Gość: częstochowianin
IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl
15.03.03, 14:07
A dlaczego miał wejść ??? przecież to wymaga odwagi i myślenia o mieście
trochę szerszego niż korytarze urzędowe. Tu nie wystarczy wyrzucić jednych z
pracy a na ich miejsce posadzić swoich. Kino jak kasyno to interes
niezależny i nie da posad kolesiom pana prezydenta.... to po co pracować dla
rozrywki maluczkich ? Ale temat wbrew pozorom jest o wiele bardziej poważny.
Jak zachęcić kogokolwiek do inwestycji w Cz-wie , gdy brak jest porządnej
oferty wzbogaconej o takie właśnie elementy jak przyzwoite życie kulturalne
( niestety sam bardzo dobry festiwal Gaude Mater nie wystarczy). Potrzebna
jest także znośna gastronomia i hotelarstwo na jako takim poziomie. Te
wszystkie składowe decydują o atrakcyjności miasta a z tym obecne władze
bardzo skutecznie walczą pod płaszczykiem antyalkoholowej krucjaty. Ludzie,
decydujący o osadzeniu na wiele lat siebie i swojego bądź akcyjnego kapitału
w Cz-wie chcą również korzystać z życia, chcą mieć to co jest standardem w
normalnym mieście. I dlatego bardzo szkoda, że prezydent Wrona nie wszedł do
gry. Sam się wystawia na aut , po raz kolejny spychając jednocześnie
Częstochowę do czarnej dziury prowincjonalnych miast powiatowych w
najgorszym znaczeniu słowa powiatowy.