Niechęć do wiedzy czy zła promocja?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.06, 22:04
No cóż, szczerze mówiąc to zgadzam się z opinią że była kiepska promocja. Ja
np dowiedziałem się za pomocą kanałów RSS i to dla tego że przeglądam je
codziennie bo to jeden z moich obowiązków w pracy :)))
    • Gość: licealistka Re: Niechęć do wiedzy czy zła promocja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.06, 22:46
      Co za idiotyczne tłumaczenia: "mało kto o niej wiedział". A może jest tak, że
      szanowni mieszkańcy naszego miasta nie czytają ze zrozumieniem gazet i zupełnie
      nie interesują się imprezami naukowymi? O ile mi wiadomo, na temat dnia nauki
      pisały wszystkie częstochowskie gazety (wiem bo rodzice kupują więc czytam).
      Ja ściągnęłam sobie program ze strony www i mogłam zwiedzić i zobaczyć co
      chciałam. Wystarczyło chcieć!
      A poza tym, nie bardzo sobie wyobrażam w jaki sposób można wywiesić program
      złozony z 4 stron.
      Najławtiej wytłumaczyć wszystko swoim lenistwem, bo prawda jest taka, że w
      sobotę do południa Częstochowa woli spać po obfitych piątkowych imprezach niz
      ruszyc tyłek żeby coś zobaczyć albo posłuchać ciekawego wykładu.
      • Gość: bilder Re: Niechęć do wiedzy czy zła promocja? IP: *.dclient.hispeed.ch 18.09.06, 06:26
        Komu to potrzebne,kasy z tego nie ma...
      • Gość: klient Re: Niechęć do wiedzy czy zła promocja? IP: 195.189.52.* 18.09.06, 15:16
        W promocji nie chodzi o to by zainteresowani sami szukali informacji.
        To informacja powinna trafić do zainteresowanych.

        Bilder napisał, że kasy z tego nie ma. Uważam że nie ma racji. Wykupienie banera reklamowego na witrynie GW to nie jest krociowy wydatek, rozwieszenie transparentu w Alejach też nie wymaga neapolitańskich sum. Sporo pracowników Polibudy wypowiada się na tym forum. Zrobił który coś, by własną uczelnię podeprzeć?
        Dla mnie słaby odzew społeczeństwa to porażka marketingu Politechniki.
        Jak można edukować studentów w dziedzinie marketingu, skoro własnej imprezy nie można wypromować w stopniu wystarczającym?

        A promocja nauki powinna być zajęciem dochodowym. Dla uczelni (powiększa krąg klientów- studentów), dla przedsiębiorców (dostęp do osiągnięć nauki możliwych do komercyjnego wykorzystania...............
        Z artykuły wynika, że słaby był odzew szkół. Szkoda podwójna.

        • Gość: Karin Re: Niechęć do wiedzy czy zła promocja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 15:53
          A dla mnie słaby odzew to wybitnie oznaka lenistwa i nic więcej.
          Jakby za darmo serwowano kiełbache, browara i barszcz ukraiński a wieczorem
          zagrałby Perfect przyszłoby 10 tysięcy ludzi i co z tego, o niczym to nie
          świadczy.
          Częstochowianie w sobotę do południa nie mają w zwyczaju wychodzić z domu,
          trzeba odpocząć po piątkowej wizycie w knajpie, posprzątać mieszkanie, poklikać
          pilotem do TV, a nie brać udział w Dniu Nauki
          • Gość: Krakoo Re: Niechęć do wiedzy czy zła promocja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 16:35
            Hmm, moze jednak np. niedziela byla by odpowiedniejszym do tego dniem?
            Ja niestety zaluje (bo chetnie bym sie pojawil), ale nie moglem byc bo
            szykowalem sie do wyjazdu poza nasza wies...
          • Gość: klient Re: Niechęć do wiedzy czy zła promocja? IP: 195.189.52.* 18.09.06, 16:40
            No przecież napisałem , że promocja jest skuteczniejsza taka forma gdy informacja powinna trafić do zainteresowanego a nie gdy zainteresowany musi szukać informacji.
            Czy będzie to piknik z piwem i kiełbasą, czy piknik naukowy - to kwestia profilu adresata do którego kierowana jest informacja.

            Jakoś trudno uwierzyć, żeby 10 tysięcy ludzi zjawiło się po darmochę gdyby informację przekazywali sobie pocztą pantoflową. :)

            Po to chyba są takie Dni Nauki, żeby ludzi do CZEGOŚ zachęcić. Dla mnie, ktoś słabo zachęcał a może nie uwzględnił rzeczy o której piszesz.
            Niech Polibuda weźmie przykład z profesjonalistów od marketingu, bo na własnych widać liczyć nie może. Fachowcy potrafią sprzedać TOWAR nawet zblazowanemu, leniwemu klientowi ;))
            Więc dla mnie to nie kwestia leniwego klienta, tylko słabej reklamy ;)

            Dla Ciebie jest to lenistwo częstochowian, dla mnie słaba reklama i tyle.
Pełna wersja