Czy potrafimy ze soba rozmawiać?

17.09.06, 21:30
Zauważyłam,że ludzie mają coraz większy problem w komunikowaniu się ze sobą. Nie chcą lub nie potrafią znaleźć czasu na rozmowę. Często nie potrafią w prost komunikować swoich potrzeb, oczekiwań, obaw i trosk. Czy wam też zdarza się to coraz częściej? Jak myślicie z czego to wynika?
    • Gość: xxx Re: Czy potrafimy ze soba rozmawiać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.06, 21:46
      np. z tego że zamiast zapytac o to kilka żywych osób wolałaś napisać o tym na
      forum:) sms, gg i czaty... to chyba dlatego mamy problem w komunikowaniem
      bezpośrednim
      • Gość: izabelabalcerak Re: Czy potrafimy ze soba rozmawiać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 14:13
        Mylisz się xxx, rozmawiałm z mimi przyjaciółmi i w większości podzielają moje zdanie, jestesm jednak ciekawa, czy inni ludzie też dostrzegają ten problem, ale masz rację, że internet jest temu potrosze winny, zalęzy jednak jak z niego korzystamy,
        np. jesli wyjeżdżasz na tydzień to jasne,ze w tym czasie wyślesz pare maili bo nie bardzo masz jak rozmawiać
        • Gość: dora Re: Czy potrafimy ze soba rozmawiać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 14:19
          Z przykroscia musze stwierdzic ze tez czasem mam problem z rozmowa zwlaszcza z
          moim narzeczonym. Nie potrafie mu o wszystkim powiedziec przez co on czasem sie
          na mnie wkurza bo on stara sie ze mna o kazdym problemie rozmawiac. Ja niestety
          tak nie umiem i albo jakis problem przed nim ukrywam albo jak sie w koncu
          zbiore to jedynie na gg potrafie mu dana rzecz powiedziec(bo wtedy wiem ze na
          mnie nie patrzy i dzieki temu latwiej mi jest to z siebie wyrzucic). :(:(:(. A
          nie potrafie sie przemoc i gadac z nim otwarcie o wszystkim(zwlaszcza o tym co
          mnie gryzie a jest po czesci spowodowane przez niego..... :(
    • independent-girl Re: Czy potrafimy ze soba rozmawiać? 18.09.06, 14:45
      Zgadzam się z tym co napisałaś Izabelo w pełni. Sama zwróciłam na to uwagę już jakiś czas temu i jestem tym...przerażona. Winą za to możemy obarczać nas samych tak naprawdę,bo komputer, telefon komórkowy, wspinaczka po szczeblach kariery to jest tylko wygodne wytłumaczenie. Owszem, to też ma swój udział w tym,że zamykamy się na ROZMOWĘ, bo...nie mamy czasu. Jednak na czatowanie ten czas się znajdujemy. Problemem stało się to,że czat czy sms ściągnął z nas "brzemię" kontaktu oko w oko. Celowo wzięłam to słowo w cudzysłów, bo tak naprawdę ciężarem jest fakt, że tego kontaktu nie mamy. Dla mnie kluczowe jest spojrzenie, mimika, język ciała, cała "otoczka" człowieka, bo to też przecież pozwala nam poznawać drugiego człowieka. Umiejętność rozmawiania o trudnych sprawach jest teraz rzadkością, trudne sprawy załatwia się SMSem, mailem, ogólnie literkami. Nie musimy rozmówcy patrzeć w oczy i przez to nam się wydaje, że mniej krzywdzimy, że wszystko jest mniej bolesne,a tak naprawdę najbardziej bolesne jest samo to, że rozmowa via internet zabiera nam to co najcenniejsze, kontakt - na żywo - z drugą osobą.


      • Gość: izabelabalcerak Re: Czy potrafimy ze soba rozmawiać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 20:47
        Masz rację Independent-girl. Ludziom brakuje kontatktu wzrokowego i mowy ciała, która pozwala nam na bierząco obserwowac i weryfikować naszą rozmowe, jeśli widzimy,że coś sprawia komuś przykrość to łatwiej nam jest to dostrzec rozmawiając twarzą w twarz. Często ludzie uciekają od tego.
        Bardzo mnie zasmuciła twoja wypowiedź Doro.
        Jeśli dzieje sie tak jak piszesz to popracuj nad swoją relacją z partnerem, bo nie wróży to nic dobrego na przyszłość. Może powinniście porozmawiać o waszych rozmowach i relacjach. Powiedz mu,że boisz sie mówić mu pewnych rzeczy w oczy.
        Być może sie mylę, ale zwykle taka obawa wynika z niepewności co do reakcji drugiej osoby. Jeśli tak jest to powiedz swojemu partnerowi o tych obawach, zastanów się, czy sprawdzają się one, kiedy mówisz mu o sprawach dla Ciebie trudnych.
        Może się okazać, że ten problem będzie narastał jeśli go nie rozwiąrzecie.
        Życze ci spokojnej rzeczowej rozmowy i dużo szczęśćie w związku
        Izabela Balcerak
        • Gość: dora Re: Czy potrafimy ze soba rozmawiać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 20:54
          My z moim partnerem ogolnie to na bardzo wiele tematow ze soba rozmawiamy.
          Jednak jest takich kilka(naszczescie nie duzo) o ktorych nie umiem z nim
          porozmawiac twarza w twarz. Niby wczesniej przed spotkaniem planuje w glowie co
          mu powiem a jak przychodzi co do czego to nie umiem z siebie wydusic slowa :(:(:
          (. Czasem on to ze mnie wyciaga(ale i tak nie potrafie powiedziec tego
          wszystkiego co planowalam). Czesciej wole z nim na dany temat porozmawiac na gg
          bo wiem ze jak on na mnie nie patrzy to latwiej mi jest to powiedziec.....
          • Gość: aga Re: Czy potrafimy ze soba rozmawiać? IP: *.21.pl 18.09.06, 21:05
            internet robi swoje...
          • independent-girl Re: Czy potrafimy ze soba rozmawiać? 18.09.06, 21:37
            Wiesz Dora,
            nie wiem ile macie lat, ale naprawdę powinnaś docenić to,że Twój partner potrafi rozmawiać i próbuje Ciebie jakoś do tego nakłonić. To bardzo cenne kiedy mężczyzna wychodzi z taką inicjatywą, bo zazwyczaj jednak jest tak,że to mężczyźni unikają trudnych rozmów licząc na to, że czas je rozwiąże. Poza tym, skoro są trudne tematy i poruszasz je na gg, to on nie mówi Ci "porozmawiamy o tym jak się zobaczymy" ? Widzisz Dora, to trochę jest tak, że wiek do pewnych rzeczy zobowiązuje, tak samo jak sprawy oficjalne (np. rozmowa z Dziekanem) dużo korzystniej są załatwiane w bezpośrednim kontakcie, tak samo sprawy prywatne dwojga bliskich sobie ludzi mają dużo lepszy finał (choć początkowo nie zawsze tak się zapowiada), gdy dwie strony nad tym pracują, widząc wzajemnie swoje reakcje i mogąc wspólnie zaplanować kolejny etap doprowadzania problemu do porządku.
            Życzę wytrwałości w pokonywaniu tej bariery
            Pozdrawiam ciepło :-)
            • Gość: dora Re: Czy potrafimy ze soba rozmawiać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 21:45
              Moj narzeczony jest ode mnie o 5 lat starszy. I masz racje ze jak rozmawiamy o
              trudnych tematach na gg to on chce rozmawiac o tym na zywo na najblizszym
              spotkaniu. Ja bardzo to doceniam dlatego staram sie przelamywac. Tylko
              widzisz.... Czasami nie chce zeby on widzial jak jakas sprawa(a jest taka
              jedna) sprawia mi bardzo przykrosc i jak ja przy nim placze.... Po prostu
              dziwnie i glupio mi jest gadac z nim zwlaszcza o tej jednej rzeczy..... Chociaz
              juz ze dwa razy sie przy nim przelamalam i rozmawialam jak sie widzielismy
              wlasnie na ten temat...
              • independent-girl Re: Czy potrafimy ze soba rozmawiać? 18.09.06, 21:54
                Ale droga Doro,
                przy kim masz płakać i komu masz się zwierzać ze swoich największych problemów jak nie jemu właśnie? Mówienie nawet o najbardziej bolesnych sprawach, dzielenie się z nimi, naprawdę zmniejsza ciężar danego problemu...postaraj się w to uwierzyć, a narzeczony na pewno będzie Cię wspierał,a płacz to żaden wstyd.
                • Gość: dora Re: Czy potrafimy ze soba rozmawiać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 22:00
                  No czasami zdarzy mi sie przy nim plakac. Ale nie chce zeby wlasnie on widzial
                  jak ja placze rozmawiajac z nim na tamten temat..... My naprawde sporo ze soba
                  rozmawiamy i jest to cudowne:). Tylko ze niestety jeszcze CZASAMI nie potrafie
                  powiedziec mu wprost co mnie gryzie....
    • Gość: izabelabalcerak Re: Czy potrafimy ze soba rozmawiać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 21:23
      Dora a co będzie jak zamieszkacie pod jednym dachem i będziecie dzielili kompa? Nie musisz odpowiadać na forum zastanów się dla siebie przede wszystkim.
      • Gość: dora Re: Czy potrafimy ze soba rozmawiać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 21:33
        Bedziemy mieli dwa kompy :). A tak na serio to my juz za niecaly rok sie
        pobieramy i bedziemy razem mieszkac. Tylko ze tych tematow na ktore z nim nie
        gadam jest naszczescie coraz mniej bo tak szczerze predzej czy pozniej jak mnie
        cos za dlugo gryzie i on sie mnie non stop wypytuje to mu o tym w koncu mowie.
        Staram sie przelamywac ta bariere ktora mam ze nie umiem z nim na zywo
        rozmawiac na kazdy temat. Mam nadzieje ze kiedys ona zniknie(bo troche postepow
        juz zrobilam :))
        • Gość: izabelabalcerak Re: Czy potrafimy ze soba rozmawiać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 21:36
          to życzę jak najwięcej postępów
          dużo szczęścia, miłości i porozumienia na nowej drodze życia
        • independent-girl Re: Czy potrafimy ze soba rozmawiać? 18.09.06, 21:40
          Nooo,to mi się podoba co napisałaś (tamten post powstawał jak tu toczyła się dyskusja :P co nie zmienia faktu,że jest wciąż aktualny):)
          Tak trzymajcie!
          Powodzenia! :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja