Gość: Ariel
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.09.06, 13:36
Ponad miesiąc temu odniosłam do Media swoja... prostownice. Obiecano mi oczywiście , że po miesiącu się do mnie ktoś odezwie i napewno bedę mieć nową, bo tak mam napisane w gwarancji. Po 2 tyg sama musiałam się pofatygować czemu nikt się nie odzywa, odesłano mnie z kwitkiem. Po kolejnym tyg myślałam , że już będzie po, a jednak nie. Menager pięknie przestawił mi ich prawa... A gdzie moje. Mija już ponad 31 dni, a ja wciąż bez nowej ani strej. Prawo ich nie insteresuje, a przeciez skoro oni maja swoje prawa to chyba ja też. No nic sama nie wiem co dalej robić. To juz nie chodzi a tę prostownice, chodzi o fakt! 200 zł czy 20 tyś, dla mnie jest tak samo traktowane musze na nie pracować. Po reszta robią ze mnie idiotke. Pokazując im ustawy prawne słysze głupie śmieszki. Przecież to jest żart. Człowiek chce być miły, ale ja to doprowadze do końca. Może jakieś podpowiedzi?