pamiętacie prof.Nicpoń z Traugutta :)))?

IP: *.os1.kn.pl 30.08.06, 22:50
Tak jakoś mi sie przypomniała prof. od fizyki.Była taka rozkoszna.Myślałam,że
peknę ze śmiechu na jej lekcjach.Ach!Liceum!Wspomniena!Uwielbiam sobie
powspominać.A wy?
    • Gość: absolwent Re: pamiętacie prof.Nicpoń z Traugutta :)))? IP: 212.160.86.* 30.08.06, 22:54
      szkoda tylko ze zupelnie nie znala sie na przedmiocie ktorego uczyla mnie przez
      4 lata :))
      • Gość: kachna Re: pamiętacie prof.Nicpoń z Traugutta :)))? IP: *.21.pl 30.08.06, 22:56
        fizyke mialam z pania walczak...niestety...ale pani nicpon fakt wygladala
        rozkosznie:)
        • Gość: absolwent Re: pamiętacie prof.Nicpoń z Traugutta :)))? IP: 212.160.86.* 30.08.06, 23:00
          moze i wygladala smiesznie ale to bylo rownoznaczne z tym jak nauczala :))
          niestety traugutt mial nie zawsze trafionych pedagogow , mimo to uczniowie
          wychodzili na ludzi czego dowodem jest zeszloroczny zjazd
    • Gość: kathe Re: pamiętacie prof.Nicpoń z Traugutta :)))? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 23:33
      jedyna nauczycielka z powolania w traugucie:)
      • Gość: marta Re: pamiętacie prof.Nicpoń z Traugutta :)))? IP: *.os1.kn.pl 30.08.06, 23:38
        Słyszałam,że na tych zjazdach jest całkiem przyjemna atmosferka.Chyba się
        skuszę przy następnej okazji :)))
      • Gość: absolwent Re: pamiętacie prof.Nicpoń z Traugutta :)))? IP: 212.160.86.* 30.08.06, 23:54
        co Ty mowisz , nie miala pojecie o fizyce :))
        • Gość: ElKa27 Re: pamiętacie prof.Nicpoń z Traugutta :)))? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 00:01
          Oj, nie miała.Pamiętam,że uczyliśmy się na pamięć odpowiedzi testów/addecd/ bo w
          rozwiązaniach były wydrukowane błędu, a ona sprawdzała wg odpowiedzi. Nikt nie
          umiał jej przekonać,że tam jest żle.I te zadania ze starych zeszytów.Nudno na
          fizyce było,ale u Zygmunta nie było lepiej.
        • Gość: II LO Re: pamiętacie prof.Nicpoń z Traugutta :)))? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 00:01
          Dobre było w jej wykonaniu : ,, na wskutek tego", ,,do tablicy przyjdzie" - i
          palec w górę i w dół dziennika ze dwie minuty ( nerwowe). No i jeszcze siła
          grawitacji demonstrowana przy pomocy dziennika...
          • Gość: ElKa27 Re: pamiętacie prof.Nicpoń z Traugutta :)))? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 00:09
            Ale mimo wszystko czegoś się z tej niezbyt lubianej fizyki nauczyłam,może
            dlatego że na mat-fiz było dużo godzin lekcyjnych.Miło powspominać..."na wskutek
            tego"
          • Gość: marta Re: pamiętacie prof.Nicpoń z Traugutta :)))? IP: *.os1.kn.pl 31.08.06, 00:10
            Hihihihihihihihih.Faktycznie!Swobodne opadanie dziennika na ławkę!To była
            dopiero demonstracja!I dyktowanie zadania potrafiło jej zająć trochę
            czasu.Lubiła bardzo dokładnie powtarzać kolejne wyrazy i całe zdania.A my ją
            podpuszczaliśmy i udawaliśmy,że nie zapamietaliśmy,wiec powtarzała znowu.To
            dziwne jak niewiele potrafi człowieka rozbawić.Tak mnie to śmieszyło!
    • Gość: Milena Re: pamiętacie prof.Nicpoń z Traugutta :)))? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 00:08
      Pani prof. Nicpoń pojęcie o fizyce miała (delikatnie mówiąc) średnie, ale posiadała za to jedną bezsprzeczną zaletę, jakże rzadką w tej szkole (za moich czasów, w latach 80-tych) - nie gnoiła ludzi i nie udowadniała im, jakimi są zerami. W tym "sporcie" lubowało się wtedy około 60-70% kadry. Fajnie to wygląda po latach na przykładzie mojej klasy. Przeważająca większość ukończyła prestiżowe kierunki studiów (kilkanaście osób jest lekarzami!), tylko kilka osób - szkoły pomaturalne (wykonują szanowane i potrzebne zawody). Część moich koleżanek i kolegów ma bardzo spektakularne osiągnięcia. A kmiotek (płci obojga), które im udowadniał, że nic z nich nie będzie - na emeryturze, albo dalej męczy swoją osobą kolejne pokolenia. Ech, w porównaniu do cenionego reżysera teatralnego albo doktora nauk medycznych wiecznie nietrzeźwy "pan profesor" od pięknego skadinąnd języka Goethego czy inny znany ze swojej odmiennej orientacji seksualnej napastujący uczniów (tak, tak - wtedy nie znano w Polsce pojęcia "molestowanie seksualne") osobnik faktycznie zrobił karierę...
      Pozdrawiam serdecznie "Dorotkę" - czasami się z niej śmiałam, ale bardzo ją lubiłam. Fizyki nauczyłam się sama...
      • Gość: ona ze szkoły obok Re: pamiętacie prof.Nicpoń z Traugutta :)))? IP: 212.87.234.* 31.08.06, 12:17
        he he no to fajnie tam było, ja zawsze myślałam , że traugutt to takie
        och..ach... a co do pań od fizyki, to One chyba coś mają w sobie. Wspominam
        jedną od nas ze szkoły w średnim wieku ,blondynka, uśmiechnięta , spoglądająca
        spod okularów, super babka może i miała wiedzę ale nie umiała jej przekazać
        albo my nie chciałyśby jej pojąć, w każdym razie to była jedyna osoba z którą
        mogłyśmy porozmawiać a nie tylko słuchać ....
      • Gość: absolwent do Milenki IP: *.21.pl 31.08.06, 12:42
        w ktorym roku pisalas mature ?? ja w 87 . Tego o odmiennej orientacji to nie
        kojarze , a czy pan od niemieckiego wiecznie podchmielony to Pan D. Ten to mnie
        gnoil zawziecie chociaz musze przyznac ze jezyka nauczyl i na maturze tez sie
        zachował OK. Mimo wszystko milo wspominam , ale bardziej ze wzgeledu na uczniow
        niz nauczycieli.Swoja droga ktorego z tamtych czasow cenicie najbardziej ??
        • Gość: Milena Re: do Milenki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 14:20
          Matura 1987. Osobnik o odmiennej orientacji był niestety moim wychowawcą. To był niekiedy hardcore, za długo by pisać...
          A pan od niemieckiego uczył mnie tylko rok. Przedtem, przez trzy lata - doktor filologii ś.p. Waldemar T. Też był wymagający i nie szedł na kompromisy, ale nie gnębił nikogo. Poziom nauki - o lata świetlne wyższy niz w przypadku pana D. Niestety, niezakonserwowany w trunkach pan T. zaraz po przejściu na emeryturę zmarł nagle na zawał. Jest mi wstyd do dzisiaj, że przegapiłam nekrolog i nie dotarłam na pogrzeb, choc byłam wtedy w Częstochowie. Po latach tylko tak mogłam uczcić jego pamięć, że napisałam biogram (był to człowiek z duzymi osiągnięciami naukowymi i dydaktycznymi, gdyby dożył nowych czasów, mógłby sporo jeszcze zdziałać na częstochowskich uczelniach) i umieściłam go przewodniku biograficznym po cmentarzu Kule.
          A odpowiadając innemu forumowiczowi:
          Ostatnio z koleżanką wspominałyśmy tamte lata i próbowałyśmy oszacować odsetek kadry, która była naprawdę "w porządku". Wyszło nam około 15-20%... W tym właśnie Dorotka N., pani od łaciny i francuskiego, ś.p. Otylka Gałecka (na poczatku baliśmy się jej śmiertelnie, ale po latach stwierdziłyśmy "niską szkodliwość społeczną", rusycysta (nieco nierówny - jak się zezłościł, to biada wszystkim...) prof. W.K. I oczywiście legendarny polonista, uczestnik Powstania Warszawskiego, profesor Gustaw Gracki. Nie uczył mnie, przyszedł tylko raz czy dwa na zastępstwo. Wystarczyło, żeby Go zapamiętać. In plus oczywiście.
          • Gość: absolwent Re: do Milenki IP: *.21.pl 31.08.06, 15:14
            No to jestesmy rowiesnikami , z tego co piszesz typuje biol-chem z niemieckim ,
            z Twojej klasy to akurat najmniej ludzi znalem :)) Ja jeszcze typuje swoejgo
            wychowawce Prof. Zygułe , switnie nauczał matematyki . Orylii nie lubiłem , wg
            mnie była złośliwa , co Prof. Grackiego jak najbardziej popieram tez mnie nie
            uczył ale np swietnie ocenił na maturze z polskiego :))Profesor W.K. chociaz
            mialem lekkie problemy z rosyjskiego to jednak duzy szacunek . Prof T mnie nie
            uczył wiec nie znałem jego skłonności trunkowych :). Probuje teraz dojsc kto
            był Twoim wychowawca ale nic mi nie przychodzi do głowy :)) taka plotkarska
            natura :)A swoja droga to kto jest tym cenionym rezyserem teatralnym ?? czy to
            ten chłopak ktory sie udzialał kabaretowo i w piosence studenckiej ?? cholera
            zapomniałem jak on sie nazywa ??
            • Gość: Milena Re: do Milenki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 15:37
              > No to jestesmy rowiesnikami , z tego co piszesz typuje biol-chem z niemieckim
              Bardzo dobrze typujesz, chyba chodziłeś do klasy A (z moimi koleżankami z podstawówki Bożeną i Ewą?)

              > z Twojej klasy to akurat najmniej ludzi znalem :)) Ja jeszcze typuje swoejgo
              > wychowawce Prof. Zygułe , switnie nauczał matematyki . Orylii nie lubiłem , wg
              > mnie była złośliwa ,
              Była, była, ale w miarę niegroźnie. A może to mój odbiór, bo byłam bardzo dobra z jej przedmiotu.

              co Prof. Grackiego jak najbardziej popieram tez mnie nie
              > uczył ale np swietnie ocenił na maturze z polskiego :))Profesor W.K. chociaz
              > mialem lekkie problemy z rosyjskiego to jednak duzy szacunek . Prof T mnie nie
              > uczył wiec nie znałem jego skłonności trunkowych :).
              Prof. T. był bardzo porządnym człowiekiem!!! Nie pił, nie palił (temat nie jest do żartów, ale może to mu skróciło życie...).
              Probuje teraz dojsc kto
              > był Twoim wychowawca ale nic mi nie przychodzi do głowy :)) taka plotkarska
              > natura :)
              Niejaki Jabol...

              A swoja droga to kto jest tym cenionym rezyserem teatralnym ?? czy to
              > ten chłopak ktory sie udzialał kabaretowo i w piosence studenckiej ?? cholera
              > zapomniałem jak on sie nazywa ??
              Chyba myślisz o Mariuszu Polaczku. Reżyserem jest Aureliusz Śmigiel (Berlin, Brema, Lipsk. Kiedyś pan D. chciał go uwalić z niemieckiego i cudem dopuszczono go do matury). W Polsce - nieznany, ale z tego, co przeczytałam w Internecie, realizuje bardzo ambitne produkcje. M.in. grała w jednej reżyserowanej przez niego sztuce Julia Jentsch (znana chyba najbardziej z filmu "Sophie Scholl-ostatnie dni"), ostatnio bardzo doceniana aktorka...

              • Gość: absolwen Re: do Milenki IP: *.21.pl 31.08.06, 15:48
                Zgadza sie , klasa a :))Jabol , kurcze , oblesna postac , ale nie wiedziałem o
                jego skłonnościach albo po prostu teraz o tym nie pamietam . Co do Mariusz to
                on chodził własnie ze mna do klasy więc nie jego typowałem a wydaje mi sie ,że
                własnie ten Arek o którym piszesz udzielał sie lekko artystycznie własnie
                wspólnie z Mariuszem oraz ze swoja ówczesna dziewczyna (zdaje sie ze para
                klasowa ) Z tego co potem słyszałem to wyjechał do wiednia , tam chyba
                studiował , potem juz nic o nim nie slyszałem , a troszke wodki wypilismy
                razem :)) Mam nadzieje , że nie pokopałem faktów oraz imion , chociaż w moim
                wieku to pamiec juz bywa zawodna :))
                • Gość: Absol1994 Re: do Milenki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.06, 09:17
                  A ten Jabol to nie był od biologii??? KOjarzę faceta ... ponoć pedała ... ale
                  ani czego on uczył ani jak się nazywał już nie ....
          • Gość: absolwent Re: do Milenki IP: *.21.pl 31.08.06, 15:30
            Jeszcze jedno , wiesz ze rok starsze klasy miały w tym roku impreze z okazji 20
            lecia matury ?? impreza wszystkich klas z rocznika , przyszło okolo 50-60
            osób , podobno super sie bawili . Może i nasz rocznik mógłby sie jakoś
            zorganizować ?? co myslisz o tym ??
            • Gość: Milena Re: do Milenki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 18:06
              Dokładnie! to szkolne i pomaturalne losy Arka opisałeś.
              Na imprezę umawiałyśmy się już w gronie klasowym (może wypali...), ale WSZYSTKIE klasy z rocznika - też brzmi nieźle. Ewentualnie część wspólna w szkole, a później zajęcia w podgrupach (klasami), bo na integrację całych roczników to jeszcze jestesmy za młodzi, hi, hi... Starsi panowie (np. ojciec mojej koleżanki, matura w latach czterdziestych) byli bardzo zgorszeni, że przyszłam na 85-lecie i opuściłam imprezę po kilku godzinach, a nie zostałam na nocną pijatykę, tak jak oni...
              W razie czego (gdybyś skrzyknął swoją klasę) i szukalibyście przedstawicieli innych klas, to odezwij się na forum. My wstępnie ustaliliśmy termin na czerwiec (niektórzy z nas są rodzicami dzieci pierwszokomunijnych i w maju możemy miec przechlapane). Załóżcie wątek o treści "spotkanie absolwentów II LO" i pewnie ktoś sie odezwie. Ja to forum b.często podczytuję, ale piszę sporadycznie.
              • Gość: absolwent Re: do Milenki IP: 212.160.86.* 31.08.06, 22:46
                Obawiam sie ze takie klasowe spotkania nie wyjda , z obserwacji można uznac ze
                pojawie sie nie wiecej niz 30 % klasy , wiec może lepiej zorganizowac od
                poczatku impreze rocznikowa ?? jakos tam nasze kontakty mimo wszystko sie
                przeplatały i ludzie z jednego rocznika znaja sie , gdybys zechciała zająć sie
                organizacja ludzi ze swojej klasy to ja postaram sie skrzyknąc moja i do tego
                klase D z której mam wielu znajomych , mogłoby byc calkiem przyjemnie ,
                tegoroczni 20 latkowie maturalni bawili sie w wynajetej sali po calkiem
                niewielkich kosztach , zaprosili bylych nauczycieli , kilku przyszło ,
                podobno bawili się super ,myśle , że mogłoby coś z tego wyjść , ćżemu mamy być
                gorsi od starszych roczników ??:))
                • Gość: Aswe Re: do Milenki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.06, 09:18
                  Odnośnie zjazdów powiem Wam jedno ... przychodzą tylko ci którzy mają się czymś
                  pochwalić ... albo ci (starsze pokolenie) dla których matura to było coś ...
                • joanna666 Re: do Milenki 01.09.06, 11:07
                  OK, dam cynk na forum, a poza tym możesz ewentualnie napisąc na priv, jeżeli coś szybciej wymyślisz. Chyba najlepiej byłoby zrobić imprezę w szkole z jakimś skromnym kateringiem. Spotkanie po maturze w knajpie to jak studniówka w knajpie - Trauguciakom nie wypada!!!
                  Mail jak w nagłówku.
                  • Gość: absolwent Re: do Milenki IP: 212.160.86.* 01.09.06, 12:15
                    OK , myśle , że do tematu nalezy powrocic wczesna wiosna, zabrac sie za
                    odszukanie ludzi po swiecie rozrzuconych , powiadomienie jak najwiekszej liczby
                    osob i potem czekanie na jakies wstepne deklaracje udzialu , bedziemy w
                    kontakcie , pozdrawiam J.S. :))
                    • Gość: Edek Re: do Milenki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.06, 16:13
                      Mówcie co chcecie , ale najlepsza byłą Zena...
      • Gość: sfinks kto pisał mature? -Traugutt ,1991 .klasa 4e:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 13:19
        szukam znajomych którzy pisali maturę w liceum Traugutta w roku 1991 ,z klasy o profilu podstawowym z jezykiem francuskim:)
    • pszczola99 Re: pamiętacie prof.Nicpoń z Traugutta :)))? 31.08.06, 00:58
      Pamiętacie, pamiętacie. Miałam to (nie)szczęście, że była moją wychowawczynią.
      • Gość: up. Re: pamiętacie prof.Nicpoń z Traugutta :)))? IP: 212.160.86.* 31.08.06, 17:45
        up.
        • Gość: Edek Re: pamiętacie prof.Nicpoń z Traugutta :)))? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 07:02
          Nicpońka wcale nie byłą taka cacy... Też miała swoich ulubionych uczniów ,
          których traktował zdecydowanie gorzej... Ale w sumie u nej nie było świętych
          krów , podobnie jak u Gałeckiej z chemii. Za to zdecydowanie niemiła i
          niesprawiedliwa była oczywiście pani B. od niemieckiego..
    • pat_garrett Re: pamiętacie prof.Nicpoń z Traugutta :)))? 01.09.06, 09:38
      szczerze nienawidzilem tej suki! stare, wredne próchno!!! mam nadzieje, ze juz
      nie zyje.
      • Gość: ooo Re: pamiętacie prof.Nicpoń z Traugutta :)))? IP: *.icpnet.pl 01.09.06, 09:41
        a ktoś coś wie o przyczynach odejścia A.C. - nauczycielki historii jakieś 3/4
        lata temu ?? ja wspomiam ją jak najbardziej pozytywnie ...
        • Gość: KL Re: pamiętacie prof.Nicpoń z Traugutta :)))? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.06, 10:39
          Alicja była ok ... ale wypić lubiła :)))
          • Gość: gość Re: pamiętacie prof.Nicpoń z Traugutta :)))? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 19:19
            Co do Ali Cz. to odeszła na urlop zdrowotny a potem na emeryturę , tak naprawde
            od lat powaznie chorowała , wiele osób brało jeden z objawów tej chorobt za
            skutek alkoholu . Teraz cieszy sie wnukami , spotkałam ja chyba z miesiąc
            temu . Zreszta Traugutt bardzo sie zmienia , na niekorzyść niestety . MYslę że
            my - jego absolwenci powinniśmy się nim interesować , mamy do tego prawo .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja