wed05
17.09.06, 04:30
Wiekszosci kobiet, ktore znam, brakuje pewnej szalenie istotnej cechy.
Osobiście znam jedną, góra dwie kobiety, które ja posiadają.
Jest wiele pięknych, inteligentnych, ujmujących kobiet... jednak wciąż brakuje
mi w nich tego elementu.
Brakuje im klasy. Swoistej kobiecości połączonej z subtelną dozą inteligencji
emocjonalnej, dyplomacji... ciężko opisać to słowami.
Wyraża się to w ubiorze, gestach, zachowaniu, mowie... we wszystkim.
Prawdziwych kobiet jest tak niewiele... moze to czasy sa takie, a może to ja
nie chcę widzieć innej poza tą jedną, dwoma które znam ?
Przyznaję, że to dosc subiektywna ocena z mojej strony, ale... czy tak nie jest ?
Chętnie wymienię głos w dyskusji na ten temat.