Gość: Michał Rełkowski
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.10.06, 00:04
www.racjonalista.pl/kk.php/s,3931 - jeden z najlepszych tekstów dotykających tematu jakie udało mi się spotkać. Znalazłem kilka wątków niżej w "Re: gdzie pogłębiacie wiarę w Boga?". Chciałbym przeczytać "tekst obronny" na podobnym poziomie intelektualnym.
Wychowany w katolickiej rodzinie od dłuższego czasu zafascynowany nauką wszedłem w fazę poszukiwania odpowiedzi na pytanie "Czy Bóg istnieje ?". Każdy kto szukał, mija przystanek pod tytułem kosmologia. Współcześni fizycy dążą do zunifikowania praw natury poprzez stworzenie jednej spójnej teorii wyjaśniającej mechanizmy rządzące materio-energią oraz znanymi siłami wystepującymi w przyrodzie. Na obecną chwilę najbliższa wydaję się być teoria superstrun , choć zbyt zaawansowana jak na obecne możliwości rozumowania ludzkiego gatunku. Polecami lekturę pozycji prof. Michio Kaku (jeden z najlepszych popularyzatorów nauk przyrodniczych)p.t. "Hiperprzestrzeń". Napisana przystępnym językiem przedstawia obecny stan wiedzy z zakresu fizyki cząstek elementarnych oraz kosmologii.
Zmagania fizyków ostatnich dekad koncentrują się na odtworzeniu scenariusza wczesnych chwil Wielkiego Wybuchu. Tutaj napotyka się płynna granicę fizyki z filozofią. Na obecną chwilę nie jesteśmy sobie w stanie
odpowiedzieć co spowodowało skupienie materii wszechświata w którym jesteśmy do punktu o nieskończenie dużej gętości. Jedna z hipotez mówi o powtarzającym się cyklu wielkiej ekspansji/kontrakcji wszechświata. Ostatnio jednak została wykluczona ponieważ energia kinetyczna materii we wszechświecie jest zbyt duża by przeciwstawić się kurczeniu spowodowanym siłą grawitacji tejże materii.
Pytanie o to kto przygotował punkcik który ekplodował do postaci wcheświata jaki znamy zostaje ciągle otwarte. Być może Ktoś, być może naturalny proces którego nie jesteśmy w stanie wyjaśnić. Już pojęcie nieskończonej gęstości (powszechnie stosowane m.in. do tłumaczenia zachowania czarnych dziur) delikatnie drażni zdrowy rozsądek. Podobnie jak wszechświat i jego granice określane jako iloczyn czasu jaki upłynął od Wielkiego Wybuchu i prędkości światła rodzi pytanie co znajduje się za jego granicami.
Poznając odpowiedź na scenariusz początku, zapytamy co było przedtem. Jeśli okaże się że to cykl to spytamy czemu ten cykl istnieje. Dlaczego bit istnienia przyjął wartość 1 a nie 0 i czy szanse na jego zapalenie wynosiły 50% ? Czy może jest Ktoś kto urządził taki skomplikowany teatrzyk, ale kto tego Kogoś stworzył ? Czy mamy po prostu przyjąć że On był i będzie bez początku i końca jak czas, a nam daje możliwość zabawy w odkrywanie rzeczywistości? Póki co ta zabawa mnie się podoba. Zostawiłem sobie możliwość na tego Kogoś, choć równocześnie bardziej pasuje mi świat opisywany teoriami naukowymi niż religiami.
Odpowiedzi na pytanie o istnienie Boga raczej nie poznacie. Albo dochodzi się do wniosku że to kwestia wiary i wierzy się lub nie, albo przyjmuje się dowód (będący najcześciej sztuczką logiczną), albo kształtuje się własny kodeks moralny mieszcząc się w ramach ateizmu. Jednak szukać warto, napewno można się wiele przy okazji dowiedzieć i stać się lepszym dla innych i samego siebie.