Gość: wozaaa
IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl
05.03.03, 11:15
Po przeczytaniu artykułu o "gospodarności" byłego dyrektora Zespołu Szpitali
Miejskich w Częstochowie mogą nasunąć się pewne wnioski. Przecież wszyscy
zainteresowani widzieli tę "gospodarność" od początku działalności pana
Rajczyka. Na pewne nieśmiałe spostrzeżenia Zarząd miasta odpowiadał bądź to
nagrodą pieniężną, bądź przedłużeniem kontraktu dyrektorskiego z dobrą
pensją. O etatach i przetargach też było głośno i nikt nie próbował zahamować
samowolki. Arogancja i sposób traktowania podwładnych spowodował zastraszenie
personelu, niestety w większości kierowniczego. Problem ten powstał w związku
z praktyką mianowań i konkursów na te stanowiska, co jak wiadomo
wyzwala "zdrową" rywalizację. Mam nadzieję, że dalsze działania doprowadzą do
tego, aby winny (winni?) obecnej sytuacji Szpitali odpowiedzieli za to
finansowo, a może chociaż wyrazili skruchę?