e-tygodnik.pl
23.10.06, 09:49
Szczerze wątpię czy Szymon Giżyński byłby gotów zrezygnować z mandatu
poselskiego na rzecz prezydentury. Sam ma podejrzewam świadomość, że
zwycięstwo raczej mu nie grozi i startując w wyborach realizuje jedynie
partyjny rozkaz. Częstochowianom wystarczy już, że był wojewodą.