Co się dzieje w domu dziecka w Kłobucku???

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.06, 11:25
Słyszeliście w radiu jak mówili o domu dziecka w Kłobucku. Prawdopodobnie
dochodziło tam do gwałtu na dzieciach!!!! STRASZE!!!! Co sie dzieje z tymi
młodymi ludzmi.
    • marcelmilau Re: Co się dzieje w domu dziecka w Kłobucku??? 31.10.06, 18:04
      słyszeliśmy , czytaliśmy

      fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/koszmar-w-domu-dziecka-chlopcy-gwalcili-kolegow,811763,2943
      • Gość: x draństwo wyszło na wierzch,,, opiekunów,,,, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 22:29
        napewno TO.... nie pierwszy taki przypadek...... a personel niby nic
        niewiedział...... brać kasę i przymykać oczy jak grupka wykolejeńców przejmuje
        rządy w placówce..... nienarażac się, święty spokój mieć....... wsadziłbym
        ich dla przykładu tych ''wychowawców'' do kryminału...... a wykolejeńców
        pozbawić narzędzia zbrodni.... chirurgicznie......
        • bizon77 Re: draństwo wyszło na wierzch,,, opiekunów,,,, 31.10.06, 23:00
          Domy Dziecka w takim kształcie to archaizm. Brak autorytetu rodziny, brak
          odpowiedniej kadry, brak kontroli nad poczynaniami wychowanków.
          Mam rodzinę blisko Domu Dziecka w Chorzenicach - dzieci uczeszczają do jednej
          szkoły z moją chrześnicą - to co czasami się tam dzieje przechodzi ludzkie
          pojęcie......
    • Gość: anna Nie mogę myśleć o tym bez emocji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.06, 11:36
      Szokuje mnie fakt, że przez trzy miesiące nikt nic nie zauważył. Sama pracuję z
      dziećmi i wiem, że działając z maksymalną empatią i zaangażowaniem w życie
      dzieci można szybko "wyłapać" różne pierwsze symptomy. Ale trzeba autentycznego,
      żarliwego zainteresowania życiem każdego dziecka- i tego "dobrego" i tego
      "złego". To nieszczęśliwe określenia. Dzieci nie wolno szufladkować- z nimi w
      każdej chwili można pracować i zmieniać. Ale trzeba uwagi ,miłości i
      cierpliwości. Jeszcze raz z przerażeniem uświadamiam sobie ,jak te dzieci
      cierpiały- a wśród nich to sześcioletnie maleństwo. Dlaczego wychowawcy nie
      zbudowali zaufania- dzieci nic nie mówiły - dla mnie to szok, bo wiem z
      doświadczenia,że można zbudować dobre relacje z dziećmi z takiego ośrodka. Nie
      mogę myśleć o tym bez emocji... Czy ktoś weryfikuje kompetencje wychowawców ?
      • Gość: wiem Re: Nie mogę myśleć o tym bez emocji IP: 204.13.236.* 01.11.06, 11:49
        > Czy ktoś weryfikuje kompetencje wychowawców ?
        Z choinki spadłaś? Chyba nigdy w kłobucku nie byłaś. Tam prawie każda (nie fizyczna) praca jest traktowana jako koryto, z którego można się nachapać i jest załatwiana po znajomości. Proszę ze mną nie dyskutować, bo wiem co piszę. A rządzą tym zadupiem zwykłe pijaczki i prostaczki, ot po prostu takie tam zwyczaje, a normalini ludzie stamtąd w większości powyjeżdżali.
        • Gość: anna Re: dla gościa:wiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.06, 15:23
          Masz rację ,nie wiem jak jest w Kłobucku, ale wiem jak jest w podobnych
          miejscach. Skoro ty wiesz, jak jest w Kłobucku to może warto wychylić głowę
          ponad tę przeciętność i zareagować- jedyne zmiany jakie w tym dziwnym kraju mogą
          przynieść skutek, to te rozpoczęte "od dołu". Gwarantuję(z doświadczenia)że ja
          i kilku takich samych "urwanych z choinki", przy odrobinie ODWAGI I DZIALANIA
          zdołało pozmieniać wiele. Nie trzeba tu żadnych natchnionych filozofii. Zwykłe
          narzekactwo (choćby w internecie) trzeba po prostu przenieść na działanie w
          realu. A kiedy chodzi o dobro dzieci- to nie ma się nad czym zastanawiać. Po
          jakichś tragediach nagle rozpoczyna się chwilowe pospolite ruszenie. Nie trzeba
          żadnych spektakularnych zrywów, a stwierdzanie, że wszyscy są be i nic się nie
          da zrobić(ewentualnie popsioczyć ukrytym na czatach)- to typowy polski nihilizm.
          Niestety to nie moja filozofia. Latwizną jest niechciejstwo i
          nicsięniedazrobienie- dla tego jak sami chcecie, tak macie. Urwania z choinki
          życzę. Nie zapominajmy jakie jest clou tematu. Dzieci.
Pełna wersja