jak ich zrozumieć?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 21:43
facet -deklaruje swoje uczucia, mówi o wspólnej przyszłości, rodzinie,
dzieciach, panuje..., jest czuły i opiekuńczy -a potem nie odbiera telefonu,
dlaczego? tak trudno powiedzieć koniec? lepiej wysłać sms?
    • Gość: :) Re: jak ich zrozumieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 21:49
      mialam podobny przypadek i go olałam, bo po co mi taki facet
      • Gość: zawiedziona Re: jak ich zrozumieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 21:52
        a ja się nie mogę pozbierać...i nawet nie potrafi powiedzieć tego przez tel.
        ..prosto w oczy..to jest najgorsze....
      • Gość: a Re: jak ich zrozumieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 21:54
        wiem co czujesz.też to przeżyłam.
        widocznie nie był Ciebie wart.
        trzymaj się.
        • Gość: :) Re: jak ich zrozumieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 21:59
          popieram wypowiedź a!!! Znajdzie sie facet, który doceni cię, nie bedzie ci
          takich numerów robił. buźka
        • Gość: zawiedziona Re: jak ich zrozumieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 21:59
          wielu facetów tak robi? to normalne? że tyle nas łączy, a potem brak odwagi by
          odebrać?..to jest tchórzostwo? jak to nazwać? w głwie mi się nie mieści...
          • Gość: :) Re: jak ich zrozumieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 22:02
            ja sobie nie pozwliłam na cos takiego i powiedziałam mu co mysle. Teraz nawet
            kiedy sie widzimy co jakis czas przypadkiem chodzę z podniesionym czołem. Nie
            wiem czy to normalne ale facet jak sie nie odzywa to znaczy że mu nie zależy.
          • Gość: a Re: jak ich zrozumieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 22:11
            a co,by to zmieniło gdyby powiedział Ci osobście.pewnie łudzisz się nadzieją,że
            miałabyś jakiś wpływ na związek.nic bardziej mylnego.
            facetów trudno zrozumieć.
            zyczę Ci znalezienia nowego lepszego.staraj się jak najszybciej
            zapomnieć.wychodż do ludzi,zajmij się jakimś hobby , dbaj o siebie.Rób to co
            sprawia Ci przyjermność.szczęście na pewno się do Ciebie uśmiechnie.pozdr.
            • Gość: zawedziona Re: jak ich zrozumieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 22:26
              wiem, że z tego nic nie będzie...ale jak można kobiecie, którą sie niby kocha,
              podziwia, chce by była matką dzieci , jak takiej osobie można powiedzież, że to
              konec w sms?...........
              • Gość: a Re: jak ich zrozumieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 22:33
                miałam podobnie.też nie potrafiłam tego zrozumieć. z czasem przestałam się
                starać , by to zrozumieć. od roku jestem szczęśliwą mężatką( oczywiście z innym
                - lepszym mężczyzną ) .życzę powodzenia. pa.
    • Gość: facet Re: jak ich zrozumieć? IP: 212.160.86.* 06.09.06, 22:37
      Facet deklaruje swoje uczucia, mówi o wspólnej przyszłości itd, itp. A ty co?
      Dałaś mu coś od siebie czy tylko bazowałaś na tym, co on ci zapewni? Może bylas
      za mało otwarta, za malo czynna, za malo sie staralas, moze liczylas ze ci sie
      wszystko nalezy bo jestes wspaniala, cudowna i kochana, bo jestes kobieta.
      Uwazacie panie, ze o faceta nie trzeba dbac i sie starac? Jesli tak to zyjecie
      w jakims chorym urojeniu, o zwiazek zawsze musza sie starac dwie osoby i to na
      rownych warunkach, by jedna nie byla pokrzywdzona i by nie czula sie w
      jakikolwiek wyzyskiwana. Sęk w tym, ze kobiety teraz sa strasznie rozpieszczone
      i za kazdym niemal razem mysla ze wszystko im sie nalezy.
      Co do formy w jakiej wam sie to skonczylo, to musze przyznac, ze zrywanie sms-
      em nie jest zbyt eleganckie, ale moze jest czyms uwarunkowane, moze takze twoim
      zachowaniem? Chociaz w niektorych kulturach sms-em mozna nawet wziac rozwod;)
      • Gość: zawiedziona Re: jak ich zrozumieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 22:43
        bardzo sie staralam...umiem dbać o faceta....lubię i chcę...bylam z nim
        pzeszcęśliwa, promieniowałam radością.....nie jestem osobą z postawą
        rozszczeniową...jestem w szoku..bo myślałam ze bedziemy ze soba zawsze...
        • Gość: :( Re: jak ich zrozumieć? IP: 80.54.173.* 06.09.06, 22:45
          Jest nas więcej...
        • Gość: facet Re: jak ich zrozumieć? IP: 212.160.86.* 06.09.06, 22:54
          Oo, to jestes wyjatkowa kobieta, ktora potrafi dbac o faceta i w dodatku
          sprawia jej to satysfakcje, ale czy on byl z toba szczesliwy? Moze za bardzo
          zwracalas uwage tylko na wlasne pragnienia i szczescie a nie takze na to, co
          moze dac pelnie szczescia jemu? Ciezko jest przeanalizowac to nad czym sie
          uzalasz, nie znamy sytuacji w jakiej sie znalazlas. Na pewno cie to boli i
          kazda z kobiet piszacych tutaj bedzie cie pocieszac i krytykowac facetow, ale
          czy to ci w czyms pomoze, w ten sposob nie dojdziesz do prawdy. Na to co sie
          stalo z pewnoscia ma wplyw wiele czynnikow, pewnie jest tez wiele winy takze z
          twojej strony, bo tak zawsze bywa. Nic nie jest tylko biale i nic nie jest
          tylko czarne, wiec "nie płacz Anka" swiat trwa dalej.
          • Gość: zawedziona Re: jak ich zrozumieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 23:01
            ale ja sie chce dowiedzieć dlacego esem? dlaczego nie osobiście, nie przez tel?
            • Gość: hmmm Re: jak ich zrozumieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 23:08
              Moze telefon mu sie zepsul?
            • Gość: facet Re: jak ich zrozumieć? IP: 212.160.86.* 06.09.06, 23:09
              Dlaczego nie przez telefon - a uwazasz ze takie sprawy powinno sie załatwiac
              przez telefon? Mysle ze to powinno sie odbyc w 4 oczy. Ale pewnie przyczyna
              jest to, ze on sie bal twojej reakcji, ze bedziesz go zatrzymywac, ze bedziesz
              plakac i atakowac go przeroznymi argumentami, a moze po prostu braklo mu odwagi
              i kultury? Co to zmienia, nic. Nie ma co płakac nad rozlanym mlekiem. Nie
              pozwol by zycie przelecialo ci przez palce. Wiesz ilu jest naprawde
              wartosciowych facetow? Pewnie powiesz, ze juz nikomu nie zaufasz, bo ufalas
              jemu i on cie oszukal i zdradzil, ze teraz ty bedziesz tak robic, ale w ten
              sposob do niczego nie dojdziesz. Otrzasnij sie i rozejrzyj za kims naprawde
              wyjatkowym.
              • Gość: zawiedziona Re: jak ich zrozumieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 23:11
                jasne ze w 4 oczy..ale chodzilo i o to dlaczego nie odbiera tel....straszne
                to..ten se...
                • Gość: zawiedziona Re: jak ich zrozumieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 23:12
                  ten sms miało być
                  • Gość: zawiedziona Re: jak ich zrozumieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 23:18
                    dlaczego "nie płacz Anka"??
                    • Gość: facet Re: jak ich zrozumieć? IP: 212.160.86.* 06.09.06, 23:22
                      :) to taki wiersz
                      • Gość: zawiedziona Re: jak ich zrozumieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 23:33
                        jasne
                      • coramunro Re: to taki wiersz 07.09.06, 00:04
                        A możesz go zacytować? Bo ja nie znam tego wiersza, a tytuł brzmi zachęcająco...
            • Gość: bo to tchórz był Re: jak ich zrozumieć? IP: 80.51.57.* 07.09.06, 22:45
              Też znałam takiego. Smutek Ci minie i zrozumiesz, że facet, który kończy
              związek smsem, to zero. Następnym razem nie będziesz się tak starać o faceta i
              o niego dbać, bo tak z facetami należy postępować, oni nie mogą się poczuć za
              pewnie ;)
              • Gość: facet Re: jak ich zrozumieć? IP: 212.160.86.* 07.09.06, 23:13
                Brawo, doskonała rada, nie możesz podać lepszej! "Następnym razem nie będziesz
                się starać o faceta i o niego dbać, bo z facetami tak należy postępować..." nic
                bardziej pustego nie słyszałem! W ten sposób pozbawiasz dziewczyne sensu życia
                i uroków miłości a przede wszystkim szansy na znalezienie kogoś wyjątkowego, z
                kim może utworzyć szczęśliwy związek. Rozumiem, że jest wiele, sfrustrowanych i
                załamanych kobiet, które tylko marzą o tym, by "odgryźć" się na facecie, lecz
                tym samym pozbawiają się przyszłości. Zadajcie sobie jednak pytanie, moje
                panie, czy aby na pewno byłyście w pełni szczere, obiektywne i uczciwe wobec
                swoich facetów, jestem przekonany, że można takie policzyc na palcach jedynie
                jednej ręki, a stwierdzenie, że z facetami należy tak właśnie postępować
                charakteryzuje niedojrzałą emocjonalnie i życiowo panienke, która tak naprawde
                jest zagubioną osóbką i sama nie potrafi się odnaleźć zgrywająć przed sobą samą
                twardą kobiete.
                • Gość: ... Re: jak ich zrozumieć? IP: 80.51.57.* 08.09.06, 11:16
                  Uderz w stół, a nożyce się odezwą?? Dzięki za rys psychologiczny wykonany przez
                  mężczyznę, który poczuł się urazony moją wypowiedzią. Cóż za głeboka ocena.
                  Gwarantuję Ci, że jak dziewczyna dostaje takiego kopa w dupę i nawet nie wie
                  dlaczego, to nie będzie już rozpieszczać faceta, chyba że z czasem stwierdzi,
                  że jest on tego wart, ale takich też można policzyć na palcach jednej ręki. Ja
                  Ciebie nie obrażałam (chyba, ze też zaliczasz sie do takich, co w normalny,
                  cywilizowany sposób nie potrafią zakończyć związku), więc proszę mnie też nie
                  ubliżać, bo nie masz pojęcia, co ja myślę i czuję, a uczciwa, szczera i
                  obiektywna i to potwierdziłby Ci teraz mężczyzna, który postąpił dokładnie tak
                  samo, jak chłopak załamanej. Tylko mu się trochę znudziło, bo za pewnie było i
                  żadnego dreszczyku emocji, że mnie może stracić. I to nie była żadna rada, bo
                  nie marzę wcale o tym, żeby się odgryźć na facecie, tylko wiem, że ta
                  dziewczyna już tak szybko się nie otworzy, bo może trudno to zrozumieć, ale to
                  pewnie ją bardzo zabolało.

                  • Gość: karla Re: jak ich zrozumieć? IP: 212.87.234.* 08.09.06, 12:28
                    Pewnie, że Ją zabolało i boleć będzie jeszcze jakiś czas. Ale wszystko przemija
                    a czas leczy rany. W końcu emocje opadną, a Ona wyciągnie odpowiednie wnioski,
                    jej serce znów przepadnie dla innego serca. Więc dlaczego miałaby już nie
                    rozpieszczać go? Nie dbać o kolejny związek? Ma cały czas pamiętać, że faceci
                    są fe. Oj.. w życiu chyba jest ciut inaczej... A co do tego okrutnego faceta,
                    który tak postąpił to może miał powód. Może po kolejnym czułym smsku dostrzegł,
                    że coś zaszło za daleko, że czuje więcej niż by tego chciał i poprostu
                    przestraszył się....??
                    • Gość: ... Re: jak ich zrozumieć? IP: 80.51.57.* 08.09.06, 15:28
                      W czyim życiu jest ciut inaczej?? Każde życie jest inne, kazdy ma inne
                      doświadczenia,każdy je inaczej znosi i każdy ma do tego prawo. Ale zgadzamy się
                      co do tego, że to czas goi rany. Kto powiedział, ze faceci są fe? Ja tylko
                      powiedziałam, że jeśli ktoś czuje się zraniony, to trudniej mu jest zaufać, ale
                      zaufa, tylko tym razem trochę ostrożniej. Tylko tyle.Proszę nie wkaładać w moje
                      usta tego, czego nie powiedziałam. A jak w życiu bywa, wiem, bo już trochę
                      przeżyłam ;).Pozdrawiam
                      • Gość: zawiedziona Re: jak ich zrozumieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 20:57
                        znudziłam go? nie było emocji? przestraszył sie? pewnie nigdy się tego nie
                        dowiem i to właśie boli...ten brak szczerości na koniec..to tchórzostwo...nie
                        odebrał , bo było mu wygodniej...to jest najstraszniejsze...
                        • Gość: ... Re: jak ich zrozumieć? IP: 80.51.57.* 08.09.06, 23:01
                          Nie rozmyślaj za dużo. Troszkę czasu minie i inaczej na to będziesz patrzeć.
                          Wierz mi, ja tak miałam. Trzymaj się.
                      • Gość: karla Re: jak ich zrozumieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 08:21
                        ale Ty jesteś nerwowa.... powiedziałam,że w życiu jest ciut inaczej bo
                        gwarantowałaś że dziewczyna po takim doświadczeniu nie będzie dbać o faceta. A
                        tu nie mogę się z Tobą zgodzić. Uważam, że życie to pasmo ciągłych wrażeń,
                        niezliczonych emocji w jednej chwili jest ok a w drugiej wszystko pryska jak
                        bańka mydlana (właśnie tak jak u mnie dziś :() Jednak człowiek stara się
                        zapamiętywać tylko te dobre chwile a złe najpierw przestają boleć potem są
                        nijakie aż w końcu o nich zapominamy... a wtedy znów przychodzą te dobre chwile
                        i znów ufamy(całym sobą, bo cóż znaczy "ostrożnie ufać"),dbamy i powinnyśmy
                        dawać tyle co bierzemy żeby nikt nie czuł się przez nas osaczony... A
                        zawiedzionej życzę by ból szybko ustał, i by znów miała kogo rozpieszczać
                        trzymaj się, powodzenia...
                        • Gość: zawiedziona Re: jak ich zrozumieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.06, 17:03
                          dzięki wszystkim za wpisy i dobre słowa...moje serce krwawi, ale jest mi ciut
                          lżej jak czytam Wasze wpisy :)
                          • coramunro Re: jak ich zrozumieć? 09.09.06, 17:14
                            Zapewniam Cię, pokrwawi, pokrwawi i przestanie...w końcu krwawimy, aby przekonać
                            się że żyjemy!
                  • Gość: facet Re: jak ich zrozumieć? IP: 212.160.86.* 08.09.06, 23:42
                    Muszę cie rozczarować, nie poczułem się urażony twoją wypowiedzią, nie pijesz
                    bowiem do mnie, nie o mnie chodzi i nie mnie udzielasz takich rad. Po twojej
                    wypowiedzi jedynie można stwierdzić, że równie głęboko zostałaś zraniona i nie
                    możesz w pewnym sensie się z tym pogodzić. Tak bywa, są różni ludzie, dobrzy i
                    źli, i to zarówno po męskiej jak i żeńskiej stronie, a generalizowanie, że
                    wszyscy faceci są tacy sami jest nieco dziecinnym rozumowaniem, podobnie jak
                    stwierdzenie, że następnym razem nie warto się starać o faceta i o niego
                    dbać, "bo tak z facetami należy postępować".
                    Nie mam zamiaru cie obrazac, jesli tak sie poczulas, to przepraszam i podobnie,
                    gdybys przeczytala dokładnie moje wczesniejsze posty zauważyłabyś, co sądze na
                    temat zrywania poprzez rozsyłanie sms-ów.
                    Dobrze pisze Karla: "...jej serce znów przepadnie dla innego serca. Więc
                    dlaczego miałaby już nie rozpieszczać go? Nie dbać o kolejny związek?..."
                    Oczywiście na to potrzeba czasu, nie jest łatwo zapomnieć, ale na pewno warto
                    się starać i poświęcać, by życie nie stało się płytkie i by nie przeleciało
                    całkiem przez palce, nigdy nie wie bowiem, kogo spotka na swej drodze, może
                    właśnie osobę która będzie tego warta i dla której będzie chciała się
                    poświęcać, trzeba tylko głęboko w to uwierzyć i nie poddawać się.
    • Gość: He Re: jak ich zrozumieć? IP: *.czest.pl 07.09.06, 08:48
      A co sie tak przyczepiłas do tego esemesa znam też odwrotne sytuacje kiedy
      kobiety zrywały esemesami swoje znajomości bo niemiały odwagi powiedzieć tego
      wprost. Myślisz że zerwanie związku po rozmowie w 4 oczy by cos zmieniło ? Masz
      nadzieję że byś go przekonała że źle robi że może spróbujecie od nowa że się uda
      bo go kochasz ? I co potem chciałabyś żyć w świadomości że jest z Tobą z litości
      ? Bzdura !
      Jest dużo naprawdę DUŻO wartościowych ludzi którym warto poświęcić swój czas -
      ten najwidoczniej na to juz nie zasługuje.
      Czas goi rany a nie wszyscy ludzie są bezwartościowi ...
      • Gość: załamana Re: jak ich zrozumieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 10:29
        tak macie racje...ale wszystko było ok wczoraj, a dziś dostaję esa, że to
        koniec...więc nie chcę w rozmowie błagać o powrót, tylko zapytać co się stało?..
        • Gość: He Re: jak ich zrozumieć? IP: *.czest.pl 07.09.06, 11:15
          Nie dręcz sie pytaniami co sie stało nie ma sensu. Nie wiem jak długo byliście
          razem ale skoro nie ma odwagi wytłumaczyć Ci tego to sory batory. Połóz na niego
          laske i cho na spacer ze mną.

          Trzymaj się i nie daj się co Cie nie zabije to Cie wzmocni (podobno)
        • Gość: karla Re: jak ich zrozumieć? IP: 212.87.234.* 07.09.06, 11:25
          faceci tak mają.... po co im się wysilać i tłumaczyć skoro już im nie zależy, a
          może mają satysfakcję, że potem my rozmyślamy co się stało, co powiedziałyśmy
          nie tak , co zrobiłyśmy....? W każdym razie nie warto się nad tym zastanawiać.
          Ten rozdzdział jest już zamknięty. Więc czas otworzyć następny. Ciesz się każdą
          chwilą bo każda jest inna i niepowtarzalna... korzystaj z każdego dnia i nie
          marnuj czasu... poprostu carpe diem...
          • Gość: K Re: jak ich zrozumieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 11:50
            Drogie panie ,niestety przedstawicielki waszego gatunku rowniez sie tak
            zachowuja wiec prosze nie pisac ze wszyscy faceci tak maja...
            Moja luba po 6 latach tak sie zachowala,ale nie uwazam ze wszystkie kobiety tak
            robia.
            Pozdrawiam
            • Gość: klara Re: jak ich zrozumieć? IP: 212.87.234.* 07.09.06, 13:48
              nie napisałam , że wszyscy faceci tak mają .... a co do kobiet to nie wiem, być
              może też tak postępują, być może my sami też tak byśmy postąpili...., przecież
              tego nie wiemy dopóki nie znajdziemy się w danej sytuacji, w życiu nigdy nie
              należy mówić "nigdy"....
              • Gość: karla Re: jak ich zrozumieć? IP: 212.87.234.* 07.09.06, 14:15
                uupppsss ten nick chyba coś nie taki ;))
    • Gość: Olga Re: jak ich zrozumieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 16:27
      Ja też miałam podobny przypadek. Poznałam faceta, byłam bardzo lojalna, uczciwa
      aby on nigdy nie miał żadnych wątpliwości aż oznajmił mi, że musi wyjechać na
      kilka dni w sprawach służbowych i od tej pory w ogóle nie obierał telefonu. Nie
      mogłam się z nim skontaktować ani nawet oddać mu kluczy do jego mieszkania a
      jednoczesnie zabrać swoich od niego. Zero kontaktu. Okazało się, że był to
      człowiek o bardzo słabej psychice i bardzo wygórowanych ambicjach. Po kilku
      miesiacach spotkałam go przez przyapadek gdy wychodził ze sklepu z jakąś
      dziewczyną - weszliśmy prawie na siebie lecz on nawet nie powiedział zwykłego
      cześć - przeszedł koło mnie jakby mnie nie znał - i co byś o nim powiedziała ?
      • Gość: karla Re: jak ich zrozumieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 16:59
        ja bym powiedziała , że to jakaś prowizorka faceta...
        • Gość: zawiedziona Re: jak ich zrozumieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 17:12
          faceci...z nimi źle ale bez nich....nie znoszę niedokończonych spraw...i dlatego
          tak brak ostatniej rozmowy ...rano dostałam esa , że mnie kocha, a w południe,
          że to koniec "zostańmy pzryjaciółmi.."...
          • Gość: Famke Re: jak ich zrozumieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 19:09
            Myślisz, że ta ostatnia rozmowa coś Ci wyjaśni? Jestem pewna, że on sam nie wie,
            czemu tak postąpił. Po prostu mu się odwidziało i tyle. Unieś się honorem i o
            nic go nie proś. W tej sytuacji prośby o jakieś wyjaśnienia tylko Cię ośmieszą w
            jego oczach. Jak będzie czuł potrzebę, to sam się odezwie i z Tobą porozmawia. A
            rada dla Ciebie, jeśli masz gdzie, to najlepiej wyjedź gdzieś, wyłącz telefon i
            spróbuj odreagować. Ja tak zrobiłam i pomogło
          • Gość: facet Re: jak ich zrozumieć? IP: 212.160.86.* 07.09.06, 22:03
            To, że dręczą cie pytania i wątpliwości świadczy tylko o twojej wartości,
            zastanawiasz sie co mogło spowodować to, że rano pisze ci slodkie slowka a
            wieczorem zrywa z toba i to w taki sposob, sadze jednak, ze przyczyna tkwi
            nieco glebiej, to musialo sie rodzic duzo wczesniej i niestety nawarstwiac z
            biegiem dni, bylas zakochana i moze nie widzialas tego co sie dzieje wokol
            ciebie, moze nieswiadomie popelnialas bledy, ktore sprawialy, ze on coraz
            bardziej oddalal sie od ciebie, jak juz mowilem wczesniej wina zawsze lezy po
            obu stronach. Kobiety na tym forum niemal zawsze beda ci tlumaczyc, ze to jest
            wina faceta, kieruja sie bowiem wlasnymi doswiadczeniami, nie chca wysuwac
            obiektywnych wnioskow, bo tak jest latwiej, bo po co sie zastanawiac nad samym
            soba, wydaje mi sie, ze jednak jestes kobieta ktora potrafi myslec i wyciagac
            sluszne wnioski, chociaz w tym przypadku moze ci byc trudno to zrobic, ale z
            pewnoscia kiedys to uczynisz. Czesto bywa tak, ze pochopnie obarczamy wina
            partnera nie zdajac sobie sprawy, ze sami do tego doprowadzamy, no coz czlowiek
            uczy sie na bledach, rowniez swoich.
            Ciezko jednoznacznie stwierdzic czemu tak sie stalo, nikt bowiem z nas nie zna
            waszej sytuacji i tego co miedzy wami bylo, ale na pewno wiem, ze tylko ludzie
            obludni obarczaja wina partnera nie patrzac przez pryzmat siebie i tego w jaki
            sposob zachowywalismy sie wobec niego. Moze mialas dobre zamiary, moze robilas
            wszystko by byc z nim szczesliwa, ale moze wlasnie przez to zapomnialas zwrocic
            uwage wlasnie na jego szczescie, moze nie zastanowilas sie czy aby on jest
            szczesliwy z toba, moze zapomnialas z nim o tym porozmawiac w odpowiednim
            momencie, bo wydawalo ci sie to jakze oczywiste, moze...
            Nie trac wiary w lepsze jutro!
    • Gość: facet Re: jak ich zrozumieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 22:15
      Ja tak kiedyś zrobiłem dziewczynie. Spotykałem się z nią, wszystko było ok, ale
      nagle urwałem kontakt, nie pokazałem się już wiecej u niej, nie odbierałem
      telefonu, nie odpisywałem na sms-y, maile...
      Poprostu miałem jej dosyć. Nie potrafiłem jej tego powiedzieć w oczy i wybrałem
      taką drogę myśląc, że to bedzie najlepszy sposób, żeby z nią zerwać kontakt.
      Teraz już wiem, że taki mój krok był dla niej jeszcze gorszy niż jakbym miał z
      nia szczerze porozmawaić i się rozstać.
      Pewnie dużo mogła sobie myśleć i zdaję sobie sprawę z tego że w takich
      przypadkach ludzie mają najgorsze scenariusze przed oczami i w myślach.
      Żałuję tego i jestem świadom tego że stchórzyłem.
      • Gość: ktoś Re: jak ich zrozumieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 22:18
        Sorry, ale ten ostatni post jest napisany przez inną osobę, która przez
        przypadek posłużyła się podobnym nickiem "facet", wię zmieniam autora
        poprzedniej i tej wypowiedzi.
      • Gość: facet-właściwy Re: jak ich zrozumieć? IP: 212.160.86.* 07.09.06, 22:21
        Poprosze nie używać w tym samym wątku mojego nicku, by nie wprowadzać elementów
        niekontrolowanego chaosu:)
        • Gość: ktoś Re: jak ich zrozumieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 22:22
          Sprostowanie w/w wątku :)
          • Gość: facet Re: jak ich zrozumieć? IP: 212.160.86.* 07.09.06, 22:26
            Dziękuje.
            • Gość: exper Re: jak ich zrozumieć? IP: *.cable.ubr01.mort.blueyonder.co.uk 08.09.06, 01:15
              wiem na czym to działa i jestem pewien, że ... zadzwoni, dwa może trzy dni. Zawiedziona, troche to głupie ale faceci czasami tak postępują, może next time rzuce więcej światła na to, ale bądz pewna... nie mylę się Take care
      • Gość: karla Re: jak ich zrozumieć? IP: 212.87.234.* 08.09.06, 08:51
        ...i napewno dużo myślała zadawając sobie mnóstwo pytań na które nie mogła
        znaleźć odpowiedzi. Wiem to, bo sama przez coś takiego przeszłam. Ale czas
        płynął dalej, rzuciłam się w wir pracy, ochłonęłam, uspokoiłam emocje. I gdy
        już myślałam, że wszystko jest już ok nasze ścieżki znów się połączyły... teraz
        nauczona doświadczeniem nie angażuję się aż tak, wyluzowałam i jest naprawde
        miło ale przekorny los postanowił, że teraz ten facet stał się bliższy niż
        kiedykolwiek...
    • uwagabrzydal nie chce byc niemily ale... 08.09.06, 01:32
      faceci tak czesto sie zachowuja. do czasu jak zdobeda kobiete. pozniej
      nastepna, jeszcze nastepna etc

      Antidotum : wyjdz z kolezankami na miasto. zrozumiesz ze ten ex to nie caly
      swiat.
      • Gość: zawiedziona Re: nie chce byc niemily ale... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 06:44
        exper - napisz wiecj..ja jestem pewna, że nie zadzwoni..zastanawiam się czy
        pozna mnie na ulicy....wiem, że wina leży po 2 stronach, ale jak można zrywać
        coś takego esem...jakby mie nie znał....nie jestem histeryczką..
    • Gość: He Re: jak ich zrozumieć? IP: *.czest.pl 08.09.06, 08:31
      Dziewczyno na nim świat się nie kończy. Weź się w garść (wiem że trudno oj wiem
      ...) takie rzeczy się zdażają niestety i życie nie jest ułane różami! Zajmij się
      czymś nie wiem poczytaj książki wyjdź na miasto, namaluj obraz, posprzątaj całe
      mieszkanie,nie wiem sklej samolot ZNAJDŹ sobie jakies zajęcie a wtedy to pomoże
      i OLEJ kolesia bo to burak nie partner.

      Miłośc to szanowanie ludzich uczuć a nie wystawianie ich na próbę !
      • bez_emocji Re: jak ich zrozumieć? 08.09.06, 09:44
        hmmm... jak to prosto powiedzieć, to burak, nic nie warty, zero..
        dużo trudniej zrozumieć że był to wartościowy człowiek prawda? Ale przecieć
        gdyby nie był takim nie spotykała by się z nim.. Wszystko co się dzieje w
        naszym żciu dzieje się po coś, trzeba wyciągnąć wnioski.
        Ktoś powiedział że pewnie o niego nie dbałaś, odpowiedziałaś że bardzo dbałaś.
        Więc spytam, może ZA BARDZO???? Może zaczął się dusić? Każdy z nas potrzebuje
        odrobiny obszaru w sobie dla siebie, tylko dla siebie, taka "komnata tajemnic".

        Mnie też dawno temu ktoś powiedział rano, że kocha a wieczorem, że to koniec.
        Przeanalizowałam wszystko i wiem, że był to wartościowy człowiek z którym
        mogłabym być do dziś ale obydwoje popelniliśmy masę błędów. Dwa ciężkie
        charaktery, dwoje upartych ludzi ale nie dzwoniłam do niego, nie pisałam smsów
        z pytaniem "dlaczego" duma i honor mi na to nie pozwoliły. Stracone lata? Ależ
        skąd.. dziś wiem co zrobiłam źle, dziś wiem że nie pozwolę nikomu zabrać mi
        wszystkiego bo potrzebuję swojej własnej przestrzeni tylko dla mnie. A On? był
        wartościowym człowiekiem ale nam nie wyszło, ot co. Wysyłamy sobie życzenia
        smsem na święta, nie widzieliśmy się 6 lat a życie toczy się dalej :)

        powodzenia
        • Gość: zawiedziona Re: jak ich zrozumieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 10:24
          ale ja soobe dałam spokój...już nie dzwonię, nie piszę(1,5 dnia próbowałam się
          skontaktować, by wyjaśnić, nie błagać o powrót).....jest mi cieżko, bardzo
          tęsknię i długo jeszcze nie pogodzę się z myślą, że jego tel. milczał jak
          dzoniłam....
          • destelloa Re: jak ich zrozumieć? 09.09.06, 17:22
            Głowa do góry :D Życie jest za piękne i za krótkie, żeby się martwić :)!
            • Gość: zawiedziona Re: jak ich zrozumieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.06, 17:35
              teraz czuje tylko to:

              Nie mogę wciąż zrozumieć
              Że on tak mógł
              Tak zmienić się
              Niedawno był mi bliski
              A teraz jakby nie znał mnie
              Jak to jest?
              Jak można tak zostawić
              to wszystko to co ważne jest
              wiadomo że dla niego
              nie liczy się już morze łez
              moich łez

              Twych ciepłych słów na co dzień
              Tak bardzo wciąż brakuje mi
              Mówiłeś że
              Że będziesz
              Na zawsze ze mną tylko ty
              Już tylko żal i smutek wypełnia mi
              Jesienny czas
              Nie mogę się pogodzić
              Że nagle tak już nie ma nas
              Nie ma nas

              Czasem czuję taką pustkę
              Że już sama nie wiem jak żyć
              By nie było smutno mi
              wtedy marzę byś przytulił
              Moje serce tak jak dawniej
              I otarł z oczu łzy
              Nic już nie zastąpi mi tych chwil
              Kiedy byłeś ze mną tylko ty
              Kiedy byłeś ze mną
              Kiedy byłeś ze mną tylko ty
              Wiesz mój świat bez Ciebie traci sens
              Moje życie nagle niczym jest
              Nic już się nie liczy
              Bo bez Ciebie tylko wiele łez

              Nie mogę wciąż zrozumieć
              Że on tak mógł
              Tak zmienić się
              Niedawno był mi bliski
              A teraz jakby nie znał mnie
              Jak to jest?

              Kiedy kochasz to nie czujesz wad
              Myślisz że to ideał z Tobą jest
              Kiedy kochasz to nie czujesz wad
              Myślisz że to ideał z Tobą jest




            • Gość: zawiedziona Re: jak ich zrozumieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.06, 17:37
              teraz czuje tylko to:
              Nie mogę wciąż zrozumieć Że on tak mógł
              Tak zmienić się Niedawno był mi bliski
              A teraz jakby nie znał mnie Jak to jest?
              Jak można tak zostawić to wszystko to co ważne jest
              wiadomo że dla niego nie liczy się już morze łez moich łez
              Twych ciepłych słów na co dzień Tak bardzo wciąż brakuje mi
              Mówiłeś że Że będziesz Na zawsze ze mną tylko ty
              Już tylko żal i smutek wypełnia mi Jesienny czas
              Nie mogę się pogodzić Że nagle tak już nie ma nas
              Nie ma nas
              Czasem czuję taką pustkę Że już sama nie wiem jak żyć
              By nie było smutno mi wtedy marzę byś przytulił
              Moje serce tak jak dawniej I otarł z oczu łzy
              Nic już nie zastąpi mi tych chwil
              Kiedy byłeś ze mną tylko ty Kiedy byłeś ze mną
              Kiedy byłeś ze mną tylko ty
              Wiesz mój świat bez Ciebie traci sens
              Moje życie nagle niczym jest Nic już się nie liczy
              Bo bez Ciebie tylko wiele łez
              Kiedy kochasz to nie czujesz wad Myślisz że to ideał z Tobą jest




              • Gość: zawiedziona Re: jak ich zrozumieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.06, 17:38
                ups..nie wiem dlaczego 2 razy poszlo...
              • destelloa Re: jak ich zrozumieć? 09.09.06, 18:42
                Współczyję... trafiłaś na nieodpowiedniego człowieka. Widocznie ten właściwy
                wciąż czeka :).
                • coramunro Re: jak ich zrozumieć? 09.09.06, 21:07
                  Rany, dopiero po Twoich wpisach widzę, jak sama byłam żałosna... żaden facet nie
                  jest wart tego, żeby po nim płakać. Sama nie dasz sobie rady? I tak nie mogłabyś
                  w przyszłości liczyć na kogoś, kto w ten sposób Cię potraktował. Ciesz się, że
                  rozstaliście się teraz...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja