Dodaj do ulubionych

30. rocznica katastrofy w Juliance

IP: 212.160.86.* 07.11.06, 23:04
Ogladalem, w najwiekszych katastrofach PRL na TVP Katowice.
Obserwuj wątek
    • Gość: visior 30. rocznica katastrofy w Juliance IP: 212.160.86.* 08.11.06, 09:53
      jednymi jako pierwsi na miejscu katastrofy byli strażacy z przyrowa bo mieli bliżej niż pogotowie i inne służby. chociaż byłem mały pamiętam jak tato wrócił z tamtąd, jego buty do kostek były ubrudzone we krwi.
      • Gość: KP Re: 30. rocznica katastrofy w Juliance IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 11:05
        W artykule piszą że tubylcy ratowali rannych, a starsza mówi że ponoć była taka
        grabież ofiar, że legendy o tym krążyły ...
        • redakcja_czestochowa Re: 30. rocznica katastrofy w Juliance 08.11.06, 11:44
          Na pewno osoby mieszkające najbliżej miejsca wypadku - wspomnaina w tekście
          rodzina - to ludzie, którym wiele osób zawdzięcza życie. Mieszkali w pobliskim
          domu dróżnika i przeznaczyli ofiarom katastrowy swoje ubrania, pościel, leki i
          opatrunki. W dowód uznania za pomoc w akcji ratunkowej zostali nawet odznaczeni.
          Nie wolno pisać tak jak KP, bo to nieprawidliwe uogólnienie - nawet jeżeli ktoś
          zachował się wtedy niegodnie, to byli tez prawdziwi bohaterowie tego wydarzenia.
          • Gość: KP Re: 30. rocznica katastrofy w Juliance IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 12:00
            Przecież ja nie napisałem że wszyscy zachowywali się jak świnie ... ja
            zdarzenia nie pamiętam ... miałem wtedy niecałe 2 lata ...
    • Gość: adi Re: 30. rocznica katastrofy w Juliance IP: 212.160.86.* 08.11.06, 11:55
      jeden ze strażaków z OSP przyrów odbierał matce martwe dziecko z rąk do tej pory śni mu się to po nocach
      • Gość: Jurek Re: 30. rocznica katastrofy w Juliance IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 12:24
        Pracowałem wtedy na tzw. punkty w szpitalu na ul.Mickiewicza jako salowy.To był
        horror.Przez 3 dni zwożono do prosektorium zwłoki i częsci zwłok.Sortowaliśmy
        te ludzkie szczątki aby godnie oddać rodzinom.Miałem wtedy 20 lat ale ciagle
        bardzo świeżo pamiętam tamte dni.To było bardzo cięzkie doświadczenie.
        • Gość: czarny Re: 30. rocznica katastrofy w Juliance IP: 80.50.86.* 08.11.06, 14:17
          Jeśli kogoś interesują inne wypadki w PKP to zapraszam do odwiedzenia strony:

          kolejarz.lhs.pl/wstep_1.htm
          POZDRAWIAM
        • Gość: m Re: 30. rocznica katastrofy w Juliance IP: *.13.inds.pl 08.11.06, 14:20
          W te noc bylam operowana na 1000-leciu. Pamietam jak zaczeli przywozic osoby
          poszkodowane.Nie da sie tego zapomniec.
    • romanwat Re: 30. rocznica katastrofy w Juliance 12.11.06, 14:47
      Nie wiem skąd Pan redaktor czerpał wiedzę na temat katastrofy,ale:
      Nieprawdą jest,że obsługa lokomotywy była pod wpływem alkoholu.W każdym razie
      nic na ten temat nie ma w oficjalnym raporcie powypadkowym.Natomiast prawdą
      jest,że mechanik był przepracowany,pracował grubo ponad to co dopuszczały
      przepisy.W związku z tym ukarany został dyspozytor.
      Nie jest też prawdą,że pociąg zatrzymał się pod semaforem koło Turowa.Z
      symulacji które przeprowadzono wynikało,że stację w Juljance opuścił z
      nastawnikiem "na zero",czyli jechał siłą rozpędu.Można to określić ironią losu
      ale pociągowi zabrakło dosłownie kilkaset metrów do szczytu wzniesienia z
      którego zacząłby staczać do przodu i do tragedii by nie doszło.Jeśli chodzi o
      rabunki to rzeczywiście były.Poznałem kiedyś człowieka który jechał tym
      pociągiem.Był w przedostatnim wagonie.Gdy odzyskał przytomność leżał na
      sąsiednim torze.Obok stał bagaż.Wtedy podszedł do niego jakiś typ, przeszukał
      torbę,zabrał portfel i poszedł.Ale tak to już jest,że przy takich zdarzeniach w
      ludziach odzywa się to co najlepsze ale i to co najgorsze.
      • Gość: bingo Re: 30. rocznica katastrofy w Juliance IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 16:10
        W tym wypadku zgineli moi rodzice!
        Przezylem to bardzo mocno, co roku bywam 03.11. w miejscu wypadku z moja
        rodzina!
        Moge powiedziec ze od nikogo do dzis nie otrzymalem zadnej pomocy choc z dnia
        na dzien stalem sie sierota.
        Dzis z powodu jakiejs blachostki natychmiast opika psychologe itd.
        Niech spoczywaja w spokoju!
        • romanwat Re: 30. rocznica katastrofy w Juliance 12.11.06, 22:07
          Szczerze współczuję bingo.Wtedy władza zachowała się wyjątkowo podle.Znam
          historię człowieka który po tym wypadku przeleżał długo w szpitalu i nigdy nie
          odzyskał pełni zdrowia.Gdy leżał w szpitalu obiecywano mu odszkodowanie.Gdy
          wyszedł o odszkodowaniu nie było już mowy.Podobno wygrał w sądzie.Gdy
          przeliczylismy sumę o jaką chodziło wyszło,że były to niecałe trzy ówczesne
          średnie pensje.
        • Gość: Łukasz L Re: 30. rocznica katastrofy w Juliance IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.07, 18:17


          Proszę ok ntakt606875401
    • Gość: Łukasz Re: 30. rocznica katastrofy w Juliance IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.07, 18:09
      Kiedy Pan to widział , co to był za program ?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka