego dnia pamietam o tym by kochac
      ludzi bo tak szybko odchodza nigdy nie wiadomo co nas czeka i dlatego kazda
      chwila z dzieckiem jest bardzo cenna
      • Gość: b dotyczy: poświęcenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 20:47
        Czytam te posty i nie mogę uwierzyć gdzie można znależć tak poświęcające się matki.
        Dochodzę do wniosku, że wszystkie te panie nie muszą pracować bo...: mają
        bogatych mężów, bogatych dziadków itp. itd.
        Ja niestety/ na szczęście tak nie trafiłam.
        Jestem zwyczajną matką, któa po urlopie wychowawczym - na szczęśći się załapałam
        po starych zasadach - musiałam wrócić do pracy. I tu nie chodzi o to czy kocham
        swoje dziecko brardzo mocno, średnio, trochę, troszeczkę, wcale...
        Musiałam wrócić do pracy aby moje dziecko miało co jeść? Smutne - ale prawdziwe.
        Teksty w stylu "dziecko jest po to by je kochać, by być w każdej sekundzie życia
        przy nim" - czy to znaczy że jestem gorszą matką bo nie mogę nie iść do pracy???
        Ludzie, przecież gdybym nie musiała to nie poszłabym do pracy, ale żyć przecież
        trzeba.
        Nie każdy może liczyć na rodzinę, z drugiek strony niania - one chcą zarabiać
        coraz więcej. Nie stać mnie na to. I dobrze.
        Dlatego też oddałąm moje dziecko do żłobka - na Sportową. I cieszę się, bo panie
        które tam pracują mają serce. Traktują te wszyskie dzieciaki jak swoje.
        Ze żlobka wyniosłyśmy obie bardzo dużo. Wiemy co to jest rozstanie na 8 godz.,
        umiemy śpiewać pisenki ze żłobka, pierwsze malunki, mikołak, itp, itd.
        Teraz chodzi do przedszkola. Należy do grupy, która nawet w wakacje uczęszcza do
        przedszkoli na dyżury. Urlop 10dni w wakacje.
        Przedszkole daje jej wiele: nowe znajomości, gimnastyka korekcyjna, angielski.
        Takich osób jak ja jest wiele.
        I nie piszcie mi proszę, że jestem złą matką.
        Czułabym się taką, gdybym oddałą dziecko do żłobka bo: muszę iść do fryzjera,
        kosmetyczki, muszę odpocząć, dziecko mi ciąży...
        Ja oddałąm dziecko z konieczności i wiem, że kiedy będę miałą kolejne dziecko
        postąpię tak samo. Edukacja w żłobku, przedszkolu, szkole. Taka jest kolejność i
        to nie tylko w naszym kraju.
        Z drugiej strony: po co są żłobki, przedszkola, szkoły???
        Jeżeli tak dobrze jest u mamy - to zlikwidujmy te instytucje!!!
        Nie wrzucajcie wszystkich do jednego wora!!!
        • Gość: Ania Re: dotyczy: poświęcenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 21:44
          No wlasnie tu dziewczyna napisala ze chce oddac dziecko bo chce miec troche
          czasu dla siebie a nie dlatego ze musi isc do pracy. Ja rozumiem i sama bede
          musiala w niedalekiej przyszlosci to zrobic, ale spojrzmy prawdzie w oczy: w
          cz-wie sa (z tego co mi wiadomo) dwa zlobki, w nich ograniczona ilosc miejsc i
          jesli taka pani odda dziecko do zlobka bo chce obejrzec telenowele w domu
          spokojnie to co zrobi z dzieckiem taka osoba jak Ty, ktora chcac nie chcac MUSI
          isc do pracy???
          Dla mnie to jest niesprawiedliwe bo widocznie autorka ma dosc pieniedzy by
          zaplacic za zlobek i nie pracowac, ja niestety bede musiala oddac corke do
          zlobka i isc do pracy. A jesli wtedy powiedza mi ze nie ma miejsca dla mojego
          dziecka bo pani X przyprowadzila swoja pocieche by np isc do kosmetyczki....?

          • Gość: Robert Moje dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 09:01
            Niedawno byłem świadkiem rozmowy na temat oddać czy nie oddać dziecko do
            żłobka. Krew mnie zalewała jakich argumentów używali prowadzący rozmowę. Oni
            mówili o dziecku jak o przedmiocie, który trzeba oddać do przechowalni. Tą
            przechowalnią może być instytucja "badcia" "niania" i żłobek. Ich wolny czas to
            ich sprawa nawet ukochane dziecko im w tym nie przeszkodzi. Oni byli
            wykształceni, na wysokich stanowiskach, a mnie się wydaje, że tylko skończyli
            szkoły. W mieści wszystko można, tu nie potrzeba liczyć się z oceną
            sąsiadów, ale oni widzą i słyszą.
    • Gość: ola Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: 195.189.52.* 30.08.06, 10:34
      no ja wlasnie tez przymierzam sie do szukania pracy, a jesli ja znajde to bede
      musiala oddac dziecko ddo zlobka mozecie polecic jakis fajny ?? wolalabym
      prywatny jakis
      • Gość: Ania Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 12:17
        a moze ktos moglby mi napisac cos o zlobku na sportowej?? Mile widziany nr tel :)
        • Gość: Gocha Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 13:13
          A propo żłobka na Sportowej słyszałam wiele dobrych opini - poszukaj w
          wyszukiwarce. A tak na temat to sama kiedyś byłam w podobnej sytuacji - chętnie
          idąc do pracy zostawiałabym małego z dziadkami, ale oni wogóle nie znajdowali
          czasu dla małego chociażby raz na kilka miesięcy - a co dopiero na kilka godzin
          dziennie. Poz tym opekunka do dziecka musi być sprawdzona, bo przecież
          zostawiamy małego samego w czterech ścianach z tą panią, a dziecko samo nie
          powie jak było, tak więc żłobek wydawał mi się swego czasu bezpieczniejszy - po
          pierwsze jest kilka pań a nie jedna - wyrocznia....która tak na prawdę nie
          wiadomo jak się małym zajmuje.
          • Gość: Ania Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 22:26
            No wlasnie nic nie znalazlam, moze ktos sprobowac u siebie?? Bo nie wiem czy nie
            potrafie czy nic nie ma... Ja kiedys zakladalam watek, ale nikt mi nie napisal
            zadnych konkretow :/
    • Gość: renata Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.iplus.com.pl 30.08.06, 15:14
      Jestem mama dwóch chłopców: Jakub 4 latka i Marcel 3 latka
      Kiedy musiałam wrocic do pracy Marcel mial rok i trzy miesiace.
      Wybrałam żłobek na Armii Krajowej.
      Moich chłopców zapisałam do dwóch różnych grup.

      Początki były straszne, pierwsze dwa tygodnie chłopcy płakali tak
      że Panie że żłobka sciągały mi dzieciaki z rak bo nie chciały pojsc,
      a jak już były w pokojach ja płakałam siedząc na ławce między pokojami
      z żalu że tak musi być. Pani Ania mnie pocieszała że to minie szybko,
      że sie przyzwyczają, że to nowa dla nich sytuacjia i muszą nabrać zaufania
      i że im się nie dzieje krzywda:)
      Faktycznie ustąpiło po ok 2 tygodniach. Chorowały przez pierwsze pół roku
      średnio co trzy tygodnie. Potem przeszło jak ręką odjął - uodporniły się:)

      Z punktu widzenia czasu uważamm że to był dobry okres i trafna decyzja,
      dzieciaki stały się samodzielne, są otwarte, śmiałe, łatwo nawiązują nowe
      kontakty. Zaczeły śpiewać piosenki, mówić wierszyki, lepiej się razem bawią w
      domu. Mają wspólne zdjęcia a nawet dostały dyplom ukonczenia żłobka:)
      Panie pracujące w przedszkolu są fantastyczne, mają dużo cierpliwości i
      wkładają dużo serca w swoją pracę. Nie było problemu żeby położyć się przy
      Marcelu i głaskać go po glowie jak usypiał - bo tak był nauczony. Jak wszedł
      którejś na kolano i dał całusa też pewnie żadna go nie zgoniła "żeby się nie
      przyzwyczaić"

      To że chodziły do żłobka wcale nie wiązało sie z brakiem czułości, czy
      okazywaniem uczuć. Przytulam ich często, mówię że ich kocham, czytamy razem
      bajki, razem malujemy, kolorujemy, układamy klocki - jest normalnie.

      Jutro idą ostatni dzień do żłobka a od piatku "awansowały" do przedszkola:)

      Jeśli chcesz studiować nie musisz się martwić, zapisz swoje maleństwo do
      żłobka - wcale nie musi tam siedzieć po 8 godzin dziennie. Studia są inwestycją
      w Twoją przyszłość. A i tak prędzej czy później nadejdzie moment rozstania z
      pociechą i im później tym trudniej.

      pozdrawiam i cierpliwości
      • Gość: Ela Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 08:19
        Szkoda,że nie znalazła czasu do napisania na forum któraś z pań pracujących w
        żłobku. Interesowała by mnie również opinia psychologa, dlaczego niektóre matki
        oddają dziecko po kilku miesiącach ich życia do obcych. Świadome macieżyństwo
        to i konsekwencje z tym zwiazane. Mieć dziecko to nie problem, wychować je to
        zatrudne dla nie jednej matki i ojca. Ciekawe jak łatwo przychodzi mówić za
        mnie zrobić to wyspecjalizowana placówka. Póżniej kiedy dziecko będzie miało 15
        lat i będzie sprawiało kłopoty wychowawcze problem załatwi szkoła z internatem.
        Urodziłam, inni go wychowają. To wszystko z miłości do niego. Oni nauczą go
        piosenek, oni go przytulą, oni .... A Ono ?
        • Gość: mama Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 12:59
          Elu, stuknij się w swoją główkę, czy myślisz że kobiety oddają swoje dzieci do
          żłobka bo mają taki kaprys? Szkoła z internatem ? Czy wy czasami nie
          przesadzacie z tymi opiniami o żłobku? A byłaś Elu w żłobku zobaczyć jak to
          wszystko wygląda ? Jak czytam niektóre posty to mi się flaki przewracają !!! A
          zostawienie dziecka z obcą nianią to dobry pomysł? Przecież nikt nie robi tego
          z przyjemnością. Przestańcie sugerować, że matki które zaprowadzają swoje
          pociechy do żłobka to matki bez serca.
          Wątków o żłobku było już kilka i coś mi się wydaje, że wpisy które najbardziej
          mnie denerwują to wpisy bezrobotnych pań, które szukają pracy i myślą że jak
          zbluzgają żłobki to zaraz dostaną pracę jako niania.
          Elu interesuje Cię opinia psychologa? Wyobraź sobie, że jest pozytywna.
          Czy Ty Elu masz dzieci? Jeżeli tak to szkoda że nie jesteś samotną matką, bez
          wsparcia rodziny, babci itp., która musi pracować żeby dać dziecku jeść i nie
          ma nikogo kto mógłby jej pomóc, ma wspaniałe dziecko, którym musi się opiekować
          i zapewnić mu byt. Czy wtedy też byś tak pięknie śpiewała o świadomym
          macierzyństwie?
          Czy w/g Ciebie osoby które nie mają pomocy od bliskich, nie mają z kim zostawić
          swojego malucha skazane są na bezdzietność, bo żłobki są be?
          Kobieto idź po rozum do głowy bo ciśnienie mi tak podniosłaś że nie muszę już
          pić dzisiaj kawy.
    • Gość: Egoistka !!! Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.pcz.czest.pl 31.08.06, 13:10
      Mam małę dziecko. I zajmuje sie nim babcia. Ale gdyby nie mogła, ja nie
      poszłabym do pracy i zajmowała się małą. A ty nie pracujesz i oddałaś takiego
      maluszka, który teraz najbardziej potrzebuje mamy? Bardzo dobry podpis sobie
      wybrałaś, chociaż WYRODNA pasuje lepiej.
      I co ty robisz w "wolnym" czasie, gdy maluch jest z obcymi ludźmi? Manicure,
      fryzjer, czytasz gazety?
      Rozumiem matki, które są zmuszone do takiego rozwiązania. Ale ty? Co z ciebie za
      matka? Wstydź się.
      • Gość: Zyta Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 08:37
        Masz rację (Egoistko!!!) tak jak Ty myśli 90% matek. To nie zła matka to tylko
        osoba która chciała mieć dziecko, i wypełnić obowiązek wobec zagrożenia
        demograficznego.
        • Gość: mama Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 11:09
          Hahaha wy jestescie albo nienormalni albo nie macie dzieci! Jestem mama 3
          letniego chlopczyka.Przez ponad 2 lata bylam z nim caly czas w domu i nigdy w
          zyciu nie zamienilabym tego na cos innego te chile sa dla mnie bezcenne potem
          jak wiekszosc kobiet po maciezynskim wrocilam do pracy a syneczkiem przez czas
          mojej nieobecnosci zajmowali sie dziadkowie (pracowalalm srednio ok 6 godzin
          przyjezdzalam jednak do synka w porze tzw.lunchu:-) od poniedzialku zapisalalam
          synka do przedszkola nie datego ze nie mam z kim go zostawic ale dlatego ze chce
          umozliwic mu rozwoj zabawy spotkania itd z rowiesnikami.Ja sama bylam z
          dzieckiem non stop po urodzeniu przez ponad 2 lata i mnie to pasowalo ale skoro
          dziewczyna postanowila oddac dziecko do zlobka to co w tym zlego????nie ma prawa
          miec chwili dla siebie ?dlatego ze przez pare godzin dzieckiem zajmie sie ktos
          inny ona bedzie gorsza matka?NIE WYDAJE MI SIE!nie s;uchaj glupot innych tylko
          glosu swojego serca skoro uwazasz ze to dobre rozwiazanie to tak jest to dobre
          rozw.!!!!i nie chodzi tutaj o wlasne priorytety tylko o sluszna sprawe za kilka
          lat bedziesz miala do wszystkich pretensje bo nie skonczylas studiow bo to bo
          tamto uwazam ze robisz dobrze
          • Gość: Ania Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 13:48
            mamo, autorka wyraznie napisala, ze chce miec czas dla siebie a dopiero pozniej
            dodala ze chce pojsc na studiai mysle ze wspomniala o tym tylko po to by nie
            naskoczono na nia, ale nie mnie to oceniac. Jesli ona woli oddac dziecko do
            zlobka by mic czas dla siebie to jej sprawa.Ja nigdy bez waznego powodu nie
            oddalabym dziecka pod opieke obcej osobie i nie dlatego ze panie w zlobku sa zle
            i nie kochaja podopiecznych, ale dlatego ze chce patrzec jak dorasta moje
            dziecko. i jestem z niej dumna kiedy po taz n-ty trafia sobie smoczkiem do buzi :)
            • mamab26 Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> 02.09.06, 15:04
              Pozdrawiam wszystkie "święte" mamusie które całe są nastawione tylko i
              wyłącznie na potrzeby dziecka...Pewnie ze wszystkim świetnie dają sobie
              radę ,nigdy nie miały dosyś swoich pociech i z pogardą rzucają epitetami w
              stronę innych matek.Tych ,które mają czasem wszystkiego dosyć ,którym zdarzają
              się chwile kiedy najchętniej zamknęłyby dziecko w piwnicy bo mają już
              dosyć...Podziwiam Was moje drogie bo ja nie jestem taka doskonała , zdarzają mi
              się gorsze dni i co więcej -uważam że mam do tego prawo.Jestem tylko
              człowiekiem a nie chodzącą doskonałością...I chyba nigdy nie przestanie mnie
              zdumiewać fakt ,że są rodziny w których dziecko jest na 1-szym miejscu.Bo u
              mnie są 3 osoby:synek ,mąż i ja.Wszyscy mamy swoje potrzeby i moje czy męża nie
              są wcale mniej ważne.Bo czy dziecko będzie szczęśliwe mając sfrustrowaną i
              zaniedbaną matkę ,która pewnie za jakiś czas zacznie mu wypominać "ja tak się
              dla ciebie poświęcam a ty jesteś taki i owaki..." Matka też człowiek i to ,że
              ma dziecko to jeszcze nie oznacza ,że nic się jej już od życia nie należy.To
              apropo mojej koleżanki od której ostatnio usłyszałam ,że nie ma na
              dentystę .Ale jej dziecko musi mieć koniecznie kombinezon na zimę za 250
              zł...Ręce opadają.
              Co do autorki pierwszego postu to gdyby posłała dziecko do żłobka bo MUSI iść
              do pracy to byłoby ok.A że z innych powodów to już ma być zła?A gdyby CHCIAŁA a
              nie musiała iść do pracy to będzie dobra czy zła?
              Kończę już to pisanie bo lecę zapytać teściową czy wieczorem zostanie z Małym
              bo chcemy iść z moim mężowiem na disco <lol>

              P.S.1
              Kocham mojego Synka najbardziej na świecie.A zdziwienie co niektórych "jak to?
              sami wyjechaliście na weekend????bez dziecka???" mam głęboko w 4 literach...

              P.S.2
              Nie pracuję ,jestem na urlopie wychowawczym i nie prowadzam dziecka do żłobka.
              • Gość: mamaOliwiera Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 16:25
                Rewelacyjny posdt gratuluje Tej mamie podejscia do zycia :-) i bardzo chetnie
                chcialabym ja poznac u mnie jest identycznie synek,maz i ja...wiecej nie dodaje
                pozdrawiam wszystkie madre i mniej madre mamy
                • Gość: mamab26 do mamyOliwiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 13:18
                  Hej!napisałam na gazetowy :)
                  pzdr
              • Gość: Ania Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 19:16
                Ehhh to nie jest tak, ze te ktore nie prowadzaja dziecka do zlobka sa "swiete",
                zawsze radosne i zadowolone ze swojej roli. Ja bylam ostatnio w zlobku, bo sama
                chce zapisac corke a tam dowiedzialam sie ze nie ma miejsc i jak sobie pomysle
                ze ktoras mama prowadza tam dziecko po to ze chce miec czas dla siebie to mnie w
                dolku sciska, bo ja MUSZE isc do pracy by moc tak jak napisala mamab26 wszystkie
                osoby w rodzinie traktowac rowno i nie kupuje kombinezonu na zime za 250 zl,
                tylko mam pozyczona kurtke dla corki ;)
                A ja chcialabym byc z dzieckiem, co nie znaczy ze kazda matka musi chciec ;).
                Poza tym autorka zapytala jakie jests nasze zdanie. Wiec piszemy :) Aja nie
                napisalam ze jest zla, tylko ze niektore mamy musza zostawic dziecko w zlobku i
                wtedy nie ma miejsc :/
                • Gość: Ma-Ma Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 08:50
                  Interesuje mnie teraz zdanie "Autorki" czy już wie jak ma postąpić? Czy jej
                  pytanie było tylko retoryczne? Jeśli tak, to i tak dowiedziała się wiele.Mamy
                  mają to do siebie,że kierują się sercem, a nie rozumem.Chciałabym, żeby tak
                  zostało.
                  • Gość: Ma-Ma Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 17:00
                    Brak odpowiedzi to też odpowiedż.
                  • Gość: Ania Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 18:28
                    autorka od dawna nie daje znkaow :/
                    • Gość: x Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 18:11
                      Ciekawe czy jej dziecko jest noszone do żłobka?
                      • Gość: Wiola Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 08:52
                        Odszukałam dla matki, która pyta o warunki w żłobkach.
      • Gość: Bartek Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 21:14
        a ja jestem mężem tej wyrodnej matki i uważam, że jestes GŁUPSZA NIZ USTAWA
        PRZEWIDUJE!!!
    • Gość: BARTEK Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 21:16
      następnym razem, tato, jak masz zamiar podszywac sie pod nas, informuj nas o
      tym.
    • Gość: Bartek Sprostowanie!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 21:29
      Ta informacja jest nie ścisła. nasze dziecko chodzi do żłobka 3 razy w tygodniu
      i przebywa tam od 9.00 do 13.00, a czasami juz o 12.30 jest zabierane do domu
      albo na spacer jak jest ładna pogoda. Osoba która podła pierwsza informacje,
      uczyniła to tendencyjnie i nie zgodnie z prawdą. Nasz synek bardzo dobrze czuje
      się w żłobku (ogólnie jest bardzo pogodnym dzieckiem), i spędzamy z nim dużo
      czasu. Decyzje o posłaniu dziecka do żłobka podjelismy wspólnie, ponieważ synek
      bardzo pragnie kontaktu z dziećmi, co mielismy okazje niejednokrotnie
      zaobserwować. JERSTEM PSYCHOLOGIEM I Z PEŁNA ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ WRAZ Z ŻONĄ
      PODJAŁEM TAKA DECYZJĘ. OBOJE JESTEŚMY BARDZO DUMNI, ŻE NASZ SYNEK SWIETNIE
      SPRAWDZA SIĘ W NOWYM SRODOWISKU. OBECNIE ŚPI, BO CAŁY DZIEŃ SZALAŁ Z MAMA, A
      JUTRO O 9.00 KIERUNEK ŻŁOBEK.
      • Gość: Ania Re: Sprostowanie!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 22:27
        Bartku a mozesz mi napisac do ktorego zlonka synek chodzi?? I jakie sa oplaty??
        • zen37 Opłaty 18.09.06, 22:35
          Czesne - 80 zł oraz 5 zł za wyżywienie dzienne. Jak dziecko chodzi np. tylko
          dwa lub trzy dni,jest zwrot za wyżywienie...Opieka wykwalifikowanych
          pielęgniarek, grupy ok. 8 -10 dzieci, 2-3 opiekunki w grupie.
          • an_qa Re: Opłaty 18.09.06, 22:47
            dziekuje. Mnie bardziej interesuje to na Sportowej, ale chyba oplaty sa te
            same,bo to tylko inny oddzial. A czy grupy malych dzieci, takich np
            polroczniakow tez sa takie duze??
            • Gość: Bartek Re: Opłaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 05:55
              Nasz synek ma 10 miesięcy i w grupie do której chodzi średnio dziennie jest 7-9
              dzieci. Wszystkich dzieci zapisanych do tej grupy jest 17. Masz rację, filia
              tego złobka jest na ul. Sportowej. Pozdrawiamy
    • zen37 Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> 18.09.06, 22:36
      Złobek na Armii Krajowej 66A
    • Gość: dsa Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 09:00
      Żle zrobiłaś, że zapytałaś o opinie na forum. Tu jest masa sfrustrowanych ludzi
      którzy dokuczając, obrażając i poniżając innych podnoszą swoje ego. To są chyba
      Ci co siedzą w robocie i tęsknią za rodziną. Ty jako, że nie musisz pracować
      jesteś łakomym kąskiem.
      Uważam, że powinnaś spróbować. Ja mam 1,5 rocznego chłopczyka. Też nie pracuję
      i zajmuje się domem i dzieckiem i nawet jeśli nie znajdę pracy dziecko pójdzie
      za rok do przedszkola. Chociaż ma jeszcze babcię.
      • zen37 dzięki 19.09.06, 10:26
        dziękuję ci, za tak pozytywną odpowiedź. pozdrawiam
    • karin.dsi Żlobek to instytucja! 19.09.06, 10:43
      Niewątpliwie żłobki zostały pomyślane jako instytucja, w której są dzieci kiedy
      mamy pracują. Ale! Czasy się nieco zmieniły. Współczesna kobieta to nie
      jest "kobieta pracująca" na etacie w zakładzie a potem na etacie w domu.
      Wspólczesna kobieta często studiuje, pracuje na umowę zlecenie albo dorabia
      korepetycjami albo coś pisze ( np. felietony do gazet) albo uczy się języka
      obcego. Czy to źle? Nie ! Bo dzisiejsze czasy wymagają nieco innych rozwiązań
      niz kiedyś. I jeśli dziecko idzie do żłobka nie na 8 ale na 4 godz, 2-3 razy w
      tygodniu to chyba nie jest żadna zbrodnia? A taka mama się w tym czasie
      dokształci, może znajdzie lepszą pracę, może zarobi dodatkowe pieniążki i np.
      wyjedzie z dzieckiem nad morze, żeby się jodu nawdychało a nie siedziało w
      spalinach w bloku, 24 godz. na dobę. A może to dziecko potrzebuje kontaktu z
      innymi dziećmi bo np. nie ma rodzeństwa a naukowo udowodniono, że dzieci w
      grupie szybciej się rozwijają.... pomyślcie a nie osądzajcie.
    • Gość: Ania Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 12:31
      Człowiek ma czyste intencje i jest w zgodzie ze sobą dopóki nie pozna opinii
      życzliwych... Każdy robi to co jest zgodne z jego przekonaniami. Wierzę, że
      posłanie dziecka do żłobka było przemyślane i przedyskutowane prez rodziców.
      Jeśli dokonali takiego wyboru to trzeba ich wspierać w ich decyzji. To oni
      wiedzą co jest dla dziecka i dla nich najlepsze. Nie babcia, dziadek oraz
      pozostali życzliwi. A co do egoizmu uważam, że dobrze dawkowany jest zdrowy i
      popieram twierdzenie: szczęśliwa matka = szczęśliwe dziecko.
    • Gość: Kasia Re: *********** Do ŻŁOBKA>>>>> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 12:37
      Dobrze mówisz Aniu Bardzo podoba mi się! A co na ten temat sądzi autor tekstu?
      Matko (zła) gdzie jesteś? Czy nasze opinie trochę ci pomogły? Co zyskałaś
      dzięki nim? Odpowiedz nam!!!
Pełna wersja