porodówka na Mickiewicza

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.06, 22:49
wstydem i hańbą dla naszego kraju jest służba zdrowia. a najbardziej chyba położnictwo. tam chyba jest największe łapówkarstwo. gdzie się podziały moralność i etyka pracowników państwowej służby zdrowia? czy jak ktoś nie da w łapę to ma być gorzej potraktowany? odpowiedż brzmi: tak. chociaż zdarzają się pielęgniarki i położne z dobrym sercem a nie z otwartą kieszenią. rodziłam niedewno na Mickiewicza. przeżyłam koszmar, który na szczęście skończył dobrze dla mojego dziecka i dla mnie. ale swoje i tam przeszłyśmy. a mogło być inaczej.gdybym dała w łapę to potraktowali by mnie po ludzku. byłam po terminie, gorączkowałam. nikt nic nie zrobił, nikt nie pomógł, nie usłyszałam żadnego słowa pocieszenia. koleżanka, która rodziła tydzień po mnie dała położnej 200 złotych. jej poród nie był zagrożony-mój był. ja oczywiście nie mam do niej pretensji. chciała być po prostu potraktowana jak kobieta rodząca. i dla koleżanki znalazł sie czopek rozkurczowy, piłka pod prysznicem, na koniec oksytocyna. i oczywiście życzliwość od położnej. kiedy opowiedziałam jej swoj poród to stwierdziła że jej porod w porównianiu z moim to bajka. no i w cztery godziny po porodzie koleżanka znalazła się umyta, czysta na sali na oddziale. a z nią dziecko. mnie nawet rąk nie umyto. i takimi rękoma jadłam śniadanie na łóżku porodowym. nic dziwnego, że dostałam bakterii. skoro położne wolały iść spać ( rodziłam w nocy ) niż zająć się pacjentką... dopiero 11 godzin po urodzeniu dziecka kazano mi iść pod prysznic ( oczywiście nikt mi nie pomógł ) i wtedy zmieniono mi podkłady. zaznaczę, że przez te 11 godzin dziecko leżało ze mną. a gdyby ONO coś załapało? i tak załapało, bo nikt nie przyspieszył porodu i odeszły zielone wody. czyli kochane ciężarne - od WAS zależy, czy urodzicie same czy z pomocą położnych. ale to kosztuje. nasza " BEZPŁATNA ", ciągle domagająca się podwyżek służba zdrowia.
następny usłyszany przypadek. pani trafia do szpitala , bo termin porodu mija i czeka ją cesarka. cesarka - wskazanie neurologiczne. ordynator Olek twierdzi, że nie ma miejsc. mąż daje kopertę i pyta czy wystarczy. Olek zagląda i odpowiada - wystarczy. i od razu znalazło się łóżko. ale oczywiście zwlekali z cesarką i dziecko dostało tylko 2 punkty.
dlaczego nie zajmie się tymi sprawami prokuratura? tyle kobiet wypowiedziało się na forum i nic. my boimy się zgłosić do prokuratury, że na położnictwie jest takie łapówkarstwo. my nie wejdziemy na porodówkę z ukrytą kamerą czy dyktafonem. dlatego prosimy - zróbcie coś z tym! każda kobieta ma prawo rodzić w normalnych warunkach, z pomocą położnych i lekarzy. nie powinno być podziału - ta dała - pomagamy, ta nie dała - niech sie męczy. tu chodzi o życie matki i dziecka. zacznijcie być ludźmi a nie katami.
    • Gość: katorakta Re: porodówka na Mickiewicza IP: *.bulldogdsl.com 17.10.06, 01:22
      a po co ci dziecko? wiesz jakie czasy są i egiostko sprowadziłaś go na ten
      ułomny świat, to teraz się męcz!
      • Gość: ania Re: porodówka na Mickiewicza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.06, 20:04
        ale z ciebie cham nie masz serca dla kobiet a moze jestes kobieta wspolczucie
        swiat jaki jest taki jest ale rodzic nikt nam nie zabroni a opieka powinna byc
        na poziomie sama jestem w ciazy i niewiem co mnie czeka ale nie zaluje wiem ze
        bedzie ciezko> ulomniaak to ty jestes odpalic cie tylko
    • Gość: judith Re: porodówka na Mickiewicza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.06, 08:08
      zastanów się co za debilizmy wypisujesz. a twoja mamusia i tatuś po co cię spłodzili? żeby wstydzic się teraz za idiotkę. pewnie jesteś osoba bez uczuć. no coż, skoro świat cie skrzywdzil
    • Gość: bea Re: porodówka na Mickiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 08:40
      to czemu nie idziesz do prokuratora? tylko na forum to opisujesz? dodam tylko
      że 3 miesiące temu rodziłam też na mickiewicza ale było ok. położne przemiłe i
      nie dawałam im kasy, po porodzie mąż kupił im kawę i czekoladki, no i czemu
      sama nie poszłaś pod prysznic, przecież jeśli nie ma przeciwskazań to można
      normalnie wstawać po kilku godzinach po porodzie, żeby wszystko było jasne to
      nie jestem przeciwko tobie, współczuję ci że miałaś taki poród, ale opisywanie
      tego na forum chyba nie ma wiekszego sensu a poza tym krzywdzi się też
      żetelnych pracowników porodówki na jakich ja trafiłam. Tak więc idz do
      prokuratora i imiennie wskaż winnych,ja bym tak zrobiła gdyby z moim porodem
      było coś nie tak, pozdrawiam
      • Gość: judith Re: porodówka na Mickiewicza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.06, 08:59
        jestes taka mądra bo pewnie trafiłaś na życzliwą położną ( podobno na cały oddział jest tylko ona jedna - życzliwa ). no i pewnie miałaś w owym szpitalu swojego lekarza prowadzacego . i uwierz mi - wiecej jest złych opinii niż dobrych.
        • Gość: bea Re: porodówka na Mickiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 09:14
          to nie chodzi o to że ja jestem "taka mądra" tylko opisałam swoje doświadczenia
          i nie wiem czemu tak na to zareagowałaś nerwowo, tak było więc opisałam! a
          jakbym uważała że poród zagrażał mnie czy mojemu dziecku na skutek czyjegoś
          zaniedbania to bym z tym poszła do prokuratora a nie opisywała to na forum bo
          to absolutnie nic nie da. Podkreślam że nie jestem przeciwko tobie, współczuję
          ci że masz takie doswiadczenia ale nie wyżywaj się na mnie tylko dlatego że mój
          poród był ok
    • Gość: pepe998 Re: porodówka na Mickiewicza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.06, 11:16
      a gdzie był tatuś kochanego dzieciaka gdyby był przy tobie może miała byś
      inne zdanie na temat tego co się działo
      • Gość: toja Re: porodówka na Mickiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 15:38
        kilka lat wstecz Ja również rodziłam w szpitalu na Mickiewicza było wiele
        niedociągnieć ze strony personelu nie było lekarza prowadzącego bo niestety
        poszedł na urlop i niewiele go obchodziło,że przez 9 miesięcy brał pieniądze,
        nie chcę wracać do tych chwil, jedyną miłą i pozytywną stroną było przyjście na
        świat mojego dziecka.Moja rada jest jednak taka aby zaangażować swojego męża
        podczas porodu czyli poród rodzinny wtedy cały personel inaczej odnosi się do
        człowieka, bo ktoś im patrzy na ręce.Porodówki w Częstochowie chyba są wszędzie
        takie same wcale nie przyjazne, ani dziecku, ani matce(drugie dziecko rodziłam
        na tysiącleciu)
        • Gość: Ania Re: porodówka na Mickiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 15:46
          nie było lekarza prowadzącego bo niestety
          > poszedł na urlop i niewiele go obchodziło,że przez 9 miesięcy brał pieniądze,

          przeciez i tak musialabys zaplacic, nawet jesli chodzilas cala ciaze prywatnie

          Porodówki w Częstochowie chyba są wszędzie
          > takie same wcale nie przyjazne, ani dziecku, ani matce(drugie dziecko rodziłam
          > na tysiącleciu)

          to fakt, wiele sie czyta i o tysiaku i na mickiewicza,nawet na parkitce. Ja
          rodzilam w Blachowni, tez bez prowadzacego lekarza i bez lapowek. Fakt ze z
          mezem ale wszystko bylo ok. Panie polozne zagladaly do swiezych mam kilka razy w
          nocy i jesli ktoras nie spala to pytaly czy nie chce tabletki przeciwbolowej,
          albo czy ma klopoty z karmieniem to zawola pania od laktacji.
          Po tych wszystkich postach, ktorych sie naczytalam przed porodemoblecial mnie
          strach.

          I autorka postu ma racje, ze gazeta powinna zainterweniowac. Kilka dni temy
          pisalo sie o remonie kamienic na Starym Rynku a za jakis czas ukazal sie artukol
          wiec moze i ta sparwa zajmie sie redakcja. Jesli zacznie sie o tym pisa to moze
          lekarze zaczna sie pilnowac... Zawsze trzeba miec nadzieje.
          • Gość: mama Re: porodówka na Mickiewicza IP: 212.160.86.* 17.10.06, 22:31
            urodziłam dwójkę na Mickiewicza, zgadzam się, że mamy prawo domagać się godnego
            traktowania, płacimy składki-połowę pensji-i to nie jest nasza wina,że ZUS
            kradnie na wszystkie strony i lekarze sa niedopłaceni, że nie wspomne o
            pielegniarkach, ja moje porody wspominam dobrze, ale to mój mąż się tu głównie
            zasłużył, cóż lekarze mam wrażenie, zostają nimi dla łapówek a nie z
            powołania,aż dziw bierze że mają rodziny i dzieci
            • anakastyczny Re: porodówka na Mickiewicza 18.10.06, 01:40
              Jednym słowem hipokryzja, cynizm i wielkie zakłamanie. Każdy wie jak to
              wygląda, nie tylko podczas porodów - chociaż poród to tak wyjątkowe i
              szczególne wydarzenie, że tym bardziej to boli - ale nikogo to nie interesuje.
              Jeden wielki syf ! Rzeźnicy w kitlach podający się za lekarzy, pseudo wyuczone
              pielęgniarki i położne co za medycznego Sokratesa się mają- no ale umiejętność
              robienia zastrzyków opanowały a to już coś !! Żenujące i zatrważające a
              najgorsze jest to że to się nie zmieni jeszcze przez bardzo długo.
              • Gość: jola Re: porodówka na Mickiewicza IP: *.flatpla.net 23.10.06, 20:32
                Wszyscy jesteście niedouczeni a poród traktujecie jak operacje i to ciężką.Warto
                się trochę douczyć to spojrzycie na poród inaczej.Niektóre kobiety rodzą w domu
                i zdają sobie sprawę że nie będzie łatwo.A każda z Was chciałaby za
                przeproszeniem piernąć i żeby dziecko wyskoczyło.Współczuję tym wszystkim
                dzieciakom bo z Was prawdziwe matki nie będą.Nawet przez chwilę żadna nie
                pomyślała o dziecku.Tylko ja cierpiałam,ja męczyłam się..a gdzie tu miejsce dla
                dzieciaka.Jesteście zimne jak lód jesli myślicie tylko o sobie.
                • Gość: mama Do Joli IP: *.echostar.pl 25.10.06, 13:40
                  Nie wiem, czemu z kobiet, które ciężko przeszły poród maja być złe matki????Po
                  pierwsze często po porodzie kobieta znajduje sie w szoku poporodowym, gdyz jest
                  to jednak silne i bardzo bolesne przezycie.Po drugie- dlaczego mam nie myslec
                  o sobie?Dlaczego mam pozwolic źle sie traktować?Mineły te czasy, kiedy to dobra
                  matka była tzw.matka polka, która miała 10 dzieci, co roku jedno.Jeśli można
                  rodzić w lepszych warunkach, jesli mozna stworzyc i sobie i dziecku lepsze
                  warunki do zycia to czemu nie?Nie współczuj dzieciom innych matek ok?
    • Gość: nie nie nie Re: porodówka na Mickiewicza IP: 212.160.86.* 25.10.06, 16:17
      nie zgadzam się z założycielką wątku! rodziłam dwa razy na mickiewicza, bez
      łapówek i bez lekarza prowadzącego, mąż był ze mną. rodziłam w środku nocy i
      nad samym ranem i wszyscy byli o.k, być może po porodzie położna była
      rozczarowana że nic nie dostała ale w czasie porodu była miła. Polecam
      porodówke na micckiewicza.
    • Gość: Do judith Re: porodówka na Mickiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 17:39
      Dlaczego nie napiszesz, lub zadzwonisz do redakcji Gazety Wyborczej albo TVN.
      Moze jesli dziennikarze zaczną się sprawą interesować odpowiednie służby też
      zareagują.
    • Gość: xxx Re: porodówka na Mickiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 14:05
    • Gość: er Re: porodówka na Mickiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 09:42
      podtrzymuje
      • Gość: olo Re: porodówka na Mickiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 19:30
    • Gość: xxx Re: do władz szpitala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 14:26
      Jeżeli ten temat został podjęty to może ktoś z władz Szpitala Miejskiego
      powinien zająć się porodówką i postępowaniem jej ordynatora. A co w tej sprawie
      robi Społeczna Rada Szpitala Miejskiego organ Urzędu Miasta? Przecież ten
      Szpital jest prowadzony rownież z naszych podatków
      • Gość: xxx Re: do władz szpitala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 09:54
        kontynuujemy
        • Gość: xxx Re: do władz szpitala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 12:21
          • mikita10 Re: do władz szpitala 31.10.06, 12:41
            Ja niestety podtrzymuję złą opinię o porodówce na Mickiewicza. Chodziłam
            prywatnie do lekarza i jeżeli o niego chodzi to nie mam mu czegokolowiek do
            zarzucenia. Natomiast opieka 99% pielęgniarek jest fatalna. I nie będę tu
            pisać, że "mnie nie pomogły" bo dzieci tez mało co je interesują. Może jest ich
            za mało (chyba tylko dwie na zmianie) ale dzieci są zaniedbywane. Młoda mama
            nie musi od początku wszystkiego umieć - jak karmić, przewijać, a niestety
            trudno o jakąkolwiek pomoc.
    • Gość: siostra Re: porodówka na Mickiewicza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.06, 21:13
      Potwierdzam faktu upadku sł.zdrowia..mam ją na codzień bo jestem pielęg oraz
      jako matka byłam dwukrotnie rodząca...i to co odczułam kilkascie lat temu i i
      poraz drugi pare lat temu..jest rzeczywiście upakarzajace dla kobiety,dodam ze
      nie dawałam zadnemu lekarzowi niczego..oraz kolezankom[w sumie nikt nie
      traktował mnie po koleżeńsku a wręcz odwrotnie]rodzące są traktowane
      przedmiotowo, bez poszanowania ,braku zrozumienia!!!Każdy ma sie wrazenie ,że
      pracuje za darmo..i oczekuje zapłaty od nas rodzacych.Najciekawsze jest to że
      wówczas piękne były felietonyRodzić po ludzku jak i teraz..tylko nic to nie
      zmieniło.CHCESZ GODNIE RODZIĆ...NIE RODŻ SAMA!
    • Gość: matka Re: porodówka na Mickiewicza IP: *.realestate.net.pl 03.11.06, 22:10
      wspolczuje bardzo choc ja mam bardzo dobre wspomnienia z porodu na Mickiewicza
      5 miesiecy temu. Owszem mialam lekarza prowadzacego, ale zadnej poloznej kasy
      nie dalam a zajmowaly sie mnia i dzieckiem bardzo dobrze. Wszystko poszlo
      bardzo sprawnie i szybko.
      • Gość: olo Re: porodówka na Mickiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 13:56
    • Gość: xx Re: porodówka na Mickiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 13:00
      • retro_80 Re: porodówka na Mickiewicza 12.11.06, 14:47
        Jednego nie rozumiem ,
        rodzące jak i pielęgniarki są kobietami - KOBIETY dlaczego jesteście tak podłe
        dla siebie ???
        Ale coś w tym musi być , bo raczej mówi się WREDNA BABA a nie wredny chłop.
    • Gość: olo Re: porodówka na Mickiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 10:40
Pełna wersja