Smutno mi :(

IP: 212.87.241.* 08.10.06, 15:57
Czy jeszcze komuś jest poprostu smutno?Jak tak to z jakiego powodu?Mnie
zwaliło się nagle za dużo spraw na głowę.I tak mnie jakoś melancholia
ogarnęła...
    • Gość: taki jeden Re: Smutno mi :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.06, 16:03
      nie jesteś sama.nie smuć się :) jutro jest kolejny dzień walki z demonami...
    • Gość: oxoplast Re: Smutno mi :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.06, 16:08
      Chodź pocieszę Cię organoleptycznie.....
    • Gość: cicia Re: Smutno mi :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.06, 16:52
      Pewnie nie jesteśmy osamotnione w swoim smutku. Z tą tylko różnicą, że ja sama
      się do tego smutku przyczyniłam i jeszcze bardziej jest mi z tego powodu
      smutno!!!Zawiodłam czyjeś zaufanie, a wiem jak ciężko jest to zaufanie
      odbudować. My, baby jesteśmy naprawde głupie!!
    • Gość: :) Re: Smutno mi :( IP: 80.54.173.* 08.10.06, 17:07
      Herbatka z malinami albo z cynamonem i imbirem w proszku. Już sam aromat
      rozwesela...albo czekajcie fajny filmik mam:)
      www.animacje.krzysiek.biz/?url=play&id=2094
    • Gość: ja2 Re: Smutno mi :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.06, 18:55
      Mnie jest zwykle częściej smutno jesienią i zimą. Trochę to już się zaczyna.
      Wiem, że będzie gorzej...
      • Gość: karola Re: Smutno mi :( IP: 195.189.52.* 08.10.06, 19:40
        • Gość: karola Re: Smutno mi :( IP: 195.189.52.* 08.10.06, 19:42
          o tej porze roku u mnie to normalka. Napewno jeszcze przez jakis czas bedzie
          mnie przesladował taki ponury humor. Ale staram sie z tym walczyc. Pozdrawiam
          wszystkich!!!!!!
          • Gość: a Re: Smutno mi :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.06, 23:31
            mi też bardzo smutno, jestem w związku - nie kocham, a kocham tego, który już
            mnie nie chce.....
            • mercin.brezan Re: Smutno mi :( 09.10.06, 00:02
              ciekawe co było wcześniej? związek bez miłości czy miłość do tego który nie chce?
              czy ten którego kochasz zobaczył Cie z tym z którym chodzisz dla chodzenia? zwątpił i żałośnie przezywa ten fakt a w głebi jest przynajmniej zakochany w tobie?
              baby...
              chodzicie dla chodzenia...
              same nie dajecie szansy dla miłości
              a potem te śluby bez miłości, przez te dzieci w drodze
              a potem te rozwody - bo nic was w sumie nie łączy
              ...
              jakie zakony są w Częstochowie, chyba wstąpie?


              • Gość: a Re: Smutno mi :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.06, 00:09
                nie potrafię odejść z toksycznego związku....najpierw był zwązek bez młości tzn.
                miłość się wypalła......potem pojawił sie ten, który mnie chciał, wiedział , że
                jestem zajęta, rozkochał w sobie i zostawił....
                • mercin.brezan Re: Smutno mi :( 09.10.06, 00:17
                  rozkochał w sobie i zostawił? bo nie widział efektu? bo trwasz w "toksycznym zwiazku"! a dałaś mu sygnał czy tylko pozwalałaś się "rozkochiwać"?
                  ja was juz nie zrozumiem
                  ponawiam pytania o dobre zakony?
                  moze w zaniemyślu kamedułów? czy karmelitów bosych, co polecacie ? :)
                  • Gość: a Re: Smutno mi :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.06, 00:20
                    postanowiłam odejść do tego, którego kocham, a wtedy on powiedzał, że będzie
                    lepiej jak zostane w starym zwązku i..zerwał kontakt....
                    • Gość: a Re: Smutno mi :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.06, 00:23
                      ciągle jestem w szkou..po tych wyznanaiach i zapewnieniach, chwilach
                      szczęścia...dlatego taak mi smutno..może oświecisz mnie, dlaczego ten, który
                      wydwał się TYM , tak postapił....?....
                      • mercin.brezan Re: Smutno mi :( 09.10.06, 00:33
                        nie jestem psychologiem, filozofem etc. mało tego jak widzę dziewczyne trzymającą za rękę kogoś innego to wręcz przekreślam taką osobę...(wydaje mi się to przyzwoite - nie jest to wyraz tchórzostwa- odeprę ew. ataki)
                        ja dalej nie rozumiem jak w sytuacji kochania kogoś innego można być zarazem z innym - (ja naprawdę nie rozumiem chodzenia dla chodzenia - choć jak rozliczałem nie tak dawno ćwierczwiecze mojego istnienia, zołądek mnie rozbolał - ile straciłem tak nie robiąc)to jedno
                        2. moze nie kochał a był zauroczony, ba nawet zakochany - a ta faza się kończy i skończyła w momencie kiedy Ty odebrałaś jego sygnały
                        gdzie lezy prawda? moze dalej kocha widząc Cię jednak miesiąc, dwa dalej z kimś innym.... postanowił przełknąć swoj gorzki los...długo by tak można.
                        Dobranoc :).
                        • Gość: a Re: Smutno mi :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.06, 00:40
                          nie potępiaj tak od razu...nie chodzę z kimś dla chodzenia..to może tak
                          wygląda, ale jest zupełnie inaczej, nic nie jest tak proste jakby mogło się
                          wydawać....zobowiązania itp. ...ale trochę mi "pomogłeś",rzuciłeś nowe śwatło -
                          odkochał się , bo ja się zaangażowałam....to niestety b. prawdopodobne...ech,
                          życe....okrutny los...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja